26.08.05, 17:33
Mama prośbę! Co zrobić żeby dziecko chciało "duldać" smoczek. Moja córka jest
karmiona piersią i za nic w świecie nie chce się "złapać" smoczka. Jedynym
sposobem na to żeby się uspokoiła jest przystawienie jej do piersi, a przez
to mała się przejada i często wymiotuje. Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • bafilek Re: smoczek 26.08.05, 18:19
      A ile ma Twoja córcia? Moja smoczka na dobre załapała dopiero jak zaczęła 3
      miesiąc. Wcześniej tylko na chilę udawało jej się chwycić. Było tak samo:
      uspokajała się tylko przy piersi, jadła, jadła i ulewała. Teraz kończy
      jedzonko, pakuję smoka i spanie. Czasami tez w trakcie zabawy, jak już ma za
      dużo wrażeń, to też smok ją uspokaja.
    • izia30 Re: smoczek 26.08.05, 20:40
      wymiotuje to znaczy co robi, bo ja mysle ze to zwykle ulewanie, uwierz mi kazdy
      dzieciak to ma, niezaleznie czy na piersi czy butelce,
      co do przejadania to wlasnie butelka mozesz znacznie szybciej przekarmic
      dziecko! a i tak niemowlak czy 2-3 latek zje tyle ile chce w tym danym
      momencie, i nie tobie ani nikomu innemu osadzac czy to bylo za duzo czy za
      malo.pozwol dziecku swobodnie decydowac o ilosci jedzenia, i nie rozumiem
      dlaczego na milosc boska chcesz swoje dziecko pozbawic tego co na swiecie dla
      niego najlepsze!?
      • agnesgie Re: do izia30 26.08.05, 21:34
        Chciałam spytać czy karmiłaś swoje dziecko butelką, że wygłaszasz takie opinie
        czy tylko powtarzasz to co gdziesz przeczytałaś? Wierz mi,że widziałam dzieci
        tak zapasione,ze nie mogły się ruszać a były na piersi.Znam dziewczynkę która w
        czasie karmienia piersią była bardzo grubiutka a dziś ma już 6 czy 7 lat i
        ciągle nie może się pozbyt nadwagi.Na twoim miejscu raczej nie
        generalizowałabym, bo dzieci są rózne i apetyt mają różny.Swoją córeczkę
        musiałam karmić butelką i w tej chwili waży ok.10 kg (ma prawie rok) a dziecko
        znajomych na piersi (8 mies.)waży tyle samo.Nie chacę zostać źle zrozumiana ale
        uważam, że nie należy z góry zakładać,że dzieci na butelce to grubasy a
        karmione piersią szczupłe bo bywa z tym róznie.
        Pozdrawiam
        • izia30 Re: do agnesgie 26.08.05, 21:58
          karmilam swoje dziecko piersia 7 tyg, niestety tak krotko, potem byla butelka,
          mala nigdy ie byla zapasiona, ja niczego nie generalizuje, ja tylko
          przestrzegam mloda mame ktora nie wiedziec czemu chce na wlasne zyczenie
          odstawic dziecko od piersi.
          • agnesgie Re: do agnesgie 26.08.05, 22:04
            Ok, nie nie miałam na myśli niczego złego, po prostu jestem uczulona na
            hasło:"dzieci butelkowe są przekarmiane".Moja córka jest żywym dowodem na to,że
            to nie zawsze prawda.
            Pozdrawiam
            • izia30 Re: do agnesgie 26.08.05, 22:30
              w tyum wzgledzie sie z toba zgadzam moje dziecko tez jest na to dowodem.
          • kiszeczka Re: do agnesgie 27.08.05, 08:48
            kto tu mówi o odstawieniu dziecka od piersi. Ja tylko prosze o rade jak nauczyć
            dziecko ssać smoczek. Nie mogę za każdym razem kiedy dziecko np. zasypia i
            marudzi wyciągać cyca tylko po to żeby chwile possała i zasnęła. Moje dziecko
            jest troche płaczliwe i marudne ( ma dopiero 8 tygodni) i jak narazie cały czas
            spędza przy mojeje piersi ( nawet nie mama kiedy iść do toalety) bynajmniej nie
            dlataego że jest głodna.Pozdrawiam
            • ezrapound Re: do agnesgie 04.09.05, 18:21
              Hej! Mialam dokladnie to samo i swietnie Cie rozumiem! Nie przejmuj sie
              agresywnymi insynuacjami, ze chcesz dziecko odstawic od piersi! Karmilam moja
              coreczke na zadanie przez pierwsze szesc tygodni - oznaczalo to jedno wielkie
              karmienie, bez przerwy, nie mialam czasu jesc, umyc sie, nie moglam wyjsc z
              domu nawet na 15 minut. Tez nie chciala smoczka, ale po wielu probach wreszcie
              zassala. Teraz ma 10 tygodni, je co 2, 2-5 godziny, dostaje smoczka zeby
              latwiej zasnac i czasami kiedy chce ja troszke przetrzymac do nastepnego
              karmienia (dodam tylko, ze swietnie przybiera na wadze, wiec o to sie nie musze
              martwic). Corcia jest zadowolona. A na poczatku wydawalo mi sie, ze nigdy nie
              dam dziecku smoczka bo dziecko ma ssac piers... Moim zdaniem musisz
              konsekwentnie ponawiac proby - w koncu zassie.
              Pozdrawiam i zycze wytrwalosci - pamietaj, ze ten trudny okres wkrotce minie!!!!
    • vika21 Re: smoczek 26.08.05, 21:09
      Hej, u nas mała smoczka na początku brała tylko od taty, ode mnie nie
      chciała.Kilka razy mąż jej dawał, a jak się przyzwyczaiła to już i ja mogłam.
      Pozdrawiam
      • agnesgie Re: do kiszeczki 27.08.05, 09:35
        Masz rację ja też tak zrozumiałam twój post.Przepraszm,żew wywiązała się
        wypowiedź nie do końca na temat.Próbuj z córeczką dalej, może kiedyś się uda,
        cociaż niektóre dzieci karmione piersią po prostu nie akceptują smoczka ale
        może tak nie będzie w Waszym przypadku.Jeśli tu nie uzyskasz jakichś odpowiedzi
        spróbuj może na "karmieniu piersią"-pewnie niejedna mama stamtąd była w
        podobnej sytuacji.
        Pozdrawiam
    • martiks Re: smoczek 27.08.05, 09:55
      Mój Antos tez na poczatku nie chcial smoka, odrzucal go ze wstretem i zloscia.
      Pomogly po prostu regularne proby. Nie wtykalam mu go na sile, ale robilam
      szereg podejsc co kilka dni. Smoczek trzeba w mordce troszke przytrzymac, zeby
      dziecko zassalo. Cierpliwosci i powodzeniasmile
    • joakna Re: smoczek 27.08.05, 10:59
      najlepiej nie rob nic. Moje dziecko nigdy w zyciu nie mialo smoczka w buzi.
      Jesli tylko plakalo to przykladalam je do piersi i to ja zawsze ukoilo.
      pozdr
    • iwoniec Re: smoczek 27.08.05, 12:18
      U nas Maluch załapał smoka jak miał 3,5 miesiąca. Wcześniej smokiem posiłkowała
      się babcia, aby pomóc nauczyć się dziecku nie wisieć na mojej piersi, a
      zdarzyło mu się nawet 8 godzin longiem. Ja nie wyrobiłam tego, a i babci ,
      która swoje dzieci wychowała na butli w głowie to się nie mieściło. Stosowała
      smok z różnym skutkiem, ale zawsze bardzo taktownie-bez przemocy znaczy. Ode
      mnie smoka nie chciał. Synio jak skończył jakieś 5-6 tygodni w ogóle za to
      zmyślne urządzenie podziękował i smok zestarzał się gdzieś na parapecie.
      Właśnie po jakichś 2 miesiącach marudził rano, więc zrobiliśmy mały
      eksperyment, którego wynik przerósł nasze oczekiwania. Teraz smok pomaga nam
      nieco w zasypianiu, zwłaszcza dziennym, ale za dużo mu go nie proponujemy, żeby
      nie pokochał go znowuż zbytnio(co i tak pewnie się stanie)
    • daniellasimonne Re: smoczek 27.08.05, 13:37
      Nie radze, zebys dawała smoczek. Twoje dziecko potrzebuje CIEBIE, a nie
      zastepczej mamy. Poza tym smoczek moze zaburzyc karmienie i trudno od niego
      odzwyczaic dziecko. Jesli po karmieniu maluszek wymiotuje, to w czasie
      karmienia kilka razy niech mu sie odbije, albo podnies główkowa czesc łózeczka
      ok. 30 stopni.
    • olikk Re: smoczek 05.09.05, 11:17
      Rzeczywiscie niech sprobuj dac jej smoczka ktos inny niz Ty. Moja corcia
      zlapala dopiero smoka w 4 tygodniu i podanego przez ciocie - ode mnie nie
      wziela. Tak wiec probojcie z kims innym i powtarzajcie proby moze w
      koncu "zalapie" (czasem dopiero w 2,3 mies). Kupcie tez rozne smoczki, u nas
      NUk byl be, zato AVENT ok. Nie pociesze cie, ale sa dzieci ktore poprostu nie
      chca smoka i czesc! (za to nie ma problemu z oduczaniem smile Co do ulewania to
      pediatra kazala mi po 5-10 min przerywac karmienie - lepiej czesciej a krocej
      bo maluszek ma malutki zaladeczek - podobno tylko 60ml. Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka