aleksandrakozel
02.11.05, 13:10
kochani potrzebuję pomocy..jestem mamą 7-o miesięcznej Hani. Mała jest naszą
całą radością i szczęściem.Mamy, a w zasadzie bardziej ja niz mąż, z nią
pewien problem. Ne wiem czy to jest normalne u dzieci w tym wieku, ale nasza
córka budzi sie w nocy praktycznie co godzinę, co doprowadza mnie, a i po
części i mojego męża, do wyczerpania i fizycznego i psychicznego. Mała od
samego początku była bardzo żywym dzieckiem, sądziłam jednak, że z czasem
zakończy się tak intensywne wstawanie do niej po nocach, a tymczasem
systuacja praktycznie w ogóle nie ulega poprawie. Może tylko tykle, że o ile
wcześniej budziła się na jedzenie, teraz uspokaja się jak ja tylko wezmę na
ręce i przytulę. Problem w tym, że jestem już u kresu sił i nie wiem co
zrobić by nasza Hania przesypiała noc. Zaznaczam, że próbowaliśmy i spać
razem z córką, by czuła w nocy moją bliskość, ale nie widzę zbyt dużej
rożnicy między jej snem razem znami a jej spaniem samej we własnym łózeczku.
Maleńka raczej nie jest głodna, gdzyż na noc dostaje sytą kolację, a mmimo to
koło godziny 3-4 w nocy wstaje na porcję kaszki (kładziemy ją z mężem spać m-
dzy 19 a 20. Proszę o jakąś radę jak to przetrwać. Czy można coś jeszcze
zrozbić by tę sytuację zmienić na korzyśc dla nas? Zaznaczam, że już wróciłam
po urlopie macierzyńskim do pracy, w związku z tym ta sytacja jest dla mnie
uciążliwa. Jeśli mogłabym prośić o jakieś wskazówki także na adres:
kgruba@tlen.pl. Pozdrawiam wszytskich Rodziców serdecznie!