Dzisiaj mija 7 dzień i według mnie i mojego męza jest coraz gorzej.
Zaczelismy te metode odzwyczajajc synka od smoczka, pierwsza noc byla super,
przespal do rana, kolejne wygladaja coraz gorzej, dzien rowniez, w nocy budzi
sie bardzo czesto tak samo jak ze smoczkiem. Czemu u nas nie dziala??Ja
jestem zalanana, nie wiem czy synus jakos stal sie nerwowy, ze nie moze spac
lepiej, poza tym budzi sie z placzem, czego wczesniej nie bylo, tylko sobie
stekal. Dodam, ze ma prawie 7 miesiecy. Nie wiem, chyba bylibysmy porazka
Tracy, nie mam pojecia co robic, ile jeszcze czekac

((((
Poza tym czy to usypianie juz zawsze bedzie na tym polegalo, czy uzaleznil
sie od podnoszenia tak jak wczesniej od smoczka. Dzien w dzien placze, bo nie
wiem czy ny cos zrobilismy zle, czy skrzywdzilismy nasze dziecko, czy cos
sie z nim stalo. Wciaz tylko go obserwuje, czy sie usmiecha, czy jest taki
jak kiedys i chyba juz mam watpliwosci...boje sie tylko, ze jesli cos sie
zlego stalo, nie bedzie odwrotu...I chyba zaczynam przeklinac dzien, w ktorym
obejrzalam pierwszy i kolejne odcinki Zaklinaczki. Pomozcie, blagam (mamusie,
ktore stosowaly, nie chce mi sie czytac wiadomosci w stylu "po co Ci ta
metoda, wsluchaj sie w dziecko i sama sobie poradzisz, itp"), czy jest szansa
na zmiane, czy czekac, czy juz sama nie wiem co robic

((((((((
Zalamana Ania i Olus (24.06.2004)