Dodaj do ulubionych

spanie a raczkowanie

11.12.04, 10:52
hej,
mamy problem z zasnieciem malej (jak wiekszosc). Tylko ze zadne metody nie
dzialaja bo ona nie placze tylko jak sie ja kladzie do lozeczka i probuje
uspic to wystarczy chwila nieuwagi i od razu raczkuje albo nawet stoi. To
jest b. energiczny maluch tylko jak uspic ja "w locie"? Kiedy tylko ja poloze
i nie trzymam za klatke to fik i znowu w gorze. W wozku idzie b. dobrze bo
jest przypieta szelkami i mozna ja kolysac a to dziala - w wozku spi w dzien
ale wieczorem walczymy w lozku. Dodam ze jak raczkuje i stoi to taka jest
zadowolona ze chocby umierala ze zmeczenia to zapomina o tym i bryka i tak
moze nawet 2-3 h mimo ze wczesniej splniala sie, plakala i tarla oczy.
Czy ktos z was tez ma taki problem?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ania_w2 Re: spanie a raczkowanie 11.12.04, 12:15
      witaj,
      dosłownie od tygodnia mamy ten sam problem. Wcześniej nasz synek zasypiał
      wspaniale, fakt,że przy wieczornym karmieniu piersią, ale tak czy inaczej
      wszelkie kłopoty z zaśnięciem były nam obce. Do teraz. Karmię go w naszym
      łóżku, po jedzeniu choćby był nie wiem jak zmęczony zaczyna "chodzić" -
      pełzanie, raczkowanie, siadanie, wstawanie. Oczy mu się kleją, czasem się
      kładzie, chwila ciszy...i znów reaktywacja. śmieje się przy tym i chichocze...
      Zaczęliśmy się zastanawiać, co jest przyczyną takiej zmiany w jego zachowaniu,
      wszystkie wieczorne czynności pozostały bez zmian, a takie przewracanie na
      łóżku trwa ok 30-40 min.Biorąc pod uwagę i tak późną porę zasypiana (wcześniej
      ok 21.30-22), nie jest to chyba korzystne. Choc z drugiej strony malec śpi
      dobrze w nocy no i te pory rannych pobudek - dziś wszyscy spaliśmy do 9.20
      (!!!).Nie powiem, dla mnie luxus, tym bardziej, że i tak wstaję kilka razy w
      nocy na karmienie.
      Niestety rady nie mam żadnej, będziemy obserwować, co z tego dalej wyniknie,
      choć to pocieszające, nie powiem że zdarza się i u innych
      pozdrawiam ,
      Ania
    • jaque Re: spanie a raczkowanie 11.12.04, 13:10
      Mamy to samo - i to już trwa 5 miesięcy (Jasiek ma 11m., zaczął raczkować i
      stawać jak skończył pół roku). Nadal nie znaleźliśmy idealnej metody...
      Generalnie stosujemy dwa sposoby usypiania:
      - "aż padnie" - po kąpieli ląduje w naszym łóżku i kręci się tam aż zaśnie; wadą
      tej metody jest czas - Jasiek potrafi tak "zasypiać" nawet 4 godziny (od 20 do 24)
      - fotelik - zapinamy go w foteliku samochodowym umieszczonym w łóżeczku, kiedy
      zaśnie "wysypujemy" go do łóżeczka - metoda świetna, bo Jaś zasypia w
      kilkanaście minut... ale to chyba trochę chore (no i z Młody ledwo się już w tym
      foteliku mieści sad
      Nie mam pojęcia jak nauczyć go zasypiać normalnie. Nasze sposoby na dłuższą metę
      nie są rozwiązaniem... Jedyny plus to to, że jak już Jaś zaśnie (w foteliku bez
      problemu o 20.30) to śpi bez pobudki do 8.30. I tym próbuję się pocieszać smile
      • prolens Re: spanie a raczkowanie 11.12.04, 21:00
        Hi, hi, hi,
        u nas dokładnie to samo!!!!!
        Basia ma prawie 9 m-cy. Jak tylko zostawi się ją sama podczas usypiania pełza,
        raczkuje, wstaje.. Nie płacze..
        Czytałam gdzieś że to normalne - gdy dziecko posiądzie nową umiejetność będzie
        ją ćwiczyć "do bólu".
        Ja po prostu usypiam ją przy piersi - bo gdy leży przy mnie - mniej się rusza :-
        )))))
    • gb_29 Re: spanie a raczkowanie 11.12.04, 21:56
      I u nas to samo .Ja poprostu przestałam usypiać małą (7 m-cy) w łóżeczku bo
      jak wstawała to potrafiła tak siedzieć lub klęczeć przez około 2 godz. Kładę ją
      po karmieniu na dużym łóżku w naszej sypialni .Julka tam odwraca sie na boczek
      i grzecznie zasypia w ciagu 5-10 min. problem w tym że muszę jej w tym łózku
      pilnować bo czasami przychodzi jej do główki sprawdzic co jest np. za łózkiem
      ale to nie jest długi czas więc mi nie przeszkadza.Potem oczywiscie przenosze
      ja do łózeczka.Mam nadzieję ze to minie z czasem.Pozdrawiamy
      • gandalf21 Re: spanie a raczkowanie 13.12.04, 10:18
        Mam jeszcze pytanie- a ile spia wasze maluchy w dzien. Nasza mala spi ok 3 h a
        wieczorem zasypia po wszystkich zmaganiach ok 21-21:30 ale pobudke mamy zawsze
        o 6 rabo i nie ma zmiluj sie.
        Pozdrawiam
    • aneta76 Re: spanie a raczkowanie 13.12.04, 10:33
      U nas pojawil sie ten sam problem. Nasza metoda to polozenie molej do naszego lozka, polozenie sie kolo niej i lekkie przytrzymanie reka podczas prob wstawania. Tak potrafi usnac w miare szybko. W lozeczku od paru dni jest to praktycznie niewykonalne bo mala natychmiast wstaje, siada i bawi sie. A potrafi sie bawic wszystkim, nawet rabkiem koldry. Podczas prob kladzenia jest walka i tak na okraglo....
    • alo76 Re: spanie a raczkowanie 13.12.04, 10:38
      Przyłączam się! Mały ma 10 M-CY, od kilku dni raczkuje i próbuje wstawać. Tak
      jak u Was, choćby padał ze zmęczenia to kąpiel i butla działają na niego
      regenerująco i spokojnie może sobie jescze pozwolic na wieczorne harce.
      Próbowałam wyciszania, tulenia, ale nie działa. Kładę go po prostu dołóżeczka,
      tam sobie fika, a jak zacznie marudzić to wiem, że pora na usypianie. Niestety,
      zasypia tylko na rękach, budzi się często w nocy, ale na jedzenie tylko żeby
      włozyć mu smoka (macie na to jakiś sposób????). Śpimy do ok.7.00- 730.
      Drzemi w ciągu dnia też jakby krótsze. Tzn. od kilu dni rano śpi tylko 40 min.
      (z zegarkiem w ręku!), potem zasypia (ale to różnie)ok. 13-stej na godzinkę.
      Martwię się, bo to chyba za mało- biorąc pod uwagę jego nocne pobudki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka