Od 2 dni podaję małemu przecier jabłkowy Gerbera i od dwóch dni własnie
pojawiły mu się na twarzy drobne krostki. Martwię się czy to nie jest reakcja
alergiczna, ponieważ mały ma skazę białkową i takie krostki juz przerabialiśmy
w 2 m-cu życia

Już ponad tydzień pije soczek jabłkowy i wszystko było ok, następnym krokiem
był przecier jabłuszkowy a tu taki kanał...
Ale czy wogóle jest możliwa taka reakcja organizmu na przecier jeżeli
wcześniej pił soczek?
Może to są zwykłe potówki, a ja nie potrzebnie się martwię...
Co mi radzicie, czy odstawić przecier na kilka dni, czy podawać dalej i
obserwować?
Proszę o dobre rady