Moj syn praktycznie przed kazdym pruknieciem niemilosiernie sie prezy,steka i
az nazbyt czesto konczy sie to placzem. Doszło do tego,ze w nocy budza go
gazy, a nie glod

Z diety wyeliminowalam prawie wszystko, a on jak na zlosc
purta jakbym groch z kapusta jadla. Dodam,ze pije koper a jemu podaje
espumisan. Poradzcie jak ulzyc dziecku w cierpieniu prosze.
Pozdr