Wybaczcie jeśli wątek był - ja tylko wersja mobilna i nie kompatybilna z wyszukiwarka

mam pytanie jak to u Was jest/ lub jak być realnie powinno z oglądaniem przez dziecko TV. Oczywiście wiem, że TV to samo zło a społeczeństwo spędza przed nim za dużo czasu

ale nie dajmy się zwariować.
Toska ma ponad 11 m-cy, bajek nigdy nie ogladala żadnych. Przez całe swoje życie może godzinę łącznie widziała włączony TV. Bardzo tego pilnowalam i TV włączamy dopiero jak pójdzie spać (a wydawało mi się ze na telewizje śniadaniowe skierowane właśnie do młodych matek

), ale nie chce żeby np u kogoś jak zobaczy włączony telewizor to stawała jak wryta - że takie to cudo nieznane no i chyba z czasem można by jakąś krótką bajkę? Choćby mis Uszatek, którego dostanie na roczek. Podpowiedzcie jak robicie i jak dzieci reagują? A jeśli jeszcze nie teraz to od kiedy? Z góry dzięki.