fanona1980
15.06.16, 13:03
witam wszystkich, którzy mogą mi pomóc
Otóż mam straszny problem ze swoją córeczką
Mała ma prawie 4 miesiące, jest karmiona piersią.
Mimo, iż jestem wielką zwolenniczką uporządkowanego planu dnia, do tej pory nie udało mi się ułożyć jakiegokolwiek dla małej. Do tego dochodzą straszliwe problemy z drzemkami w ciągu dnia.
Ponieważ mała ładnie zasypiała wieczorem (po kąpieli, jedzeniu, usypiała sama w łóżeczku), postanowiłam zająć się rytmem dnia i drzemkami. Próba trwała ponad tydzień i jedyne co nam się "udało" osiągnąć, to jeszcze większy krzyk i konieczność uspokajania i usypiania przy piersi lub bujając.
Nasz dzień wygląda tak, że mała budzi się przeważnie ok 6 i tak zaczynamy dzień, bo nie da się jej przetrzymać w łóżeczku dłużej (mycie, przebieranie, karmienie, zabawa). Przed 8 staram się położyć ją na drzemkę, ale tu zaczyna się histeryczny płacz, z zanoszeniem się. Córeczkę ciężko uspokoić - poklepywanie, bujanie, smoczek, noszenie- nic nie pomaga. Jedyne co ostatnio pomaga to przystawieniem do piersi. Wtedy usypia, ale na 10 min. Po takiej drzemce nie zostaje mi nic innego, jak wyście na spacer. Czasami pomaga i mała śpi nawet 2 godz. w wózeczku. Ale często jest też tak, że śpi 25 min, a potem "na sygnale" wracamy do domu.
Popołudniu to też loteria, czy się uda ją ułożyć na drzemkę. W efekcie ratuję się spacerem bądź piersią.
Kąpiel mamy ok 18, potem wchodzimy do ciemnego pokoju, leci kołysanka, jest karmienie (które obecnie trwa 30-40 min w trakcie którego mała przysypia), potem do łóżeczka, opowiadam bajkę, buzi na dobranoc. Jeszcze jakiś czas temu, po takim rytuale mała zostawiona w pokoju usypiała. Ocenie już nie - zaczyna marudzić, potem marudzenie zamienia się w płacz, a potem w ryk. I tu znów jedynie co pomaga, to wyjęcie z łóżeczka i bujanie tak długo, aż przyśnie.
Próbowałam stosować czasy czuwania i na tej podstawie kłaść spać. Próbowałam stałego rytuału przed drzemką. Chyba próbowałam już wszystkiego, by móc ją położyć na drzemkę i nic nie działa.
Ktoś może powiedzieć, że nie potrzebuje snu w dzień. Ale widzę, że córeczka jest zmęczona, ziewa. Zresztą 10 godzin snu na dobę, to w jej wieku chyba za mało. Widzę, że ma problem z zasypianiem w dzień, ale nie wiem, jak jej pomóc.
Proszę o jakąś pomoc w ułożeniu planu dnia, oraz radę, jak nauczyć małą zasypiać w dzień.
Będę wdzięczna, za jakieś rady, bo ten jej płacz prze tyle godzin w ciągu dnia doprowadził mnie już do kresy wytrzymałości.