as09
22.04.05, 12:15
Jestem sama w domu (mąż na delegacji)i od 5 dni przeżywam koszmar!
synuś jest chory,w nocy niespi w dzień też nie chce(teraz cudem zasnął)
Cały czas na rękach,ma już 11 miesięcy więc już nie jest taki lekki
Wytarcie nosa,zkropienie,podanie syropu,lekarstwa to graniczy z cudem!
Zaraz wielki lament i płacz,wyrywanie sie itp.nawet przewinąć go nie można,do
ubikacji tylko z nim
Wszystko to zniosłabym bez mrugnięcia okiem,ale ja sama też jestem chora i
nie daje rady!jak to przy grypie-słabo mi i ciężko synuśia nosić
on płacze, ja też
ale się użalam!ale naprawdę żle jest...
idę bo jeszcze kilka chwil mi zostało póki się nie zbudzi
tylko prosze niech nikt nie pisze ,że przy komputerze to mam siłe siedzieć
bo się załamie