Dodaj do ulubionych

odmowiono ochrzczenia mojego syna

17.06.05, 00:37
dwa dni temu udalam sie do kosciola z prosba o ustalenie daty chrztu.
Oczywiscie zaraz padlo pytanie czy rodzice maja slub koscielny. Problem - nie
mamy - ksiadz powiedzial, ze dziecka nam nie ochrzci. Zaglebiajac sie,
mieszkam w Londynie,udalam sie do polskiego kosciola, gdzie mi wlasnie
odmowiono. Moja siostra przeszla ta sama sytuacje 3 lata temu, bez problemu
jej coreczka zostala ochrzczona w katolickim koscile, tyle ze po angielsku. 2
lata temu, w tym samym polskim kosciele zostala ochczona corka naszych
znajomych, kiedy to rodzice nie mieli wtedy jeszcze nawet slubu cywilnego.
Wiem, ze moge isc do angilskiego kosciola katolickiego i moj synek zostanie
ochrzcvzony i pewnie tak zrobimy, ale to nie o to chodzi, bo dla mnie nie ma
to znaczenia w jakim jezyku sie to odbedzie, oby sie odbylo. Chcialabym sie
tylko dowiedziec, czy moze ktorejs z Was tez sie to zdarzylo. Wiem, ze chrztu
nie mozna zabronic, nie wiem tylko gdzie tego dokladnie szukac, dowodow na to
ze wlasnie ksiadz nie moze odmowic. Wiem, ze w Polsce niedawno byl o tym
program w telewizji, ale nie wiem na jakim programie, wiec tez nie moge sie
tam udac. Chce tylko znalezc dowod na to, ze ten ksiadz nie mial prawa nie
przyjac mojego dziecka. Prosze, jezeli znalazlyscie sie w podobnej sytuacji i
juz cos sie dowiedzialyscie, podajcie mi jakis kierunek, gdzie szukac. Z gory
wielkie dzieki.
Obserwuj wątek
    • magdalenamk Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 01:29
      Z tego co wiem, to polski kościół nie ochrzci dziecka jeśli rodzice mogą miec
      slub kościelny a go nie mają. Wielu osobom proponuje się wtedy udzielenie na
      tej samej mszy sakramentu ślubu. W innych przypadkach chrzest udzielają ( np
      dziecko rodziców po wcześniejszych rozwodach).
      Obawiam się, że ksiądz ma takie prawo. Jeśli zaś udzieli chrztu dziecku a wy
      jesteście w zwiazku nieformalnym to złamie prawo kościelne.
      Ja miałam problem, bo okazało sie, ze nasz potencjalny chrzestny żyje w takim
      zwiazku, tzn. mieszka ze swoją dziewczyną. Niestety, musiał się wyprowadzić (
      chciał być chrzestnym) i to nie tylko na czas chrztu.Teraz mieszkają oddzialnie.
      Ale wiem, ze są ksieża, którzy łamią prawo. Wtedy to juz jest sprawa czystego
      sumienia.
      • kaleta76 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 08:08
        skad ja to znam... bylismy z mezem 4 lata po slubie cywilnym, urodziło sie nam
        po tych 4 latach dziecko, a ksiadz pyta - czy zyjecie ze soba jak brat i
        siostra- myslałam ze spadne z krzesła i tak mocno kopnelam pod stolem meza ze
        az podskoczył.nie bede komentowac pytania...
        mielismy duzy problem, bo tez nie chcial ochrzcic.
        doszlismy do porozumienia : najpierw slub i na tej samej mszy chrzest.jednak to
        ja postanowiłam stawiac warunki: powiedzialam ze nie chcemy mszy, bo dziecko
        tego nie wytrzyma, tylko nasza rodzina, kazanie i po wszystkim. cała
        uroczystosc trwała 40 minut - i slub i chrzest.moze warto tak zrobic
      • ma.pi Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 24.06.05, 15:11
        magdalenamk napisała:

        > Z tego co wiem, to polski kościół nie ochrzci dziecka jeśli rodzice mogą miec
        > slub kościelny a go nie mają. Wielu osobom proponuje się wtedy udzielenie na
        > tej samej mszy sakramentu ślubu. W innych przypadkach chrzest udzielają ( np
        > dziecko rodziców po wcześniejszych rozwodach).
        > Obawiam się, że ksiądz ma takie prawo. Jeśli zaś udzieli chrztu dziecku a wy
        > jesteście w zwiazku nieformalnym to złamie prawo kościelne.
        > Ja miałam problem, bo okazało sie, ze nasz potencjalny chrzestny żyje w takim
        > zwiazku, tzn. mieszka ze swoją dziewczyną. Niestety, musiał się wyprowadzić
        (
        > chciał być chrzestnym) i to nie tylko na czas chrztu.Teraz mieszkają
        oddzialnie
        > .
        > Ale wiem, ze są ksieża, którzy łamią prawo. Wtedy to juz jest sprawa czystego
        > sumienia.


        Eeeeeee, to tylko w Polsce takie prawo chyba jest.
        W Kanadzie nie ma problemu z ochrzczeniem dziecka nieslubnego, i nawet rodzice
        chrzestni nie musza miec slubu koscielnego, moga zyc w wolnym zwiazku, nikt sie
        nawet o tonie pyta.
        Pierwsze dziecko chrzcilismy jeszcze przed slubem cywilnym, drugie bylismy juz
        po cywylnym, a trzecie ochrzcimy juz po koscielnym.
        A wsrod chrzestnych mielismy tulko jednego co spelnial wymagania o ktorych Ty
        wyzej piszesz.

        A i wszystko odbywalo sie w polskim kosciele, po polsku.

        Pozdr.
    • kate33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 08:14
      Nie wiem czy są jakieś przepisy, które to regulują, ale wiem że są dzieci
      ochrzczone, których rodzice nie mają ślubu. Trudno powiedzieć od czego to
      zależy, że jeden ksiądz nie widzi problemu i udzieli chrztu dziecku, a inny
      nie. Moim zdaniem to nie powinni odmawiać chrztu, bo dlaczego dziecko ma
      ponosić odpowiedzialność za to że jego rodzice żyją bez ślubu??? czemu ono jest
      winne???
    • izia30 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 08:33
      no dobra!
      moja corka ma 2 latka, przymierzamy sie dopiero do chrztu, nie mamy slubu
      koscielnego tylko cywilny, i napewno pod zadnymi grozbami ze strony kosciola nie
      ugniemy sie, to co? nasze dziecko jest skazane na inna wiare, inny kosciol, bo
      katolicki sie wypina?
      • onikat Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 08:47
        Ja żyje w zwiazku bez slubu koscielnego i bez cywilnego. A corka zostanie juz
        niedlugo ochrzczona. Ksiadz do ktorego zwrocilismy sie z prosba nie widział
        zadnego problemu. Powiedzial ze kazdy ma prawo do chrztu!!
        To nie jest łamanie zadnego prawa!!
        Jeśli chcesz dam Ci maila do księdza z którym o tym rozmawiałam.

        pozdrawiam
        • serka1 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 12:33
          Bylabym Ci bardzo wdzieczna za maila tego ksiedza, chcialabym wlasnie z kims
          porozmawiac, dokladnie sie wypytac czy tak moze byc. Chcialabym rowniez
          ponownie porozmawiac z tym ksiedzem ktory odmowil mi chrztu, ale juz bez krzyku
          i zlosci, tyle tylko ze wtedy musze wiedziec dokladnie co mowie, musi byc to
          poparte faktem. Dzieki
          • kacosk Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 19.06.05, 08:17
            Zaden ksiądz nie ma prawa odmówic chrztu dziecku.
            Radzę zgłosic się do biskupa danego terenu.
            Pozdrawiam.
        • serka1 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 12:38
          moj email: serka@poczta.fm
        • izia30 Re: do onikat 17.06.05, 12:43
          jestem z wawy, chetnie poznam twojego ksiedza!
      • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 09:18
        Skoro sakramenty nie sądla Ciebie ważne, to po co chrzcisz dziecko-dla opini
        społecznej?
        Dorośli ludzie ponosząkonsekwencje swoich wyborów-nie biorę slubu, ni chrzczę
        dziecka, nie wyznaję zasad religi katolickiej.Dla mnie takie gardłowanie o
        chrzest dziecka ludzi, którzy wybrali zycie w konkubinatach jest hipoktyzją.
        M.
        • marcelina-29 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 09:32
          a ty pewnie uprawiałaś sex po Ślubie.Nie Tobie oceniać ludzi których nia znasz.
          Wszelkie sytuacje można rozpatrywać dwojako.Czy Ślub skoro jest sakramentem
          powinien być odpłatny (niektóre kościoły stosują cenniki).I to są duże
          pieniądze. I czy ten który chodzi do kościoła i przyjmuje wszystkie sakramenty
          jest dobrym człowiekiem tylko dlatego że ludzie to widzą.mAM SĄSIADÓW CO
          NIEDZIELA DO KOŚCIOŁA a pozatym są zawistni nie dbają o dzieci.Mam i takich
          którzy nie chodzą z jakiś tam przyczyn a są dobrzy pomocni dzieci grzeczne
          zadbane i dla nich najważniejsze.A pozatym poczytaj Pismo święte to może
          przestaniesz wstawiać takie komentarze.Ksiądz pełni posługę i jeśli rodzice
          chcą aby dziecko było ochrzszczone nic nie może im stanąc na przeszkodzie.A
          księża nie wszyscy trochę źle interpretują swoje znaczenie w kościele.A co
          jeśli dziecko chowane bez wiary w wieku dorosłym chce zostać katolikiem?
          Kościół maprawo przygarnąć go do swgo grona.
          • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:14
            Dorabiasz ideologię i na siłe próbujesz prowadzić jakąś pseudofilozoficzną
            dyskusję.
            Dla mnie sprawa jest jasna-albo jestem katolikiem i zyję według tej wiary, albo
            nie.Skoro nie uznajesz sakramentu małzenstwa , to nie uznajesz też potrzeby
            chrztu dziecka.
            A ten przykąd z dorosłym , który chce na łono kscioła był nie trafiony.
            M.
            • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:32
              tyle że różnica polega na tym, że sakrament małżeństwa dotyczy bezpośrednio
              mnie i tylko mnie, a sakrament chrztu dotyczy dziecka - innego człowieka, a
              tymczasem ksiądz nie dając mojemu dziecku chrztu chciałby MNIE ukarać. Jakie to
              żałosne !
        • magdalenamk Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 09:34
          Niestety musze zgodzic się z Twoją opinią, albo się jest Katolikiem
          praktykującym, czyli żyje sie według zasad religii albo nie. Każdy ma prawo
          wybrać. Moze najpierw warto się zastanowic czym jest Chzest i czemu ma on
          służyć.
          Inaczej Kosciół podchodzi do ludzi, którzy w poprzednim zwiazku mieli ślub
          kościelny a dzieci mają w kolejnym zwiazku...
        • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 10:31
          Bo wiesz co, - dziecko nie jest moją własnością. Ja jestem niewierząca ale moje
          dziecko może będzie głęboko wierzące, tego nie wiem i nie mogę za nie
          decydować. Jak dorośnie sama podejmie decyzje, ale żeby ją podjąć, powinna znać
          religię bo tylko wtedy będzie wiedziała czy chce ją wyznawać. A opinię
          społeczną mam tam gdzie kończą się plecy.
      • grzewona Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna/zle 23.06.05, 23:22
        pare dni temu u Drzyzgi w Rozmowach w toku ten problem byl tematem i... Ksiadz
        nie ma prawa odmowic chrztu malenstwa bez wzgledu na sluby itd!!!! Powiedzial
        to, niepamietam nazwiska i dokladnego "stanowiska", ale nazwijmy go po
        mojemu "sedzia sadu koscielnego" i zaapelowal do oszolomow zeby sie nie
        wyglupia;i i chrzcili dzieciatka smile
    • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 10:26
      Niestety bardzo dużo zależy od księdza. Można niestey trafić na zwykłego
      głupka, któremu się zdaje, że to on jest ważniejszy od Boga i to on może
      decydować za Boga o losie dziecka. Ja jestem osobą niewierzącą i ślubu
      kościelnego nie mam. W pierwszym kościele do którego się udałam trafiłam na
      głupka, z którym strasznie się pokłóciłam. A w innym kościele trafiliśmy na
      mądrego księdza, który bez robienia uwag, poinformował nas, że mimo wszystko
      możemy wziąć ślub kościelny, ja powiedziałam że się zastanowię i na tym
      skończyła się debata na temat braku ślubu kościelnego. Dziecko zostało bez
      problemu ochrzczone. Szukaj mądrego księdza i napewno się uda.
      • piekielna24 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 11:16
        Witam. Myśle że podpowiem conieco i pomoge Ci rozwiązać ten problem. Otóż Wy
        jako rodzice (bez ślubu kościelnego) nie możecie podać dzicka do chrztu. Mogą
        to natomisat zrobić rodzice chrzestni, a Wy bedziecie stac obok. Ksiądz nie
        może odmówić udzielenia sakramentu chrztu, może odmówic natomias Waszego w tym
        udziału. Pozdrawiam i życze pomyślnego rozwiązania tego problemu.

        Renata
        • ania19821 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 11:18
          Byłam w kwietniu chrzestną. Rodzice dziecka mieli tylko ślub cywilny i z tego
          co wiem nie było żadnych problemów z księdzem. Dodam ze był to Kościół na
          Bemowie, chyba na Wrocławskiej, w Warszawie.
          • izia30 Re: ania dowiedz sie bardzo cie prosze 17.06.05, 12:46
            gdybys mogla mi przyslac czy to napewno kosciol na Wroclawskiej, to obok mnie!
            i ktory to ksiadz?
            • ania19821 Re: ania dowiedz sie bardzo cie prosze 17.06.05, 13:00
              Wydaje mi się że na Wrocławskiej.Bardzo dobrze nie znam tych terenów, ale
              niedaleko jest Mc Donalds. Ksiądz chyba miał okulary, ale nie dam sobie ręki
              uciąc, ciemne włosy, miły.Spytam sie o nazwisko i jak będę wiedziała, to
              prześlę na priva.
              • ka_pa33 Re: ania dowiedz sie bardzo cie prosze 17.06.05, 13:04
                w ubiegłą niedzielę w tym kościele mieliśmy chrzest w rodzinie i pierwsze
                pytanie księdza, do chrzestnej wprawdzie, to czy ma ślub kościelny.
              • izia30 Re: ania dowiedz sie bardzo cie prosze 17.06.05, 13:45
                dzieki!!!!!!!!!!!!
    • asiula.b Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:11
      Dziwię się... To w zasadzie o co chodzi z tym chrztem? Robi się go dla imprezy,
      bo wypada??? Przecież chrzest to nic innego jak przyjęcie dziecka jako członka
      Kościoła. W momencie chrztu rodzice zobowiązują się wychować dziecko w wierze
      Katolickiej. O to przecież chodzi. Więc skoro rodzice żyją ze sobą bez ślubu -
      znaczy grzeszą, znaczy nie potrafią przekazać temu dziecku wartości
      chrześcijańskich. I o to tu chodzi. I nie udzielenie chrztu nie jest
      wybrykiem "głupiego księdza" (jak się ktoś wyraził) tylko jego prawem (a nie
      wiem czy tez nie obowiązkiem).
      • ania19821 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:17
        Ja byłam po ślubie kościelnym. Weszliśmy na 15 min przed chrztem załatwić
        formalności. Ksiądz nie pytał się mnie czy mam ślub kocielny, bo nie pytał w
        ogóle czy jestem mężatką (swoją drogą co go to obchodzi). Dałam mu
        zaświadczenie z mojej parafii i to wszystko. Co do rodziców dziecka to na 100%
        mają tylko ślub cywilny i z tego co wiem problemów żadnych nie mieli. A bez
        ślubu nie żyją bo mają przecież ślub cywilny.Uważam rzeczywiście że jeśli już,
        to chrzestni powinni być po ślubie kościelnym, a rodzice nie musza. Bo to
        chrzestni zobowiązują się do wychowania dziecka w wierze.Ale jak pisałam mnie
        ksiądz nie pytał o nic.Może dlatego że tego dnia było akurat dużo chrztów i
        wszystko odbywało sie bardzo szybko.
      • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:27
        po pierwsze dziecku nie tylko rodzice przekazują wartości chrześcijańskie ale
        również, a może przede wszystkim, katecheci. A jeśli obowiązkiem księdza jest
        nie udzielenie chrztu, to moim zdaniem stawia się on wyżej Boga, decydując kogo
        przyjąć do kościoła a kogo nie. Ciekawe czy Bóg jest rzeczywiście tak
        restrykcyjny ? Czy może księża lubią sobie porządzić ? A dla imprezy to się
        robi imieniny. A tak wogóle skąd wiesz, czy dziecko niewierzących rodziców nie
        zostanie księdzem/zakonnicą ? Może jednak dać mu szansę i ochrzcić ..
        • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:32
          ka_pa33 napisała:

          > po pierwsze dziecku nie tylko rodzice przekazują wartości chrześcijańskie ale
          > również, a może przede wszystkim, katecheci.

          Jasne.Oczywiście Twoim zdaniem dziecko wychowują nie rodzice a przedewszystkim
          szkoła.Obowiazkiem rodziców jest spłodzć.Dalej , to niech się inni zajmują.
          Moze najpierw zacznij wymagać od siebie, pózniej od innych.

          A jeśli obowiązkiem księdza jest
          > nie udzielenie chrztu, to moim zdaniem stawia się on wyżej Boga, decydując
          kogo
          >
          > przyjąć do kościoła a kogo nie. Ciekawe czy Bóg jest rzeczywiście tak
          > restrykcyjny ? Czy może księża lubią sobie porządzić ? A dla imprezy to się
          > robi imieniny.
          Niestety większość ludz chrzci swoje dzieci nie z autentycznej potrzeby i
          żarliwej wiary, a dlatego ,ze wszyscy tak robią, a nikt nie chce sie czuć jak
          czarna owca.

          A tak wogóle skąd wiesz, czy dziecko niewierzących rodziców nie
          > zostanie księdzem/zakonnicą ? Może jednak dać mu szansę i ochrzcić ..
          Jak będzie chciało, to samo poprosi o chrzest, W odpowiednim wieku.
          M.
          • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:38
            a Ciebie rodzice uczyli religii, czytali z tobą katechizm, czy może katecheta
            na religii uczył modlitw ?
            Jeśli już ktoś miałby się czuć jak czarna owca z powodu braku chrztu, to chyba
            tylko moje dziecko, bo to ono zostałoby skrzywdzone przez księdza, za moje winy.
            Nie widzę powodu, żeby utrudniać życie mojemu dziecku, żeby musiało później w
            tempie ekspresowym przyjmować wszystkie sakramenty jako dorosły człowiek.
            • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:41
              Tak. Własnie rodzice i dziadkowie uczyli mnie wiary i czytali ze mną katechizm.
              Może dlatego nie mam tego rodzaju problemów.
              M.
              • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:47
                Ja też nie mam problemów, znalazłam mądrego księdza który ochrzcił moje
                dziecko. I ono też nie będzie miało problemów.
            • celka_s Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 18:53
              Mnie rodzice uczyli modlitw. Co do udzielaniaq chrztu dzieciom z takich
              małżeństw - do konca nie jestem pewna, ale mysle, ze sie powinno udzielac.
          • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:44
            A tak na marginesie. Jestem ja i ksiądz który nie chciał udzielić chrztu. Ja
            która dołożyłam wszelkich starń, żeby ochrzcić i wychować w wierze katolickiej
            nowego człowieka i ksiądz, który starał się ze wszystkich sił nie dopuścić do
            chrztu. Które działanie zyską aprobatę Boga ?
            • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:46
              W jaki sposób chcesz wychować w wierze katolickiej dziecko, skoro sama nie
              akceptujesz zasad religi katolickiej?
              Pytam bez złośliwości.
              M.
              • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:48
                Jak już wspomniałam, posyłając na religię.
                • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:55
                  Powiem Ci w ten sposób.
                  Wiary najlepiej człowiek uczy się na przykładzie swoich rodziców i bliskich.
                  Bo oczywiście da się poznać wiarę na lekcjach religi, ale czy pozna ćto znaczy
                  wierzyć, praktykować i żyć według tych zasad?
                  Ja dawno temu byłam pod wrażeniem buddyzmu, poznałam go nawet co nieco.Jednakże
                  nie mogę o sobie powiedziec ,zebym była buddystka.
                  Jeśli dziecko słyszy na lekcji religi coś innego niz obserwuje w domu, to
                  efektem tego będzie dysonans i zamęt w głowie.Na pewno nie przywiazanie do
                  wiary.
                  M.
                  • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:02
                    A jeśli dziecko jest wychowywane w tzw. rodzinie katolickiej, której jednak nie
                    chce się poświęcać czasu na czytanie katechizmu czy Biblii, lubią sobie popić,
                    czasem nawet w pysk dać, kopnąć psa, rzucić kamieniem w kota, przeklnąć
                    siarczyście, a w niedzielę przywdzieją paradne ciuszki i za rączkę sznureczkiem
                    do kościoła pójdą. Ich dziecko nie widzi dysonansu pomiędzy tym czego uczą na
                    religii a tym co widzi w domu ? Bo wiesz, sporo jest takich rodzin i im się nie
                    robi problemów z chrztem, choćby to miało być piętnaste dziecko spłodzone po
                    pijaku.
                    • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:50
                      Istotnie chyba rodzina o której piszesz jest tzw.katolicka.
                      Bo w rodzinie o której ja myslę i piszę jako o katolickiej, tego typu
                      zachowania nie występują , ponieważ wyklucza je wiara-głeboka i prawdziwa, a
                      nie powierzchowna.
                      M.
                      • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:59
                        A tak jak piszesz, jest niestety w bajkach.
                  • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:06
                    Wogóle robienie problemu z ochrzczeniem ma na celu ukaranie rodziców. Ksiądz
                    wogóle nie myśli o dziecku, bo gdzyby myślał, to cieszyłby się że przybywa nowy
                    członek kościoła, a nie odwracał się od niego.
                  • piekielna24 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:10
                    Pewnie że rodzina jest najlepszym przykładem dla dziecka. Jednak nie znaczy to
                    że dziecko rodziców którzy nie maja ślubu kościelnego nie nauczy sie wiary.
                    Bzdura jakaś. Ksiądz z mojej parafii cieszy sie z każdego ochrzczonego dziecka
                    sam mówi ze "W tych czasach to w ogóle dobrze, ze chcą ochcić"
                    • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:11
                      Dzięki, piekielna24
                  • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:30
                    A czemu przy takich przykładnych katolikach, dziadkach i rodzicach na buddyzm
                    się zapatrzyłaś ? Pytam bez złośliwości.
                    • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:52
                      Bo człowiek myslacy poszukuje, po prostu.I wcale nie twierdzę ,ze się
                      zapatrzyłam.To nadinterpretacja mojej wypowiedzi.
                      M.
                • anka1 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 13:57
                  cos mi sie wydaje ze duzo zalezy tu od dobrej ( lub zlej ) woli ksiedza.
                  jestesmy w wolnym zwiazku ale dziecko ksiadz nam ochrzcil bez zadnego problemu.
                  zapytal tylko czy wezmiemy slub, poniewaz nie mozemy - temat skonczyl i zajal
                  sie dzieckiem. nawet wybor nam dal : na mszy czy w innej porze.
                  ale wiem ze w tym samym miescie inny ksiadz powiedzial innej parze : albo slub
                  i chrzest albo ani jedno ani drugie.
      • geoewa Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 17:14
        Zgadzam się z Tobą asiula.b. Wszystkich postów nie przeczytałam, ale dyskusja
        jest myślę niepotrzebna. Ksiądz w takim przypadku ma obowiązek ochrzcić dziecko
        tylko w przypadku zagrożenia życia tego dziecka, nawet bez zgody rodziców. 3
        tygodnie temu chrzciliśmy nasze dziecko to trochę grzebałam w tych "przepisach".
        Pozdrawiam
        Ewa
    • yoko2 do maja45 17.06.05, 14:22
      wiesz co, niedobrze mi sie robi jak czytam to co wypisujesz!!!

      Mam wrażenie że za wszelką cene chcesz przeforsować swój punkt widzenia...

      tak sie składa że ja jestem takim dzieckiem którego ksiądz nie chciał ochrzcić
      i wyręczył go inny ksiądz, a dziś mam za sobą kilka innych sakramentów, a
      niedługo będę chrzcić własne dzieci...,a dotego tak sie dziwnie złożyło że
      jestem wierząca...

      ciekawe jak to sie mogło stać???!!!

      nie wiem czy wiesz ale kościuł katolicki dopuszcza nawet
      śluby "międzyreligijne" przed ołtarzem kościoła katolickiego, trzeba tylko
      podpisać dokument mówiący otym że się wychowa dziecko w wierze katolickiej...
      • ka_pa33 Re: do maja45 17.06.05, 14:23
        No i widzisz maja, cuda się zdarzają ....
        • piekielna24 Re: do maja45 17.06.05, 14:26
          Dokładnie tak! Bo o to w tym wszystkim chodzi, zeby to dziecko w wierze
          wychować, a nie brać slub kościelny bo ksiądz jakieś warunki stawia.
      • maja45 Re: Yoko2 17.06.05, 14:54
        Ale czytaj ze zrozumieniem.
        Bo to co piszesz nie ma zadnego związku z moją wypowiedzią.
        M.
    • piekielna24 ----- do Serka1---- 17.06.05, 14:28
      Może poprostu pokaż księdzu nasze wypowiedzi, niech się zapozna z naszymi
      opiniami, oraz opiniami innych księży.
    • asiula.b Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:49
      A wiecie, że jest coś takiego jak prawo kościelne? A wiecie, że wiara nie
      istnieje dla wygody? Dziesięć przykazań to nie przepis kulinarny. Nie ma tam
      napisane, że można je sobie modyfikować dowoli, że w zasadzie można ich
      przestrzegać ale nie trzeba. Po to są pewne zasady, by ich przestrzegać właśnie
      wbrew temu, że jest to trudne. Jezus nie umarł na krzyżu dla przyjemności jak
      sądzę. A dzisiejsi "Katolicy" wierzą pod warunkiem, że im tak wygodnie. Po co
      chodzić do Kościoła? Po co brać ślub? To co że grzech? Ksiądz nie chce
      ochrzcić? Znaczy głupi i wredny.
      • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:53
        A Jezus to czasem nie przyjął grzesznicy na łono Kościoła ? A księża nie mogą
        brać z Niego przykładu ?
        • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:56
          To demagogia i myslenie tylko o własnej wygodzie.
          Dorośli ludzie są konsekwentni.
          Inaczej są zalośni.
          M.
          • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:57
            więc konsekwentnie zmieniaj religie, katolicyzm, a może buddyzm, a może
            katolicyzm ?
            • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 14:59
              Brak lepszych argumentów?
              • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 15:04
                nie, poprostu już muszę wyjść.
                • ania19821 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 15:16
                  A co gdy jest problem ze ślubem kościelnym?? Moja koleżanka wyszła za
                  Nigeryjczyka, ze ślubem cywilnym nie było problemu ale z kościelnym juz tak.
                  Wtedy też ich dziecko nie powinno być ochrzczone?? Bo rodzice nie mają ślubu
                  kościelnego, ale się bardzo kochają i są przykładną rodziną i oboje są
                  wierzący. To jakiś absurd. Wszystko zależy od księdza. Ostatnio były "Rozmowy w
                  toku" i ksiądz (nie pamiętam kto to był konkretnie ale ktoś ważny) zaapelował
                  do wszystkich księży, aby nie robili przeszkód i chrzcili wszystkie dzieci!!!
                  • asiula.b Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 16:37
                    Aniu, z tego co się orientuję, to księża robią problemy wtedy, gdy nie ma
                    przeszkód do zawarcia małżeństwa, a para się nie decyduje. Jeżeli w tym
                    wypadku, który opisujesz, były jakieś problemy ze ślubem (z przyczyn
                    obiektywnych) to nikt nie odmówi dziecku chrztu.
    • mmala6 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 15:42
      tak czytam i czytam....bo tez mamy slub cywilny a malego chcemy ochrzcic po
      wakacjach, nawet nie sadzilam ze jakis problem z tym moze byc?

      A jakbym byla samotna matka, ktorej facet zrobil dziecko a potem zwial i nie
      chcial wziac zadnego slubu, to co wtedy? dziecko ma czekac na nowego tatusia, z
      ktorym moglabym wziac slub koscielny?jakas paranoja.

      O ile dobrze rozumiem sprawe to rodzice chrzcza dziecko w jego imieniu a nie
      robia tego dla siebie.
      Nie musze sie nikomu tlumaczyc dlaczego nie wzialam slubu koscielnego, tak jak
      nie musze sie tlumaczyc czy uprawialam seks przed slubem czy nie.A jezeli
      tlumacze sie ksiedzu, to przy spowiedzi a nie zapisach dziecka do chrztu!

      Tez slyszalam tego ksiedza w TVN ktory mowil, ze zaden ksiadz nie ma prawa
      odmowic sakramentu chrztu.
      • geoewa przeczytajcie 17.06.05, 17:24
        Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się m.in: aby istniała uzasadniona
        nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku i jeśli jej zupełnie nie ma,
        chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego,
        powiadamiając rodziców o przyczynie. (KPK, kan 868)
        A mój komentarz do tego: jeśli oboje rodzice żyją nie po katolicku nie
        zawierając sakramentu małżeństwa, choć oboje mogą to zrobić tylko nie chcą to
        jaka jest nadzieja, że dziecko wychowają po katolicku. A może im się nie będzie
        chciało???
        • mmala6 Re: przeczytajcie 17.06.05, 20:00
          przepraszam a KTO decyduje czy "istnieje uzasadniona nadzieja"?Ksiadz? jeden
          zdecyduje ze jest nadzieja, a inny ze nie ma. Czy o to chodzi? o loterie na
          jakiego ksiedza sie trafi?
          Dobrze wiemy ze sa tacy co chrzcza a sa tacy co nie chrzcza, wiec chyba ten
          przepis nie jest do konca jednoznaczny, prawda?

          I skad stwierdzenie, ze jak ludzie nie maja slubu koscielnego to juz nie ma
          nadziei dla dziecka na zycie po katolicku,a zarazem pewnosc ze slub koscielny =
          dziecko wychowane w wierze?
    • piekielna24 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 17:48
      To jest moja ostatnia wypowiedz na ten temat, bo normalnie nie wierze w to co
      tu czytam. Jak w ogóle któraś z Was może stwierdzić, ze rodzice, którzy nie
      maja ślubu kościelnego źle wychowają swoje dzieci??? Źle, tzn w niewierze.
      Normalnie największy bezsens jaki kiedykolwiek przeczytałam. Jak w ogóle ślub
      kościelny może wpłynąc na to, czy nasze dziecko KIEDYŚ bedzie wierzące czy też
      nie. Odpowiedzcie sobie, ilu ludzi (ochrzczonych przez swoich rodziców, którzy
      mieli ślub kościelny) zmieniło wiare w późniejszym czasie. Ty masz wychować
      dziecko w miłości, nauczyć je rozróżniać dobro od zła, poprowadzić za ręke do
      kościoła, pomodlić sie z dzieckiem wieczorem, nauczyć szanować bliźniego,
      nauczyć modlitwy. Stawianie warunku przez księdza rodzicom - najpierw ślub,
      później chrzest jest niedorzeczne. W koncu ślub sie bierze dobrowolnie, z
      miłości, a nie bo ksiądz nakazał.
      • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 17:55
        Jak nie podoba Ci się wiara katolicka i jej zasady możesz zawsze przejśc na
        Islam smile
        Ja tez powiem ostatni raz:Albo przyjmujesz zasady tej wiary i zyjesz według
        nich , albo nie.Nie można wybierać sobie z wiary tego co Ci pasuje, a resztę
        odrzucać-chrzest tak, ale slub nie, bo zasiłek dla samotnej mamusi przestanie
        mi się należeć.
        A jesli Twje dziecko będzie miało kiedyś być katolikiem, to prędzej czy póżniej
        swoją drogę znajdzie.Beż względu na to, czy Ty je ochrzcisz , czy nie.
        M.
        • anitawalc Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna- maja45 17.06.05, 23:00
          maja45 napisała:

          > Jak nie podoba Ci się wiara katolicka i jej zasady możesz zawsze przejśc na
          > Islam smile

          Alez ona wcale nie musi przechodzic na islam. Fanatyzmu nie brakuje rowniez w
          Kosciele Katolickim w czym utwierdzaja mnie Twoje wypowiedzi i Radio Maryja. No
          mozna sie jeszcze ewentualnie zapisac do LPR.

          Pan Jezus nie umarl po to na Krzyzu , zeby pozniej klepac paciorek do sciany,
          latac co niedziele do Kosciola, bo tak trzeba i czytac katechizm z dziadkami
          bez zrozumienia, tylko po to zeby zwocic sie do blizniego, zrozumiec go ,
          poswiecic sie dla innych, zyc godnie i tak wychowywac swoje dzieci. 10
          przykazan jest kanonem wartosci uniwersalnych, nie tylko katolickich.

          Na szczescie takze Kosciol Katolicki idzie z postepem czasu w duchu tolerancji
          i ekumenizmu co zawdzieczamy w duzej
          mierze naszemu Papiezowi, no ale nie wszyscy katolicy zrozumieli jego
          przeslanie.

          Nie jest w duchu wiary odmowa przyjecia nowej owieczki do gromady, no chyba,ze
          zle zrozumialam pewne pasaze w Biblii i caly sens wiary.




          > Ja tez powiem ostatni raz:Albo przyjmujesz zasady tej wiary i zyjesz według
          > nich , albo nie.Nie można wybierać sobie z wiary tego co Ci pasuje, a resztę
          > odrzucać-chrzest tak, ale slub nie, bo zasiłek dla samotnej mamusi przestanie
          > mi się należeć.
          > A jesli Twje dziecko będzie miało kiedyś być katolikiem, to prędzej czy
          póżniej
          >
          > swoją drogę znajdzie.Beż względu na to, czy Ty je ochrzcisz , czy nie.
          > M.
          • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna- maja45 18.06.05, 10:00
            Akurat Papież Jan Paweł II liberałem nie był-wręcz przeciwnie stał na straży
            tradycyjnych wartości, zatem Twój przykład nietrafiony jest.
            Co do ekumenizmu to się oczywiście zgadzam, ale nijak ma się on do przedmiotu
            dyskusji.
            M.
    • pickwick7 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 18:17
      Też mam ten problem, mamy z MĘŻEM tylko ślub cywilny (tak ten facet z którym
      mieszkam to mój MĄŻ). Czy to się księżom podoba czy nie, to mój mąż.
      Nie wykluczam kiedyś ślubu kościelnego, ale jeszcze nie teraz. Nie widzę powodu
      dlaczego ja mam brać kredyt, żeby robić wesele.
      A jeżeli jakiś ksiądz powie mi że mi dziecka nie ochrzci bo nie mamy ślubu, to
      mu powiem co myślę na ten temat.
      Przepraszam ale czy gdybym była prostytutką to ksiądz by mi dziecko ochrzcił bo
      ślubu nie mam bo i z kim? A to że dziecko będzie miało dobry przykład patrząc na
      codziennie innych panów u mamusi, to już nie jego- księdza- problem??
      A jeżeli nie mam ślubu kościelnego, a mogłabym go mieć to chrztu nie ma bo my w
      grzechu żyjemy? Tak?
      A jakim prawem w takim razie dzieci rozwodników mogą być ochrzczone? To jest
      dopiero grzech, czyż nie przysięgali "że nie opuszczę Cie aż do śmierci"??
      A jak się księża zaopatrują na to co sami robią?
      Mi ksiądz kiedyś odmówił spowiedzi przed pogrzebem ojca z powodu braku ślubu, a
      w tym samym czasie mój proboszcz, o czym wszystkie wróbelki ćwierkały miał ślub
      SWOJEGO dziecka. Ciekawe czy takie dziecko, którego ojcem jest ksiądz też ma
      problemy ze chrztem?
      Przepraszam za przydługi tekst, ale zawsze mnie to denerwuje.
      Księżą nie umieją mówić kazań ( brak odpowiedniego wykształcenia), robią
      przekręty podatkowe (oj wiele było artykułów na ten temat- temat darowizn i
      inne), mają dzieci- tak mają i chyba nikt temu nie zaprzeczy, ba lubią też swoje
      hmm towarzystwo ( jak ten biskup się nazywa - jakoś na P?). Ale to wszystko jest
      OK.
      Wybaczcie ale czy księża nie widzą jak pustoszeją kościoły, bo ludzie mają dość
      tego co się w nich dzieje?
      I dlatego uważam że księża powinni się cieszyć jeżeli im przyniosę dziecko do
      ochrzczenia.
      I nie czarujmy się wszytko jest też kwestią ceny.
      Są oczywiście też prawdziwi księża, z powołania - na pewno tacy są wink)
      Pozdrawiam
      Ewa
      • magdalenamk Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 10:38
        Nie wykluczam kiedyś ślubu kościelnego, ale jeszcze nie teraz. Nie widzę powodu
        > dlaczego ja mam brać kredyt, żeby robić wesele....

        W sakramencie Ślubu nie o to chodzi,żeby robic wesele. Jeśli dla kogoś ważny
        skarament to brak pieniędzy na wesele nie jest przeszkodą w przyjeciu tego
        skaramentu.
    • 76kitka Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 21:48
      pozwólcie dzieciom przyjść do mnie - czy to nie są słowa z Pisma Świętego, moim zdaniem jeśli Kościół Katolicki ma jakieś przepisy, które są przeciw zapisom Biblii, to coś jest nie tak. Wydaje mi się, że księża troszkę przesadzają, to Pan Bóg udziela łask, a nie ksiądz ma robić łaskę. W Piśmie Świetym jest mowa o tym, że księżom nadaje się przywilej rozgrzeszania "komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone" ale ja przynajmniej nie znam cytatu z Biblii, który by nadawał księżom przywilej decydowania czy ktoś jest godzien być przyjęty do wspólnoty, tym bardziej jeśli chodzi o małe dziecko.
      • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 22:45
        76kitka - poszukiwany przez Ciebie cytat: "idźcie więc i nauczajcie wszystkie
        narody, udzielając im chrztu w imię Ojca, i Syna, i Ducha Św. Uczcie je
        zachowywać wszystko, co wam przykazałem" (MT 28, 19-20).
        Stąd widać, że chrzest to nie tylko polanie wodą, ale też przyjęcie nauki i
        zachowywanie jej w życiu.

        Osoba dorosła, jeśli prosi o chrzest, przechodzi wpierw okres nauki tzw.
        katechumenat, aby wiedziała o co prosi i z "czym to się je".
        Dzieci są chrzczone nie ze względu na swoją własną wiarę, ale ze względu na
        wiarę ich rodziców, którzy prosząc o chrzest jednocześnie powinni deklarować
        wolę wychowania dziecka w wierze katolickiej (mówimy o chrzcie w Kościele
        Katolickim).
        Ksiądz bierze na siebie odpowiedzialność za udzielenie chrztu: z jednej strony
        nie może pozwolić na brak szacunku wobec tego sakramentu (np. rodzice nic nie
        rozumieją i chcą chrztu dla innych, pozareligijnych motywów), z drugiej strony
        musi pamiętać o tym, że ochrzczeni są zobowiązani do wyznawania wiary, więc
        jakie szanse na wyznawanie wiary ma dziecko, którego rodzice swoim własnym
        przykładem dają znać, że wiara nie jest w ich życiu istotna?
        Ksiądz nie jest jasnowidzem i nie jest w stanie w 100% przewidzieć jak dalej
        potoczą się losy dziecka, ale jeśli ma wewnętrzne przekonanie, że są nikłe
        szanse na wychowanie w wierze dziecka (nawet, jeśli się myli), to powinien
        wstrzymać się od chrztu.

        ALE - ALE: zdecydowanie większy jest nacisk na przyjmowanie dzieci do chrztu,
        niż odmawianie im tego sakramentu do czasu, aż same o to poproszą, stąd odmowa
        chrztu faktycznie powinna być spowodowana istotnymi przesłankami. Cóż,
        pozostaje to w gestii danego księdza i nikt żadnemu z nich odgórnie nie zaleci
        chrzcić, bo tak ma być.
        Dziś wiele par żyje bez sakramentu małżeństwa i stało się to taką "oczywistą"
        sprawą, że czasem właśnie odmowa chrztu ich dzieci stanowi szansę na to, aby
        zorientowali się, że chyba jednak nie do końca żyją właściwie, bo do tej pory
        to wszyscy ich akceptowali. A dziecko zawsze można później (nawet niewiele
        później) ochrzcić.

        A to, że niektóre związki niesakramentalne lepiej wychowują swoje dzieci, niż
        czynią to niektóre małżeństwa katolickie (katolickie bardziej z nazwy).. cóż -
        nie patrzmy na innych i przez porównanie nie szukajmy usprawiedliwienia dla
        własnych błędów.



        Ka_pa33 - napisałaś, że Jezus przyjął jawnogrzesznicę ... ale też powiedział
        jej: idź i nie grzesz więcej.
        Nie poklepał jej po plecach z tekstem: jesteś usprawiedliwiona, bo inni też
        grzeszą.
        Jawnogrzesznicy zostało wybaczone, bo Jezus jest miłosierny, ale przy tym
        dostała zalecenie, aby więcej grzechów już nie robiła.

        • serka1 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 17.06.05, 23:33
          Ale przeciez Jezus powiedzial: "nie zabraniajcie im przychodzic do mnie...." to
          dlaczego zabraniaja???...
          • magdalenamk Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 10:45
            Według religii Katolickiej życie w nieformalnym zwiazku jest grzechem.
            Podczas sakramentu Chrztu, rodzice i rodzice Chrzestni wygłaszaja słowa
            przysięgi, ze wyrzekają się grzechu.. Nie można złożyć takiej przysięgi a życ w
            grzechu.( oczywiscie z czystym sumieniem)
            Równie dobrze możesz pójść do księdza i powiedzieć mu, ze wszystko jest u
            Ciebie w najlepszym porządku a podczas spowiedzi nie powiedzieć prawdy.
            Papierek dostaniesz.Gwarantuję ci też, ze dziecko zostanie ochrzczone. Całą
            resztę, ważnosć tego skaramentu możesz pozostawić już do rozstrzygnięcia
            swojemu sumieniu. Dalzcego odpowiedzialnośc za Twoje grzechy ma spaść na
            ksiedza i on ma to brac na swoje sumienie?
          • magdalenamk Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 10:48
            Przeczytajcie sobie słowa przysięgi, którą składaja rodzice chrzcąc dziecko.
            Inna rzecz jest kiedy dziecko jest na tyle duże, ze moze samo prosic o chrzest
            dla siebie.. wtedy mają zastoswanie słowa które piszesz
          • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 21:23
            serka1 napisała:

            > Ale przeciez Jezus powiedzial: "nie zabraniajcie im przychodzic do mnie...."
            to
            >
            > dlaczego zabraniaja???...


            Pytanie tylko, czy aby na pewno oni (tj. rodzice dziecka, bo dziecko w tym
            wieku przecież jeszcze nie wyraża swojej woli) CHCĄ przyjść do Jezusa, skoro
            nic w swoim życiu nie chcą zmienić, aby być bliżej Niego?

            Tak jak wyżej pisałam, sytuacje odmowy chrztu powinny być bardzo sporadyczne i
            w wyjątkowych sytuacjach. Generalnie jeśli rodzice nie mówią wyraźnie NIE w
            kwestii starań o życie bez grzechu, to domniemuje się, że wyrażają zgodę na
            staranie się, na walkę o życie bez grzechu.
            Gorzej, jeśli rodzice na pytanie o wolę zawarcia związku sakramentalnego
            wyraźnie mówią NIE i nie mają ku temu istotnych powodów (akurat sprawa kasy nie
            jest istotną kwestią) - cóż wtedy, faktycznie nawet na siłę nie da się
            domniemać, że będą podejmowali choćby minimalne kroki, aby żyć bez grzechu.

            Tak czy inaczej - rozmowy na temat chrztu dziecka z rodzicami bez ślubu
            kościelnego są trudne i wymagają dużej umiejętności duszpasterskiej,
            delikatności, kultury, ale też dobrej znajomości doktryny przez księdza, a to
            wysokie loty i nie zawsze udaje się księdzu sprostać takiej sytuacji. To jak
            chodzenie po polu minowym smile
        • 76kitka Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 21:34
          mam bardzo bliskich znajomych, rodziców kilkuletniej dziewczynki, matka wierząca i praktykująca, ojciec nie wierzący, dziecko nie ochrzczone, mimo, że ojciec dziecka zgadza się by mała przyjęła sakrament, tyle, że nie może obiecać, że dziecko wychowa po katolicku, nie chce też brac udziału w tej ceremonii. czy to Twoim zdaniem jest brak szacunku do sakramentu ?
          • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 22:31
            Ojciec niewierzacy moze obiecac, ze wychowa dziecko po katolicku, bo wyraza
            zgode na to, ze w ich rodzinie bedzie sie respektowalo swieta i inne celabracje
            koscielne, dziecko bedzie wychowane po katolicku np. przez matke i rodzicow
            chrzestnych, a sam nie bedzie w tym przeszkadzal, a nawet bedze pomagal ... np.
            przyprowadzal na lekcje religii. W takim przypadku nie ma przeszkod do chrztu.
            Najwyrazniej wiec ojciec nie mial takiego zamiaru, albo sie nie dogadali z
            ksiedzem.
            Tu bardziej nie chodzi o szacunek do sakramentu, ale o to, ze nie ma nawet
            minimalnej szansy na to, ze dziecko bedzie wychowane po katolicku, stad lepiej
            nie nakladac na dziecko zobowiazan, z ktorych przez rodzicow nie bedzie w
            stanie sie wywiazac - lepiej jak zostanie ochrzczone, gdy samo o to poprosi.

            • 76kitka Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 19.06.05, 13:07
              u nich w domu obchodzi się wszystkie Święta, chodzą regularnie do Kościoła, tyle, że ojciec w tym nie uczestniczy, tzn. siada z nimi do stołu w Wigilię, ale dla niego to normalna kolacja, nie śpiewa kolęd itp. itd. Mama dziecka jest raczej nieśmiała i wycofana i dla niej nie znaczy nie. nie traktujr tej odmowy jako powodu do wojny, dzwonienia do kurii, po dziekanach. My jako rodzice obiecywalismy wychować dziecko w wierze, jeśli moje dziecko w przyszłości będzie żyło zgodnie z Dekalogiem to będzie to nasz sukces. tylko dlaczego jest tak, że w krajach Europy zachodniej, gdzie chodzących do kościoła na msze jest tylko kilka procent traktuje się inaczej niż Polskich Katolików, gdzie praktykujących jest jeszcze spory odsetek. Ciekawa jestem, czy ksiądz, który występuje ze stanu duchownego i zakłada rodzinę, może dostać rozgrzeszenie, a co za tym idzie przystępować do komunii, przecież składał Śluby.Bo rozwodnik po zmianie partnera życiowego nie może, dla mnie jedna i druga przysięga są równie ważne i powinno się Je traktować jednakowo.
    • g.burzynski Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 19:55
      Kiedys w tej sprawie dzwoniłem do kurii.
      Powiedziano mi ze chrzest nie ma nic wspólnego z ślubem koscielnym.

      Moja zona katoliczka chciala ochrzcic dziecko, a ja jako niekatolik zgodzilem
      się na to, ksiadz robil problemy (swoja droga bardzo arogancki i nieprzyjemny
      czlowiek). Żona poszla do innego z tego samego kosciola i sprawe zalatwila.

      Jak dobrze ze nie jestem katolikiem!!!

      Grzenio!!!

      P.S. Można tez dać w łape, pdobno bardzo skuteczny sposób.
      • mada_77 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 21:54
        Uwazam, ze beardzo smutne sa komentarze `Katolikow` (jak maja)ktorzy uzurpuja
        sie wyglaszac prawde jedyna, przekonani o swojej slusznoscvi, oceniajacy ludzi,
        ktorych nie znaja i to do tego w sposob arogancki i zlosliwy. Az prosiloby sie
        wspomniec i zdzble w oku blizniego...

        Ja mam np. podobny problem. Bardzo chce ochrzcic mojego synka a nie mam slubu
        koscielnego. Moj maz jest ateista, licze na to, ze przekonam go do wziecia
        slubu jednostronnego. Ale jako ze slub to sprawa dwojga, nie mam na wszystko
        wplywu i nie moge go do tego zmusic. ( I prosze nie piszcie mi, ze powinnam go
        zostawic i zyc bez grzechu) I mimo tego - uwazam, ze bede w stanie wychowac
        mojego synka w duchu wartosci katolickich, ktore sa dla mnie bardzo wazne.
        generalnie uwazam, ze dzidziusiowi nie powinno byc odebrane prawo do chrztu, bo
        dziecko jest niewinne. I nie powinno ponosic odpowiedzialnosci za grzechy
        rodzicow...
        • maja45 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 22:24
          Nie oceniam ludzi, a ich postępowanie.To subtelna róznica, ale jak widać , nie
          wszyscy łapią.
          M.
        • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 18.06.05, 22:44
          mada_77 napisała:

          > Uwazam, ze beardzo smutne sa komentarze `Katolikow` (jak maja)ktorzy uzurpuja
          > sie wyglaszac prawde jedyna, przekonani o swojej slusznoscvi, oceniajacy
          ludzi,
          >
          > ktorych nie znaja i to do tego w sposob arogancki i zlosliwy. Az prosiloby
          sie
          > wspomniec i zdzble w oku blizniego...
          >
          > Ja mam np. podobny problem. Bardzo chce ochrzcic mojego synka a nie mam slubu
          > koscielnego. Moj maz jest ateista, licze na to, ze przekonam go do wziecia
          > slubu jednostronnego. Ale jako ze slub to sprawa dwojga, nie mam na wszystko
          > wplywu i nie moge go do tego zmusic. ( I prosze nie piszcie mi, ze powinnam
          go
          > zostawic i zyc bez grzechu) I mimo tego - uwazam, ze bede w stanie wychowac
          > mojego synka w duchu wartosci katolickich, ktore sa dla mnie bardzo wazne.
          > generalnie uwazam, ze dzidziusiowi nie powinno byc odebrane prawo do chrztu,
          bo
          >
          > dziecko jest niewinne. I nie powinno ponosic odpowiedzialnosci za grzechy
          > rodzicow...



          Coz, jestes w sytuacji trudnej.
          Najlatwiej byloby powiedziec, ze trzeba bylo przed slubem z obecnym mezem
          ustalic czy ma byc slub koscielny (jednostronny),czy przyszly malzonek wyrazi
          zgode na chrzest i wychowanie katolickie dziecka - takie rozmowy PRZED a nie
          PO slubie znacznie wyjasniaja sytuacje i jesli komus zalezy, to wtedy lepiej
          sie nie pobierac, bo potem musi sie dreczyc takimi dylematami, jakie masz
          obecnie.
          Ale co sie stalo, to sie stalo i teraz macie dziecko i warto isc ku dobremu, co
          ja rozumiem: dobra zona jest droga do swietosci swojego niewierzacego meza smile)
          Staraj sie go przekonac i do slubu i do chrztu - moze sie uda z czasem.
          Dziecko nie powinno ponosic odpowiedzialnosci za grzechy rodzicow, ale ...
          niestety je poniekad ponosi, bo nie ma zagwarantowanego nawet minimum na
          wychowanie w wierze katolickiej. Nie jest dobrze, gdy rodzice w zasadniczych
          kwestiach (a do nich nalezy rowniez religia i swiatopoglad) bardzo sie roznili -
          dziecko w koncu nie wie co jest OK a co nie, bo jeden rodzic mowi to, a drugi
          temu przeczy.
          Ale nawet bez chrztu, mozesz wychowywac dziecko po katolicku - kiedy przyjdzie
          na to pora, samo poprosi o chrzest i to wlasnie dzieki Twojemu dobremu
          wychowaniu bedzie wiedzialo, ze prosi o cos wartosciowego i dobrego.
          Trzymam kciuki, aby wszystko poszlo jak najlepiej!
        • mama_wojtusia2 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 20.06.05, 15:13
          Mam identyczną sytuacje. Jak poszłam do księdza to mnie wyzwał od grzesznic.
          Przekonywał mnie, że mąż mnie nie kocha, bo gdyby mnie kochał to wziąłby slub
          jednostronny... Dziecko ochrzciłam w innym kościele za "co łaska" 200 zł...
          Teraz zastanawiam się czy chrzcić drugie dziecko po tym zajściu z księdzem.
          A może dać jej wolną rękę i sama zdecyduje jak dorośnie.
          Najbardziej wkurzyło mnie to, że ten ksiądz zachował się jak cham i prostak
          i na koniec powiedział, że nie widzi powodu, żeby dalej ze mną rozmawiać.
          A cała ta rozmowa odbyła się przy 18-to miesięcznym dziecku, które wszystko
          rozumiało.
          A dlaczego mąż jest kompletnym ateistą? Bo miał sytuację identyczną jak ja
          teraz (tata niewierzący). Mama odpuścił i nie chrzciła. Mąż jest super facetem
          a według księdza powinnam wybrać sobie kogoś innego na męża i dlatego on
          nie ochrzci mojego dziecka...
      • ka_pa33 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 20.06.05, 11:40
        kosztuje to 50 zł. Dodam przez uprzejmość
    • dexon Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 20.06.05, 17:53
      Nie powinien się ksiądz zgodzić na ochrzczenie dziecka.Chrzest jest deklaracją
      o wierze rodziców.Rodzice wypowiadają słowa m in,że wychowają dziecko w wierze
      katolickiej, i wyrzekają się swoich grzechów.NIe można być trochę katolikiem i
      trochę przestrzegać przykazań.Po co chcecie go ochrzcić?Dla zasady? dla rodziny?
      Może zostawicie mu wolny wybór, skoro nie jesteście zadelkarowanymi
      katolikami.Może tak będzie lepiej, niż coś robić na siłę.
      W każdym razie ksiądz ma prawo odmówić chrztu.
    • ab16 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 20.06.05, 22:27
      Ksiądz nie ma prawa odmówić ochrzczenia dziecka. Jeśli odmawia, to idziesz z
      tym do kurii i podajesz nazwisko księdza, który odmówił udzielenia chrztu.
      Możesz też iść do innego księdza, który bez problemu ochrzci Twojego synka.
      Gdyby było to ustalone przez synod, to żaden ksiądz nie zgodziłby się na
      chrzest. Zależy to tylko od widzimisia danego księdza. Kościół tutaj na Ziemi
      jest po to, żeby otwierać bramy raju dla każdego, a nie zamykać go. Jeśli tego
      nie rozumie to niech się zastanowi nad swoją misją. Powodzenia!
    • ab16 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 20.06.05, 23:05
      Podaje stronę Komisji ds. Kultu Bozego i Sakramentów Episkopatu Polski:
      www.komkultubożego.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
      • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 21.06.05, 23:06
        Twoj link nie dziala.
        Nie wiem co wyczytalas na tej stronie, bo ja na tejze samej stronie czytam, co
        cytuje:
        "..Należy dopuszczać do chrztu wszystkie dzieci zgłoszone przez rodziców lub
        prawnych opiekunów, jeśli osoby te są wierzące i zobowiążą się, że dzieci będą
        wychowywane w wierze, w której zostaną ochrzczone (Chrzest nr 2 i 3).
        Wychowanie w wierze oznacza: doprowadzenie dziecka do świadomej przyjaźni z
        Chrystusem, a to dokonuje się przez: przekazanie dziecku podstawowych prawd
        wiary i zasad moralności głoszonych przez Kościół katolicki, a przede wszystkim
        nauczenie dziecka modlitwy, włączenie go w życie wspólnoty katolickiej (Msza
        św. niedzielna), posyłanie na naukę religii, doprowadzenie do pełnego udziału w
        Eucharystii i do przyjęcia sakramentu bierzmowania oraz wprowadzenie w dojrzałe
        i odpowiedzialne życie chrześcijanina.
        W związku z możliwością zaistnienia różnych sytuacji duszpasterskich ustala się:
        a) Nie udzielać sakramentu chrztu św. małym dzieciom bez faktycznej wiedzy
        rodziców (opiekunów), lub wbrew ich woli.
        b) Jeśli rodzice dziecka poprzestają na małżeństwie cywilnym, duszpasterz
        powinien starać się o doprowadzenie ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego
        przed chrztem dziecka. W przypadku wyraźnej odmowy, należy żądać na piśmie
        oświadczenia od rodziców dziecka i chrzestnych, że zobowiązują się wychować
        dziecko w wierze katolickiej. Również w wypadku, gdy rodzice żyją bez ślubu
        kościelnego z powodu przeszkód kanonicznych, należy żądać takiego oświadczenia.
        c) Jeśli jedno z rodziców dziecka jest wierzące, a drugie nie, dziecku należy
        udzielić chrztu.
        d) W zetknięciu się z trudnymi lub zawikłanymi problemami z zakresu chrztu,
        duszpasterz, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem za owoce łaski tego
        sakramentu, powinien w poszczególne wypadki dokładnie wnikać, rozpatrzyć je, a
        następnie podjąć odpowiednią decyzję, lub w razie potrzeby zwrócić się do
        Ordynariusza. .."

        link - moze teraz zadziala?

        www.komkultubozego.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
    • ka_pa33 do: maja 45 22.06.05, 12:40
      www.komkultubozego.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
      Przeczytaj proszę
      • marcelina-29 Re: do: maja 45 22.06.05, 12:49
        Nie jestem filozofem tylko człowiekiem tak jak ksiądz i ty.
        I ponawiam pytanie skoro jesteś takim zagożaŁYm fanatykiem (bo napewno nie
        katolikiem tylko fanatykiem) czy upprawiałaś sex przed ślubem?
        • ka_pa33 Re: do: maja 45 22.06.05, 12:51
          ale to chyba nie do mnie tylko do maja45?
          • marcelina-29 Re: do: maja 45 22.06.05, 12:56
            tak tak nie do ciebie tak mi się tylko dokleiło.Przepraszam
        • alicja0 do marceliny-29 23.06.05, 00:22
          marcelina-29 napisała:

          > Nie jestem filozofem tylko człowiekiem tak jak ksiądz i ty.
          > I ponawiam pytanie skoro jesteś takim zagożaŁYm fanatykiem (bo napewno nie
          > katolikiem tylko fanatykiem) czy upprawiałaś sex przed ślubem?

          Marcelina-29, a Tobie stuknęło?
          To tylko fanatycy nie uprawiają seksu przed ślubem????
          Ja i niektórzy moi znajomi rozpoczęli życie płciowe ze współmałżonkiem, a więc
          po ślubie i jakoś dobrze nam z tym, a gwarantuję Ci, że nikt z moich innych,
          niewierzących, żyjących na kocią łapę znajomych nie powie o mnie, że jestem
          fanatyczką religijną. Co najwyżej, ekspertem wink))

          Tak na marginesie, to w ogóle pojęcie uprawiania seksu choć używane jest często
          w potocznym języku, jakoś do mnie nie przemawia - uprawia się rolę, albo sport,
          a ludzie jako istoty myślące współżyją ze sobą - samo słowo współżycie zakłada
          nie tylko użycie organów płciowych, ale zaangażowanie siebie jako osoby, a więc
          np. uczuć, decyzji itp.
          • marcelina-29 Re: do alicji 24.06.05, 13:31
            może z jednej strony masz rację ale akurat to pytanie kierowałam do kogoś
            innego.
            Przepraszam że cię uraziłam pisząc o uprawianiu sexu które to okreslenie ci nie
            pasuje.
            I nie ucz mnie co dane słowo oznacza, ciemna nie jestem a ty chciałaś sobie
            ulżyć.Ekspercie walnij główką o ścianę to wtedy też ci ulży.
            • alicja0 Re: do alicji 24.06.05, 23:20
              marcelina-29 napisała:

              > może z jednej strony masz rację ale akurat to pytanie kierowałam do kogoś
              > innego.
              > Przepraszam że cię uraziłam pisząc o uprawianiu sexu które to okreslenie ci
              nie
              >
              > pasuje.
              > I nie ucz mnie co dane słowo oznacza, ciemna nie jestem a ty chciałaś sobie
              > ulżyć.Ekspercie walnij główką o ścianę to wtedy też ci ulży.

              1. Nie uraziłaś mnie używając pojęcia "uprawianie seksu". Jeżeli już czymś, to
              raczej tym, że sugerujesz fanatyzm ludziom, którzy rozpoczynają współżycie po
              ślubie.
              2. ulżyć sobie nie chciałam, ale podzielić swoimi spostrzeżeniami.
              3. wybacz, ale sposobu na zdobycie ulgi w postaci stukania głową o ścianę, nie
              mam zamiaru wprowadzać w moje życie. Są mniej inwazyjne na to sposoby.
              4. czy jesteś ciemna czy nie - dotychczas nad tym się nie zastanawiałam, ale
              najwyraźniej na tym punkcie wrażliwa jesteś. Więcej wiary w siebie!
              Pozdrowionka od eksperta (w swojej dziedzinie)
              • marcelina-29 Re: do alicji 27.06.05, 14:28
                Nie nie jestem wrażliwa na zadnym punkcie, no może chciałabym poprawić co nieco
                w wyglądzie- to na marginesie żebyś znowu nie dorobiła temu zdaniu jakiś swoich
                teorii na mój temat. moje zdanie że nie jestem ciemna nijak się ma do twojej
                odpowiedzi poprostu w dość delikatny sposób chciałaś się odgryźć.
                A jesli chodzi o fanatyzm to na początku mojej wypowiedzi napisałam że poczęści
                się z tobą zgadzam tylko akurat kierowałam to pytanie do kogoś innego.




                • alicja0 Re: do alicji 27.06.05, 16:57
                  marcelina-29 napisała:

                  > .. moje zdanie że nie jestem ciemna nijak się ma do twojej
                  > odpowiedzi poprostu w dość delikatny sposób chciałaś się odgryźć.
                  > ...

                  suspicious

                  Masz rację. Nikt nie jest bez wad - nawet eksperci (tak sądzę wink)

        • maja45 Re: do: maja 45 26.06.05, 12:03
          Nie wiem na jakiej podstawie wywnioskowałaś ,ze jestem fanatyczna katoliczkąsmile
          Nie jestem.Nie mam ślubu koscielnego.Lubię natomiast klarowne sytuacjie i
          ponoszenie konsekwencji swoich poczynań.
          M.
          • marcelina-29 Re: do: maja 45 27.06.05, 14:33
            Przykro mi ale nie zgodzę się z tym aby konsekwencje ponosiło dziecko.
            za inne rzeczy które tyczą tylko powiedzmy mojej osoby chętnie sama odpowiem i
            poniosę wszelkie konsekwencje.
    • mama_debiutantka pytam jako niekatoliczka 23.06.05, 00:23
      chociaż nie przeczytałam wszystkich postów, to zauważyłam, że już jedną laskę
      zjadłyście... ale co tam, zaryzykuję wink
      więc pytam: jeśli jest się katolikiem, to czemu nie wziąć ślubu kościelnego. a
      jeśli się nie wzięło, to po co chrzcić dziecko? jakieś losowanie sakramentów?
      impreza dla rodziny? z ciekawości pytam.
      ja bym tak nie mogła, bo jak chrzczę, to jestm katoliczką, tak? a jak jestem,
      to przyjmuję zasady wiary z dobrodziejstwem inwentarza? nie? a to ja
      przepraszam...
      • zuz-anka Re: 25.06.05, 09:15
        wkurzja mnie niektóre wypowiedzi - maja45 i podobne; zanim potępicie, to
        stuknijcie się w wasze piekne główki i pomyślcie. a co jeśli 1 osoba jest
        wierzaca a druga nie? mój mąż nie chce i nie zgadza się na ślub kościelny, a ja
        chcę bardzo mieć ochrzczone dzieci - jemu to obojętne; jest dobrym, uczciwym
        człowiekiem; dlaczego mam go zmusić do czegoś, czego on nie akceptuje? Poza tym
        istnieje pewna dziwna prawidłowość: dzieci rodziców bez ślubu - są bez problemów
        chrzczone, a tych po cywilnym - nie; tak jest w wielu kościołach w Gdańsku, a
        wiem to z własnego doświadczenia; teraz musze ochrzcić drugie dziecko i znowu
        piętrzą sie przede mną problemy; rok starałm sie o ochrzenie pierwszego, a ilu
        wyzwisk wysłuchałam, to moje;
        • maja45 Re: 26.06.05, 12:08
          W takim wypadku nie ma przeszkód, aby ochrzcić dziecko.
          Nieznajomosć prawa( również kanonicznego) szkodzi.
          Może gdybyś sama pukneła się w główkę, to wiedziałabyś o tymsmile
          M.
          • zuz-anka Re: 27.06.05, 14:19
            ale to ja się nasłuchałam od 3 księży, jeden nazwał mojego mężą belzebubem i
            odmówił jak inni. co ty na to?
            • maja45 Re: 27.06.05, 14:39
              Nic.
              Idę na skargę do Kurii.
              M.
      • reginan120 Re: pytam jako niekatoliczka 27.06.05, 20:19
        moze glupi to argument dla ciebie, co napisze. w moim przypadku jest tak, ze bardzo chcielismy wziac slub jak tylko zaszlam w ciaze, ale: po pierwsze moj partner ubiegal sie o obywatelstwo angielskie i slub wplynal by na przyznanie jego.
        a po drugie jest nam tak latwiej finansowo i chce do konca wykorzystac dotacje panstwa dla matek samotnie wychowujacych dzieci. ale juz niedlugo.
    • gunia1977 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 23.06.05, 01:16
      Dla mnie chrzest nie tylko jest przyjęciem dziecka do kościoła ale przede
      wszystkim obmyciem go z grzechu pierworodnego. Odmówienie przez księdza
      ochrzczenia dziecka, jest dla mnie pozbawieniem go życia bez grzechu. Czy
      księża nie biorą tego pod uwagę?!
      • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 23.06.05, 23:06
        gunia1977 napisała:

        > Dla mnie chrzest nie tylko jest przyjęciem dziecka do kościoła ale przede
        > wszystkim obmyciem go z grzechu pierworodnego. Odmówienie przez księdza
        > ochrzczenia dziecka, jest dla mnie pozbawieniem go życia bez grzechu. Czy
        > księża nie biorą tego pod uwagę?!

        Chrzest to przede wszystkim stanie się dzieckiem Bożym, już nie w sensie bycia
        stworzeniem, dziełem rąk Stwórcy, ale Jego dzieckiem. Chrzest to coś jak
        usynowienie, więc po chrzcie człowiek:
        1.jest dzieckiem Boga
        2.jest bez grzechu
        I jeśli już mówić o którejś z ww. spraw, że coś jest bardziej, a coś mniej, to
        jedynie bycie dzieckiem Bożym jest nie-do-cofnięcia, gdy stan bez-grzechu, co
        widać w naszym życiu - niestety ulega wielokrotnie zmianie.
        Bycie dzieckiem Boga kładzie na człowieku duże wymagania i obowiązki, więc o
        ile dorosły jest w stanie podjąć decyzję, że bierze to na siebie, to dziecko
        musi liczyć na rodziców, że mu w tym pomogą.
        W Kościele Kat. można spotkać różne postawy księży - bardziej i mniej ufne w
        rodziców możliwości, ale generalnie raczej powinno się chrzcić, niż odmawiać
        chrztu - chyba, że ewidentnie nie ma co się łudzić w kwestii katolickiego
        wychowania dziecka.
        Zadziwiające jest to, jak wiele osób chce ochrzcić swoje dzieci z jakiś, nawet
        religijnych względów, a wokoło ludzkie poglądy to zwykle: akceptacja rozwodów,
        związków bez ślubu, seksu przedmałżeńskiego i pozamałżeńskiego, aborcji,
        związków jednopłciowych, ostatnio również sztucznej prokreacji, a to wszystko
        przecież w Kościele Kat. to grzech.
        Z jednej strony ludzie chcą chrztu, bo zmazuje grzech, a z drugiej strony
        akceptują i "rozumieją" sytuacje, które są grzechem. Oczywiście, zawsze przy
        tym dostanie się Kościołowi, że to on sam wymyśla co jest grzechem, a co nie.
        Ale czemu ta zasada (wyrzucania Kościołowi, że wtrąca się w życie ludzkie
        mówiąc co jest grzechem) nie działa w sprawie chrztu, gdzie również jest mowa o
        grzechu? Przecież i to Kościół mógł "wymyśleć", a ludzie tak się unoszą, kiedy
        im się tego odmawia..
        Może więc to nie chodzi zawsze o sprawę grzechu, a tylko o fakt, że "czegoś mi
        się odmawia"? Dziś ludzie uważają, że wszystko im się należy, więc..
        • zuz-anka Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 25.06.05, 09:18
          dzieciom się należy!!!! bo to stworzenia czyste i niewinne, niezależnie od tego,
          w jakiej rodzinie się urodziły; żyjemy w takim popieprzonym kraju, że religia
          katolicka rządzi nie tylko ludźmi tej wiary, ale wszystkimi; niestety mamy
          państwo kościelne....
          • alicja0 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 25.06.05, 22:12
            zuz-anka napisała:

            > dzieciom się należy!!!! bo to stworzenia czyste i niewinne, niezależnie od
            tego
            > ,
            > w jakiej rodzinie się urodziły; żyjemy w takim popieprzonym kraju, że religia
            > katolicka rządzi nie tylko ludźmi tej wiary, ale wszystkimi; niestety mamy
            > państwo kościelne....


            Dlaczego dzieciom się należy?
            Czy w ogóle komukolwiek chrzest się "należy"??

            A jeśli dzieci są czyste i niewinne, to po co ta cała ww. walka o chrzest,
            gdzie argumentem jest fakt obmycia ich z grzechu pierworodnego?

            Chcemy chrztu dla dzieci, bo są takie miłe i kochane, chcemy dla nich jak
            najlepiej, więc chrzcimy je w wierze katolickiej, bo to bycie dzieckiem Boga i
            obmywa z grzechu pierworodnego, więc chyba coś dobrego, a potem jak dorastają,
            uczymy je, że można współżyć przed ślubem, że można się rozwieść i ponownie
            ożenić, że można usunąć ciążę itd., a więc tego wszystkiego, co sprawia, że
            nasze kochane dzieci będą grzeszyły i nawet nie będą miały z tego tytułu
            poczucia winy. A skoro będą grzeszyły, to maleją ich szanse na zbawienie.
            Ja nie wiem gdzie tu logika.
            Chyba, że ktoś uważa chrzest za jakieś czary-mary, talizman na szczęście, ale
            to nie ma nic wspólnego z chrztem. Nie wystarczy być ochrzczonym, aby się
            zbawić.
    • jagoda051 Re: odmowiono ochrzczenia mojego syna 25.06.05, 23:02
      cześć.
      Był taki problem poruszony w programie "Rozmowy w toku" prowadzonym przez Ewę
      Drzyzgę w telewizji TVN. Dużo par mialo taki problem i był zaproszony jakis
      ksiądz, który opowiadał jak powinno być zgodnie z prawem katolickim i oczywiści
      zgodnie z sumieniem każdego księdza. Powiedział że ksiądz nie ma prawa odmówic
      ochrzczenia dziecka. Nawet jeśli rodzice wcale nie mają ślubu lub są innego
      wyznania. Bo chrzest uwalnia dziecko od grzechu pierworodnego a to że rodzice
      żyją wg kościoła w grzechu nie powinno rzutować na dziecko. I każdy kościół
      powinien ochrzcić każde dziecko, bo tu ważne jest tylko dziecko a ono niczym
      nie zawiniło i ma do tego prawo. Nie wiem czy jest to gdzieś napisane. Może jak
      dotrzesz do redakcji tego programu to dowiesz się więcej. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka