Dodaj do ulubionych

metki - prawdziwa zmora

25.04.05, 20:12
Czy Wy, Mamy usuwałyście wszystkie metki z ciuszków pociech, szczególnie
przeznaczonych dla noworodków? Wiem, że nie ma dyskusji w przypadku strasznie
sztywnych metek, bo i mnie mogłyby "zjeść". A co z miękkimi, delikatnymi?
Póki co narzekam na nadmiar wolnego czasu wink więc mogę usuwać, ale
nieszczęsne metki są tak powszywane, że wystraczy lekkie drgnięcie ręki, a
szew przerwany -> kto to wymyślił żeby metki wszywać tą samą nitką co szew,
kto to wymyślił żeby te metki były talie wielgachne i sztywne sad
Pozdrawiam - Paulina
Obserwuj wątek
    • juskapl Re: metki - prawdziwa zmora 25.04.05, 20:17
      ja tez nie lubie metek i dla mnie tez to bzdura aby w niekrorych ciuszkach byly
      takie duze i sztywne.Tez caly czas obcinam,coz innego mozna na to poradzic.
      • akseinga Re: metki - prawdziwa zmora 25.04.05, 20:55
        Oj pamiętam te straszne metki bezmyślnie przyszyte tak, że próba odprucia
        kończyła się dziurą, a obcinanie nie miało sensu ponieważ i tak zostawał
        kawałek który był gorszy niż sama metka. A więc wypruwałam i zaszywałam .
        Teraz córeczka ma 2,5 roku i wypruwałam ostatni od piżamki.
        • karioka23 Re: metki - prawdziwa zmora 25.04.05, 21:44
          NIESZCZĘSNE METKI!!! Najbardziej chciało mi się śmiać, gdy kolega który mieszka
          w USA przysłał nam troche ciuszków dla małego. Długość metki dochodziła do 15
          cm!!!


          No, usuwamy i zszywamy. Nic innego nie poradzisz
          PZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka