Dodaj do ulubionych

maść Emla

02.02.05, 11:28
Dzięki za poprzednie odpowiedzi. Ale mam jeszcze pytanie odnośnie stosowania
maści Emla przed szczepieniem. Czy rzeczywiście warto? Znieczula faktycznie?
Czy koniecznie trzeba przyklejać ten plaster, nie wystarczy np. zabezpieczyć
maści przed wytarciem folią i bandażem. Obawiam się że odrywanie tego plastra
będzie bardziej bolesne niż samo szczepienie. A i czy faktycznie trzeba aż
pół tubki 5g nałożyć na miejsce ukłucia? Wydaje mi się że to strasznie dużo.
Czy zdażyły Wam się jakieś komplikacje po stosowaniu tej maści?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • k1w0 Re: maść Emla 02.02.05, 14:38
      Komplikacji żadnych natomiast doswiadczenia takie :
      1. maść faktycznie znieczula - wypróbowałam na sobie gdyż w ciąży przez 3
      miesiące musiałam sobie robić codziennie zastrzyki. Emla mnie uratowała smile
      2. nie trzeba pół tubki !! mi tubka starczała na ok. 3 tyg codziennego
      znieczulania ! Ja dzieciom daję kroplę wielkości grochu (nie tego
      największego smile)
      3. plasterek jest konieczny pnieważ "uczestniczy" w procesie znieczulania z
      tym, że ja ten plasterek tnę na 4 części.
      4. Emla zdecydowanie lepiej sprawdza się przy dzieciach kilkuletnich niż
      niemowlakach. Niemowlę zareaguje niepokojem już przy zrywaniu plastra,
      zwłaszcza gdybyś go przykleiła w całości. Dlatego przy maluszkach wskazane jest
      przyklejenie jak najmniejszego plasterka , tak żeby tylko brzegi trzymały. Maść
      nie może wydostać się poza plaster.
      5. równie dobrze jak te dołączane plastry sprawdzają się inne ale muszą być
      wodoszczelne.

      Tak jak pisałam stosowałam Emlę przez 3 miesiące codziennie i jestem już chyba
      ekspertem jak? kiedy? co? smile

      Pozdrawiam Ania z dziewczynami
      Kasia (09.2000) i Maja (10.2004)
      • agne_s Re: maść Emla 02.02.05, 16:08
        Aniu! dzięki za odpowiedź! Mam jeszcze tylko jedno pytanie: czy stosujesz tą
        maść przed szczepieniem u swojej Majeczki? A jeśli tak to jak ona znosi to
        odrywanie plasterka i czy faktycznie nie płacze podczas kłócia? Moja córcia
        jest z 22.09.2004.
    • dorka1976 Re: maść Emla 02.02.05, 15:08
      Dziewcczyny, a ile kosztuje ta maść???

      jutro mam szczepienie 6 tyg córci. kupie te masc jak napiszecie czy sie nadaje
      dla niej. zrobie wszystko by uśmierzyć ból mojemu skarbeczkowi...
      • agne_s Re: maść Emla 02.02.05, 15:52
        maśc sama w sobie nie jest jakoś strasznie droga - ok.18 zł, gorzej że jest na
        receptę, przynajmniej ja ją tak kupowałam.
        Życzę szczepienia bez łez!
      • agne_s Re: maść Emla 02.02.05, 16:30
        Oj zapomniałam napisać, że w ulotce jest napisane, że maść można stosować u
        niemowląt od 3 miesiąca życia.
        • k1w0 Re: maść Emla 02.02.05, 17:28
          Maść nie jest tylko na recepte. Mozna ją kupić bez recepty. Zwracajcie tylko
          uwagę przy kupnie, żeby wam w aptece dali przynajmniej 2 plasterki do 1
          tubki smile Najwiekszy problem jest z plasterkami.
          Pediatra przy wypisie ze szpitala mówiła, że spokojnie mozna ją stosować już u
          6-tygodniowych maluchów.

          A teraz odpowiadam.
          Byłysmy na szczepieniu wczoraj. Posmarowałam Majce rączkę ale ponieważ miała
          szczepionkę skojarzoną okazało się, że ją daje się w ... nóżkę. Tak więc moje
          smarowanie na nic się zdało smile Dostała zastrzyk w nóżkę i nawet nie kwęknęła.
          Bardziej była zajęta tym dlaczego ją tak dziwnie przytrzymujemy (na leżąco na
          boczku smile. Potem zdjęłam jej plasterek z rączki, a ponieważ nie przyklejałam
          całej "płachty" to ta operacja też odbyła się bez problemu smile
          • agne_s Re: maść Emla 02.02.05, 18:01
            Dzięki za odpowiedź. My idziemy na szczepienie w poniedziałek, mam nadzieję, że
            maść zadziała i obędzie się bez łez. A swoją drogą dobrze wiedzieć, że można tę
            maść kupić bez recepty.
            Pozdrawiam wszystkie mamusie!
    • bognarek4 Re: maść Emla 02.02.05, 21:34
      Emla dobrze znieczula (stwierdził to obiektywnie przy pobieraniu krwi mój 4,5-
      letni "histeryk").
      Natomiast też miałam złe doswiadczenia z plasterkami dołącznymi do Emli -
      dziecko rozpłakiwało się już przy odklejaniu plastra. Opatentowałam inny
      sposób - zamiast firmowego plastra biorę kawałek (ok. 7x7 cm) zwykłego woreczka
      foliowego i przyklejam go z 4 stron tzw. plastrem papierowym, który trzyma, ale
      bardzo łatwo daje sie oderwać. To działa!!! Próbowałam już przy kilku
      szczepieniach.
      Pozdraiwam
      bognarek
      • mruwa9 Re: maść Emla 02.02.05, 22:24
        Potwierdzam. kawalek folii spozywczej oklejony szczelnie plasterkami
        hypoalergicznymi zastepuje deficytowe plasterki. Nie radzie kroic oryginalnego
        plastra na 4 kawalki, bo nie da sie wowczas szczelnie okleic kremu, wycieknie
        bokiem. Jesli juz, mozna przeciac na pol, bedzie ciut wiekszy. Zawsze przed
        wszelkimi iniekcjami zakladamy dzieciom EMLA, ze swietnym efektem. BTW u
        malutkich niemowlat ssanie piersi lub smoczka tez zmniejsza odczuwanie bolu -
        tez przetestowalam szczepienie dziecka przy piersi. Dziala, potwierdzaja to tez
        niektore badania kliniczne.
        • k1w0 Re: maść Emla 03.02.05, 15:40
          smile mozna przekroić na 4 i doskonale zakleic smile nawet nie wiesz do jakiej wprawy
          dochodzi sie po 110 zastrzykach smile (tyle sama zrobiłam sobie w ciąży i tyle
          razy stosowałam Emlę)
    • ula2_24 Re: maść Emla 03.02.05, 14:33
      Witam wszystkich!! Stosowałam krem emla u mojej córeczki jak dostawała
      zastrzyki-dla nas okazała się rewelacyjna. I nie stosowałam żadnych plasterków,
      bo o nich nawet nie wiedziałam-nie dostałam ich razem z maścią (a tak na
      marginesie kupiłam ją bez recepty). Po prostu smarowałam maścią miejsce
      wkłucia-w naszym przypadku tyłek- odczekałam chwilkę i zakładałam pieluchę. Nie
      było płaczu przy zastrzykach a wcześniej przy każdym szczepieniu płakała(a przy
      pierwszym zastrzyku był po prostu wrzask). Szczerze polecam!!
      • dorka1976 Re: maść Emla 04.02.05, 14:07
        witam, to czy można ją zastosować dla 7=tygodniowego niemowlaczka?
    • kasiuld Re: maść Emla 04.02.05, 16:46
      Ja z kolei mam całkiem odmienne doświadczenei związane z tym kremem. Za każdym
      razem, gdy smarowałam nim Maje przed szczepieniem, płakała okrutnie. Co sie
      okazalo: maść emla znieczula, owszem, ale tylko wierzchnią wartwe skóry,.
      Natomiast gdy wklucie jest domięśniowe - wtedy na nic się zdaje maść emla. Tak
      więc, byłabym ostrożna stwierdzając, że dzidzia nie placze podczas szczepienia,
      bo taki ten krem rewelacyjny...może po prostu jest to odważna dzidzia, ktora sie
      igły nei boi....
      Pozdrawiam
      Kasia i Maja /9 m-cy/
      • bognarek4 Re: maść Emla 04.02.05, 21:02
        To prawda. Niektóre zastrzyki bolą mniej inne bardziej. Np. szczepienie przeciw
        tężcowi jest bolesne samo w sobie, nawet jeśli znieczuli się skórę. Ale z Emlą
        zawsze tego bólu jest trochę mniej.
        bognarek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka