Dodaj do ulubionych

Warzywa organic/Bio

08.11.16, 09:02
Czy rozszerzając dietę kupujecie warzywa i owoce organic czy zwykle w warzywniaku? Ja zaczęłam od kupowania organic, ale wiadomo jakie sa ceny i zastanawiam sie czy ma to sens skoro nie bede tego kontynuowac za miesiac. Ze dwa razy podalam tez warzywa ze zwykłego warzywniaka. Niestety nie mam "sprawdzonego źrodła", wiec mam do wyboru drogi sklep ze zdrowa żywnością lub zwykły warzywniak.
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 10:28
      Kupuje tam gdzie zawsze czyli na bazarku. nie mam zamiaru płacić chorej kasy za eko-sreko warzywa, skoro i tak predzej czy później dałabym zwykłe.
    • ela.dzi Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 11:24
      Kupuję dla wszystkich to samo właśnie z tego powodu o którym mówisz - i tak za moment nie będziesz latać specjalnie za produktami dla córki.
    • mama_mil Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 13:57
      Kupuję eko, i zamawiam od rolnika. Ale nie jest łatwo zdobyć niektórych warzyw bo np. nie sezon na nie. Ale kupuję i mrożę też aby mieć na zapas. Uważam że warto płacić na początku z eko. W Lidlu można kupić w miarę dobrych cenach warzywa bio. Biedronka też coś wprowadziła.
      • ela.dzi Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 16:55
        W pobliskim Lidlu tylko marchew i banany. Nie wierzę, że banany nie były pryskane zanim przypłynęły do Polski.
        • mama_mil Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 19:35
          Ela u nas są banany, jabłka, dynia, marchew, cytryny, ziemniaki, cebula, pomarańcze, dziś widziałam buraki, a sezonowo była też cukinia, śliwki, nektarynki, winogrona... Banany są bardzo smaczne. Kupuje regularnie i widzę różnicę w smaku w stosunku do zwykłych. Nie wiem czy są pryskane ale nie wydaje mi się skoro mają certyfikat.
        • rosynanta Re: Warzywa organic/Bio 09.11.16, 15:20
          Z tego co wiem, opryski prowadzi się, zanim roślina zawiąże kwiaty i owoce. To raz.
          A dwa - nie wiem, jakie standardy muszą spełniać takie banany. Czy to standardy UE? Czy amerykańskie? Czy kraju produkcji?

          Czytałam ostatnio książkę, której autor stwierdził, że lepiej omijać organiczne warzywa i owoce, które jemy surowe, bo ekorolnictwo korzysta z nawozów naturalnych (czytaj: obornika), które mogą sprawić, że na ogórku czy kiełkach będą bakterie E.Coli.

          Kupuję "normalne", w markecie albo w warzywniaku. Całe życie dziecka nie będę trzymać pod kloszem, prędzej czy później zje coś nie-bio, czy to w przedszkolu, czy w restauracji. No i nie mam ani czasu, ani kasy na wędrówki ludów przez całe miasto, żeby kupować eko.
          • ela.dzi Re: Warzywa organic/Bio 09.11.16, 17:54
            Może i nie są pryskane podczas uprawy, ale jak dopłynęłyby do Polski bez żadnego zakonserwowania ? W to naprawdę nie uwierzę smile Tak samo marchew - nie jest pryskana, ale powietrze wokół niej jest tak samo skażone jak wokół tej pryskanej.
            • mama_mil Re: Warzywa organic/Bio 09.11.16, 18:52
              Ja nikogo nie przekonuję do kupowania warzyw bio, ale wy nie przekonujcie mnie, że nie ma różnicy między tymi warzywami a zwykłymi. No po coś są te certyfikaty przecież. A warzywa, które kupuję od rolnika to mają nawet lepszy smak niż sklepowe... Ale ja się chowałam na takim jedzeniu od dzieciństwa, bo mieliśmy swoje działki więc jeszcze pamiętam jak może smakować zdrowe warzywo...
              Rosynanta - no już bez przesady, że obornik jest niezdrowy i niebezpieczny dla ludzi błagam cię... na pewno nie bardziej niż randap którego używa się np. przy produkcji kaszy gryczanej... Czy pestycydy które niszczą florę bakteryjną człowieka... Całe życie dziecka nie będę trzymać pod kloszem, ale jak jest małym niemowlakiem to chyba jest wrażliwszy niż dajmy na to 2 latek... Stosowanie dla dzieci kosmetyków bez chemii też jest trzymaniem dziecka pod kloszem? Chyba trochę pomyliłaś pojęcia. Jeśli nie masz czasu ani kasy to ok nie kupuj, ale nie dorabiaj do tego historii typu nie warto, bo wcześniej pryskane czy też są na nich bakterie E.Coli...
              • rosynanta Re: Warzywa organic/Bio 11.11.16, 18:01
                mama_mil napisał(a):

                > Ja nikogo nie przekonuję do kupowania warzyw bio, ale wy nie przekonujcie mnie,
                > że nie ma różnicy między tymi warzywami a zwykłymi.

                Nie przekonuję Cię, bo różnice są smile W sposobie uprawy i w tym, co jest w środku. Choć dużo zależy od typu warzywa/owocu. Zasadniczo najwięcej syfu zbierają liście, a najmniej owoce z drzew. Więc opłaca się kupować eko sałatę, szpinak, roszponkę, jarmuż czy rukolę, opłaca się też szarpnąć na marchewkę, seler, cebulę i inne korzeniowe. Truskawki też smile Ale już ekologiczne pomidory, czereśnie, jabłka, cytrusy czy banany niewiele się różnią od zwykłych smile To kwestia tego, o czym pisałam przed chwilą w odpowiedzi na post Eli: że można kontrolować to, czym nawozisz i czym oraz kiedy zabezpieczasz przed chorobami i robalami, ale nie sposób skontrolować tego, co przeniknie z ziemi czy spadnie wraz z deszczem.

                > No po coś są te certyfikaty przecież.

                No są smile

                > A warzywa, które kupuję od rolnika to mają nawet
                > lepszy smak niż sklepowe...

                Bo są świeże smile W sklepach leżą długo w chłodni, wcześniej jadą przez pół Polski, często są zrywane niedojrzałe.

                > Ale ja się chowałam na takim jedzeniu od dzieciństwa,
                > bo mieliśmy swo
                > je działki więc jeszcze pamiętam jak może smakować > zdrowe warzywo...

                O tak, smak ogórka czy pomidora prosto z krzaka jest nieporównywalny z niczym <3

                > Rosynanta - no już bez przesady, że obornik jest niezdrowy i niebezpieczny dla
                > ludzi błagam cię...

                Przeczytaj sobie tę książkę smile "Kto nam podkłada świnię?" się nazywa. Bakterie kałowe są bardzo niebezpieczne, dlatego trzeba myć owoce i warzywa. I ręce przed jedzeniem.

                > na pewno nie bardziej niż randap którego używa się np.
                > przy produkcji kaszy gryczanej...

                Nie twierdzę w żadnym miejscu, że Roundup nie jest szkodliwy ani że jest mniej szkodliwy niż bakterie kałowe w oborniku smile Przy czym trudno to porównywać, bo Roundup to nie jest nawóz, a obornik tak.

                > Czy pestycydy które niszczą florę bakteryjną czło
                > wieka...

                Pestycydów używa się na początku okresu wegetatywnego, przed powstaniem kwiatów i owoców. Są na to sztywne normy. To troche tak, jakby napić się bimbru, a rok później zajść w ciążę - dziecko nie odczuje skutków picia, tak samo jabłko czy brzoskwinia nie będzie zawierać środka grzybobójczego zastosowanego pół roku przed jej powstaniem.

                Minus jest taki, ze podczas oprysku substancje chemiczne dostaja sie do gleby i wod gruntowych, i moga przenikac do zywnosci (nawet tej eko). Wtedy moga szkodzic, uczulac itd. Ale na to niestety nie mamy wplywu za bardzo. Mozemy myc dokladnie warzywa, obierac je, jak najwiecej poddawac obrobce cieplnej.

                > Całe życie dziecka nie będę trzymać pod kloszem, ale jak jest małym ni
                > emowlakiem to chyba jest wrażliwszy niż dajmy na to 2 latek...

                To prawda smile

                > Stosowanie dla d
                > zieci kosmetyków bez chemii też jest trzymaniem dziecka pod kloszem?

                Nigdzie tego nie napisalam smile
                Bardzo uwaznie przygladam sie skladom kosmetykow tak moich, jak i dziecka, i uzywamy naprawde minimum o bardzo prostych skladach. Parafinie, PEG-om, agresywnym detergentom i innym syfom mowimy stanowcze nie smile

                > Jeśli nie masz czasu ani kasy to ok nie kupuj, ale nie d
                > orabiaj do tego historii typu nie warto, bo wcześniej
                > pryskane

                To nie dorabianie, to fakty. Akurat mam wiedze w tym temacie i chcialam sie nia z Wami podzielic.

                > czy też są na nich bakterie E.Coli...

                To rowniez fakty. Podalabys niemowlakowi surowe jajko? Jasne, ze nie, bo salmonella. A ze te salmonelle czy inna shigelle mozesz znalezc na bio eko ogorku, to juz malo kto wie. Malo sie tez mowi o prawidlowym myciu warzyw i owocow, ktore pozwala sie pozbyc bakterii groznych dla zdrowia i nieraz zycia. Wiec ja wole jednak kupic tego ogorka w markecie. Albo wziac od rodzicow z ogrodu smile
            • rosynanta Re: Warzywa organic/Bio 11.11.16, 17:33
              ela.dzi napisał(a):

              > Może i nie są pryskane podczas uprawy, ale jak dopłynęłyby do Polski bez żadneg
              > o zakonserwowania ? W to naprawdę nie uwierzę smile

              Ależ ja się zasadniczo zgadzam z tym, co napisałaś smile Po prostu dodałam parę słów komentarza. Bo jest pryskanie i pryskanie wink Są opryski przeciwko robalom, grzybom itd. i one w rolnictwie tradycyjnym są prowadzone na początku sezonu, zanim roślina zawiąże kwiaty i owoce. Zachowanie odpowiedniego okresu karencji sprawia, że gotowy produkt jest wolny od tych środków. Ale są też środki, które zabezpieczają gotowy produkt przed zepsuciem się w transporcie. Dlatego wspomniałam o tych normach. Bo jest sobie taki Miguel hodujący eko banany, nie pryska ich niczym, nawozi kupą krów od sąsiada, dostaje certyfikat, bo spełnia normy dla produktów eko w swoim kraju. Po czym podjeżdża ciężarówka firmy Chiquita czy innego molocha i zabiera wszystkie eko banany Miguela... i kąpie je w środku grzybobójczym czy innej chemii, żeby bez przeszkód przetrwały podróż do Tesco w Pcimiu Dolnym. I nie wiem teraz, jakie prawo ma zastosowanie do tych bananów: normy unijne, prawo kraju Miguela, prawo kraju, w którym zarejestrowana jest firma Chiquita? No ciężko określić.

              > Tak samo marchew - nie jest pr
              > yskana, ale powietrze wokół niej jest tak samo skażone jak wokół tej pryskanej.

              To prawda. Z deszczem spada sporo zanieczyszczeń, gleba też jest zanieczyszczona, więc co z tego, że nawożą naturalnie akurat ten skrawek...
    • marellakarola Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 16:28
      Kupowałam to co zwykle dla nas czyli czasem z marketu np banan, pomelo czasem z targu np marchewka, ziemniak. Nie kupujemy bio specjalnie.
    • murwa.kac Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 19:59
      iii tam, kupowałam w warzywniaku.
      przy takiej ilości warzyw i owoców jakie spożywamy poszłabym z torbami wydając kase na ekologiczne.
    • jusiakr Re: Warzywa organic/Bio 08.11.16, 20:16
      Jak mieszkałam w stanach to kupowałam organic, ale tylko wtedy jak były w promocji (czasem były tańsze niz zwykle). W Polsce kupuje zwykle - w warzywniaku lub biedronce.
    • hermenegilda_zenia Re: Warzywa organic/Bio 10.11.16, 01:00
      Kupuję eko, na szczęście w porównaniu z tym, co było jeszcze 5 lat temu jest super i ceny też nie są powalające. Dobry trend to produkty i świeże warzywa/owoce eko w sklepach dyskontowych jak Lidl czy supermarketach (np. Auchan całkiem spory dział bio warzyw i owoców). Kosztują trochę więcej niż "zwykłe", ale na pewno nie kilkukrotność, jak dawniej. Jeżeli mam możliwość zakupuję od znajomych rolników/gospodarstw ekologicznych, czasami coś dostaję od sąsiadki, która ma sad z niepryskanymi drzewkami owocowymi i zawsze o mnie pamięta. Trochę nie bardzo rozumiem informację, że za miesiąc już nie będziesz kontynuować - czego? Robienia jedzenia z eko produktów, czy rozszerzania diety? U nas eko jest na stałe - dzieci i my jemy w miarę możliwości tylko takie produkty, fakt, jest to czasochłonne, bo trzeba jeździć po wielu sklepach, ale myślę, że w perspektywie długoterminowej będzie tylko z korzyścią. Nie chcę za kilka/kilkanaście lat dołączyć do osób walczących z nowotworami, a goowniane jedzenie nafaszerowane chemią (poza skłonnościami genetycznymi) jest moim zdaniem głównym ich powodem.
      • nammkha Re: Warzywa organic/Bio 10.11.16, 14:00
        Podpisuję się pod wypowiedzią. Dzisiaj właśnie dostałam paczkę warzyw eko i już wylądowały w zamrażalniku. Będą na całą zimę dla synka mimo że sezon minie...
    • onijatomy Re: Warzywa organic/Bio 11.11.16, 13:02
      Ja kupuje Bio ale nie wszystkie warzywa sa dostepne w formie Bio np. fenkul wiec zdarza mi sie gotowac na i na bazie warzyw z marketu. Miesko natomiast staram sie zawsze kupowac u zaznajomionego rzeznika. Jak nie mam odpowiedniego zestawu warzyw o odpowiedniej jakosci to podaje jedzenie ze sloiczka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka