Dodaj do ulubionych

juz wiadomo co było powodem ciągłego płaczu....

21.07.05, 07:54
pare dni temu pisalam ze juz nie daje rady na skutek ciągłego płaczu mojej 10
dniowej córeczki, domniewałam zapaparcia, kolke jednak nie potwierdzily sie
przypuszczenia. Półtygodnia temu byłam u pediatry w przychodni ktora orzekłą
ze dziecko jest zdrowe jak ryba, jednak płacz od 4 dni spowodował skrajne
wyczerpanie u mnei i wczoraj byłam jeszcze raz u tego samego pediatry zbadał
i stiwerdził wszsytko ok, ale wypisał skierowanie do szpitala na bardziej
szczegółowe badania. Córeczka cały czas płąkałą była niespokojna.
Pojechalismy wczoraj wieczorem do szpitala i po zbadaniu przez laryngolowa -
co zreszta sama podsunełam, choć twierdził początkowo ze napewno to nie jest
to - orzekli podwójne zapalenie uszka. Neistety dzidzia musiala zostac w
szpitalu gdyż jest za mala aby faszerowac jak antybiotykiem doustnie. Zaraz
znow do niej jade bylam przy neij cala noc spala nawetspokojnie...Zatem
widzicie mamy jak to jest...
Czy moze ktoras z mam miala lub sluszala o takim przypadku zapalaenia uszek?
czy jest to cos długotrwałego w leczeniu? dzeikuje za odp.
Obserwuj wątek
    • viviene12 Re: juz wiadomo co było powodem ciągłego płaczu.. 21.07.05, 08:03
      Nie rozumiem tylko, dlaczego Twoj pediatra nie byl w stanie rozpoznac zapalenia
      ucha? Przeciez do tego nie potrzebny ani laryngolog ani szpital??
      • kasia782 to samo pytanie sobie zadaję... 21.07.05, 12:31
        przeciez taki lekarz petiatra pierwszego kontaktu z niemowlakiem powinien sie
        specjazlizowac i znac na tym co robi, badała córcie dwa raz raz tydzieńtemu raz
        wczoraj i powiedziala wszytko ok mozna wyjeżdzac na wakacje a co sie okazalo???
        ze jest tak jak jest, do tego mowila ze dziecko nie ma plesniawki a okazuje sie
        ze ma jutro bedzei miala Julka przeswietlenie klatki mowią ze to proforma zeby
        zobaczyć czy nie ma zapalenia płuc co sadzicie? mzoe tak być przez pleśniawke?
        a tak marginesie zastanawiam sie czy jakos tej pedriatry co zle ocenila stan
        nie pociagnac do odpowiedzialności choć z drugiej strony nie mam zadnego dowodu
        gdyż ustalane było ustnie ze wszystko jest w jak nalepszym porządku co
        radzicie???
    • anias29 Re: juz wiadomo co było powodem ciągłego płaczu.. 21.07.05, 08:10
      Współczuję serdecznie. Mój synek w wieku 11 dni wylądował w szpitalu na dwa
      tygodnie, więc wiem co czujesz:\ Życzę szybkiego wyzdrowienia!
    • ezagraj do vivien 12 21.07.05, 08:31
      Lekarz nie rozpoznał zpalaenia ucha bo widać taki sam dobry na jakiego ja
      trafiłam, 6 tygodniowe dziecko zaszczepił jak było chore a jak mówiłam że
      dzidzia to ma katar to mi wmawiała że za suche powietrze w domu mam. Po 2
      dniach jak poszłam ponownie bo się nasiliło to dała nam antybiotyk tak na
      wszelki wypadek. Jak się potem okazało to dawki końskie i antybiotyk na
      wszystko nawet dla starego na rzeżączkę. Prawie sie o szpital oparliśmy i
      znieniłam lekarza, Tobie Kasiu też radzę. Ordynator pediatrii złąpał się za
      głowę jak zobaczył jakie leki mała dostała. Teraz chodzimy do niego i odpukac
      jak narazie (Emilka ma 8 m-cy )i bez antybiotyków się obywamy tylko syropki i
      witaminki.

      Pozdrawiam Edyta
      gg5895723
      • viviene12 zgroza, skora cierpnie... 21.07.05, 08:43
        szczerze powiem, w takich chwilach ciesze sie, ze mieszkam daleko i nie jestem
        "narazona" na polska sluzba zdrowiasad
        Nie twierdze, ze w Polsce wszyscy lekarze sa zli, ale jakos tak jakby wiecej
        tych "niefrasobliwych", lekka reka przepisujaca antybiotyki. A gdzie homeopatia
        itp.??
        Szukajcie "swojego" zaufanego lekarza do skutku, to chyba jedyna rada.

        Pozdrowienia
        viviene12
    • a_pynia Re: juz wiadomo co było powodem ciągłego płaczu.. 21.07.05, 21:12
      Miałam praktycznie identyczną sytuację, z tym, że ja w szpitalu z dzieckiem
      wylądaowałam, jak mała miała 1,5 miesiąca. Pediatra w ośrodku też twierdziła,
      że niektóre dzieci tak mają i płaczą... Niemowlęta nie mają jeszcze zatok i
      przez to katar zawsze idzie na uszy. A moja miała katarek 1 dzień! W szpitalu
      byłam tydzień, potem jeszcze przez 2 tygodnie dostawała antybiotyki. Na
      szczęście sytuacja się nie powtórzyła i poza zapaleniem oskrzeli w wieku 2 lat
      i anginą miewa tylko kilka lekkich przeziębionek.
      Lekarze w szpitalu uświadomili mnie, że zapalenie uszu jest bakteryjne, a nie
      wirusowe i często się zdarza zakażenie w czasie okołoporodowym, zwłaszcza jak
      wody zaczną odchodzić, a w ciągu 12 godzin dziecko się nie urodzi. Wtedy należy
      matce podać antybiotyk.
      Czemu nie jesteś w szpitalu razem z dzieckiem cały czas? Masz do tego prawo i
      to bezpłatnie, jeżeli karmisz piersią!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka