Czy Wy, Mamy usuwałyście wszystkie metki z ciuszków pociech, szczególnie
przeznaczonych dla noworodków? Wiem, że nie ma dyskusji w przypadku strasznie
sztywnych metek, bo i mnie mogłyby "zjeść". A co z miękkimi, delikatnymi?
Póki co narzekam na nadmiar wolnego czasu

więc mogę usuwać, ale
nieszczęsne metki są tak powszywane, że wystraczy lekkie drgnięcie ręki, a
szew przerwany -> kto to wymyślił żeby metki wszywać tą samą nitką co szew,
kto to wymyślił żeby te metki były talie wielgachne i sztywne

Pozdrawiam - Paulina