Moj synek ma 9,5 m-c od przeszlo 5 m-cy pieknie sam zasypial. Kapiel 20 potem
cycus i synek jeszcze ciagle nie spiacy ladowal w swoim lozeczku. Owszem
chwilke sie pokrecil, pospiewal sobie i sam slicznie zasypial!!! Nawet nie
znalam jeszcze metod Zaklinaczki. Ksiazke nabylismy z mezem bo chcielismy
oduczyc synka budzenia sie w nocy na cycusia.Nawet kilka razy rozmawialam na
ten temat z mamami z forum, ktore zaczely te metody stosowac czy pomaga. No i
nim zdazylam cokolwiek wprowadzic w zycie - stalo sie!!! ktos podmienil mi
synka!!! Od momentu kiedy synek nauczyl sie wstawac nie moze zasnac. Polozony
w lozeczku odwraca sie na brzuszek i dawaj sie wspinac po szczebelkach. Nie
pomaga okrywanie ich kocykiem. Klade synka do znudzenia a on swoje!!! Tak
mija godzina, potem synek jest juz tak zmeczony, ze zaczyna plakac i juz
wtedy nic nie pomaga. On jest krancowo umordowany i dopiero po godzinie
placzu lkajac zasypia!!!KOSZMAR!!! Ja tak dluzej nie moge

( Gorsze jest to
ze klopoty ze snem wieczorem przeniosly sie na zasypianie w dzien

(!!!
Synek nie chce juz wcale spac. Ledwo udaje nam sie polozyc go na godzinke w
dzien usypiajac w wozku czego nigdy nie bylo, wiec wieczorem powinien
poprostu padac a tu nic z tego.Wstaje jak wanka wstanka!!!!
Moze ktos to przeszedl, moze to minie jak minie fascynacja nowa umiejetnoscia
prosze podzielcie sie swoimi doswiadczeniami!!!