Dodaj do ulubionych

Problem z łóżeczkiem

27.08.15, 18:21
Mam problem moj maly skonczyl juz 4 miesiace i nie chce spac w lozeczku. spi tylko i wylacznie w wozku! w dzien po pare godzin jak i cala noc! w nocy spi od okolo 20 do 6 z godzinna przerwa. co przeloze go do lozeczka spi 10 min( ostatni rekord to 40 min) budzi sie i za nic nie da sie odlozyc znowu do lozeczka. Jak go przyzwyczaic? Co robic? nie mam juz pomyslu a zostalo mi malo czasu bo za chwile nie zostawie go przeciez w wozku na noc
Obserwuj wątek
    • 4sowka4 Re: Problem z łóżeczkiem 27.08.15, 18:53
      Ja bym próbowała wyciągać na noc gondolę i wkładać z gondolą do łóżeczka. Może by się trochę oswoił i a potem ponawiać próby z samym łóżeczkiem...
      • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 27.08.15, 19:58
        hmmm o takim czyms nie pomyslalam ale to fajny pomysl zawsze bezpieczniej wink
    • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 27.08.15, 21:32
      Może młody potrzebuje bardziej ograniczonej przestrzeni? Na razie niech śpi w wózku - za jakiś czas mu się odwidzi i znów zacznie spać w łóżeczku.
    • 4sowka4 Re: Problem z łóżeczkiem 27.08.15, 22:08
      Z tą ograniczoną przestrzenią to też racja. Moja córa spała w łóżeczku ale przypadkiem odkryłam, że lubi być opatulana. Długo spała w otulaku i rożku. Miała wtedy ciasno i przytulnie. Dopiero od niedawna śpi luzem. smile
    • ela.dzi Re: Problem z łóżeczkiem 27.08.15, 22:19
      A jaki to problem, żeby wziąć dziecko do siebir, jeśli ewidentnie nie chce spac w łóźeczku ? W imię czego sprawiasz i sobie i dziecku problemy ? Bo się przyzwyczai ? Bo mąź nie chce ? Do 18 urodzin tak będzie spać ? Ty lubisz spać z bliską osobą, czemu zabraniasz tego swemu malutkiemu dziecku ? Tylko raz dziecko jest małe, kiedyś będzie spać z inną kobietą.

      To nie z łóżeczkiem jest problem. Nie wiem po co utrudniać sobie źycie.
      • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 27.08.15, 22:26
        Ela, spokojnie. Pytanie nie brzmi: "młody nie śpi łóżeczku, tylko chce ze mną", ale "młody nie śpi w łóżeczku, bo chce w wózku'.
        Przestań/cie wciskać spanie z dzieckiem jako remedium na wszystkie problemy. Spanie z dzieckiem w jednym łóżku ani nie jest zalecane przez lekarzy i położnych, ani nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem dla matki i dziecka (i przede wszystkim małżeństwa). W moim przypadku była to najgorsza rada jaką kiedykolwiek uzyskałam w temacie niemowlaka.

        Chcesz/cie, to sobie śpijcie z dziećmi póki do szkoły nie pójdą, ale nie mówicie, że to lek na całe zło.
        • ela.dzi Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 07:48
          Jeśli dziecko śpi w łóżeczku, to żaden to problem, bardzo fajnie. Ale jeśli nie chce to, rozumiem ma ryczeć w nim bo tak ? Albo lepiej, niech matka jeździ wózkiem po domu. Życzę spokojnej nocy.

          Nie wiem skąd te bzdury o zaleceniach lekarzy czy położnych, na pewno nie od tych, których spotykałam po drodze. Nie wiem też skąd tekst o spaniu aż do szkoły, czytaj to co jest napisane, a nie to co o czym myślisz.

          A jeśli udane małżeństwo zależy od tego gdzie śpi dziecko, to ja serdecznie współczuję. Można to rozwiązać w ten sposób, że najpierw dziecku śpi w wózku, a po pierwszej pobudce bierze się dziecko do siebie. Proste ?
          • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 17:32
            > A jeśli udane małżeństwo zależy od tego gdzie śpi dziecko, to ja serdecznie współczuję.

            Jesteś pewna, że mężowie też tak to widzą?

            Nie wiem, w jakich środowiskach Wy się obracacie (czy też to jest jakaś forumowa sekta), ale ze znanych mi par (a znam co najmniej 30 z dziećmi w podobnym wieku) tylko jedna para śpi z dzieckiem i oboje otwarcie się za to przyzwyczajenie przeklinają.
            Wszyscy normalni wykształceni ludzie, z karierami w medycynie, na uczelni, w finansach, z mnóstwem zainteresowań, sportem, masą przyjaciół i jakieś żadne nie ma ochoty praktykować spania z dzieckiem smile

            Jak dla mnie, to na tym forum zebrała się masa fanatyczek i tak tym biednym młodym mamom, co tu przypadkiem trafią, mózgi pierzecie, że Wasze jest jedyne i słuszne. Na szczęście poznałam wystarczająco dużo par w realu, żeby się już na to więcej nie nabierać.
          • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 17:33
            > Nie wiem skąd te bzdury o zaleceniach lekarzy czy położnych, na pewno nie od tych, których spotykałam > po drodze.

            Z Wielkiej Brytanii. I ze Stanów.
        • tlenek.molibdenu Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 12:37
          Też uważam, że spanie z dzieckiem nie jest rozwiązaniem dla każdego, ale kompletnie nie rozumiem tej fetyszyzacji łoża małżeńskiego i sugerowania, że zajęcie mebla do spania przez niemowlę będzie miało destrukcyjny wpływ na związek dwojga dojrzałych kochających się ludzi.
          • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 17:18
            tez nie uwazam ze dziecko w lozku ma jakikolwiek wplyw na zwiazek rodzicow. ale nie jest napewno wygodne
          • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 17:24
            > le kompletnie nie rozumiem tej fetyszyzacji łoża małżeńskiego i sugerowania, że zajęcie mebla do spania > przez niemowlę będzie miało destrukcyjny wpływ na związek dwojga dojrzałych kochających się ludzi.

            Może dla niektórych spanie w osobnych pokojach jest normalnym związkiem dwojga dojrzałych ludzi. Dla mnie nie jest.
            A może ktoś bliski musi Ci umrzeć na stole operacyjnym, bo lekarz prowadzący z błąd popełnił z wyczerpania (bo chciał z żoną i niemowlakiem w jednym łóżku spać, jak święte forum przykazało), żebyś zrozumiała?
            • tlenek.molibdenu Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 18:56
              Bardzo pokrętna logika. Nawet gdyby sytuacja wymagała, żeby mój mąż chirurg odseparował się w nocy na parę godzin ode mnie i niemowlaka, nie widzę naprawdę żadnego powodu, żebyśmy mieli się z tego powodu rozstawać. Dla mnie standardem w związku dwojga dojrzałych ludzi jest wspólne pokonywanie trudności związanych z pojawieniem się dziecka i wspieranie się w tym, a nie przeżywanie kryzysów, bo przez pewien czas trzeba uprawiać seks w innym miejscu niż małżeńskie łoże.
              Aha - uważam, że kwestia miejsca spania jest indywidualną sprawą każdej rodziny i bardzo dobrze rozumiem, że ktoś woli mieć osobne łóżko z mężem, bo tak mu wygodniej. Ale sugerowanie, że spanie z niemowlakiem prowadzi do problemów małżeńskich to dorabianie ideologii do jakichś osobistych problemów.
              • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 19:10
                > Nawet gdyby sytuacja wymagała, żeby mój mąż chirurg odseparował się w nocy na parę godzin ode
                > mnie i niemowlaka,

                Dlaczego nazywasz kilka miesięcy/ rok paroma godzinami? To dopiero jest pokrętna logika.

                > nie widzę naprawdę żadnego powodu, żebyśmy mieli się z tego powodu rozstawać.

                Nie wydaje mi się, żebym gdziekolwiek nazwała to powodem do rozwodu. Natomiast owszem, uważam, że osobne spanie przez x miesięcy wcale związku nie cementuje.
                • tlenek.molibdenu Re: Problem z łóżeczkiem 29.08.15, 09:29
                  > Dlaczego nazywasz kilka miesięcy/ rok paroma godzinami? To dopiero jest pokrętn
                  > a logika.

                  Piszę o rozstaniu na 6-8 godzin w nocy, ile tam mąż potrzebuje, żeby dobrze funkcjonować w pracy.

                  > Nie wydaje mi się, żebym gdziekolwiek nazwała to powodem do rozwodu. Natomiast
                  > owszem, uważam, że osobne spanie przez x miesięcy wcale związku nie cementuje.

                  Na pewno nie cementuje, jeśli już coś się rozpada i może spotęgować problemy w związku, jeśli takie są. Natomiast uważam, że jeśli "nocna separacja" jest wynikiem faktycznych, a nie wydumanych okoliczności (pracy obejmującej bezpośrednią odpowiedzialność za ludzkie życie, a nie egoizmu tatusia), a na pozostałych płaszczyznach związek funkcjonuje bez zarzutu, to naprawdę nie widzę powodu, by brak przytulania się przez sen przez parę miesięcy sam w sobie miał być przyczyną kryzysu. Jeśli tak, to jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie takiego małżeństwa w obliczu naprawdę poważnych życiowych problemów - choroby czy niepełnosprawności któregoś z członków rodziny?

                  Zresztą znamienne jest to, że jako przyczynę ewentualnego kryzysu wskazujesz spanie z niemowlakiem, a nie wymagającą pracę ojca uniemożliwiającą pełne zaangażowanie się w dziecko, ewentualne zmęczenie matki w związku z powyższym itp.
                  • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 29.08.15, 15:21
                    Tlenek, wybacz, ale nadal nie rozumiem, co probujesz mi sprzedac. Ze niby w imie wspolnego przezywania malzenskich trosk wybierasz osobne spanie z mezem przez rok zamiast po prostu nauczyc dziecie spac na swoim? Bo niestety do tego Twoja argumentacja sie sprowadza.

                    Ja w kazdym razie nie mam zadatkow na matke polke cierpietnice, moj maz tez za zone wzial sobie kobiete, nie meczennice i dziec tez z was ego kata wydaje sie byc zadowolonysmile
                    • koralik37 Re: Problem z łóżeczkiem 29.08.15, 18:24
                      Wszystko ci się już pokrecilo. Z pewnością nie jestem matką polka cierpietnica ani męczennica, mój mąż nie ma powodow i nie narzeka ani na brak bliskości ani sexu, a dziecko sypia z nami - może nie zawsze, ale zawsze kiedy totalnie nie akceptuje samotnego spania w swoim łóżeczku. Kropka. Wysnulas prosta ale błędna hipotezę.
                      A poza tym początek tej czczej dyskusji był tylko prosta sugestia:
                      Jeśli dziecko nie może/nie powinno dłużej sypiac w gondoli (to jest dla mnie najdziwniejsza wersjawink), a kompletnie nie akceptuje łóżeczka, to spróbuj wziąć go do łóżka = lepiej w łóżku niż w gondoli i lepiej w łóżku niż na siłę w lłóżeczku.
                      Naprawdę dyskusja kto z kim śpi jest bez sensuwink
              • sfornarina Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 19:51
                > a nie przeżywanie kryzysów, bo przez pewien czas trzeba uprawiać seks w innym miejscu niż
                > małżeńskie łoże.

                Tematu seksu nie poruszyłam wcale a wcale. Jak mówię o spaniu w jednym łóżku, to mam na myśli spanie: przytulasz się, naciągasz kołdrę po szyję i odpływasz w sen.
      • babybump Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 00:56
        Ela, jeśli radzisz komuś spać z dzieckiem to napisz też JAK to robić BEZPIECZNIE,bo nie każdy rodzic wie, a o tragedię bez tej wiedzy łatwo.
        • ela.dzi Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 07:49
          Zakładam, że np. takie rzeczy jak bycie trzeźwym czy brak poduszek, kołder są oczywiste. Nie wiem co trzeba wiedzieć więcej.
          • koralik37 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 07:58
            Popieram Ele. Zamiast męczyć się z wózkiem można spróbować ze spaniem z rodzicami. Może zadziała a może nie.
            Trzeźwosc, brak dziwnych przykryć i zabezpieczenie przed upadkiem - to chyba są oczywiste rzeczy?
            A dla rozluźnienia proponuje jednak trochę spontanicznego sexu w innych miejscach mieszkania a nie tylko w łóżku - zajętym chwilowo przez młodsze pokoleniewink
            A dla autorki jeszcze - może opatulanie i wtedy do łóżeczka?
            • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 08:37
              Ela i Koralik wy chyba nie rozumiecie watku.. ja nie mam zadnego problemu z wozkiem... wystarczy ze po ostatnim karmieniu odloze go do wozka i spi cala noc. ale jak juz zacznie siadac nie zostawie go w wozku na noc. wiec nie rozumiem o co chodzi z meczeniem sie z wozkiem pozatym dlaczego mam go przyzwyczajac do spania z nami skoro jemu bardzo dobrze spi sie samemu. to lozeczko jest problemem. a co do optulania nic nie daje wrecz przeciwnie zaczyna sie bawic tym czymkolwiek go optule wink
              • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 08:51
                wiec ani nie jezdze wozkiem po calym domu, ani nie mam z tym problemu, ani nie odkladam na sile go do lozeczka zeby plakal. tez mysle ze chodzi o przestrzen ale okladalam go pieluchami, kocami wkladalam w otulacz nic powiem rowniez ze on nie lubi byc niczym przykrywany i tak zawsze sie rozkopie a jak nie uda mu sie rozkopac to budzi sie i czeka az my to zrobimy wink bo inaczej wpycha do buzi to czym jest przykryty i nie ma najmniejszego zamiaru z tym zasnac wink
              • koralik37 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 09:32
                No przecież sama piszesz że spanie w wózku jest problemem (nie dziś to za kilka tygodni) więc jesli dziecko nie akceptuje łóżeczka to Ela składa propozycje wspólnego spania. Tyle. Szukalysmy alternatyw, ale jak dla mnie to Ty możesz i do roczku dziecko trzymać w wózku skoro nie ma problemu. Zdaje się ze to ty nie zrozumialas naszych odpowiedzi a nie my twojego pytania.
                • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:16
                  spojz na odpowiedz eli meczyc sie z wozkiem i jezdzic cala noc. a co do spania z dzieckiem nie mamy malzenskiego loza, spimy na rozkladanej sofie. owszem czasami przysypiam z nim przy karmieniu ale budze sie obolala bo spac skulona na za malym na trzy osoby lozku pilnowac instyktowanie jedna reka przez sen zeby facet sie nie obkrecil czy nie uderzyl przez sen dziecka... jezeli mialabym to przezywac bez sensu przez kilka miesiecy to dziekuje wole jednak przyzwyczaic go jakos do lozeczka
                  • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:21
                    a tytul brzmi problem z lozeczkiem a nie wozkiem
                  • ela.dzi Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:40
                    To w czym problem ? Niech śpi w wózku. A jak nie chcesz, to odkładaj sukcesywnie do łóżeczka. Może kiedyś załapie. Powodzenia.

                    Spałam na takiej sofie - 140 cm na 3 osoby. Łóżeczko miało wypasiony materac, ale w podobnym wieku syn zaczął się więcej budzić i po pierwszej pobudce lądował u nas. Na początku tak jak Ty walczyłam z tym, ale mąż sam zaproponował wzięcie go do siebie. Od razu lepiej. Mój strasznie wiercący się mąż nieraz mnie budził, a z dzieckiem ani drgnie.

                    • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:56
                      tez myslalam ze moj facet ani drgnie dopoki ktorejs nocy podczas karmienia zaczal sie obkrecac na nas wink. ale nie upilnujesz wszystkiego spiac.
          • babybump Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 18:32
            Nies zawsze dla wszystkich oczywiste. Wątki o poduszkach i kołrach w łóżeczkach już o tym świadczą. Skoro do łóżeczka dają kołdry / kocyki i poduszki, to dlaczego miałyby je usunąć z łóżka, gdzie zawsze są?
    • ewstko Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 09:58
      Moją Lili tak około 5 miesiąca przełożyliśmy na noc do łóżeczka z wózka, jak zaczęła 'szerzej' spać- na 'pajacyka'. Wcześniej w łóżeczku ładnie spała w trakcie drzemek. Spanie z nami w łóżku sprawdzało się tylko przez pierwsze 6-7 tygodni, gdy jeszcze ją karmiłam w nocy a potem zaczęła spać do rana.
    • malidir Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:32
      A bujacie wózkiem, żeby zasnął? Może tego mu w łóżeczku brakuje?
      • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:39
        nie bujamy smile ale w razie cos lozeczko jest kolyska zabezpieczylismy sie na zas smile
    • nowamama2 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:37
      kosz mojżesza kup
      • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:41
        a czy kosz mojzesza nie jest tak samo do jakiegos okresu czasu? w sensie glebokosci ? juz nie mowie o dlugosci chodzi mi czy dziecko ktore siada dalej moze tam spac?
        • aamarzena Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 23:11
          Kładziesz taki kosz na podłodze albo w łóżeczku, więc nie ma skąd spaść. Niemniej to są raczej małe sprzęty, dla noworodka, a nie kilkumiesięcznego szkraba.
    • zosk-a84 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:43
      Hej smile miałam dokładnie tak samo. Bałam się, że będę musiała dziury w gondoli wycinać. Do końca czwartego miesiąca tylko wózek i w nocy od ok.22 z nami co bardzo nam nie odpowiadało. U nas pomogło zdjęcie boku z łóżeczka małej i dostawienie jej do naszego. W tym czasie zaczęłam też czytać o rytuałach i czasach czuwania i to wprowadzać i jakoś tak zaskoczyło. Jednego dnia tylko wózek, a od następnego tylko łóżeczko. Pomogło tez to,że była odkładana w odpowiednich momentach. Po miesiącu dokręcilismy bok łóżeczka i od tego czasu śpi sama ( z drobnymi odstępstwami rzecz jasnasmile)) Trzymam kciuki! Ps. u nas nie pomagało "ograniczanie", wstawianie gondoli do łóżeczka, czy nawet takiego małego łóżeczka turystycznego.
      • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 10:48
        niestety nie mam wlasnie mozliwosci spania z dzieckiem w jednym pokoju ani dostawienia lozeczka do naszego lozka crying (2 pokojowe mieszkanie..) ale bede probowac do bolu bo przeciez szkoda gondoli big_grinD
        • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 11:01
          przed chwila wpadlam na taki pomysl ze "skrocilam" lozeczko czyli zalozylam drugi ochraniacz na lozeczko tylko w druga strone jesli rozumiecie o co mi chodzi. i sluchajcie przespal ponad godzine teraz w lozeczku. nie chce zapeszac zobaczymy co bedzie dalej wink
        • malidir Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 11:06
          Próbuj! Syn mojej koleżanki ma 2,5 roku i śpi tylko w wózku (z gondolki przeszli do spacerówki), ale tam problemem jest właśnie mocne bujanie, od którego mały się uzależnił. Wszyscy się męczą.

          Ja właśnie przechodzę z synkiem (roczek) przeprowadzkę z naszego łóżka do łóżeczka i nawet idzie to sprawnie. Sprawdziło się zadbanie o takie same warunki zasypiania - w naszym łóżku zasypiał w pełnej ciemności, przy szumie, lekko głaskany od czasu do czasu. Tak samo odbywa się to w łóżeczku.

          • paiuszka95 Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 11:15
            moja kolezanka zreszta pediatra. do roku swojego syna podczas snu trzymala w wozku. tylko w nocy spal w lozeczku. a oni w nocy trzymaja w spacerowce czy jak?
            • malidir Re: Problem z łóżeczkiem 28.08.15, 17:25
              Zasypia bujany w spacerówce, potem przenoszą go do łóżeczka. Po jakims czasie wybudza się z wielkim płaczem, więc znowu powrót do wózka. Ok.3-4 wymiękają i do rana śpi w wózku.
    • babybump Re: Problem z łóżeczkiem 29.08.15, 19:34
      Bez pisania o seksie w małżeństwie (lub jego braku), spróbuję Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie.
      Najpierw poczytaj sobie o tzw. regresji 4 miesiąca w wątku ?Do babybump? albo innych wątkach o śnie. Sen Twojego dziecka się właśnie bardzo zmienia. Zaczyna upodabniać się do snu dorosłego, więc m.in. dlatego nie możesz dziecka przełożyć z gondoli w inne miejsce.
      Zapotrzebowanie na sen też się zmieniło. Poczytaj sobie ile Twoje dziecko teraz powinno spać i sprawdź, czy rzeczywiście tyle snu dostaje.
      Poza tym, zacznij dziecko przyzwyczajać do łóżeczka w dzień. Kładź je tam obudzone, bawcie się razem, przyczep jakąś karuzelę, aby miało się na co patrzeć. Chodzi o to, aby łóżeczko dobrze się dziecku kojarzyło.
      Wprowadź rytuały przed-drzemkowe i przed snem, aby dziecko wiedziało, że zaczyna się pora snu i położenie do łóżeczka jest z tym związane. Najważniejsze, aby dziecko nie było przemęczone, bo przemęczone dzieci nie śpią dobrze i będą płakały przed zaśnięciem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka