Już nie daję rady.............

15.09.05, 16:27
Moja córeczka ma 11 miesięcy, od urodzenia nie przespala nocy, a ostatnio
budzi się co godzinę, ja juz nie daje rady, rano muszę iść do pracy...Zasypia
o 20-20.30 i spokojnie śpi do 23.00, potem sie zaczyna. Dodam że nie budzi
się całkowicie, ma zamkniete oczka albo otwiera na chwilke. Tak jakby chciała
dalej spać a nie mogła zasnąc, przy tym placze...Wcześniej dawałam jej wody z
soczkiem ale teraz juz nawet to nie pomaga bo zachwile budzi sie znowu i
poplakuje. próbowałam juz aby spała z nami ale tez nie pomaga...wieczorem
zjada miseczke sinlacu, wiec głodna byc nie powinna. Co ja mam robic.
Próbowałam ja przetrzymac ale potem jest jesczce gorzej bo zaczyna mocno
plakac. Pomaga jedynie bytela z piciem ale na krotko, w sumie w nocy wypija 2
butelki 125ml! Co to moze byc???????
    • madi30 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 17:18
      oj, przestraszyłam sie Twojego postu, bo mój 8miesięczniak budzi się tak 2-3
      razy, reaguje podobnie, ale daje mu wodę do picia i sie uspokaja, ale czasami
      nie i wtedy tylko polożenie do nas do łóżka go uspokaja. Ja to zwalam na
      ząbkowanie...
    • krawczykasia Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 17:25

      bardzo Ci współczuję, bo doskonale wiem co to jest. Kuba za dwa tygodnie kończy rok i mamy taka sama jazdę. Ponieważ jest cudem ocalony, obiecałam sobie, że będę go chować intuicyjnie ( nie " mądrze" jak pierwsze dziecko ). Obiecałam sobie, że jak utrzymam laktację, to żeby było wszystkim wygodnie - będę z nim spała. Mój mąż i drugi syn nigdy dzięki temu nie mieli nocnych pobudek. cycuś tuż pod nosem, mały pojadł i spał dalej. też jeszcze żadnej nocy mi nie przespał, ale odkąd zaczął zabkować w czerwcu, jest więcej pobudek. Ostatnio ( jakiś m-c ) w ogóle śpi fatalnie. Tak jak piszesz do 23 - 0.00 jest w miarę dobrze, a potem zaczyna sie jazda. Stekanie, kręcenie i popiskiwanie z zamknietymi oczyma. smoczek nie pomaga, bo zaraz go wyjmuje i rzuca gdzie popadnie ( nadal zamkniete oczy ). Nic mu nigdy w nocy poza piersią nie podawałam, więc nie wiem jak to by było. I teraz też - tylko pierś, którą trochę pomemła i spi dalej. Już mąż próbował sie kłaść koło niego, ale to nie chodziło o bliskość kogokolwiek, ale o pierś.
      Kiedy to się skończy - nie mam pojęcia. Starszy syn spał w łóżeczku i nie miałam żadnych problemów, bo miał 5 m-cy jak juz przesypiał noc. Współczuje Ci tego chodzenia do pracy w stanie totalnego niewyspania ( ja nie pracuję zawodowo ). Wydaje mi sie, że nie jesteśmy osamotnione, bo już czytałam wątek na ten temat. słuchaj, a może niemowlę zaczyna śnić i to je niepokoi?
      pozdrawiam Asia
    • drozdilla Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 17:41
      kochana na bank ząbkowanie.mój mały to samo -z przerwami po wyjsciu zęba.wtedy
      ze 2 noce spokoju i zaczyna się znowu bo coś się kolejnego tworzy.polecam
      viburcol czopki po tym trochę pośpi...trzeba przeczekać ten okres i basta jak
      każda z nas.zawsze pociesza nie mama słowami wy to macie chociaż te
      żelki,panadolki a my ?całe noce was na rękach...a prawda.wytrwałości życze i
      pozdrawiam.
    • amelia791 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 17:57
      Ja też bardzo Ci współczuję, ale na Twoim miejscu udałabym się jak najszybciej
      po poradę do pediatry.
    • beata9919 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 18:38
      Cześć,
      Ząbkowanie może być jak ktoś napisał powyżej, ale ja to bym spróbowała dać
      jeść. Wbrew temu co mi się wydaje są okresy kiedy moje dziecko mimo właśnie
      skończonego już roku życia jest w nocy po prostu głodne i to o różnych porach,
      nawet jeśli zjadło sporo wieczorem. Naprawdę to może być to. Czasem dam mojemu
      synkowi pić a on za pół godziny znowu w nocy płacze i dopiero po kaszy z
      mlekiem się uspokoi.
      Jeśli to ząbki to mojemu pomagają trochę czopki Viburcol, do picia rumianek ,
      smarowanie dziąseł rónymi odpowiednimi maściami a jak już mocno boli i bardzo
      płacze to paracetamol.
      Trzymaj się, rozumiem jak to jest bo sama też pracuję po nieprzespanych nocach.
      Pocieszam się, że to kiedyś minie.
      Pozdrawiam.
      • menadka Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 19:02
        U mnie tez tak było, tzn. Honoratka budziła się w nocy i żeby znów zasnąć
        musiała się napić herbatki (wypijała w sumie jakież 250 ml).
        Pewnej nocy Honia nie obudziła się ani razu. Obudziłam się o 6 lekko
        przestraszona i szturcham męża. On twierdzi, że słyszał jak w nocy sie kokosiła
        ale nie płakała smile O 6.40 zapłakała, więc zerwałam się i poleciałam robić butlę,
        ale ona zaraz przestała. Jednak butla już była, a budzik dzwoni 6.50 więc
        weszłam do jej pokoju, a Honia śpi ze smoczkiem i butelką z herbatką pod pachą smile)
        Podejrzewam, że budziła się w nocy, ale że herbatka była pod ręką to się sama
        obsłużyła smile
        Wcześniej też miała butlę w łóżku ale wczoraj mąż zapomniał zgasić lampki nocnej
        i po prostu ją widziała smile
        Od tamtej pory zostawiamy włączona lampkę i śpimy cudownie, bez zadnych pobudek smile))
        • veronia Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 19:32
          Menadka a nie boisz się zostawiać jej na noc butlę? Przecież może się zakrztusić.
          • menadka Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 20:46
            Veronia, jakoś się nie boję bo po pierwsze ona nigdy nie krztusi się piciem, a
            po drugie, gdyby sie krztusiła to na pewno bym ja usłyszała.

            pozdrawiam
            • veronia Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 21:11
              Ja chyba jestem przewrażliwionasmile
    • hanka13 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 19:35
      Witaj,
      a ja mam inne zdanie na ten temat: moze to nie miec nic wspolnego ani z glodem,
      ani z zabkowaniemsad innymi slowy, moze to "samo" nie minac!
      Moj synek zaczal sie tak budzic po 5-7 razy w nocy, kiedy mial niecale 7 m-cy,
      po 2,5 m-ca przestalam dawac rade....zaczelam obawiac sie, ze jesli jakos nie
      zareagujemy, to nie bedzie lepiej.
      No i sprobowalam usypiac synka nie przy cycusiu. Synek zasypia teraz- i w dzien,
      i na noc - w lozeczku. Owszem, w obecnosci kogos z nas, ale samodzielnie w
      lozeczku.\I pomoglo jak reka odjal! Owszem, synek nadal nie przesypia nocy, ale
      budzi sie zwykle 2 razy- a to wielka roznica! W dodatku nauczyl sie, ze karmie
      go tylko raz, a ew. druga pobudka- to moment przytulenia- i to zwykle do meza, a
      nie jak dawniej wylacznie do mnie, bo na meza byl ryksad
      Pomysl, czy to nie ma czegos wspolnego ze sposobem usypiania. A podawanie iles
      tam razy wody- to jedynie przyzwyczajanie dziecka, ze jak sie obudzi, to pije -
      i wtedy ma jeszcze "wiekszy" powod, zeby sie obudzic....
      hanka
    • maja285 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 20:15
      dzieki wszystkim za wsparcie...
    • nataliamackowiak Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 20:25
      Ja uważam, że moga to być albo zęby albo jedzenie jakieś i brzuszek.
      Jesli to zęby, to możesz dawac dziecku jak sie przebudza smoczek z żelem na
      ząbkowanie. Nic nie zaszkodzi, najwyżej pomoże.
      Jeśli to od jakiegoś jedzenia, to pomysl od czego to może być, może to brzuszek
      boli. Czy kupki robi "ładne"? Czy nie dajesz czegos za dużo? A może za ostro?
      Nie wiem i współczuję.
      Natalia
    • renka29 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 21:08
      Witaj,
      Weronika ma również 11 m-cy i mamy identyczny problem. Wszystko dokładnie tak
      samo jak u Ciebie. Zasypia o 20 - 20:30 śpi 3 godziny,a potem jest jazda bez
      trzymanki co godzinę lub najwyżej 2 pobudka. Przy zasypianiu pomaga butelka
      czystej wody (w nocy wypija ok 200 ml). W dzień jest niesamowicie radosna i
      śpi 2 x po 1,5 godziny. Zdrowa jak ryba. Nauka samodzielnego zasypiania spełzła
      na niczym, ale coś mi się wydaje, że to jest jedyna deska ratunku, bo lada
      dzień będę chodzić na rzęsach z niewyspania i zmęczenia.
      Pozdrawiam serdecznie
      Renata
      • maja285 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 22:35
        rany....rzeczywiście tak samo....
      • maja285 Re: Już nie daję rady............. 15.09.05, 22:36
        jestem ciekawa jak z tą nauka bo my raz próbowalismy...ale predzej sąsiedzi
        wezwą policje niz moja córeczka spacyfikuje wink)
    • mrzepcz Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 06:14
      mój synek ma niecałe 5 m-cy i mam wrażenie, ze dobrze to juz było!!!!!!!!!!
      nigdy nie przespał całej nocy, ale jakieś 2 m-ce temu spał po 3 godz. Od 2 m-cy
      budzi sie w nocy co 1-1,5 g!!!!!!!!!!!zasypia ok 20 przy cycu, śpi do ok 23,
      karmienie i przysypia...potem to już kongo!!!!!!!!!czasami potrafi się
      ostatecznie wybudzic ok 3 rano, czasami dopiero o 6!!!!!!!!ja i tak jestem
      nieprzytomna!!!!!!!!jak się wybudza przez cała noc daje mu i cyca i smoczka,
      kołysze łóżeczko z kołyską by ponownie zasnął).W dzień ma 3 drzemki po 30/40
      min!!!!!Poradżcie co ja mam robić??co robić nie tak???czy któras z was
      stosowała jakies srodki nasenne dla malucha???
      • anka1 Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 08:50
        Dziewczyny jesli dziecko nie jest glodne, nie chce pic, ma sucho, ma cieplo,
        miekko, nie ma alergii i mimo to nie spi - to warto byloby takie niespiace
        maluszki przebadac porzadnie. u mojej znajomej okazalo sie dlaczego dziecko nie
        spi po wizycie u neurologa.
        • maja285 Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 08:51
          a co to było...?
          • anka1 Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 12:50
            wole nie pisac na forum zeby niepotrzebnie Mam nie stresowac.
            • maja285 Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 21:52
              no to napisz na priv....
    • magdalenamk Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 08:58
      Mój synek ma 10 miesięcy, w nocy wypija 3 butle mleka 210 plus kaszka ( o 20,
      24 i 5-6). Może troche za mało jej dajesz?. Sinlacu moje dziecko akurat nie
      toleruje.
    • jovzak Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 12:45
      Maja, czy karmisz piersią. Z moim 11-miesięcznym synkiem mam podobne problemy.
      Do 23-24 jest wszystko ok. Potem wybudza się często,ale rzadziej niż co
      godzinę, wstaje w łóżeczku i płacze. Zabieram go na nas i daję pierś. Czasami
      je czasami się tylko przytuli i śpi dalej. Nigdy nie wiązałam tego z ząbkami,
      bólami brzucha itp. Dla mnie to albo głód, albo potrzeba emocjonalna po prostu
      za mna jest przyjemniej. Pytałam znajomych i mówili, że dzieci w tym wieku
      często tę druga fazę snu mają bardziej niespokojną (wiercą się , czasami chodza
      itp), u nas tez tak jest. Jestem też załamana, wróciłam do pracy i mam powoli
      tego dosyć. Dodam , że gdy próbuje, by zasnął przy mężu , też płacze, jestem
      więc niezastąpiona, a mój małżonek może sobie pospać. Cudownie, trzymaj się
      • mmmmm Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 16:33
        ja miałam identycznie zaczęło się na wakacjach ząbkowanie sądziłam że już nie
        bo te najbardziej bolesne już ma zasobą , mały w nocy ma smoczek i ciągle go
        wypluwał , wybudzał się i było szukanie, potem przysypiał w końcu dawałam mu
        mleko 2-3 potem do rana zasypial, mleko zawsze z kaszką ale w butli, sądziłam
        że to może przeżycia tego wieku że może przytuliś ale on nie chciał się wcale
        przytulać, zrelacjonowłam innej doświadczonej mamie jego dzień żywieniowy i ona
        orzekła że moje dziedzko za mało je. teraz dostaje obiad w południe około 17
        coś na kształ drugiego obiadu wszysko zjada po 17 drobne spacerowe przegryzki
        potem 20 mleko+ kaszka w butli i przesypia całą noc jestem w szoku że wybudzał
        się zgłodu. w sumie ma 13 miesiąc a jak żywiłam go jak 8 tylko większe porcje ,
        okazało się że mleko tylko przez niego przelatuje a potrzebuje konkretów czyli
        dwóch obiadów, jak ręką odjął jestem b.szczęśliwa tylko wyrzucam sobie że tak
        obcerwuję swoją pociechę że nie wiem że nienajada się, w sumie był spokojny
        tylko te noce ....
        • nataliamackowiak środki nasenne 16.09.05, 16:44
          Ktoś pytał o środki nasenne-można mieć w domu i czasme dac MELISAL-syrop. Mozna
          go dac dziecku które nawet nie ma roczku- daja go mamy jak np. dziecko leci
          samolotem i mama chce aby przespało podróż. Ale w domu też mozna. To jest na
          bazie melisy.
          Natalia
    • ewag12 Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 21:09
      Ja co prawda nie pracuje ale wychowuje dziecko sama. Mąż przyjedzie dopiero na
      święta Bożego Narodzenia... Dałabym wszystko żeby mały przesypiał noce i
      zazdroszcze tym emamą które znalazły wreszcie "sposób" na to by dzieci
      przesypiały noce albo same się poprzestawiały. Średnio 4-6 pobudek.
      Gdy mały skończył rok przestałam karmić piersią bo myślałam że to coś zmieni,
      będę mogła przespać chociaż połowe nocy. Owszem, było tak ale chyba przez
      tydzień, wtedy budził się tylko 2 razy. Dla mnie niesamowity luksus. Teraz śpi
      po kąpaniu jakieś 3 godz. a potem to juz "maniana do rana". Mam nadzieje że to
      zęby...Wiem że to kiedyś minie ale ja jestem zmęczona, cholernie zmęczona
      właśnie teraz.
      Życze dobrej, przespanej nocy wszystkim mamom.
    • em_em71 Re: Już nie daję rady............. 16.09.05, 22:19
      Spróbujcie metody podnieś- połóż. Jak się obudzi i płacze - na ręce i z
      powrotem do łóżeczka; czasem nawet kilkanaście razy... albo i więcej... Nie
      dawać pić, jeść, nie mówić do dziecka, tylko podnieść, przytulić, odłożyć. U
      nas ta metoda sprawdziła się rewelacyjnie, gdy ją stosowalismy mały miał 6
      mies., teraz ma 14,5 i nawet bolesne ząbkowanie z gorączką przesypia. Czasem,
      gdy budzi się za wcześnie (ok.6), biorę go do łóżka, czasem daję wodę i śpi do
      7.30. Dodam, ze zawsze o 19 jest kąpany, potem kaszka i do łóżeczka, zasypia
      przed 20.
    • isa2 Re: Już nie daję rady............. 17.09.05, 12:30
      U nas podobnie bylo. Okazalo sie, ze dziecko jednak jest glodne!! Dopiero kiedy
      otrzymal porcje 230 ml gestej kaszki na mleku (tak gesta, ze prawie lyzka
      staje), to zaczal przesypiac noc - chociaz czasem jeszcze sie budzi na wode.
      Oczywscie nie zwiekszalam dawki jedzenia z dnia na dzien, ale stopniowo. Jak
      juz zwiekszylam do odpowiedniej porcji, to synek i tak zjadal ja na 2x, polowe
      przed kapiela i polowe po.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja