Dodaj do ulubionych

Plastry na odstajace uszy

30.11.04, 14:16
Drogie Mamy!!!
Napiszcie proszę, gdzie można kupić w Lublinie (i nie tylko)plasterki na
odstające uszy. Bezskutecznie próbowałam pytać w aptekach. Może znacie
konkretnego producenta, może firmę wysyłkową? Liczę na pomoc, mój 6-
miesięczny synek także będzie wdzięczny za informacje. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gochana Re: Plastry na odstajace uszy 30.11.04, 14:31
      ja nie kupuję jakiegoś specjalnego, tylko Polopor z viscoplastu -
      hipoalergiczny, pozwala skórze oddychać. W ogóle nie podrażnia skóry, a
      pozostający po odklejeniu klej łatwo po namoczeniu zdrapać. Podejrzewam, ze
      maja go w każdej aptece!, a o specjalnym tylko na uszy ani nie słyszałam, ani
      nie pytałam!
      pozdrawiam
    • merces Re: Plastry na odstajace uszy 30.11.04, 14:42
      Ale czy przyklejanie plastrów naprawdę coś daje? Pytam, bo wyczytałam wypowiedź
      lekarza, że nie daje absolutnie nic, bo odstawanie uszków, to sprawa genetyczna
      i nic sie z tym nie zrobi. Czekam na opinie doświadczonych mam.
      • gochana Re: Plastry na odstajace uszy 30.11.04, 15:10
        Może na odstające uszy nie pomaga, ale ja stosuję bo mój synek przez ponad 3
        miesiące miał śliczne uszka do momentu aż zaczął we śnie kręcić główką i
        odginać sobie i spać na odgiętym uszku. Ponieważ głównie śpi na prawą stronę,
        to prawe uszko zaczęło lekko odstawać, co jest ewidentnym wynikiem odginania. W
        takim przypadku stosowanie plasterków wydaje mi się jak najbardziej
        uzasadnione. W innym nie wiem, ale zawsze warto spróbować. Uszy kostnieją do 5
        roku życia, więc chyba jest jakaś szansa?
    • agamamaani dajcie spokój!! 30.11.04, 15:37
      SPRÓBUJCIE SOBIE PRZYKLEIC USZY!! to naprawdę nie poskutkuje.. !!! to sprawa
      genów i już, jak komuś mają uszy odstawać to będą..
      Aga
      • jess Re: dajcie spokój!! 30.11.04, 16:44
        to dlaczego uklada się dzieci raz na jednej stronie, raz na drugiej - żeby
        miały równą główkę!! Wiele e_mam na forum o tym pisało, bo był to problem!!
        Odstające uszy są w dzisiejszej kulturze piękności nie mniejszym problemem.
        Jeżeli uszy rzeczywiście kostnieją przez kilka lat, to ja też jestem za tym,
        żeby przez jakiś czas chociaż spróbować!!! To nic nie kosztuje... no może
        trochę wysiłku ! Sama nie mam pięknych "przychlaśniętych" uszu i z autopsji
        wiem jak wiele czasu mija zanim się je zaakceptuje!!!!
      • magdalina8412 Re: dajcie spokój!! 23.11.16, 22:07
        Ja z mężem i nikt z naszych rodzin nie ma odstających uszu a synek ma więc czy to sprawa tylko genów to raczej nie bardzo Jeśli można chociaż powstrzymać ten proces, aby od odginania poczas snu uszka nie odstawały bardziej to czemu nie spróbować? Nam te uszka nie przeszkadzają, dla nas są najpiękniejsze na świecie, ale nie chcemy aby nasze dziecko, któremu dajemy tyle miłości ile potrafimy, cierpiało bo np w szkole dzieci będą sie śmiały.... Główka dziecka kształtuje się przez jakiś czas więc może i uszka się ułożą A poza tym z tymi chrząstkami jest pewnie jak z innymi kościami w ciele Jak siedzisz zgarbiona to po jakimś czasie masz garba, ale jak siedzisz prosto możesz go uniknąć
    • mynia0 Re: Plastry na odstajace uszy 30.11.04, 17:25
      ludziska, wyluzujcie!!! plastry na uszy???? mojej Eli też uszka już
      się "odkleiły" od główki, ale doprawdy nie robię z tego tragedii. uważam, że to
      brednie, te Wasze plastry. i ile bólu dla dziecka w czasie odklejania! ja już
      raczej nałożyłabym jakąś opaskę / na przykład taką, jak są modne w Stanach do
      sukienek/, albo coś podobnego, na przykład można samemu uszyć coś podobnego z
      polaru, bo jest mięciutki. ale w życiu nie przykleiłabym dziecku uszu
      plastrem!!!
      • elizabeth17 Re: Są do kupienia plastry!!!!! 30.11.04, 20:13

        --....... ale u psychoterapeuty. Dla ciekawości moje dziecko spalo caly czas na
        lewym boku ( inaczej nie chciało) i przez troche miało plaskatą glówkę z jednej
        strony- potem oczywiście wszystko wróciło do normy. Przyznam,że ten temat
        zwalił mnie z nóg.
        elizabeth17
        • driadea Re: Są do kupienia plastry!!!!! 30.11.04, 20:45
          Łomatko!
          A może by tak zostawić już te dzieci w spokoju? Jak nie dziurawić, to
          przyklejać. Czy naprawdę nie można kochać dzieci takimi jakimi są? No niech już
          będzie czapka, dla zachowania zludzeń (takie trzymanie uszu i tak nic nie da!),
          no ale podklejanie?
          Rany boskie, kobity... Ehhh
          Aga, z pozdrowieniami.
          • magdalina8412 Re: Są do kupienia plastry!!!!! 23.11.16, 22:10
            kochamy swoje dzieci i nie chcemy aby miały w przedszkolach i szkolach przykrości z tego powodu bo później nabawią się kompleksów A jako rodzica serce by mi pękło jakby ktoś wyśmiewał się z mojego dziecka Pewnie znajda się inne rzeczy z których dzieci mogą się śmiać, ale zawsze o jedna rzecz mniej
        • zsplo Re: Są do kupienia plastry!!!!! 01.12.04, 10:24
          Witam! Jestem mamą prawie 5 miesięcznej Ali i mam do Ciebie pytanie. Moja mała
          śpiąc przekręcała główkę na prawą stronę, wynikiem czego główka po tej stronie
          jest widocznie bardziej płaska. Napisałaś,że miałaś podobną sytuację u swojego
          dziecka, czy główka nabierze regularnych-okrągłych kształtów, bo bardzo mnie to
          martwi. A szczególnie presja, że "nioe dopilnowałaś!".Edyta
          • ma_ksia.24 Re: Odnośnie niezaokrąglonej główki-do zsplo 01.12.04, 18:00
            Mam coś do powiedzenia odnośnie małokształtnej główki, bo mój synek właśnie
            taką ma "w spadku" po moim mężu. I jest to niestety lub stety kwestia genów.
            Maksio obecnie ma 12 mies. i widzę,że powoli ta główka mu się wyrównuje.Nigdy
            nie będzie okrągła i to wiem na pewno. Poza tym już się przyzwyczaiłam.
            Pozdrawiam
    • gochana Re: Plastry na odstajace uszy 30.11.04, 22:45
      A jak ocenicie mamy, które fundują swoim dzieciom operacje plastyczną uszu?!
      Znam takie dzieci i wiem, że ból kropny i porównywalny do silnego bólu zęba?!

      A ja tam przyklejam uszka od miesiąca i synek nawet raz się nie skrzywił przy
      odklejaniu, co więcej - zachowuje się tak jakby tego w ogóle nie zauważał!!
      Pewnie się zapytacie jak to możliwe, bo was przecież zawsze boli? W czym tkwi
      sekret - w odpowiednich plasterkach i właściwych sposobach odklejania!
      Przetestowałam na sobie i wiem smile)
      Ha

      Pozdrawiam
      • prolens Re: Plastry na odstajace uszy 01.12.04, 09:37
        elizabeth17
        gdybyś Ty całą młodość miała OGROMNE kompleksy z powodu swoich odstajacych uszu
        na pewno inaczej patrzyłabyś na te sprawę.
        Jeśli można dziecku w czyms pomóc - czemu tego nie robić???
        Co dziecku zaszkodza plastry na uszy?

        Ja kochałabym moje dziecko nawet gdyby miało uszy jak słoń, ale ono
        niekoniecznie musiałaby lubić siebie....

        Ania

        ps. Na szczescie moja dzidzia nie odziedziczyła po mnie uszu!!!!
        • gochana pozdrawiam e-mamy z "wydatniejszymi" uszkami 01.12.04, 15:30
          Może niezbyt precyzyjnie się wyraziłam w pierwszym zdaniu, bo przyznaje było w
          nim trochę ironii. Chodzi mi o to, że niektóre mamy potępiają nieszkodliwe
          przyklejanie uszu, a potem i tak zgadzają się na operacje plastyczną. A ja tego
          nie potępiam, bo też doksonale rozumiem ten problem!! smile
          ... m.in. dlatego też przyklejam...
          pozdrawiam
          • aqua_woda Re: nie cierpię odstających uszu 01.12.04, 17:15
            sama mam odstające uszy , pamiętam jak w wieku ok. 10 lat koleżanka powiedziała
            miżebym spała w opasce na uszach to nie będą odstające - nic to nie pomogło ,
            potem wpadłam na "genialny" pomysł przyklejałam uszy klejem budapren wygladały
            bombowo codziennie ale ile było płaczu jak musiałam je odkleić i potem leczyć
            rany za uszami .
            córka mojej siostry też ma odstające uszy , dziewczyna ma 12 lat i sama zbiera
            na operacje uszu , w szkole nasłuchała sie docinek na temat jej uszu, ciąge
            sie mnie pyta czy bardzo widać te jej odstające uszy .
            tutaj nie chodzi o sprawe kochania własnego dziecka z odstaj ącymi uszami ale o
            jego póżniejsze dorosłe życie z tym kompleksem .

            a może by tak nic nie poprawiać : krzywych zębów a trądzik to sie sam wyleczy
            itd.

            ech dziewczyny postawcie sie namiejscu osoby która ma taki właśnie problem .

            ja też zrobię sobie "płaskie" uszy .
            pozdrawiam
            aqua
            • morwa23 Re: nie cierpię odstających uszu 21.02.05, 13:04
              popieram
              czy jest coć skutecznego na poczatki odstających uszu u niemowlaka ?
              moje dwumiesięczne dziecie zaczyna zaginać namiętnie jedno ucho przez co
              zaczyna ono odstawać , próbowałam zakładać czapeczkę ale tak sie kręci że po
              nia zawija to ucho i ciśnie go sznurek w gardło .
              morwa
              • ania800 tego jeszcze nie było:) 21.02.05, 15:11
                Dziewczyny czytam i trochę mi się śmiać chce ale też szkoda mi dzieciaczków bo
                wychodzi na to że nie potraficie zaakceptować ich wyglądu

                a uszki nawet jak przykleicie plastem to po odkejeniu będą takie jak mają
                być(moja mama to samo robiła mojemu bratu i nic nie pomogło)
                tak już musi być to sprawka genów i nic się na to nie poradzi

                wiem że chcecie jak najlepiej dla maluszków ale tak już jest na tym świecie że
                jedni mają 150cm wzrostu a inni 180cm
                i tak samo jest z uszkami immi mają pięknie przylegające a inni nie

                Jeśli swoim postem kogos uraziłam to przepraszam
    • justyna.gross Re: Plastry na odstajace uszy 21.02.05, 15:23
      oj moje mamy, plastry na uszy nie pomogą. Mój synek ma uszki jak 7-miesięczny
      Miś Uszatek, to taki uroczy drobiazg który odziedziczył po tatusiu. Jeśli będa
      mu przeszkadzały zrobimy w szpitalu korektę uszków - to teraz bardzo poularny
      zabieg - mój kolega - już nieco dorosły - jest po tym zabiegu i jego uszy
      pięknie przylegaja do głowy. Bardziej polecam tą metodę. Uszy przyklejały nasze
      babcie i chyba coś w naszym myśleniu zmieniło się od tej pory. Prawda?
    • agathea Z autopsji 21.02.05, 15:40
      Witajcie,
      jestem mamą 6 miesięcznej Ali i temat poruszony przez Anecik7 jest mi bardzo
      bliski. Sama w dzieciństwie nacierpiałam się z powodu odstających uszu. Jako
      niemowlę miałam bardzo miękką małżowinę uszną, którą odginałam sobie. Czego
      moja mama nie wymyślała, żeby zapobiec odginaniu: plasterek a na to czapeczka i
      niestety nic nie pomogło. Dopiero w drugiej klasie podstawówki zoperowano mi te
      uszy (na moje nalegania - wiecie jak to jest w szkole kiedy się inne dzieci
      śmieją). Rzeczywiście ból jest okropny podczas gojenia i długo trzeba nosić
      opaskę przytrzymującą uszy na miejscu ale od tamtej pory zaczęłam normalnie
      funkcjonować. Teraz pilnie obserwuję swoją óreczkę i jej uszka, na razie jest
      wszystko ok, ale też je obie odgina, chociaż staram się ją pilnować i poprawiać
      uszka.
    • mpenzi Re: Plastry na odstajace uszy 21.02.05, 19:27
      To nie do końca tak jest że nie da się nic zrobić z uszkami. Moja siostra
      urodziła się z bezkształtnymi odstającymi uszami. Mama masowała je i
      przyklepywała smile czapeczkami i opaskami. Robiła tak tez ze mna. Dziś obie mamy
      ładne przylagające uszka za co jej dziękuję. ja swojej córeczce też kupiłam
      niemowlecą opaseczke bo jej jedno uszko sterczysmile
      • morwa23 Re: Plastry na odstajace uszy 21.02.05, 20:11
        prosze powiedz mi jak konkretnie wygląda i gdzie kupiłaś tą opaske niemowlęcą?
        pozdrawiam
        morwa
        • agathea Re: Plastry na odstajace uszy 21.02.05, 21:35
          Ja kupiłam taką opaskę w H&M w Jankach.
    • mpenzi Re: Plastry na odstajace uszy 21.02.05, 20:32
      to taka opaska z materialu, mała na niemowlęcą główkę z kokardką na przodzie.
      Po prostu zakładasz ją na główkę przytrzymując uszka. Niestety kupiła ją dla
      mnie siostra w Londynie bo ciężko ją dostac nawet tam . Może na jakiejś aukcji
      internetowej znajdziesz bo ona w ten sposób to kupiła. Pozdrawiam.
      • morwa23 Re: Plastry na odstajace uszy 22.02.05, 18:04
        dzięki Mpenzi , masz śliczną córeczkę.
        wczoraj założyłam mojemu małemu plastry na uszy i już widzę poprawę.
        pozdrawiam
        morwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka