Młodsza tylko na piersi. Walczyłam o to karmienie i się udało. Z tym że na chwilę obecną uważam że to było bez sensu. Starszą karmiłam mieszanie i było super. Dostawała moje mleko do tego trochę mm i ciągnełyśmy tym systemem do 6 mcy. Dziecko najedzone super spało ja mogłam odczasu do czasu gdzieś wyjść. Przy młodszej uparłam się że tylko,pierś bo starsza idzie do,przedszkola to będzie chorować i wiadomo że dla młodszej pierś najlepsza ochrona. Otóż póki co wszystkie katary + rotawirus przechodzą razem. Do tego młodsza śpi jak zając pod miedzą w dzień drzemki 30 min max a w nocy budzi się milion razy a do kompletu od paru dni odmawia picia z butelki choć wcześniej nie było z tym problemu.
Nie planowałam karmić jej długo - 6 mcy to absolutne minimum ale skoro odmawia butelki to nie wiem co będzie. Jestem na diecie eliminacyjnej ( tak wiem dieta matki karmiącej to mit ale móje dziecko o tym ńie słyszało i reaguje bólami brzucha na połowę mojego "normalnego" jadłospisu) mój żołądek przestał funkcjonować normalnie ogólnie dawno nie ważyłam tak mało jak teraz ( to,akurat plus

)
Coś tu można poradzić czy taki już los matki karmiącej?