kasia782
21.07.05, 07:54
pare dni temu pisalam ze juz nie daje rady na skutek ciągłego płaczu mojej 10
dniowej córeczki, domniewałam zapaparcia, kolke jednak nie potwierdzily sie
przypuszczenia. Półtygodnia temu byłam u pediatry w przychodni ktora orzekłą
ze dziecko jest zdrowe jak ryba, jednak płacz od 4 dni spowodował skrajne
wyczerpanie u mnei i wczoraj byłam jeszcze raz u tego samego pediatry zbadał
i stiwerdził wszsytko ok, ale wypisał skierowanie do szpitala na bardziej
szczegółowe badania. Córeczka cały czas płąkałą była niespokojna.
Pojechalismy wczoraj wieczorem do szpitala i po zbadaniu przez laryngolowa -
co zreszta sama podsunełam, choć twierdził początkowo ze napewno to nie jest
to - orzekli podwójne zapalenie uszka. Neistety dzidzia musiala zostac w
szpitalu gdyż jest za mala aby faszerowac jak antybiotykiem doustnie. Zaraz
znow do niej jade bylam przy neij cala noc spala nawetspokojnie...Zatem
widzicie mamy jak to jest...
Czy moze ktoras z mam miala lub sluszala o takim przypadku zapalaenia uszek?
czy jest to cos długotrwałego w leczeniu? dzeikuje za odp.