saimirka
16.02.07, 00:46
Mam 24 lata, o 3 lata starszego męża (jesteśmy razem 3 lata, a po ślubie 1,5
roku). Na początku jak to młodzi ludzie kochaliśmy się ilekroć była ku temu
okazja,pragnęliśmy się niesamowicie, wszystko układało się super. Po ślubie
seksu zaczynało być coraz mniej, obowiąki, praca, dom itp. Teraz jestem w
ciąży (koniec 7-go miesiąca). Moje pożądanie i oddanie mężowi nie wygasło.
Pragnęłam i pragnę go do tej pory. A on- "jestem zmęczony", albo pytanie
typu "chce Ci się?". Mi się zawsze chce. jestem otwarta w łóżku na wszystko.
Kochaliśmy się i normalnie i analnie i oralnie. Byłam w stanie dać mu
wszystko o co poprosił. I chyba to nas zgubiło. Choć sama nie wiem. Niedawno
odkryłam (a seks był u nas max. raz w tygodniu, bez zbędnych emocji) że mój
małżonek szuka tej drugiej. Usilnie wchodząc na różnego typu seks anonse
szuka kochanki, potrzebuje odmiany. On nie wie, że ja wiem. Odkąd się o tym
dowiedziałam, nie odzywam się do niego, traktuję go jak powietrze, on nie
wiedząc dlaczego nie szukając wyjaśnień z mojej strony robi dokładnie to
samo. Nawet śpimy w oddzielnych pokojach. Ja dla naszego małżeństwa nie widzę
już żadnych szans, dla mnie zdrada, albo jej chęć to coś, co z góry wszystko
przekreśla. pomimo ogromnej miłości, gorącego uczucia jakim go do tej pory
dażyłam (z mojej strony nic nigdy nie wygasło ani nie ul;egło zmianie) nie
potrafię na niego patrzeć, nienawidzę go. na razie rozwód czy też wyprowadzka
odpada, chcę chociaż doczekać porodu. A co później??? Czy ktoś potrafi mi coś
mądrego doradzić. Bo ja już przez to wszystko zgłupiałam. Rozmawiać z nim o
tym nie chce. Już na to za późno. On kiedyś już miał jakies takie dziwne
zapędy, ale myslałam że już wydoroślał, ciąza, wspólny dom itp. Niestey
pomyliłam się, wciąż jest głupim bachorem, który chyba chciał się tylko
pobawić w dom :(((