nimowle w samolocie

17.04.05, 22:59
Czesc,mamunie...

W maju wybieram sie z synkiem /5msc/do Irlandii.Jedziemy do meza,ktory tam
pracuje.
Moze ktos z was podrozowal samolotem z malenstwem..
Jak taka podroz znosilo malenstwo i jak najlepiej sie do takiej podrozy
przygotowac...jedzonko,picie..
Mam przez cala podroz trzymac synka na kolanach /nie moge wziac fotelika/a do
tego lecimy z przesiadka po 2godz. z przerwa na lotnisku 3godz.
Poradzcie. Dziekuje.

Kasia.
    • igutka Re: nimowle w samolocie 18.04.05, 02:21
      czesc
      ja z moja mala w maju lece do Polski ze Stanow. Coreczka bedzie miec wtedy 6.5
      mc. Nie wiem jakimi liniami lecisz, ale raczej wszystkie maja specjalne miejsce
      dla mam z dziecmi. Do 8 mc dzdzius dostaje do spania koszyk. Musisz sie
      wywiedziiec u twojego przewoznika i moze nawet zarezerwowac takie miejsce.
      ja tez troszke jestem przerazona, szczegolnie rozniicy czasowej sad
    • misso Re: nimowle w samolocie 18.04.05, 04:43
      Juz o tym bylo kilka razy, ale napisze jeszcze raz.
      Ja lecialam w grudniu z moja dwumiesieczna - wtedy - Idka do Ameryki
      Poludniowej. W sumie 24 godziny w podrozy, najdluzszy odcinek przez ocean - 13
      czy 14 godzin. Coreczka wiekszosc czasu przespala i ogolnie zniosla podroz
      bardzo dobrze. Plakala troszke i marudzila tylko pod sam koniec, ale wtedy i my
      bylismy juz zmeczeni. Przy starcie i ladowaniu dostawala cyca, zeby przelykala,
      zeby nie czula zmian cisnienia. W samolocie jest sucho wiec dostawala tez duzo
      wody. Tylko radze wziac ze soba jakas butle przegotowanej zrodlanej, bo ta woda
      co oni daja jest ohydna i wcale nie ugotowana, choc ciepla. Nie wiem co Twoj
      synek je, ale jesli bedziesz potrzebowala podgrzania np. sloiczka, to stewardesy
      to zrobia.
      Nie wiem jak to bedzie przy podrozy do Irlandii, bo to jest duzo krotsza trasa,
      wiec nie wiem czy daja kolyski, wydaje mi sie ze nie. My fotelik wzielismy na
      odcinek do Frankfurtu, ale przyznam, ze tylko zawadzal. Mozesz sobie zapewnic
      dla fotelika czy wozka tzw. "delivery at aircraft" czyli dostarczenie do samych
      drzwi samolotu. Oddajesz przy samym wejsciu i dostajesz tuz po wyjsciu z
      samolotu. Poza tym wiele linii, nie wiem czym lecisz, zostawia zwykle miejsce
      obok matki z dzieckiem wolne jak sie dlugo da, jest przydzielane na koncu. Jest
      wiec szansa, ze w ogole bedzie wolne. No i jeszcze mozesz zarezerwowac sobie
      konkretne miejsce duzo wczesniej, najlepiej juz. My do Polski lecimy w czerwcu,
      a juz mam zaklepane dobre miejsca.
      Wez troche ciuszkow na zmiane w razie czego. Jesli chodzi o przewijanie, to jest
      w kibelku taka spuszczana klapa do przewijania, ale jest tam strasznie zimno,
      wiec jak tylko siusiu, to moze Ci sie uda uniknac chodzenia tam.
      Poza tym dbaj o swoje prawa, masz prawo wejsc pierwsza do samolotu, przed calym
      tlumem. I zadaj pomocy, w razie czego. Jesli lecisz sama ja bym na Twoim miejscu
      kupila nosidelko na brzuch, bedzie Ci latwiej sie poruszac z dzieckiem i bagazami.
      A co do zmiany czasu, to niestety troche marudzenia bylo, ale trzy dni i sie
      unormowalo. Trzeba tylko stopniowac i dac maluchowi spac kiedy chce.
      Jakies pytania, to dajcie znac.
      • aania_198 Re: nimowle w samolocie 18.04.05, 09:37
        Moj ma;uch ma teraz 2 ipol miesiaca i 3tyg temu odbyl swoja pierwsza podroz
        samolotem. Zniosl ja bardzo dobrze, sama bylam zaskoczona.
        Najwazniejsze zebys dala mu cos do picia przy starcie i ladowaniu, zeby tylko
        cos polykal (roznica cisnien). Przy starcie i ladowaniu maly strasznie sie wil
        i widac bylo ze bol na jego buzce, ale z butelka jakos to bylo i nie plakal.
        Mialam go caly czas na kolanach, bo lot byl krotki 1godz i 20min. Na takie
        krotkie loty nie daja zazwyczaj kolyski dla dziecka. Na wszelki wypadek wzielam
        mu tez smoczek (bylam strasznie zestresowana i nie chcialam zeby plakal), ale
        szybko go wypluwal. Pozatym jezeli odpowiednio wczesnie stawisz sie na odprawe
        to bedziesz mogla wejsc na poklad w pierwszej kolejnosci. Usiadz zaraz przy
        drzwiach, tak bedziesz mogla szybciej wyjsc. My przyszlismy troche pozniej i
        siedzielismy w samym srodku, bo z przodu juz nie bylo miejsc. W samolocie jest
        bardzo cieplo takze nie ubieraj malucha za grubo, zeby mu nie bylo za goraco.
        Ja moglam zabrac nosidelko na poklad samolotu, ale na czas lotu musielismy je
        wlozyc do luku na bagaz podreczny, takze w sumie w samym samolocie bylo zbedne.
        W razie czego miej ze soba wszystko na zmiane i przebranie malucha, na kazdym
        lotnisku znajdziesz pomieszczenie do tego przeznaczone.
        Dobrej podrozy!

        Pozdrawiam,
        Ania
    • kajmal Re: nimowle w samolocie 18.04.05, 13:59
      ja dopiero co lecialam z polroczniakiem, wprawdzie tylko do Frankfurtu, ale
      zniosl to swietnie, w jedna strone byl pelen samolot i musialam go trzymac na
      kolanach, troche sie bawil, a potem slicznie zasnal, w samolocie jest w koncu
      rozrzedzone powietrze, wiec wszystkim chce sie spac wink Karmic go nie karmilam,
      bo nie chcial, a nic go raczej przy starcie i ladowaniu nie bolalo, przy
      starcie bawil sie szczesliwy a przy ladowaniu slodko spal. Z powrotem mialam
      trzy fotele, linie wczesniej rezerwuja miejsce dla mam z niemowletami i jak
      tylko maja taka mozliwosc to dostaje sie dwa fotele. Na liniach europejskich
      nie liczylabym na koszyk i specjalne miejsce, bo to zazwyczaj male samoloty. Na
      lotniskach natomiast pytaj o sale dla matki z dzieckiem, sa bardzoe przyjemne,
      z zabawkami, wykladzina, fotelami i co najwazniejsze na uboczu.
      • kasiajedrus Re: nimowle w samolocie 18.04.05, 15:19
        Wielkie dzieki za podpowiedzi.
        Leciec bedziemy czeskimi liniami.W-wa Praga /1godz.20min/ 2,5godz.przerwy
        i Praga-Cork /1godz.45min/.
        Podejrzewam,ze kolyski nie dostane,ale juz kupilam dzis nosidelko na brzuch.
        Prawa pasazera mam,ale jeszcze poszukam w internecie praw dla matek z dziecmi.

        Jeszcze raz dzieki.
        Pozdrawiamy.Kasia i Jedrek.
    • sylwialew Re: niemowle w samolocie 18.04.05, 19:27
      Dziewczyny dzieki za te wiadomosci ja lece w sierpniu z dwojka syn ma juz 9 lat
      wiec z nim nie bedzie problemu bo podrozowal juz wiele razy ale mala bedzie
      miala 6,5 miesiaca i bardzo sie boje o jej reakcje.Mnie i syna bardzo bola uszy
      przy starcie i ladowaniu mam nadzieje ze mala tego uniknie sadA jak znjadziecie
      te prawa dla matek z dziecmi to prosze o informacje
Pełna wersja