Dodaj do ulubionych

Rotarix a kupa

21.06.16, 13:40
Spotkałyście z tym, że tydzień po szczepieniu pojawiła się luźna kupa i trwałoby to tydzień? Młodszy od urodzenia rzadko robi kupę czytaj raz na tydzień (tylko kp), a cały ten tydzień jest kupa za kupą poprzedzona wieczór wcześniej wybudzaniem się z płaczem. Poza tym wszystko wydaje się ok.
Obserwuj wątek
    • mamaafg Re: Rotarix a kupa 21.06.16, 15:06
      Tak. Mlody tez tak mial po szczepieniu na rota. Duzo luznych kup plus katar. Bez goraczki. I raczej bez bolu brzuszka, bo nie spinal sie ani nie plakal. Bylismy u lekarza, bo akurat planowalismy podroz samolotem I troche sie balam, ale uspokoil I kazal tylko dobrze nawadniac. Po ok tygodniu wszystko wrocilo do normy.
      • dzien_swistaka Re: Rotarix a kupa 21.06.16, 16:02
        Tak może się zdarzyć po szczepieniu na rota. Dla mnie to były zawsze koszmarne dwa tygodnie.
        • rb_111222333 Re: Rotarix a kupa 21.06.16, 19:54
          O kurczę, a mojej córci nic nie było, Czasami mam szczęście
          • sandrasj Re: Rotarix a kupa 21.06.16, 22:40
            u mojego synka także nie, żadnych objawów ani po jednej ani po drugiej dawce
    • rulsanka Re: Rotarix a kupa 21.06.16, 22:04
      Nie szczepiłam na rota między innymi dlatego, że słyszałam o tym, że biegunka często pojawia się po szczepieniu.
      • landora Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 10:53
        Za to prawdziwe rota to sama przyjemność. uncertain

        Mój po szczepieniu przez dwa dni robił trochę więcej kup. I tyle. Wolę to, niż ewentualny pobyt w szpitalu z chorym dzieckiem.
        • rulsanka Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 11:28
          Moja dwójka kp do samoodstawienia, starszy w żłobku od ukończenia 2 lat, młodszy od wieku 10,5 mca. Potem przedszkole. Żaden z nich rota nie zaliczył, to znaczy zaliczyli jakieś wirusy jelitowe, bo ja się zarażałam, ale objawem było kilka rzadszych kup przez 1-2 dni. Młodszy miał jeszcze w niemowlęctwie dwa epizody wymiotów po kilka godzin, cały czas dostawał pierś, sikał normalnie, odwodnienia zero. Tak więc w moim przypadku nieszczepienie się sprawdziło, tym bardziej że szczepionka nie chroni przed wszystkimi jelitówkami a nawet nie zabezpiecza przed wszystkimi typami rota, a tych jest wiele.
          • landora Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 16:01
            No to miałaś szczęście. Ja tam wolę szczęściu dopomóc.
            • rulsanka Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 16:19
              Nie szczęście, tylko kp, naprawdę łagodzi objawy. Inne dzieci w żłobku/przedszkolu ciężej przechodziły jelitówki, a moi wracali z przedszkola z biegunką a wieczorem już jej nie było. Natomiast młodszego szczepiłam na ospę i uważam, że było warto. Każdy wybiera po swojemu.
              • ela.dzi Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 18:09
                W naszym przypadku kp zupełnie nic nie dało, powiedziałabym, że niestety wręcz przeciwnie, bo syn pił z piersi do pełna, zwracał i tak w kółko, a po każdym chluście był coraz bardziej osłabiony i przestawał moczyć pieluchy. Uważam szczepienie na rota za jedne z najlepiej wydanych pieniędzy, prawdopodobnie dzięki niemu uniknęliśmy szpitala, było już momentami naprawdę nieciekawie.
                • rulsanka Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 20:37
                  A masz pewność, że tamte wymioty to było rota? Wirusów jelitowych jest wiele.
                  Mój syn prawdopodobnie nie wymiotował od wirusów, tylko z nietolerancji pokarmowej przy rozszerzaniu diety. Raz wymiotował dobę po szczepieniu, nie wiem czy to był skutek uboczny szczepienia, czy reakcja na jaglankę, pierwsze 2 łyżeczki w życiu.
                  Co do wymiotów, to mój ssał i zwracał. Ja siedziałam, on leżał na mnie w pozycji półpionowej a i tak co chwilę chlustał. Położony na płasko zwróciłby od razu. W pewnym momencie wymiotował żółcią. Po 6 godzinach wymioty minęły, był wieczór, a rano dziecko było całkowicie zdrowe. Mieliśmy taką akcję 2x, raz jak miał 5 miesięcy, 2 raz 10, w obu przypadków wymioty dochodziły do żółci. A potem magicznie dziecku nic nie było. Uważam, że bez piersi z całą pewnością trafilibyśmy do szpitala, bo on po prostu nie przyjąłby żadnych płynów, a z piersi jednak coś się wchłaniało, bo po całej akcji był w dobrej formie. Oczywiście w trakcie samych wymiotów wyglądało to dramatycznie.

                  "Uważam szczepienie na rota za jedne z najlepiej wydanych pieniędzy, prawdopodobnie dzięki niemu uniknęliśmy szpitala, było już momentami naprawdę nieciekawie."

                  Hej, ale to znaczy, że było nieciekawie u dziecka szczepionego? To może wcale nie trafiliście na typ wirusa znajdujący się w szczepionce. Tak też może być. Czyli bez szczepienia mogło być dokładnie tak samo.
                  • ela.dzi Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 21:08
                    To był rotawirus, przynieśli go znajomi (potem jeszcze i mnie wzięło). Nie trwało to kilka godzin a ponad tydzień. To było w trakcie przerwy w żłobku, kiedy syn był masakrycznie osłabiony po kilku antybiotykach pod rząd (angina, 2 razy zapalenie ucha). Dziecko w pewnym momencie dosłownie lało się przez ręce, wtedy pojechaliśmy najpierw do lekarza, żeby osłabionego dziecka nie brać jeszcze na IP i czekać nie wiadomo ile. Akurat wtedy w końcu zaczął się lepiej czuć i sam lekarz stwierdził po tej całej historii, że prawdopodobnie dzięki szczepieniu syn uniknie szpitala. Dwa dni potem sytuacja się powtórzyła i też u lekarza poczuł się lepiej. Jeszcze ze 2 dni go trzymało, nie muszę mówić jak się martwiliśmy z mężem. Owszem, szczepienie nie zapobiega wszystkim rotawirusom, ale daje pewną odporność, co w przypadku bardzo osłabionego dziecka było kluczowe.

                    Jak jestem wielką zwolenniczką kp, tak u nas podczas rotawirusa lepiej sprawdziło się podawanie wody z łyżeczki co chwilę. Zresztą jak miałam podawać mu pierś jak po pewnym czasie on nie mógł już na nią patrzeć?

                    I dlatego młodszego tym bardziej zaszczepiłam, zwłaszcza że starszy w każdej chwili może coś przynieść.

                    Ciesz się Rulsanko, że naprawdę nie miałaś do czynienia z takim paskudztwem jak my. To był jeden z najgorszych momentów mojego macierzyństwa.

                    • rulsanka Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 22:46
                      "To było w trakcie przerwy w żłobku, kiedy syn był masakrycznie osłabiony po kilku antybiotykach pod rząd (angina, 2 razy zapalenie ucha). "

                      Rzeczywiście ciężki okres sad Czy to był sezon zimowy 2014/2015? Krążyły wtedy paskudne infekcje i powaliły nawet mojego pierwszoklasistę, który w ciągu 4 lat żłobka i przedszkola przechorował może w sumie ze 2 miesiące. A zeszłej zimy nabawił się przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli, z którego nie mógł wyjść przez 8 miesięcy.

                      "szczepienie nie zapobiega wszystkim rotawirusom, ale daje pewną odporność"

                      Na niektóre daje, na inne nic nie daje. Ale przynajmniej nie miałaś wyrzutów sumienia, że nie zaszczepiłaś. W sumie to szczepienie powinno być bezpłatne, bo większość osób nie szczepi z kalkulacji finansowej. A takie wirusy, nawet jeśli dzieci przejdą łagodnie, potrafią nieźle zwalić z nóg rodziców i opiekunów, np. ostatnio moja siostra, która jest babcią 2 żłobkowiczek, przechodziła pod rząd 3 jelitówki i bardzo źle to zniosła.
                      • ela.dzi Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 23:09
                        Tak, to było w marcu zeszłego roku, a od stycznia syn zaczął przygodę ze żłobkiem i pierwsze półrocze 2015 to była jedna wielka masakra chorobowa. Mija właśnie rok od drenażu uszu, który dosłownie ozdrowił mi dziecko. Nie byłam przekonana do tego szczepienia z tych samych powodów, które Ty wymieniasz, ale ponieważ mieliśmy moźliwości finansowe i wiedziałam, źe syn będzie żłobkowy, to postanowiłam go zaszczepić i jesrem naprawdę zadowolona z tej decyzji. To naprawdę nie była byle sraczka i parę chlustów na krzyż. Nawet jak były 2 dni spokoju i myślalam, że to koniec tematu, to nagle pewnego dnia od rana syn mi dosłownie wył i niczym nie dało się go uspokoić. Z tego wszystkiego oboje padliśmy z płaczem na drzemkę po długim boju z usypianiem. Jak wstaliśmy, to syn się ze.srał nie po pachy, a po włosy. Tak go brzuch wtedy bolał. Na samą myśl o tamtych wydarzeniach chce mi się płakać i dlatego wolę tę więcej kup i zużytych pieluch u młodszego.
              • landora Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 19:49
                Kp nie jest magicznym lekarstwem. Jednemu dziecku złagodzi objawy, drugiemu nie. Ja też kp, a mimo to mały zaszczepiony.
                Oczywiście masz prawo nie zaszczepić, ja się tylko dziwię, że wybrałaś ryzyko choroby zamiast kilku luźnych kup.
                • rulsanka Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 20:16
                  Kp każdemu złagodzi objawy, ale oczywiście nie zmniejszy ryzyka ciężkiego przebiegu infekcji do zera. Kwestie osobnicze. Natomiast tak jak pisałam, ryzyko jelitówki istnieje nawet u zaszczepionej osoby, ponieważ jest to szczepionka na niektóre typy rotawirusa, nie wszystkie. Poza tym jelitówki są spowodowane przez wiele innych wirusów, nie należących do grupy rota. Po trzecie nie u każdej zaszczepionej osoby pojawia się odporność.
                  Także nawet szczepiąc nie masz gwarancji, że dziecko nie zachoruje, czego oczywiście nie życzę.
                  • landora Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 21:35
                    Oczywiście, że nie mam gwarancji, ale zmniejszam ryzyko.
                    • sol_13 Re: Rotarix a kupa 27.06.16, 22:06
                      U nas rota przechodziła cała rodzina. Starszy nieszczepiony (bo sie zagapiłam) przyniósł z pkola. Przeszedł ciężko, wymioty przez dobę, następnie dwukrotnie sraczka, potem ponad tydzień bóle brzucha w nocy. Ja prawie dobe wymioty i biegunka, mąż natomiast miał bóle brzucha kilka dni. Zaszczepione rotarixem niemowlę zrobiło raptem 2 luźne kupy i raz zwymiotowało. Także jestem jak najbardziej za szczepieniem.
    • baba_za_kolkiem Re: Rotarix a kupa 23.06.16, 12:10
      U nas kiedy szczepiłam, pielęgniarka mnie ostrzegała że może być luźna kupka lub kupka ze śluzem nawet do 3 tygodni po szczepieniu.
    • rosynanta Re: Rotarix a kupa 25.06.16, 23:55
      5 dni luźniejszych niż zwykle kup po szczepieniu 5w1 i WZW B. I lekarz, i położna stwierdzili, że to normalna reakcja. A po szczepionkach doustnych to tym bardziej się może zdarzyć, tak na logikę patrząc smile Swoją drogą, zazdro, moje dopiero ostatnio zeszło poniżej 10 pieluch na dobę tongue_out
      • ela.dzi Re: Rotarix a kupa 26.06.16, 23:31
        Mój starszy robił kupę za kupą, więc przy młodszym było zadziwiające dla mnie, że na dobę idzie nam tylko kilka pieluch. Kremu na odparzenia w ogóle nie używałam do tej pory, a przy starszym sudocrem i linomag szły jak woda. Btw. pomyśl jakiego kalibru jest taka tygodniowa kupa i niech się taka kupa zdarzy poza domem big_grin Ostatnio niemal dosłownie po takiej kupie syn poszedł się kąpąć w ubraniu i tapicerce od huśtawki, nawet to wszystko uwieczniłam ma zdjęciu big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka