Dodaj do ulubionych

do mam ktore rehabilitowaly Vojta

25.04.05, 11:58
Jak wygladaja takie cwiczenia, jak przechodzi je dziecko i kiedy sa efekty??
Moj synek ma zalecone przez neurologa;stwierdzono u niego wzmozone napiecie
karkowe i asymterie ciala....za tydzien maja nas nauczyc i bedziemy to sami
cwiczyc z nim w domu.Powiedzcie jak to wyglada...
Obserwuj wątek
    • a.l.e.k.s.a.n.d.r.a Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 12:57
      Wejdź na FORUM Rehabilitacja dzieci tam dowiesz się b. dużo o wzmożonym
      napięciu i ćw. Vojty.
    • martolinip Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 14:53
      jesli mozesz to idz do innego neurologasad jest to smutne ale ja meczylam mojego
      malucha vojta i doszlo do tego ze nie dosc ze oboje ryczelismy to na dodatek
      maly bal sie rozbierania bo do cwiczen dziecko jest rozbierane. cwiczenia sa
      trudne i dla mamy i dla dziecka a poza tym chyba bolesne bo maly darl sie
      wnieboglosy a jak zaczelismy cwiczyc inna metoda to cwiczenia wykonywal chetnie
      i cieszyl sie nimi. takze moja rada jest taka jak ci napisalam - idz jesli
      mozesz do innego neurologa. cwiczenia vojty to juz przezytek i cale szczescie
      ze trafilam na innego lekarza bo chyba bym miala zaleknione i placzace na
      kazdym kroku dziecko. sporo mozna o tym poczytac...
      pozdrawiam i glowa do gory
      marta
    • mafi75 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 15:31
      u nas też było złe napięcie mięśniowe i asymetria i ćwiczenia Vojty od 6 tyg.
      życia ale mały znosił je okropnia a ja jeszcze gorzej w dodatku to rozbieranie
      dziecka 4 razy dziennie jak on nie znosił od początku przebierania. Ćwiczenia
      faktycznie są trudne do wykonania, mały ryczał strasznie a mi i tak ciągle nie
      wychodziły jak należy, miał być rehabilitowany minimum pół roku ale skończyliśmy
      wcześniej na moją prosbę, lekarka się zgodziła i mały rozwija się dobrze
    • mmala6 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 16:30
      No to ladnie mnie nastraszylyscie....mamy w planie jeszcze wizyte u prywatnego
      neurologa ponoc najlepszego w miescie.Chyba sie jednak wybierzemy,moze nie
      bedzie tak zlesmile
    • asientos Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 18:53
      napisałam długo post, ale system mnie wylogował, buuuu. Krótko więc: jestem
      bardzo zadowolona z tej metody. To nie boli (sprawdziłam), dziecko nadal mnie
      kocha, jest wysportowane, umięśnione (nie jak paker, oczywiście) i szybko się
      rozwija. Oczywiście rozbieranie Mowlaka i wrzask jest uciążliwością, ale cóż...
      Zatkałam uszy i konsekwentnie ćwiczyłam. Widziałam postepy (asymetria
      ułożeniowa)i n i e żałuję, chociaż oczywiście naczytałam się na forum różnych
      opinii. Trafiłam na świetnego neurologa i fantastyczną rehabilitantkę!
      Trzymaj się ciepło.
      • nikita0 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 19:40
        A ja tej metody nie lubię. Co z tego, że dziecko będzie proste,dobrze napięte
        itp a jednocześnie znerwicowane? (tak reagował mój synek).
        • arla5 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 25.04.05, 23:19
          my rehabilitowalismy malego od jego 3 miesiaca(wczesniej konsultowalismy to u 2
          neurologow, zeby miec pewnosc)do 10 miesiaca,na samym poczatku 4 razy dziennie
          potem stopniowo coraz mniej,oprocz tego raz w tygodniu na rehablitacje do
          Promyka we Wroclawiu.Metoda faktycznie srednio przyjemna, ale uwazam, ze bardzo
          skuteczna!!!Maly ma w tej chwili 16 mieisecy i jest kochanym zdrowym
          chlopakiem.Na poczatku plakalam i cwiczylam, ale naprawde warto bo jest to
          bardzo skuteczna metoda.
    • mmala6 do arla 25.04.05, 23:36
      My tez jestesmy z Wroclawia, bylismy w Puchatku. Slyszalam ze Promyk jest
      bardziej przyjaznysmileczy mozesz zdradzic u jakich neurlogow bylas? wybieramy sie
      do dr Czapskiej-Ujma, ona jest ponoc "nieomylna" ....
    • veronia Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 26.04.05, 08:19
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
      Podaję link do forum Rehabilitacja. Inną metodą rehabilitacji jest NDT-Bobath. Jest ona mnie stresująca dla dziecka, ale efekty nie są tak szybkie jak po Vojcie ( tak w wieeeelkim skrócie można to porównać). Polecam forum Rehabilitacja. Tam jest wszystko.
    • anpa6 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 26.04.05, 09:40
      diagnoza:asymetria ciała....cwiczymy Vojtę....Przez jakieś kilka miesięcy.To
      była druga połowa lutego.
      czytałam trochę na ten temat wcześniej i potwornie balam sie reakcji małej (5
      miesięcy miała wtedy)...jej płaczu,naszych nerwów....
      Julka reagowała tak jak inne dzieci...strach w oczach jak tylko ją
      rozbieraliśmy (ćwiczył tato..ja nie byłam w
      stanie)...krzyk...płacz....znerwicowanie.
      To był początek...
      Potem ... potem byliśmy bardzo niekonsekwentni w ćwiczeniach (a w zasadzie od
      początku...jak doszliśmy do dwóch razy dziennie to było duzo). Odpuszczaliśmy
      po kilka dni nawet małej....Potem już-wstyd sie przyznać- tylko "oszukiwaliśmy"
      rehabilitantkę że ćwiczymy z nią...
      Efekt.
      Na efekt długo nie czekaliśmy. Na początku kwietnia odstawiono nam Vojtę.
      Julka fantastycznie wyszła z patologii SAMA!
      Całe dnie spędzała na kocu, na podłodze.Okazało sie że dzięki swojej
      ruchliwości sama sie rehabilitowała ale nie bez znaczenia był fakt że na
      początku daliśmy jej bodziec ćwiczeniami.Nieregularnymi ale zawsze. I to
      podobno o to chodzi w tej metodzie.
      Nie wiem tylko czy jest tak ze wszystkimi dziećmi.Razem z nami zaczął chodzić
      na Vojte rówieśnik Julki.Jego mama nie odpuszcza.4 razy dziennie tak jak być
      powinno.Żadnych odstępstw.....
      On chodzi niestety dalej.My szczęśliwie mamy ten mały koszmar za sobą.

      życzę wam takich samych finałów z dzieciaczkami
      Ana
    • mmala6 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 26.04.05, 10:44
      Dziekujesmile
      Zdaje sobie sprawe ze kazde dziecko jest inne i asymetria asymetrii nie rowna,
      poza tym nasze bobaski to normalne ludziki i maja swoje prawa- jedne cos
      szybciej lapia inne wolniejsmile

      Dziekuje za link do Rehabilitacji, juz okupuje to forumsmile

      Rozmawialam wczoraj z sasiadka ktorej coreczka w wieku 3m-cy miala
      zdiagnozowano: ukladanie ciala w C, SKOLIOZE, nie dzwigala glowki i jeszcze cos
      z brzuszkiem (za bardzo wypukly czy cos takiego). Przez m-c cwiczyli Vojta, mala
      sie darla na pol bloku i za porada dziesiatego z kolei lekarza zaprzestala
      cwiczen. Mala zaczela podnosic glowe i dzis jest brykajacym zdrowym
      poltorarocznym dzieckiem.
      Oczywiscie nie jest to regula i nigdy samodzielnie nie zrezygnuje z cwiczen, nie
      znam sie na tym i nie potrafie wziac na siebie takiej odpowiedzialnosci. Jedyne
      co moge zrobic dla mojego dziecka to isc do najlepszych specjalistow i sluchac
      ich zalecen.

      W ogole troche sie wczoraj zdenerwowalam, bo czy nie powinno byc tak ze to
      pediatra wylapuje jakies nieprawidlowosci na wizytach kontrolnych???gdyby nie
      internet to w ogole nic bym nie wiedziala o WZM czy asymetrii! Pediatra dala mi
      skierowanie do neurologa bo malemu drzy czasem nozka. Tymaczasem neurolog
      zupelnie zbagatelizowal drzenie a wyczail asymetrie i WNM karku!!
      Czy kazdy rodzic musi wiedziec czy to dobrze jak dziecko prostuje nozki czy zle,
      czy powinno krzyzowac raczki czy nie itp itd. Przeraza mnie polska sluzba
      zdrowia, bo wynika z tego ze abym byla pewna ze moje dziecko jest zdrowe to
      powinnam biegac z nim po wszelkich mozliwych specjalistach, robic badania i
      oczywiscie za to slono placic.
      Eh, szkoda gadac....

      Pozdrawiamsmile
    • osmag Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 26.04.05, 19:14
      Metoda Vojty nie jest bolesną metodą i dobrze prowadzona wpływa na
      znormalizowanie napięcia mięśniowego a co za tym idzie dzieci nadwrażliwe i
      nerwuski wyciszają się. Mogą spokojniej zjeść ,zasnąć wreszcie głębiej.
      Niestety do tego potrzebna jest cykliczność wykonywanych ćwiczeń. Dziecko musi
      wiedzieć kiedy zaczyna i kiedy kończy ćwiczenia, mama musi motywować i chwalić
      za dobrze wykonane zadanie. Wtedy dzieci zaraz po skończeniu ćwiczeń uśmiechają
      się i nie wykazują żądnych objawów nerwicy.
      • ju8 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 26.04.05, 22:26
        Niestety nie mogę się zodzić z opinią Osmag, którą to osobę bardzo szanuję.
        Byłam bardzo konsekwentna w ćwiczeniu córki, efekt? Niechęć dziecka do matki.
        Mała darła się jak tylko brałam ja na ręce. Długi czas wolała ojca niż mnie. Do
        tego stopnia, ze rano cieszyłą sie na widok taty a na widok mamy płakała. Prawda
        jest taka, ze metoda moze i dobra ale ABSOLUTNIE NIE POWINNI ćwiczyć z dzieckiem
        rodzice a tylko rehabilitant. A co to znaczy motywować? Mowa o kilku
        miesięcznych a nie kilkuletnich dzieciach. Nikomu nie polecam tej metody.

        Nam pomogła w koncu metoda Bobath. I fizycznie i psychicznie.
        • neti912 Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 06.05.05, 00:48
          Moja córka jest rehabilitowana metodą Vojty od mniej więcej 6 tyg życia. Miała asymetrię ciała, drżenie kończyn dolnych i górnych, WNM, była nerwowa. Teraz ma 4 miesiące, jest bardzo wesołym i spokojnym dzieckiem, ma już tylko kłopot z mięśniami w okolicach karku. Rozwija się bardzo ładnie i szybko.

          Jest to bardzo dobra metoda, polecam każdemu. Moje dziecko raz płakało, innym razem śmiało sie przy ćwiczeniach, nie mogę więc potwierdzić, iż jest to metoda bolesna. Dziecko płacze, bo ogranicza mu sie ruchy i uciska w określonych miejscach ciała, ale płacz nie jest spowodowany bólem.

          Trzeba być bardzo wytrwałym i konsekwentym, aby ćwiczenia przyniosły skutek. Dziwią mnie opinie osób, które twierdzą, ze dzieci płaczą na widok rodzica, który z nim ćwiczy. Może to wynika ze złej techniki wykonywania ćwiczeń?

          Polecam z czystym sumieniem tę metodę, jest skuteczniejsza od NDT Bobath.

          Pozdrawiam,
          Neti
          • sylwiado Re: do mam ktore rehabilitowaly Vojta 06.05.05, 01:24
            Moja córeczka ma obecnie 4 miesiące, rehabilituję ją z powodu asymetrii i wnm
            od ponad miesiąca, Vojtę stosujemy 2 tygodnie. Bałam się tych ćwiczeń ale o
            dziwo Helenka znosi je bardzo dobrze, podczas ćwiczeń płacz zdarza się
            sporadycznie, uciążliwe bywa jedynie rozbieranie a zwłaszcza ubieranie. Mam w
            najbliższej rodzinie dziecko z poważnymi problemami (porażenie), które było
            rehabilitowane najpierw NDT Bobath i po pewnym czasie nastąpił wręcz regres
            rozwoju, poprawa widoczna była dopiero po Vojcie. Teraz rodzice tego dziecka
            żałują, że nie zdecydowali się na Vojtę szybciej...
            Sylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka