Dodaj do ulubionych

Depresja? Ale czy ...

02.02.05, 07:50
jestem mamą prawie od 8 miesiecy, od listopada wrocilam do pracy. i nie
przespalam zadnej nocy dluzej niz 2 godziny z rzedu. Do niedawna czytalam
jeszcze o roznych metodach usypiania, probowalam usnij wreszcie. teraz juz na
nic nie mam nadziei.

mam wrazenie, ze moje zycie to podwojna historia dr. jekyla i Mr. Hyde'a .
Moje dziecko jest super, gdyby nie noce; ja je kocham poki nie noc. W nocy
czasami wydaje mi sie, ze jej nienawidze i ze jest tylko jedno rozwiazanie.

lezac z nia tarmoszaca moj cycek i ryczaca gdy go jej tylko zabiore mysle jak
by to bylo jakbym umarla; czy ona nadal by mnie tak ssala. Jesli cos bym
sobie zrobila to kiedy ona to zauwazy...

Wiem, ze zrobila bym jej krzywde na cale zycie, ale czasami marzy mi sie to
jako jedyne rozwiazanie.

tyle mowi sie o depresji poporodowej, (to chyba jeszcze sie kwalifikuje), ale
czy ona sie czasem konczy tak tragicznie.

czy ja to zrobie? W dzien nie, bo wtedy ona jest lepsza, wrecz kochana, maz i
mama pomagaja jak moga, ale w nocy jestem sama...

Slyszalyscie p jakiejs matce co tak zrobila, czy ja juz jestem najglupsza z
najglupszych?

K.



Obserwuj wątek
    • anka1 Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 08:40
      Kailyn nie rob glupstw !!! jestes potrzebna dziecku.
      czy maz i mama nie mogliby Ci pomoc rowniez w nocy ?
      moze dzieciatko sie nie najada i dlatego tak jest ? moze cycus mu juz nie
      wystarcza, moze trzeba zaczac je dokarmiac i wtedy bedzie ok. ?
      a w ogole to dzieciatko jest zupelnie zdrowe, moze cos mu dokucza i tak daje Ci
      znac ze cos jest nie w porzadku ?
      • emi73 Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 10:27
        Właśnie, może spróbuj po prostu na noc porządnie "przypakować" małą mlekiem z
        kaszką i pośpi po takim daniu dłużej.I trzymaj się, choć łatwo mówić...
        • monika121975 Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 10:52
          Kailyn-doskonale Cięrozumiem...Sama niedawno żaliłam się mojej mamie, że
          rozumiem samobójców.Poważnie.Nasza córeczka jest w podobnym wieku (7,5mca) i
          też w dzień jest po prostu super - nie marudzi, ładnie je, nawet potrafi się
          sama chwilkę pobawić - za to noce - szkoda gadać. Bywa, że budzi się co pół
          godziny... I nie jest to kwestia głodu jak sugerowały poprzedniczki - przed
          spaniem zjada 200ml mleka modfikowanego z kaszką kukurydzianą, ani choroby -
          jest zdrowa. To co ją męczy to tylko i wyłącznie ZŁY nawyk zasypiania przy
          piersi.
          Opisywałam już nasze próby z metodą uśnij wreszcie. Wiem na 100%, że w naszym
          przypadku metoda działa. Niestety ze względu na teściów musieliśmy przerwać
          naukę w 3 noc (poddałam się presji uległam i dałam jej herbatkę, później
          pierś). Na szczęście za tydzień wyprowadzamy się i zaczniemy naukę od nowa.
          Może Ty też spróbuj, ale konsekwentnie.Albo poproś męża aby uśpił wieczorem
          dziecko - nasza Marta, gdy usypia ją tata- a nie mama z cyckiem - potrafi
          pospać 3/4 godziny. Ty też kładź się jak najwcześniej (my wczoraj z mężem
          poszliśmy spać o 20 - prawie zaraz po tym, gdy Marta zasnęła. Zawsze te parę
          godzin chociaż przerywanego, ale zawsze snu załapię. I w pracy jakoś
          funkcjonować mogę.
          Pamiętaj też, żeby nie okazywać złości dziecku i nie gniewać się na nie - ono
          nie jest niczemu winne - to tylko nasza , rodziców wina, że tak je nauczyliśmy.
          I nie wierz w to, że dziecko kiedyś samo nauczy się przesypiać noce, bo każde
          jest inne! Moja siostrzenica do 4 roku życia wołała o picie kilka razy w ciągu
          nocy.
          Ja też mam nieraz wszystkiego dość... Mam ochotę wyjść z domu i wrócić po paru
          dniach.Albo nawet wcale. A już najbardziej denerwują mnie głupie pytanie
          teściowej (wiem, że w dobrej wierze zadane) - I co Martusiu wyspałaś się
          dzisiaj?Wrrrr....Pyta, bo nie słyszy płaczu i myśli, że dziecko spało.
          Kurczę, rospisałam się i zamiast jakoś pomóc sama się wyżaliłam.
          Kailyn - cieszmy się, że mamy pogodne, zdrowe dziecismile
          Pamiętaj, że nie jesteś sama - jest wiele matek z takim samym problemem.
          Jeśli chciałabyć pogadać/napisać to podaję Ci maila lemonia@wp.pl
          Pozdrawiam serdecznie i trzymaj się smile Zobaczysz, wszystko się ułożysmilesmile
    • mama_debiutantka Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 11:55
      kochana
      przede wszystkim jesteś bardzo zmęczona. z całą pewnością nie jesteś głupia.
      brak snu jest torturą. po trzech dobach bez snu zupełnie przyznasz się do
      wszystkiego...

      po pierwsze, spróbuj, jak tu już radzono, "dotankować" dziecko na noc. jeśli
      nie chcesz podawać mleka modyfikowanego, możesz kaszkę zrobić na piersiowym.
      ośmiomiesięczniak może być głodny jeśli jedzie w nocy tylko na cycu. a
      opowieści o tym, że w drugiej połowie pierwszego roku mleko matki jest
      pełnowartościowym posiłkiem (pod względem kaloryczności), to niech sobie
      doradcy laktacyjni włożą w buty... ja osobiście po ośmiu (!) godzinach bez
      karmienia mam biust jak koła młyńskie i ściągam łącznie 250 ml, czyli niecałe
      dwa posiłki mojej małej. i też się dziwiłam, że coś często je...

      możesz też spróbować spać z bobasem. ja przez pierwsze 2 m-ce byłam niewyspana,
      mimo że dzidzia jadła tylko 2-3 razy w nocy. a potem zabrałam ją do łóżka,
      zaczęłam karmić przez sen (mój) i jak ręką odjął. teraz śpi sama, bo w nocy już
      nie je.

      jeśli to nie głód tylko potrzeba ssania, to może daj smoka. ja wiem, że smoczki
      są teraz na cenzurowanym, ale bez przesady - matka też człowiek. co do potrzeby
      ssania - u mojej małej zanikła bez śladu w drugim miesiącu, kiedy zaczęłam
      ściągać pokarm i podawać przez butlę (czyli młodzież dostawała na raz więcej
      papu)

      jeśli to opcja niedoprzytulania, to zatrudnij tatę i idź się przespać.
      generalnie "nie-mamy" (tatusiowie, babcie) świetnie się sprawdzają w kwestii
      opieki nad bobasem smile

      co do usypiania, to spróbuj może tej metody:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=572&w=18986238&a=18992472
      może dziecko potrzebuje rytmu (btw. macie wieczorne rytuały?)

      jeśli córa nie jest uczulona, to jedz czekoladę - jest wybitnie antydepresyjna,
      więc może zafunduj sobie pyszną kurację. czekolada zaparzona z korą cynamonu,
      wanilią i goździkami to pieszczota dla zmysłów smile

      także pogoda może być przyczyną Twoich smutnych myśli. może wybierz się na
      seans fototerapii? znalazłam w necie artykuł na ten temat:
      www.drnatura.pl/fototerapia.htm
      www.drnatura.pl/smutek_pochmurnego_dnia.htm
      na pewno potrzebujesz też chwili dla siebie. i to regularnie, np. 1-2 godziny
      dziennie. znów polecam opcę tatowo-babciową, kąpiel z pianką i coś głupiego do
      czytania. albo drzemkę.

      mam nadzieję, że trochę pomogłam smile
      • mimi44 Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 12:04
        Tez mozesz popic melisy na noc,moze pomoze,a napewno nie zaszkodzi.
    • sylwija Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 14:16
      Kailyn, przejdz na piers + butelka, bo naprawde sie zalamiesz, sprobuj usypiac
      mala np. w hustawce ( u nas skutkuje)lub w wozku. Jak czlowiek jest niewyspany,
      to ma jakies takie mysli, ale nie ma sensu sie do nich przywiazywac. Juz
      niedlugo i wcale sie nie bedzie budzila. Pozdrawiam
      • dorisk Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 15:17
        witam, u mnnie jest podobnie tyle ze ja akurat w nocy bardzo kocham moje
        dziecko bo spi ladnie, ael za to w dzięń jest noe do wytrzymania i to tak
        falami, 2-3 tygodnie w porządku, nastepne 2-3 koszmar. pisalam juz o tym
        kiedys, ciagle marudzi i niezadowolone, nawet 5 minut dla siebie bo niestety
        nie mam go z kim zostawic, wychowuje go sama w obcym miescie bo wróciłam do
        rodziców. zapewnili mi dach nad glowa ale to wszystko, zostawic im malego
        niemoge, smutne to niestety. mam ochote krzyknąc i rzucic małym przez balkon.
        Wiem, to okropne, po takiej mysli znouw mam doły i jestem wsciekla na siebie a
        poza tym marze o powrocie do pracy czue sie jak wyrodna matka..........;-(((((
    • mysio-pysio Re: Depresja? Ale czy ... 02.02.05, 19:20
      czytalam w ksiazce o snie dzieci, ze maluchy wybudzajac sie po jednym cyklu
      spania maja trudnosc z ponownym zasnieciem, wowczas szukaja tego, co pomaga im
      zasnac, do czego sie przyzwyczaily, dlatego np dzieci krzycza, zeby dac im
      smoka, albo szukaja cyca. wydaja mi sie, ze to moze byc raczej ten problem, a
      nie problem glodu. moze maluch ma zly sen i szuka cyca, zeby sie pocieszyc?
      moze to radykalne, ale zaryzykuje rade: sprobuj metody "zasnij wreszcie", z
      czasem dziecinka znajdzie inny sposob usypiania samej siebie. ja mam szczescie,
      bo moj synek od tygodnia usypia sie wlasnym paluszkiem. pozdrawiam, a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka