Dodaj do ulubionych

uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE

11.01.05, 14:36
Zamierzam skorzystac z metody "Usnij wreszcie". Chyba nie mam innego wyjścia.
Metoda Tracy Hogg jest nie
do zastosowania w przypadku mojej córki - niestety, mimo szczerych chęci. Oli
pomieszalo sie juz chyba wszystko.
Na poczatku w ogóle nie chciała pić z butelki. Teraz, majac 12 m-cy po prostu
pokochała butelke. Już nie chce wieczorem jeść kaszki łyżeczką, jak to robiła
do tej pory, tylko domaga się butli i przy niej zasypia. (I jak tu jej umyć
ząbki po posiłku...) Ale niestety nie na długo. Budzi sie w nocy. Czesto z
powodu braku smoczka. Czasem znajdzie go sama w lozeczki i sama
sie "obsłuży",
ale czasem ja musze jej go podac, bo gdzieś się jej zawierusza. Ale to pół
biedy, po później zasypia. najgorsze, że budzi się 1 raz w nocy z wielkim
płaczem i nie da się jej uspokoić. Branie na ręce nie pomaga. Do tej pory
pomagało na jakiś czas noszenie i pokazywanie różnych rzeczy, np kota a
ostatnio choinki. Ale teraz juz i to nie skutkuje - poza tym jak długo tak
można. Ola preży sie będąc na
rekach, położona na łóżku, podłodze (gdziekolwiek) wyje niemilosiernie.
Przychodzi do mnie, a gdy ja biore na rece znow sie prezy i zanosi się
jeszcze bardziej. I to trwa od ok 1 do 2 godz. noc w noc. Nie ma możliwości,
zeby uspokoila sie na rekach i zeby mozna bylo ja odstawic do lozeczka. Nie
można tego wytrzymać nerwowo. Tym bardziej, ze rano trzeba wstac do pracy.
Nie wspomne juz, że ostatnio chorowała i po chorobie w ogóle sobie
przestawila dzien z noca. Na szczescie wraca juz do normy. Ale i tak budzi
sie w nocy.
Wczoraj w nocy zostawiliśmy ja sama w łóżeczku, żeby się wypłakała. Płakała
godzine i sama zasneła. Dzis dopiero zaznajomilam sie z metodą "Uśnij
wreszcie". Tam zalecaja wchodzic do pokoju w okreslonych odstepach czasu. ja
tego nie robilam, bo wydaje mi sie, ze ona placze jeszcze bardziej gdy mnie
widzi, ze robi to "pod publike". Chce na mnie wymusic jakies zachowwanie, ale
ja nie mam pojecia jakie...... skoro nawet noszenie nie pomaga.
Na efekty jeszcze za wczesnie. Nie wiem co powinnam zrobic. Czy nie pozwalac
jej zasypiac przy butli, czy w ogole na razie tego nie zmieniac. czy w nocy
wchodzic jednak do pokoju....
Musze tez przyjac sztywny rytm dnia Oli (drzemek i posiłków). Do tej pory
zalezał on od tego, o której obudzial sie Ola. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Trzymajcie kciuki. Napiszcie czy miałyście podobne problemy.
Pozdrawiam,
Ewa
Obserwuj wątek
    • kulka50 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 14:51
      o rany!!!!
      nie mogę już czytać o tej kretyńskiej metodzie hodowania dzieci
      błagam, po co kolejne wątki na ten temat
      jak jestem na tym forum 5 miesięcy to cczytałąm już o tym z tysiac razy smile smile
      od czego jest wyszukiwarka ?
      • kulka50 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 14:57
        radzę po prostu wprowadzić w życie dziecka porzadek
        uporządkowany rytm dnia i codzienny wieczorny rytuał przed snem sprawia, że
        dziecko jest spokojne i z ufnością zasypia
        te wszystkie kretyńskie metody uczą dzieci tylko braku zaufania do rodziców i
        uświadamiają, że w trudnych chwilach są same i nie mogą liczyć na niczyją pomoc
        potem rośnie stado klientów psychoanalityków i terapeutów, dzieci zamkniętych w
        sobie i dorosłych nie umiejących sobie poradzić z najdrobniejszym problemem
        jakie to typowe dla Amerykanów - twórców tych głupich metod hodowania dzieci
        • halkione Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 12.01.05, 20:07
          Kulka50- bardzo duzo jest w Twojej wypowiedzi oceny. Ewa jest zmeczona i
          zdesperowana i potrzebuje wsparcia i rady innych matek a nie krytyki.
          Ewo, ja Ciebie rozumiem- że jesteś zmęczona. Myśle, że stały plan dnia poprawi
          noce. Moja córka (4 miesiące) też ma problemy z zasypianiem, ale ja przy niej
          jestem, nie zostawiam jej samej. Nucę jej cichutko piosenki, przytulam, gładzę.
          Myślę tez, że bardzo ważna jest konsekwencja w działaniu. Jak raz coś
          postanowisz to trzymaj się tego, bo dzieci bardzo wyczuwają niepewność, a chaos
          wprowadza im dezorientacje. Powodzenia. Małgosia.
        • formica25 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 12.01.05, 22:02
          kulka 50 napisała:
          te wszystkie kretyńskie metody uczą dzieci tylko braku zaufania do rodziców i
          > uświadamiają, że w trudnych chwilach są same i nie mogą liczyć na niczyją
          pomoc
          nie wiem gdzie to wyczytałaś ale napewno twoja wypowiedź nie dotyczy metody
          Tracy Hogg
          i jeszcze :
          > radzę po prostu wprowadzić w życie dziecka porzadek
          > uporządkowany rytm dnia i codzienny wieczorny rytuał przed snem sprawia, że
          > dziecko jest spokojne i z ufnością zasypia
          to właśnie Tracy tez zaleca więć Twoja wypowiedz dotycząca tej metody jest
          sama w sobie przecząca smile
    • katklos Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 15:31
      Widać,ze autorka powyższych liscików nie ma problemów z zasypianiem i snem
      swojego dziecka i wszytsko jest dla niej tak proste i oczywiste... Ja w sumie
      nie mogę narzekać, synek dobrze sypia, ale przez miesiąc też nie spał, dał nam
      nieżle popalić i również zastanawialiśmy sie nad postepowaniem zgodnie z któraś
      z metod. Na szczeście sytuacja sama wróciła do normy, ale po tej
      kilkutygodniowej szkole, mogę Cię zrozumieć... A czy płacz Twojej Córki nie ma
      czegoś wspólnego z zębami? Nasz tez budzi się z płaczem przy ząbakach. A może
      boli ją brzuszek? Nie dajesz jej przypadkiem kaszki gruszkowej ( bo włąśnie
      przyczyną niespania synka przez miesiąc były te gruszki...) Pozdrawiam
      ciepło.Kasia
    • vikingowa1 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 15:35
      Po pierwsze, Do kulki, nie rozumiem, skoro wiesz, ze to o usypianiu to nie
      czytaj jeśli cię to tak denerwuje. Po drugie, rozumiem ewę 154, bo moze ona
      nawet przejrzała wątki o tym spaniu, ale żaden nie był podobny do jej przypadku,
      bo jak wiadomo każde dziecko jest inne.
      Do ewy 154. Nie jestem znawcą, bo moje dziecko też ma problemy z usypianiem,
      ale, moze coś sie ostatnio wydarzylo w życiu twojej córeczki, moze coś bardzo
      przeżylą i tak odreagowuje stres, a może coś ją boli właśnie w nocy. może to po
      tej chorobie? Ja nie zastosowałabym metody uśnij wreszcie, dla mnie to za duży
      stres.
      Może spróbuj położyć się obok niej na lóżku, bez prztulania i cicho do niej mów,
      rób "szszszszy" i głaszcz po głóce czy rączce, albo spróbuj tego gdy leży w
      łóżeczku. A może niech zastąpi cię mąż, babcia lub ktoś, kogo dziecko zna. Tu
      chyba pomoze konsekwencja. Myslę, ze ważne jest,aby małej nie zostawiać samej,
      żeby czuła, ze ktoś z nią jest gdy jest jej źle. Ja tam jednak jestem
      zwolenniczka metod zaklinaczki. Warto przeczytać jej książkę. i jak radziłą
      kulka pełnej stabilizacji. Powodzenia.
    • ewa154 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 16:10
      Nie bede komentowała wypowiedzi Kulki50. Ma prawo wypowiedziec swoje zdanie na
      tym forum tak jak i ja i kazda inna osoba. Ponownie poruszylam ten watek,
      poniewaz chcialam sie podzielic z innymi moimi doswiadczeniami w tej kwestii.

      Z Ola problemy nocne mam nie od dzis - choroba tylko je nasiliła. Jakich
      przyczyn juz ja sie nie doszukiwałam: zabkowanie, bolaczy brzuszek juz
      przerabialam. A ona wpada w taki szał płaczu w nocy, ze na parwde nic na nia
      nie działa: leżenie z nia niestety tez nie. Wchodzi wtedy na mnie płaczac. Niby
      chce kontaktu ze mna, a gdy ja np biorę na ręce lub przytulam to ona się pręży
      i płacze jeszcze bardziej.
      Był czas - bardzo krótki, że Ola sama zasypiała w łóżeczku po wlożeniu jej do
      niego. Przespała nawet kilka całych nocy w swoim krótkim jeszcze życiu. Obecnie
      doszukuję się przyczyny w braku konsekwencji z mojej strony.
      Czasem brałam ja w nocy do siebie do łóżka, gdy to przestało działać -
      nosiliśmy ja, a teraz nawet i to nie pomaga. W tygodniu gdy jest z opiekunka ma
      w miare regularny rozkład dnia, ale jak tylko przyjdzie weekend i Ola wie, że
      jestem w domu wszystko jest na wariackich papierach. Jest śpiąca a nie chce się
      położyć spać tylko ryczy - jakich ja juz metod nie stosowałam, żeby zasneła.
      Miałam tez problemy z ustaleniem ilości posiłków w ciągu dnia. (w między czasie
      odstawiałam Olę od piersi, a Ola nie chciała pić mleka z butelki)Więc
      eksperymentowałam z posiłkami. Zewsząd napływały do mnie sprzeczne informacje
      na temat tego, co i ile powinno jeść dziecko. Jestem początkującą matką. To co
      dla innych wydaje się oczywiste, dla mnie takie nie jest. Niestety uczę się na
      własnych błędach.
      Dlatego powiedzialam sobie dosc!! Muszę coś z tym zrobić.
      Tak więc to problem bardzo złożony, przyczyn może być wiele.
      Szukając rozwiązania problemu postanowiłam wypróbować którąś z metod. Niestety
      metoda Tracy Hogg sie nie sprawdza w przypadku Oli - ona nie uspokaja sie na
      rękach, a wręcz przeciwnie. Więc wnioskuję, że lepiej ja zostawić w łóżeczku
      samą. Zobaczymy jaka bedzie dzisiejsza noc...
      Pozdrawiam gorąco,

      Ewa - mama Oli

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15554803&v=2&s=0
      • jagulec Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 13.01.05, 09:33
        > Metoda Tracy Hogg jest nie do zastosowania w przypadku mojej córki -
        > niestety, mimo szczerych chęci.
        Rozumiem, ze masz na mysli metode 'podnies-poloz'? Jesli tak, to ogromnie
        upraszczas - to tylko malenka czastka 'metody Tracy Hogg'! Jestem swiezutko po
        leturze 'Jezyka dwulatka' - musze Ci powiedziec, ze jest tam opisany niemal
        identyczny przypadek smile Absolutnie nie jestem ekspertem, napisze tylko to co
        przeczytalam.

        > budzi się 1 raz w nocy z wielkim płaczem i nie da się jej uspokoić. Branie
        > na ręce nie pomaga. Do tej pory pomagało na jakiś czas noszenie i
        > pokazywanie różnych rzeczy, np kota a ostatnio choinki.
        No wlasnie, Tracy Hogg pieknie opisuje jak rodzice nieswiadomie 'wzmacniaja'
        zle nawyki, nagradzajac dzieci za niewlasciwe zachowania. Np. nagradzajac
        noszeniem po domu i zabawa w porze spania, bo dziecko sie domaga. Domaga sie,
        bo wie, ze wystarczy wystarczajaco dlugo narzekac i lobuzowac, a w koncu mama
        wezmie nas na obchod domowych atrakcji...

        > Jakich przyczyn juz ja sie nie doszukiwałam: zabkowanie, bolaczy brzuszek
        > juz przerabialam. A ona wpada w taki szał płaczu w nocy, ze na parwde nic
        > na nia nie działa
        Bo przyczyna ponoc lezy w nieustaleniu i nieprzestrzeganiu granic, nie w
        brzuchach, zabkach itp.

        > Budzi sie w nocy. Czesto z powodu braku smoczka.
        W ksiazce jest caly rozdzial poswiecony kwestii smoczka.

        W ogole po przeczytaniu ksiazki widze, ze traktowanie metody Tracy w zawezeniu
        do 'podnies-poloz" (jak to ma, jak widze, miejsce na forum) jest OGROMNA
        POMYLKA!!! Wyjete z kontekstu nie ma to sensu!
        Nie dziwie sie, ze w Waszym przypadku to nie zadzialalo - absolutnie nie jestem
        ekspertem, ale swiezo po lekturze widze, ze tu chodzi o calkiem co innego, nie
        o samo w sobie zasypianie...
    • ewa154 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 16:19
      O proszę, ja się tutaj tak produkuję, a moje dziecko własnie samo zasnelo w
      lozeczku bez problemow, bez stekania. Tylko ......... konsekwencja tego bedzie
      to, że spac o normalnej godzinie nie pojdzie. I znow bedzie wojna wieczorem.
      Niestety opiekunka nie polozyla jej spac po obiedzie jak zwykle i Ola byla juz
      strasznie zmeczona - i tak by nie doczekała kolacji.
      I co robić?
      Pozwalać na taką drzemkę czy nie??
      Jeśli nie pozwole, to bedzie marudzila, plakala ze zmeczenia - spokoju nie
      bedzie. Kolacji wtedy pewnie tez nie zje, bo bedzie tak bardzo zmeczona, ze sil
      nie bedzie miala nawet na jedzenie - tak juz tez bywało.
      A jeśli pozwolę to z kolei nie pojdzie spać o 20.00 jak zwykle i jak powinna
      pojsc spac. Będzie wlaczyła do 23.00 i znow ma zburzony rytm - i tak bywalo.

      Tak więc utrwalam się w przekonaniu, ze przyczyną jest niestety brak
      codziennego jednakowego rytmu dnia - z mojej winy niestety.
      • katklos Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 16:56
        Pozwól jej spać 30-40 min i po prostu delikatnie ją obudź. Krótka drzemka
        powinna na tyle ją wzmoćnić, że w lepszym humorze dotrwa do wieczora, ale nie
        wyśpi się na maxa.pzdr
        • nervusmama Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 11.01.05, 19:30
          dziecko powinno miec przerwe miedzy drzemka a spaniem wieczornym min 3-4h
          inaczej czesto sa problemy ja dzis zaczelam stosowac wlasciwie wlasna metode
          nakarmilam odlozylam i cichalam do niej kiedy zaczynala plakac i dawalam jej
          raczke bawila sie nimi potem znowu troche marudzila poplakala ...wtedy super
          lagodnie do niej szeptalam cos milego i znow sie troche uspokoila wiercila sie
          bawila sie czsem moimi rekami az zasnela calosc trwala 20 min ... mam nadzieje
          ze jutro bedzie lepiej ... tylko jeszcze nie wiem jak mam sie zachowac w nocy
          jak se przebudzi w tej mojej teori ... chyba jeszcze tego nie wymysilam hihiih
          nie chce zeby sie darla bo obudzi starsza 3 letnia corke wiec chyba bedzie
          jakis kompromis ...tymczasem czekam na "jezyk niemowlat" moze tam znajde jakies
          natchnienie

          do autorki: mysle ze jesli ktoras technika ci nie odpowiada lub nie jestes do
          niej przekonana po prostu nie stosuj wykorzystaj elementy ktore by przeszly a
          reszte wymysl sama kazde dziecko jest inne i dlatego na wszystkich dzieciach
          jedna teoria nie podziala
    • ewa154 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 12.01.05, 07:58
      Ola prawie przespała noc. Mimo dość późnej drzemki zasnęła ok 20,00. Troszke
      popłakała, pomarudziła - mąż ją uspokajał i zasnęła spokojnie. W nocy budziła
      się kilka razy w poszukiwaniu smoczka. Kilka razy musiałam jej go podać, ale to
      jest do zaakceptowania. Nie musieliśmy jej nosić, a to już jest duży sukces. Po
      przebudzeniu zasypiała sama. Zrobiłam harmonogram dnia: dokładny rozkład
      posiłków i drzemek i przekazałam instrukcje opiekunce. Zobaczymy co z tego
      wyjdzie. Zamierzam być konsekwentna wink.
      Buziaczki dla wszysstkich maluszków,
      • kulka50 Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 12.01.05, 09:23
        przepraszam za moja wcześniejszą wypowiedź
        może cię uraziła
        zbyt nerwowo zareagowałam
        ale po prostu wkurzają mnie te wszystkie amerykańskie metody hodowania dzieci

        ok, każdy ma prawo do swoich wyborów

        a wracając do twojej ostatniej wypowiedzi
        myślę, że sama się przekonasz, że uporządkowanie w życiu dziecka naprawdę dużo
        daje
        karmienie, sen, zabawa - na wszysko powinien być odpowiedni czas
        i trzeba sie tego harmonogramu trzymać
        to nieprawda, jak sugerują niektóre mamy, że ja nie miałam kłopotów ze swoim
        dzieckiem
        miałam i to duże
        czytałam książkę "uśnij wreszcie" i dokładnie poznałam tę metodę
        więc wiem o czym mówię
        zgadzam się z niektórymi sugestiami z tej ksiażki, jak właśnie z koniecznością
        rytuału wieczornego
        ale ogólnie ta metoda , jak również metoda zaklinaczki jest dla mnie nie do
        przyjęcia
        zbyt nadwyręża, moim zdaniem, więź emocjonalną pomiędzy matką a dzieckiem, jest
        zbyt drastyczna itd

        konkluzja:
        porządek, harmonogram, rytuał,przyzwyczajenia - to złote środki na spokojny sen
        i dużo czułości
        w żadnym wypadku nie pozostawianie dziecka samego z jego problemem i płaczem

        życzę powodzenia
    • nataliamackowiak Re: uśnij wreszcie / metoda Tracy Hogg PONOWNIE 12.01.05, 15:53
      Właśnie dzisiaj dostałam poczta książkę Tracysmile
      Zaczynam czytaćsmile
      Potem napiszę jakie wrażenia.
      Pozdrawiam mamy!!
      Nataliasmile
      • mama_lidki Re: Do Natali 12.01.05, 21:22
        Wzyscy mowia o "Usnij wreszcie" , czy to jest tytul tej ksiazki, ktora mowi o
        sposobie na samodzielne zasypiane dzieci? Ja z checia tez bym ja porzeczytala
        ale nie znam dokladnego tytulu, moglabys mi go podac?

        Ps. Jeszcze jest "Jezyk niemowlat", ktora ksiazke kupic?
        • nataliamackowiak Re: Do Natali 12.01.05, 21:46
          Ja kupiłam własnie książkę "Język niemowląt" Tracy Hogg.
          Jestem w trakcie czytania.
          Pozdr.
          Nataliasmile
          • mama_lidki Re: Do Natali 12.01.05, 21:52
            Dziekuje za bardzo szybka odpowiedz
            Nie przeszkadzam w czytaniu wink
            • ewa154 Re: Do Natali 13.01.05, 07:59
              2 książka to: "Uśnij wreszcie! Jak pomóc dziecku zasnąć" - dr Eduard Estivill,
              Sylvia de Bejar przedstawia inna metodę nauki samodzielnego zasypiania , niż
              proponuje to Tracy Hogg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka