Dodaj do ulubionych

Zasnęła po 20 minutach :)

05.03.05, 21:25
Jestem ciekawa czy to "cisza przed burzą" czy faktycznie jest to możliwe.
Nasza Maleńka zasypiała do tej pory tylko przy cycu (wieczorem) a w dzień we
wózku. W nocy budziła się kilka razy na cyca smile Postanowiliśmy nauczyć ją
samodzielnego zasypiania w łóżeczku metodą Zaklinaczki. Dzisiaj był pierwszy
wieczór. Mąż włożył i wyjął Marysię z łóżeczka 3 razy, zasnęła sama po 20
minutach, bez ogromnego płaczu (troszkę popłakała, później marudziła)
Zastanawiam się czy to jednorazowe "szczęście" czy czeka nas jaeszcze ta
przysłowiowa "burza" (?) Ktoś miał podobną sytuację. Ciekawe jak upłynie nam
dzisiejsza noc ... trzymajcie kciuki
Pozdrawiam
Marta
Obserwuj wątek
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 05.03.05, 21:34
      My 'zaklinamy' nasze dziecię od wczoraj smile Nie było tak źle, choć trochę łez
      się polało. Najgorszy był początek, Matylda była zdezorientowana. potem budziła
      się często, jak zawsze. Czy karmisz jeszcze w nocy? Bo ja karmiłam ją 0 24.30 i
      5.30. Nie chciałam tak od razu wyeliminować nocnych karmień, zeby ona się
      stopniowo przestawiła, a poza tym nie poradziłabym sobie z piersiami. W dzień
      było trochę kiepsko, bo ja ją odkładałam i chyba czuła mój niepokój. A dzisiaj
      mąż uśpił ją w ....5 minut!!! Prawie w ogóle nie płakała! I też zastanawiamy
      się, czy to cisza przed burzą. Zobaczymy. Ile m-cy ma Twoja dzidzia? Nasza dziś
      skończyła 8. Chcieliśmy wcześniej ją uczyć, ale ząbkowała boleśnie. Daj znać
      jak Wam idzie smile
      Pozdrawiam
      Marta
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 05.03.05, 21:46
        Marysia 28 marca skończy rok. Jakoś wczesniej nam się nie udało zacząć z tym
        spaniem. Dokarmiałam ją w nocy, czasem po kilka razy, jak się tylko obudziła to
        cycuś i spała dalej (z nami).
        Dzisiaj spróbujemy nie karmić całą noc.... zobaczymy. Mąż stwierdził nawet, że
        mam iść spać do innego pokoju smile) żeby mnie nie czuła.. nie wiem czy dam radę.
        A wdzień jak usypiało Wasze Maleństwo??
        Tak bym chciała żeby nam się udało. Wygodniej byłoby jej w łóżeczku.
        Trzymam kciuki
        M
      • graszka25 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 11.03.05, 13:15
        a powiedzcie czy po płożeniu do łózka malucha mama czy tata ma cały czas być
        przy dziecku i w razie potrzeby podnosić i kłaść czy po położeniu malucha wyjsć
        z pokoju jak nie płacze. moja mała zasypia spokojnie jak jestem przy niej,
        siedzę przy łóżeczku ale jak wyjdę gdy nie śpi to zaczyna się dramat.
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 06.03.05, 18:25
      I jak minęła nocka bez dokarmiania? U nas super - obudziła się tylko 2 razy - w
      tych godzinach, kiedy ją karmiłam poprzedniej nocy. W dzień też lepiej -
      zasypia w łóżeczku na 2 półgodzinne drzemki (oprócz tego 2,5 godz snu na
      spacerze)> Wcześniej w dzień zasypiała zazwyczaj przy piersi, ewentualnie
      bujana na rękach. Mam nadzieję, ze będzie tylko lepiej. Aż mi dziwnie w łóżku
      bez niej, nie wiem jak się położyć smile
      Pozdrawiam
      Marta
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 06.03.05, 23:47
        Witam,
        Marysia obudziła się ok. 2.00 i miała ochote na zabawę (z uśmiechem na ustach
        przyłozyła się do podusi i spała smile ale ok 4 już nie miała takiego dobrego
        humoru, wyraźnie szukała cyca... ale konsekwentnie trzymaliśmy się swego.
        Budził się kilka razy do 7.00
        O 7.00 dostał pić i o dziwo wcale nie było to picie zachłanne i łapczywe,
        napiła się tak jak zwykle i chciała bawić(upewniłam się, że faktycznie to co
        dostała wieczorem powinno jej wystarczyć do rana)
        W ciągu dnia też zasypiła w łóżeczku, całkiem szybko smile) W trakcie drugiej
        spała troszkę niespokojniej ale nie było źle. Ja też mam nadzieję, że będzie
        tylko lepiej. Zobaczymy jak minie dzisiajsza noc. Czekam na informację co u
        Was? no i jak sobie radzą inni w tym temacie
        Pozdrawiam
        Marta

        PS. Troszkę mi żal ... tak się milutko przytulała smile
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 07.03.05, 21:37
      Noc nie była zła. Wprawdzie obudziła sie 3 razy, ale zjadła o 24.30 i 5.30 i
      spała. Natomiast mały kryzys w dziennych drzemkach. Pierwsza w miarę spokojnie,
      ale druga to wrzask przez pół godziny sad Zastanawiam się, czy przez to, ze nie
      byłam dziś na spacerze (wiatr i mróz), i zasnęła w domu w wózku. Może powinnam
      była położyć ją do łóżeczka mimo że to pora spaceru???W ogóle gorzej zasypia
      jak to ja ją odkładam. Mąż lepiej sobie radzi, klepie ją po pleckach i czasami
      coś mówi. A ja klepie, głaszczę.. może za dużo???Mam nadzieję, ze to lkwestia
      dni, nie tygodni...
      Pozdrawiam
      Marta
      • onikat Re: Zasnęła po 20 minutach :) 07.03.05, 23:40
        A w jakim wieku są Wasze dzieci??
        pozdrawiam
        monika
        • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 08.03.05, 12:02
          Marysia 28 marca skończy rok smile
          później napisze co u nas (teraz mała mnie "męczy" smile)
          .. ale ogólnie radzimy sobie z tym zasypianiem i spaniem
          Pozdrawiam
          Marta
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 08.03.05, 21:17
        U nas nocka wyglądała następująco: ok 23 Marysia pokręciła się troszeczke ale
        wstarczyło poklepać ja po pupci i było ok. Natomiast o 2.30 miała kryzys, do
        3.30 płakała, ewidentnie miała zapotrzebowanie na moją osobę, jak mąż
        ja "zostawił" a ja zaczęłam zabiegi z podnoszeniem i uspokajaniem to było ok.
        Po czym zasnęła i obudiła sie z uśmiechem, we własnym łóżeczku, o 7.00. W dzień
        miła 2 drzemki (jena 1,5 godz, druga 2) obie z małą przerwą, ale wystarczyło
        Maleńką przytulić i odłozyc do łóżeczka no i spała dalej. Mam nadzieję, że ta
        dzisiajsza noc będzie lepsza od poprzedniej chociaż i tak jesteśmy bardzo
        zadowoleni a i Mała jest lepiej wyspana.
        Pozdrawiam
        i jestem ciekawa jak u innych ta sprawa przebiega.
        • mama_lidki do marta288 08.03.05, 22:44
          Te dwie drzemki, to w jakich godzinach?, bo moja Lidka ma niecale 6 m-cy i spi
          tylko raz wciagu dnia od 11 do 13:30 (2,5 h), a pozniej (mam na mysli
          pozniejsze godziny dnia) to juz nie ma mowy o zasnieciu, bo zmeczona robi sie
          okolo 17:30 - 18:00 ale za godzine idzie spac na noc, wiec ja przetrzymuje.
          Chcialabym ja polozyc tak okolo 16 z minutami na pol godzinki ale drze sie w
          nieboglosy i zanim zasnie to robi sie wlasnie ta 17:30.
          • marta288 Re: do mamy_lidki 09.03.05, 11:33
            Marysia budzi się ok 7.30 - 8.00 rano. Pierwsza drzemka ok 10.00 - 10.30 do
            11.30 - 12.00. Druga drzemka ok 15.00 - 15.30 do 16.00 - 16.30 czasem 17.00.
            Zasypia na noc między 20 a 21.
            Pozdrawiam
            Marta
    • detinka Re: Zasnęła po 20 minutach :) 08.03.05, 02:04
      A my jeszcze nie zaklinamy naszej Matyldki, poczytamy i może sie przekonamy wink
      pewnie nas namówicie drogie e-mamusie(zakilnaczki)Gratulacje za osiagnięcia w
      zaklinaniu..............
    • isa2 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 08.03.05, 17:06
      Ja mam podobna sytacje. Moj synek tez zasypial tylko przy cycu. 3 dni temu
      podjelismy probe samodzielnego usypiania. Pierwszy raz plakal w lozeczku 40
      minut, na 2gi dzien juz tylko 10 min. Dzis zasypia samodzielnie smile
      Mam nadzieje, ze juz tak zsotanie.
      • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 08.03.05, 22:11
        Isa, mam pytanie. Napisałaś, że już zasypia samodzielnie. Co to znaczy tak
        naprawdę? Czy jesteście przy nim przez jakiś czas czy wychodzicie od razu po
        pożegnaniu?
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 08.03.05, 21:47
      To już piaty dzień naszego "zaklinania" i chyba jest coraz lepiej. Po tym małym
      kryzysie w dzień nie było więcej problemów. Z wieczornym zasypianiem jest już
      naprawdę dobrze. Zastanawiamy się tylko, czy jest szansa na to, żeby pocałować
      ją w czółko, powoiedzieć dobranoc i wyjść, żeby sama zasnęła. Bo teraz to nadal
      jest klepanie w plecki i szeptanie, choć trwa zaledwie kilka minut. Oczywiście
      nie narzekam (nie ma porównania z 1,5 godzinnym usypianiem przy piersi!).
      Chodzi mi tylko o to, że mieliśmy ją nauczyć samodzielnego zasypiania i nie
      chcę,żeby uzależniła sie od tych rzeczy. W nocy nadal budzi się na 2 karmienia
      (dziś o 1.50 i 6.00). Będziemy je stopniowo eliminować.
      Marta, mam pytanie. Czy Twoja córeczka zawsze zasypia w dzień w domu? Bo moja
      Matyldka w domu rzadko kiedy śpi tak długo. Tylko na dworze.
      Naprawdę wierzę, że to dla jej dobra. Potrzebuje przecież spokojnego snu, żeby
      mieć siły na odkrywqanie świata w dzień. Poza tym ja mam w końcu od miesięcy
      wolne wieczory!!! A po całym dniu z takim szkrabem to naprawdę potrzebne. Nie
      wspominając o zanikajacych relacjach z mężem...
      Piszcie i wspierajcie smile
      Marta
      PS Moja Matylda skończyła 8 m-cy
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :)_do fiorki1 09.03.05, 11:39
        Jak nie ma pogody żeby wyjść na spacer w trakcie drzemki to mała zawsze spała w
        domu (we wózku) Teraz w łóżeczku smile) Właśnie śpi, już godzinę i 15 min smile) bez
        przerwy. Tak się cieszę, że nam powoli się udaje.
        Tez jestem ciekawa czy za jakiś czas będzie mozna ja po prostu włozyć do
        łóżeczka zrobic papa i wyjść, na razie tak jak u Was, uspokajamy ją troszkę
        poklepiemy i zasypia (w jakies 5-7 min.) Przyznam, że stopnow ją
        przyzwyczajamy, żeby nie od razu wszystko (brak cyca w nocy i rodziców przy
        zasypianiu). Dlatego najpierw wyeliminowałam nocne karmienia (udaje się) a
        reszta za jakis czas może (?) Co sądzicie??
        Pozdrawiam
        Marta
        • marteczka77 Re: Zasnęła po 20 minutach :)_do fiorki1 09.03.05, 13:05
          Witajcie ja takze stosuje metody zaklinaczki w dzien od poczatku malutka
          zasypiałam mi w łożeczku przez ostatnie dwa dni nawet nie potrzebowała
          smoczka ,ale dzis ma jakis kryzys ,bo strasznie ciezko jej zasnac .Gorzej było
          z zasypianiem na wieczór bo zawsze zasypiała przy piersi ,ale przez ostatnie
          dwa wieczory zasneła sama w lozeczku i nawet nie płakała tylko trzeba bylo dwa
          razy podac jej smoczka .Spała od 21.50 do 5.30 wtedy dostała cyca i spała do
          8.10.mam nieraz trudnosci z rozpoznaniem kiedy jest spiaca ,bo nie zawsze
          wytrzymuje godzine aktywnosci.Teraz połozylam ja juz prawie godzine temu i
          budzi sie co jakies 10 minut zupełnie niewiem co sie dzieje wczesniej tak nie
          bylo.
        • kilineczka Re: Zasnęła po 20 minutach :)_do fiorki1 09.03.05, 18:05
          Dziekuje Ci Marto za poradę na moim wątkusmile
          przeniosłam się do Was z moimi pytaniamismile
          Ja juz półtora tygodnia "zaklinam" i czasem juz tracę nadzieję, że się udasad raz jest dobrze i zasypia bez większego marudzenia, a raz jest wielki lament przez 40 min. i tak w kratkęsad Tak jak radziła marta288 może faktycznie za późno go kładę. Nie wiedziałam, że pierwsze ziewnięcie jest wskazówką(może dlatego, że on nawet ziewa jak się zbudzi-bo jest nie wyspany-tak myslę).
          Wieczory mam spokojne, bo kładę go po cycu śpiącego lub nie i jest spokój zasypia bez problemu. budzi się w nocy 2-3 razy na cyca lub picie i spi dalej. budzi się ok 6-7. A co robicie "Zaklinaczki" jak maleństwo płacze? bierzecie, uspakajacie i odkładacie czy tylko przychodzicie i leżące maleństwo uspakajacie? u mnie jak przychodze to jest jeszcze większy lament niż jak mnie nie było. Jakie to jest trudnesad mam wrażenie, że u nas to długo trwa. jak tak czytam wasze posty to dochodze do wniosku, że jestem tutaj tą, u której to trwa najdużejsad Zaczynam wątpić czy mi się to uda.
          Pozdrawiam was e-Mamy
          Kasia i Wiktor
          • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :)_do kilineczki 09.03.05, 21:26
            Hej, hej smile Podpatrzyłam ,że pewnie dostałaś ksiązkę Zaklinaczki mailem smile
            Mysle, że jak przeczytasz rozdział o spaniu -"Sen to nie powód do płaczu" i
            początek rozdziału X - "Magia trzech dni" - to dużo Ci to pomoże. U nas tak
            było.
            Co do tego jak uspokajamy dzieciątko, to jak płacze wyciągamy je z łóżeczka i
            dopóki się nie uspokoi trzymamy na rekach, głaszczemy, cicho szpczemy (bardzo
            spokojnie)albo klepiemy po pupci, jak się uspokoi to wkładamy do łóżeczka.
            czasem tak kilka razy - dzisiaj w dzień np. było to chyba 5 razy, ale maleńka
            usnęła i tak dość szybko. Spała 2 razy po półtorej godziny bez przerwy.
            Obudziła się w bardzo dobrym nastroju i bez płaczu.
            Mam nadzieję, że z dnia na dzień bedzie coraz lepiej
            Pozdrawam i trzymam kciuki
            Marta
            Myślę, że w tej metodzie ważana jest przede wszystkim konsekwencja.
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 09.03.05, 22:10
      Jest naprawdę coraz lepiej smile Dzisiaj w nocy obudziła się tylko raz - o 2.00,
      zjadła i spać. A potem dopiero o 7.00. Może i to karmienie samo
      się 'wyeliminuje'? Zobaczymy. Nakarmiłam ja zaraz po przebudzeniu, bo wydawało
      mi się, że na pewno umiera z głodu. A ona jadła spokojnie, bez żadnego
      wczuwania się. Jeśli Wasze dzieci przesypiają już noce bez karmienia, to od
      razu karmicie po przebudzeniu?
      Marto, czy zmieniasz się z mężem przy usypianiu? Ja narazie jestem od dziennych
      drzemek, a mój mąż czuwa wieczorem i w nocy.
      Jeśli chodzi o uspokajanie maleństwa to staramy się jej za często nie podnosić -
      jeśli naprawdę już płacze to wtedy. W wywiadzie Tracy Hogg wspomina, ze to
      zależy od wieku. Im dziecko starsze tym mniej powinno się je podnosić, żeby nie
      było za dużo bodźców. Klepiemy, szepczemy, głaszczemy.
      Cieszę się, że jak dotąd (odpukać) nawet ładnie to wszystko wychodzi, ale
      brakuje mi tego wtulania się do snu...sad Coś za coś, niestety.
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 09.03.05, 22:22
        Ciesze się, że u Was coraz lepiej smile ... u nas też smile
        Marysia nie jest karmiona w nocy, dostaje cyca zaraz po przebudzeniu (dzisiaj
        to było o 7.30)
        U nas podobnie, ja w dzień zajmuje się spaniem a wieczorem i w nocy mąż.
        Faktycznie chyba z tym podnoszeniem nie ma co przesadzać.
        Pozdrawiam
        Marta
    • misialla Re: Zasnęła po 20 minutach :) 09.03.05, 22:55
      Moja Hania 30.03 skończy roczek i dopiero teraz chcemy nauczyć ją samodzielnego
      zasypiania. Do tej pory zasypia tylko przy piersi i nie mogę uśpić jej w żaden
      inny sposób. A w dzień to już jest koszmar nie spanie.
      Mamy poradźcie jak to zrobić. Czy jednocześnie uczycie zasypiania w dzień i w
      nocy? A co z wieczornym karmieniem? Narazie jemy kaszkę, potem kąpanie, pierś i
      spanie. Czy zrezygnować z karmienia przed spaniem, czy poprostu ją budzić, żeby
      nie zasnęła przy piersi? Głodna nie jest, bo zjada miseczkę kaszki.

      Kasia

      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 10.03.05, 22:40
        U nas jest tak:
        Jesli widzimy pierwsze osnaki zmęczenia (chwytanie się za ucho, tarcie noska
        itd) to zabieramy się za kolację - kaszka albo tzw "przysmak na dobranoc".
        Później popijamy to mleczkiem (jeden cyc smile - czasem mała ma ochote i pije duzo
        a czasem mniej. Następnie kąpanie i znowu cyc (żeby "zatankowała" ile się
        da smile) Bardzo często chce już zasypiać ale delikatnie ją rozbudzam, żeby nie
        zasnęła. Wtedy następuje cały rytuał przed spaniem (żegnanie się ze
        samochodzikami jeżdżącymi po ulicy, zasłanianie rolety na oknie itd smile) i jak
        mała się wyciszy i ma już mętne spojrzenie to do łóżeczka (no chyba, że pokaże
        raczką wcześniej że chce się już połozyć - co się dziś wydarzyło smile))
        Ja tez uważam, że należałoby jednoczesnie uczyć zasypiania i w dzień i w nocy,
        bo faktycznie maleństwo może być skołowane jesli raz będzie spało i zasypiało
        tak a raz inaczej.
        Pozdrawiam
        Marta
    • kilineczka Re: Zasnęła po 20 minutach :) 10.03.05, 10:59
      Witajcie e-Zaklinaczkismile
      Po przeczytaniu "Języka niemowląt" zastosowałam dzisiaj przed drzemką słuchanie płyty z kołysankami. W trakcie słuchania posadziłam sobie synka na kolanach i tulac do siebie kołysałam go i cichutko śpiewałam do uszka razem z płytąsmile (samej nie potrafię niestetysad). I zaraz jak sie płyta skończyła zauważyłam, że synek zaczyna mruczeć i oczka robią mu sie mętne. to ja myk z nim do łóżeczka. odkładając mówiłam, że spotkamy się po drzemce i życzę mu słodkich snówsmile Ale nie o było się beż marudzenia. marudził 5 min i... zasnął!Spi Szkrab terazsmile Co prawda na brzuszku, ale jak tylko unormował mu się oddech czyli zasnął głębiej to go odwróciłam do wygodniejszej pozycji( na wznak).
      Jeszcze nie przeczytałam rozdziału o magicznych trzech dniach, więc spieszę przeczytać aby nabrać dużej dawki optymizmusmile
      Pozdrawiam
      Kasia i Wiktuś
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 10.03.05, 21:44
        Witam, cieszę się ze wszystkich Waszych sukcesów i z tego, że możemy dzielić
        się swoimi doświadczeniami w tym temacie.
        Dziś piszę żeby się pochwalić smile Marysia, w trakcie "wyciszania się" do snu
        pokazała raczką swe łóżeczko (przed popołudniową drzemką i wieczornym spaniem)
        odczytałam to jako - "chce do mojego łóżka" i też tak było smile) Połozyłam ją i w
        ciszy, spokojnie odpłynęła sobei do krainy snów. Moja radość nie miała granic.
        Mam nadzieję, że tak będzie już zawsze.
        Jestem zdumiona, że w tak krótkim czasie osiągnęliśmy tak dużo.
        Pozdrawiam
        Marta
        PS. Pracujemy cały czas nad przesypianiem całych nocy.
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 10.03.05, 22:29
      Jest dobrze smile I dzienne drzemki unormowały się tak, że zasypia o konkretnych
      godzinach, co daje nam szansę zaplanowania czegokolwiek. Narazie nie mam co
      marzyć, żeby sama pokazała rączką łóżeczko smileNadal buntuje się, gdy po
      karmieniu przekazuję ją tatusiowi, ale pomarudzi chwilę i zasypia w 5 minut.
      Misialla, jeśli mogę coś poradzić to nie rezygnuj narazie z tego ostatniego
      karmienia. Moja córka też tak wcześniej zasypiała. Teraz je, przytula się, ja
      ją całuję i oddaję tatusiowi. Jeśli zasypia przy karmieniu to odłóż jak
      widzisz, że już nie je. Na pewno się obudzi i o to chodzi, żeby odkładać do
      łóżeczka jak jest świadome. I warto też od razu konsekwentnie zmieniać wszystko
      i w dzień, i w nocy. inaczej miesza się dzieciatku w głowie. Spokojnie i
      konsekwentnie, a na pewno się uda smileWarto!!!
      Pozdrawiam,
      Marta
      • misialla Re: Zasnęła po 20 minutach :) 10.03.05, 23:27
        Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Jestem przerażona samym faktem, że musimy to
        zrobić. Wiem, że to dla dobra córeczki, bo widzę jaka jest niewyspana, ale
        czuję, jakbym chciała zrobić jej jakąś krzywdę. Wkrótce mąż będzie miał urlop i
        zaczynamy.

        Kasia
        • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :)_do misialli 11.03.05, 12:23
          Mnie też było trudno podjąć tę decyzję, bałam się, że Marysia będzie bardzo
          rozpaczać i straci do nas zaufanie. Ale moim zdaniem nic takiego się nie stało.
          Jutro minie dopiero tydzien jak "zaklinamy" a Maleńka już sama zasypia w
          łóżeczku (oczywiście po odpowiedni "rytuale wyciszającym" i przytulaniu się do
          mnie czy męża)
          Dzisiaj spaliśmy bez przerwy od 20.45 do 6.00 rano smile)Mam nadzieję, że takich
          nocy będzie już teraz więcej smile)
          No a przede wszystkim Marysia jest zdecydowanie bardziej wyspana i pogodna.
          Trzymam kciuki
          Napiszcie jak Wam idzie
          Pozdrawiam
          Marta

          PS. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze wyeliminować to, że Mała czasem budzi
          się po zasnięciu (po jakiś 45 min)- szczególnie w dzień, nie jest to nic
          strasznego, bo wystarczy ją przytulić i spi dalej (trwa to może z minutę) ale
          jak już tak ładnie śpi to dlaczego nie może być całkiem super prawda?? smile))
    • roszin Re: Zasnęła po 20 minutach :) 11.03.05, 01:20
      Dziewczyny czy mozecie mi przeslac mailem te ksiazke "zaklinaczki" bo jej nie
      czytalam a widze ze jest kultowa.Moze i mi pomozesmilepozdrawiam
      • mamaemmy Poszło na gazetowy:) 11.03.05, 13:29
        Miłego czytania!
        • roszin Re: Poszło na gazetowy:) 11.03.05, 14:00
          Dziekuje Ci bardzo ale na razie nie moge odebrac bo serwer nie dzialasad(jakby
          co to moge prosic na mimonia@wp.pl,dziekuje i pozdrawiam
      • bogna28 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 13.03.05, 10:47
        Ja też BŁAGAM o przesłanie tej mądrej książki zaklinaczki najlepiej na adres
        boguslawagajda@wp.pl Dzięki
    • gosiawf Re: Zasnęła po 20 minutach :) 11.03.05, 07:38
      Myślę, że tak będzie cały czas.
      Ja swojego synka uczyłam takiego usypiania od urodzenia. Uzyskałam efekty od 6
      tygodnia. PO wieczornym karmieniu kładliśmy go do łózeczka i około 22.00 sam
      zaypiał. NIestety póżniej zacząl ząbkować, potem zachorował. Wtedy nauczył się
      kołysania w wóżku. Od miesiąca niechce sam zasypiać, ciąglę próby nie dają
      efektów-ale jestem wytrwała i mam nadzieje, że się uda. Tym bardziej, iż było
      to bardzo wygodne.
      Jeśli mogłaby mi któraś z Wasprzesłać język niemowląt- byłabym bardzo wdzięczna.

      Pozdrawiam
    • graszka25 do marta288 11.03.05, 14:36
      Droga Marto. mam pytanie. czy jak twój mąż kładł małą do łóżeczka to potem
      wychodził czy czekał przy niej aż zasnęła i jak płakała to brał na rece i potem
      kładł. czy może po położeniu małej do łózka wychodził i wracał dopiero jak
      płakała?
      proszę odpowiedz mi
      • marta288 Re: do graszka25 12.03.05, 22:44
        Witam,
        tak od razu nie chcieliśmy jej fundowac tylu zmian (zasypianie w łóżeczku, brak
        cyca przy zasypianiu i w nocy), więc jesteśmy w pokoju póki nie zaśnie.
        Delikatnie klepiemy ją po pupci (oczywiście jak najmniej żeby się nie
        przyzwyczaiła) i nucimy ulubiona kołysankę. Jak się zupełnie już ułoży w
        łózeczku i widzimy, że jest na najlepszej drodze do spania do przestajemy
        klepać, troszkę tylko nucimy. Mała zasypai bardzo szybko (ok 5 min) W zasadzie
        90% sukcesu to odpowiedni moment kładzenia spać (nie za późno i nie za
        wcześnie)
        Mamy nadzieję, że przyjdzie taki czas, że Marysia sama wejdzie do łóżeczka
        zrobi nam papa i zaśnie bez naszej obecności smile)
        Pozdrawiam
        Marta
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 13.03.05, 21:01
      Było tak dobrze... Wczorajsza noc to katastrofa. Matylda budziła się bardzo
      często, płakała. W dzień była niesamowicie marudna i skakała jej temperatura.
      Zwalamy to wszystko na karb następnych ząbków, pierwsze dwa wychodziły dosyć
      boleśnie. Dzisiejsze wieczorne odkładanie też z wielkim płaczem - mój mąż
      właśnie się przy tym gimnastykuje. Płakać mi się chce... Regres czy ząbki? A
      może jednak coś źle robimy? Zastanawiam się, czy 8 m-cy to jednak dobra pora
      na 'zaklinanie'... Ząbkowanie, lęk separacyjny. Może jednak jak ma rok?
      Wspierajcie ...
      Marta
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 13.03.05, 23:55
        Witam
        U nas dobrze idzie...
        W piątek tylko przed drugim spaniem w dzień i wieczorem mała coś się burzyła,
        nie chciała spać (płakała). Doszliśmy jednak do wniosku, że chcieliśmy położyć
        ją zbyt szybko. To nie był jej "moment".
        Wczoraj i dzisiaj ok. (wczoraj spała od 20.45 do 6.30)
        Dziś wieczorem nawet chciała połozyć się szybciej (tzn. bez objawu
        tzw. "siedmiomilowego spojrzenia"). Tuliła się do poduszki, kręciła no i
        zasnęła smile)
        Trzymamy kciuki za wszystkich... szczególnie za Matyldę. Oby ząbki szybko
        wyszły i wszystko wróciło do normy.
        Pozdrawiam
        • mamaizy Re: Zasnęła po 20 minutach :) 14.03.05, 13:29
          Ja tez nie czytałam tej ksiązki, czy możecie mi przesłać
          na maila?
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 15.03.05, 10:22
        Cześć,
        i jak Matylda?? Coś się zmieniło??
        U nas Marysia trochę się burzy przed drugim spaniem w dzień. Ale wieczorem jest
        super smile Zauwazyłam, że jest spokojniejsza jak nie odłożę jej natychmiast do
        łóżeczka, tylko troszkę się poprzytualmy i wtedy ona smam już chce się położyć.
        (ostatnio ja wieczorami miałam "dyżur" Śpi przeważnie do 6.30 rano (od 20.30,
        20.45).
        Pozdrawiam
        Marta
        • onikat Re: Zasnęła po 20 minutach :) 15.03.05, 15:11
          No i stało się, zostałam zmuszona żeby do Was dołączyć! Moja córka skończyła 6
          tygodni, ponieważ przymierzamy się do zapisania ją do żłobka za kilka miesięcy
          to dzisiaj pojechałam dwa obejrzeć. I w obydwu żłobkach panie przekonały mnie
          do zastosowania tej właśnie metody usypiania dziecka.
          Od pół godziny moja córka śpi w łóżeczku w którym oczywiście sama zasneła.
          Płaczu było niewiele bo była po prostu zmęczona dzisiejszą wycieczką i jeszcze
          szczepieniem. Więc wiem że czeka mnie "walka", bo oczywiście od urodzenia
          usypianie jej polegało na noszeniu lub zasypiała przy piersi. Ech... dobrze Wam
          że macie to już za sobą smile
          pozdrawiam
          monika
          • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 15.03.05, 21:35
            Będzie dobrze smile
            Trzymamy kciuki...
            Marysia dzisiaj zasnęła "całkiem sama". Tzn, położyłam ją do łóżeczka jak
            jeszcze była w niezłej formie, posiedziła tam troche ze swoim misiem, później
            poprzytulała się do podusi, następnie znowu usiadła (i tak chyba z 5 czy 6
            razy) no i w końcu zamknęła oczka (troszkę ją w ostatniej fazie poklepałam po
            pupsismile
            Bardzo się cieszę smile)
            Pozdrawiam
            Marta
            • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 15.03.05, 22:30
              O mały włos nie zrezygnowałam... Było naprawdę kiepsko. Nie wiem, czy to zęby,
              bo nic nie widać, ale dwa dni wycięte z życiorysu. Teraz już nieco lepiej, ale
              wciąż łzy i bunt. Szczególnie w nocy. Budzi się i strasznie płacze. W końcu
              wczoraj daliśmy jej smoczek (wcześniej często z nim zasypiała) i od razu
              zasnęła. Boję się, żeby się nie uzależniła. Początek był fantastyczny, ale
              teraz jest trudno. Mamy dużo wsparcia ze strony ludzi-organizatorów str
              internetowej Tracy Hogg. Analizowaliśmy te 10 dni i doszliśmy do 2 wniosków:
              1. Tak jak pisałaś - ważny jest ten właściwy moment. Jak próbowałam za wcześnie
              ją położyć to tragedia.
              2. Chyba inaczej to robilismy
              • camomilla1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 16.03.05, 21:57
                Witajcie dziewczyny!
                Z zapamietaniem sledze Wasze poczynania ponewaz chcielismy rowniez rozpoczac "zaklinanie" naszego synka, ktory ma teraz 8ipol miesiaca. Troszke sie to odwloklo-grypa meza,kolejne zabki -wiec nie sprzyjajacy czas na tak radykalne zmiany.
                Teraz nareszcie moglibysmy rozpoczac ale widze u synka objawy leku separacyjnego (nie pobawi sie np. z babcia dluzej, tak jak do tej pory tylko rozglada sie za mna i robi "podkowke" sad,gdy mnie nie ma godzine i zostaje z mezem placze (dotad bylo spokojnie)itp.
                Bardzo uwaznie sledze postepy u Fiorki1 bo mamy dzieci w podobnym wieku.
                Fiorko, moze Twojej coreczce latwiej byloby zasnac gdyby miala jako przytulanke cos co Toba pachnie (pieluszka, mis itp.)? Jesli Mala jakas rzecz kojarzy z Toba to "przespij" sie z nia (ta rzecza smile)lub ponos za dnia przy ciele (o ile to mozliwe)zeby przeszla Twoim zapachem... moze to pomoze?
                Marto czy dobrze zrozumialam, ze Twoja Marysia ma rok? I Jak czesto w nocy ja karmilas przed rozpoczeciem zaklinania?

                Pozdrawiam
                Asia
                • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 16.03.05, 23:32
                  hej hej smile
                  dziś bardzo szybko i krótko, bo juz późno.
                  Marysia skończy rok 28 marca. Zaklinamy prawie dwa tygodnie (w sobotę minie).
                  Karmiłam ją w nocy bardzo różnie, czasem 2-3 razy, czasem 5 (nieraz miałam
                  wrażenie, że się budziła co chwilę, oczywiście spała z nami)Teraz jest super!
                  Żadnego karmienia (no.. z małymi wyjątkami - raz się zdarzyło ok 3 bo chyba
                  małej bardzo się chciało pić, było gorąco w pokoju)
                  Co do wyciszania to podobnie, jak u Fiorki, cycuś, papa samochodziki na ulicy,
                  zasłanianie roletki, sciemnianie lampki, amen aniołakowi, przytulenie do mamy,
                  delikatne opowiadanie co będziemy robić jutro ... i do łóżeczka.
                  Pozdrawiam
                  Marta
        • tymonki Re: Zasnęła po 20 minutach :) 17.03.05, 18:24
          Czy ja też mogę prosić książkę na maila?
          Mam już dość mojego maego terrorysty.Budzi się tak często,że rano nie wiem jak
          się nazywam.Widzialam program o Zaklinaczce w telewizji i chcialabym dowiedzieć
          się czegoś więcej.
    • kilineczka Re: Zasnęła po 20 minutach :) 17.03.05, 17:51
      Witajcie e-Zaklinaczkismile
      U nas jest już coraz lepiejsmile Jak odkładam synka po rytuale to pomarudzi chwilę (do 5 min) i zaśnie. Ale mam jedno zmartwieniesad Otóż mój szkrab zamiast zasypiać na leżąco to zasypia na siedzącosad Czasem leży w poprzek łóżeczka i tylko nózki mu zwisająwink a rączki widac, że skrobały ścianę. (Tylko sobie nie pomyślcie, że mój synek skrobie, bo tak przeraźliwie woła mnie i prosi o pomoc! Otóż lubi się ścianą bawić. Skrobie i sam do siebie mówi, gaworzysmile Czasem jednak zdarza mu się marudzić i mruczeć właśnie w takiej pozycji i mam wtedy wrażenie, że mu to szalenie nie pasuje. Ale przecież nie mogę podejśc do niego i go ułożyc do snu jeszcze raz bo boję się, że rozpłacze się jak mnie zobaczy.)Jak przychodzę, by go przykryć,to wygląd mojego synka ściska mnie za serduszko. Szkoda mi gosad
      Jak jest to Was? Jak wasze pociechy zasypiają? To pytanie kieruje w szczególności do mam, których szkraby juz same potrafią siadać.
      Pozdrawiamy smile
      kasia i Wiktuś

      a to nasz synuśsmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19392110&v=2&s=0
      • marta288 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 18.03.05, 11:26
        Marysia zasypia na brzuchu z tyłeczkiem uniesionym do góry (nóżki podkurczone
        jak by klęczała) smile) .. z tym, że to ponoć rodzinne. Ja podobno w dzieciństwie
        też tak spałam.
        Zanim uśnie to też wędruje po łóżeczku, kręci się strasznie, w końcu jednak
        ląduje z głową na podusi. Ostatnio pomaga jej zasypiać ulubiona zabawka
        (pluszowy osiołek). Mała jest chyba bardziej zadowolona, że ma towarzystwo w
        łóżeczku smile Tarmosi go, tuli i zasypia.
        Pozdrawiam
    • fiorki1 Re: Zasnęła po 20 minutach :) 19.03.05, 21:54
      Witajcie,
      Już lepiej. Nie jest może idealnie, ale na pewno lepiej, Kryzys trwał kilka dni
      i naprawdę byliśmy zrozpaczeni. jednej nocy malutka płakała 2 godz non stop,
      uspokajaliśmy na zmianę.
      Co zmieniliśmy? Próbujemy kłaść ją tak samo, czyli tylko klepanie w plecki,
      nieco mówienia (ale nie za dużo). Żadnego głaskania po głowce czy rączce, bo to
      ją wyraźnie rozpraszało. Do rytuału wieczornego dodaliśmy czytanie książki. Po
      nakarmieniu ja ją tulam, a mąż czyta. Nie za długo, ale nawet działa. Matylda
      ma w łożeczku ulubionego króliczka do przytulania i pieluszkę, którą zawsze
      wtulam w siebie w czasie karmienia przed snem, więc myślę, że trochę mną
      pachnie. Nadal też utrzymujemy podział: ja odpowiadam za dzienne drzemki, mąż
      nocną. Jak wychodzę z pokoju wieczorem to Matylda krzyczy, nie płacze, tylko
      krzyczy jak by się złościła. Ale trwa to chwilkę i w sumie zasypia po 7 min. W
      nocy ostatnio budzi się raz lub dwa. Jeszcze ją karmię raz w nocy. Wczoraj
      trochę płakała przez ok godzinę w nocy, ale wcześniej gryzła wszystko, więc
      może jednak ząbki. Dzienne drzemki łatwiejsze, ze smoczkiem (w nocy bez). I tak
      to wygląda smile
      Myślę, że łatwo jest zwątpić po godzinach płaczu i zmęczenia. I trzeba sobie
      wtedy powtarzać: nie mogę zrezygnować, bo wszystkie te jej łzy byłyby na darmo.
      Wierzę, że będzie lepiej. Mieliśmy oboje z mężem kryzys, ale wspieraliśmy się
      nawzajem i dzięki temu nadal zaklinamy smile A Matylda naprawdę jest inna w dzień!
      Pozdrawiam ciepło,
      Marta
    • fiorki Re: Zasnęła po 20 minutach :) 21.03.05, 21:28
      Tworzę nowy (zrozpaczony) wątek. Jeśli chcecie coś jeszcze dodać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka