Dodaj do ulubionych

wyjazd bez niemowlęcia

15.01.05, 20:22
Drogie mamy,
Jesteśmy szczęśliwymi ale bardzo zmęczonymi rodzicami 7 miesięcznego skarbu.
Marzą nam sie wakacje z dala od pieluch, zupek, nocnego wstawanie ... Jednak
mam poważne wątpliwości czy można zostawić dziecko na kilka dni (pod opieką
kochającej i troskliwej babci, czy nie będzie tęsknić a jeżeli już to jak
bardzo. W chwili wyjazdu mały będzie miał 12 miesięcy. Czy ktoś z was
wyjeżdżał zostawiając takie maleństwo ( 12 miesięczne) w domu. Wiem, że
dzieci w różnym wieku mają różny stosunek do rozstań z mamą. Mały na razie
jest na piersi ale pokarmu coraz mniej (stres w pracy) więc za dwa miesiące
myślę, ze karmienie się skończy.
Będę wdzięczna za wasze doświadczenia.

Pozdrawiam,
Renata
Obserwuj wątek
    • itatoska Re: wyjazd bez niemowlęcia 15.01.05, 20:35
      No cóż, sama bym to chętnie zrobiła, mam 9 miesięcznego synka, ale mogę cię
      tylko wspomóc doświadczeniem z mojego dzieciństwa. Otóż kiedy miałam 8 m-cy
      rodzicom trafił się wyjazd na winobranie do Francji /lata 70-e!!!/. Zostałam
      oddana do babci, i to takiej, której prawie w ogóle nie znałam, na całe 2
      miesiące. Oczywiście już od dawna nie byłam na piersi. Wg wszystkich przekazów
      rodzinnych byłam bardzo spokojna i pogodzona z sytuacją i nie sądzę aby to
      jakoś wpłynęło negatywnie na mnie. Tylko mama odchorowała gdy nie poznałam jej
      po powrocie.
      Moim zdaniem możesz jechać bez obaw, powodzenia.
      Pozdrawiam.
      • mama_szymka Re: wyjazd bez niemowlęcia 16.01.05, 13:52
        Cóż ja mam podobny problem, tylko, że jakby odwrotnie smile
        Otóż zostaliśmy zaproszeni na ślub do mojego kuzyna, odbędzie się on w Ustroniu
        przez 2 dni, więc wiąze się to z wyjazdem. Syn będzie miał wtedy 13 mies., ale
        ja boję się go zostawić!!!! Poprostu nie wyobrażam sobie tego rozstania i chyba
        prędzej zrezygnuję z zabawy niż wyjadę bez niego. Nie wiem co robić, jest
        jeszcze trochę czasu (Szymon ma teraz 5 mies.), nie wiem jaki będzie za pół
        roku moze wtedy moje obawy wydadzą mi się śmieszne, jednak na dziń dzisiejszy
        nie wiem co robić.
        Ciągle myśle co będzie jak on np.: będzie strasznie płakał, a my będziemy
        daleko.
        CHYBA ZWARJUJĘ smile)
    • paquita1 Re: wyjazd bez niemowlęcia 16.01.05, 14:06
      Ja zostawiam swojego Julka średnio raz na miesiąc u moich rodzicow( mieszkaja 60
      km ode mnie). Studiuje dziennie i mam czest powazne kolokwia i niestety nie
      udaloby mi sie nauczyc a w rezultacie zaliczyc niec gdyby nie pomoc moich
      rodzicowsmile Julek juz dwa razy byl na tydzien u dziadkow i wracal zawsze caly i
      zdrowysmile zadnych problemosow ani nicsmile ciesze sie ze odwiedza juz tak wczesnie
      dziadkow bo pozniej nie bedzie wiekszych problemow i krzykow "MAMA MAMA, JA CHCE
      DO MAMY"smile takze ucze sie wtedy calymi dniami a wieczorem razem z narzeczonym
      mamy czas dla siebie, na relaksik, na spacerek i na wyjscie do pubusmile a kiedy
      Julcio wraca jestesmy naladowanie pelna moca i gotowi do kolejnych starc z
      nieprzespanymi nocamiwink
      • paquita1 Re: wyjazd bez niemowlęcia 16.01.05, 14:07
        acha Julcio ma 4 misiacesmile zostal pierwszy raz jak mial dopiero dwasmile
    • mamazuzinki Re: wyjazd bez niemowlęcia 16.01.05, 14:16
      Hejka
      Ja w okresie międzyświątecznym zostawiłam Zuzię(wtedy 6m-cy) z babcią na
      tydzień. Wzieliśmy starszą córcię i pojechaliśmy na sylwestra w góry. Też
      miałam dużo wątpliwości. W pierwszej opcji miał jechać tylko tatuś z Julką ale
      teściówka i mnie wygnała. Było świetnie, a Zuzia była dla babci grzeczniejsza
      niż dla mnie. Jedź i wypocznij jak masz kochaną babcię która chce się zająć
      dzidzią!!!!!!!
    • mamateodora Re: wyjazd bez niemowlęcia 16.01.05, 20:47
      Ja swojego synka zostawiłam pierwszy raz u dziadków na tydzień (od niedzieli do
      piątku) na sesję egzaminacyjną (oboje z mężem studiowaliśmy na studiach
      dziennych). Mały miał wówczas 8 i pół m-ca i właśnie wtedy odstawiłam go na
      dobre od piersi (na dwa tygodnie wcześniej jadł tylko rano i wieczorem, tydzień
      wcześniej - tylko wieczorem). Mały zniósł ten pobyt doskonale. Ja z mężem
      pierwszy dzień odpoczywaliśmy, ale potem szczęście z wolnych chwil i stres
      egzaminacyjny mieszały się z ogromną tęsknotą za małym. Od tamtego czasu młody
      zostawał u dziadków co jakiś czas (z podobnymi odczuciami zresztą).
      Pozdrawiam
      Ewa z chłopcami
    • dota_mama_jasia Re: wyjazd bez niemowlęcia 17.01.05, 09:10
      Jedź spokojnie. Zostawiłam Jasia na dziewięć dni z opiekunką, kiedy miał 7,5
      miesiąca, pojechaliśmy na nurkowanie w Egipcie. Mój Tata go odwiedzał i mówił,
      że Jaś promienny, zadowolony i roześmiany. Opiekunka też mówiła, że nie było
      żadnych problemów, świetnie się zaaklimatyzował w nowym miejscu (bo mieszkał
      przez te dziewięć dni w domu opiekunki). Notabene zostawił dziecko z katarem,
      trochę się bałam, że coś się rozwinie, ale dostałam z powrotem dziecko bez
      kataru i dwa razy większe niż było smile Przesadzam, ale po powrocie wydał mi się
      strasznie duży i straszne postępy zrobił w raczkowaniu i wspinaniu się na
      meble. Dzwoniłam codziennie i wszystko było OK, i przyznam się,że nawet nie
      tęskniłam tak strasznie, za to odpoczęłam niesamowicie, to były najlepsze
      wakacje od lat. Po powrocie z nową energią zabrałam się do matkowania. Jedź
      koniecznie i o malucha się nie martw smile

      Dota
    • margarettka Re: wyjazd bez niemowlęcia 17.01.05, 09:20
      Ja zostawilam Ignasia na Sylwestra...tzn wyjazd trwal 5 dni. Ignacy mial
      skonczone 10 m-cy. Tez sie balam jak on to zniesie, ale nie bylo zadnych
      problemow. Zostal z dziadkami, bawil sie swietnie, byl zadowolony i
      szczescliwy. No i my takze, pojezdzilismy sobie na nartach, pobawilismy sie z
      przyjaciolmi na imprezkach i bylo super. Naprawde swietnie Wam zrobi taki
      odpoczynek. Zawsze mozesz zostawic malego wczesniej z babcia na 1-2 dni i
      zobaczysz jak reaguje.
    • alinka771 Re: wyjazd bez niemowlęcia 28.01.05, 23:09
      Dziewczyny
      Czy ktoras z Was zostawila malenstwo karmione piersia na ponad tydzien i potem
      udalo sie Wam wrocic do karmienia naturalnego? Bede musiala zostawic 5-cio
      miesieczna corenke na okolo 8 dni i jestem ciekawa czy bedzie chciala jesc
      potem z piersi.
      • lidias82 Re: wyjazd bez niemowlęcia 03.02.05, 23:26
        Tak myślę, że nie będzie problemów z karmieniem piersią. Mój synek ma 4
        miesiące. Ciężko zachorowałam na nerki i musiałam brać antybiotyk, przy którym
        przez tydzień nie mogłam karmić piersią. Jak skończyłam kurację i wróciłam do
        karmienia, nie było problemów. Podobno dzieciaczki ok. miesięczne nie powinny
        być odstawiane na długo, bo mogą zapomnieć jak się ssie - więc myślę, że 5-cio
        miesięczny bobasek nie zapomni. Mój czteromiesięczny nie zapomniał.
        Pozdrawiam smile
    • goskajm Re: wyjazd bez niemowlęcia 28.01.05, 23:41
      Mam podobny problem-planowany wyjazd zagraniczny w wakację i wątpliwości.. Ale
      mnie dziewczyny przekonałyście.Skoro takie są wasze doświadczenia, to jest to
      dla mnie pocieszające, tym bardziej,że mój synek jest bardzo otwartym i ufnym
      dzieckiem. Szukałam ostatnio porady w podobnym poście, ale tylko dwie mamy mi
      odpowiedziałysad, za co bardzo dziękuję (nie pamiętam nicków). Ty miałaś więcej
      szczęścia, rerena!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka