Dodaj do ulubionych

Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku!

21.12.05, 00:04
wlasnie! robi sie z niej mala terrorystka. ma 8 tygodni. w niedziele byla
marudna bo dokuczaly jej afty...no to ja ponosilam na rekach...i od tamtej
pory fotelik jest be, siedziec u mamy na raczkach be,bo mama musi krazyc po
mieszkaniu....nie wspomne o pobyciu samej!
kiedy czasem zajmuje sie nia nasza gospodyni Zosia jest grzeczna i nie
narzeka...jak uslyszy moj glos od razu udeza w ryk...
co mam zrobic! wyczula we mnie jelenia!
jak tak dalej pojdzie to zaraz poprosi zeby jej pozyczyc samochod i oswiadczy
ze nie wraca na nocwink
radzcie!!!
Obserwuj wątek
    • kuncwotek Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 00:12
      oj mama ten sama problem. Zuza chce tylko na ręce i to musi wszystko
      widzieć.Oczywiście chodzenie chodzenie chodzenie, bo jak na moment przysiąde to
      marudzi. Narazie mi to nie przeszkadza, ale jak podrośnie to bedzie straszne!!!
      Trzymaj sie wink
    • malex Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 00:25
      ciezka sprawa, co? chyba Ci wyjdzie na zasadzie prob i bledow, nawet jezeli
      troche potrwa. ale probuj, probuj i jeszcze raz probuj roznych sposobow, a w
      koncu cos powinno dac rezultaty. moze ja cos boli, ma jakies niestrawnosci?
      pomasuj ja po brzuszku, poloz np. na przewijaku i leciutko podkurcz nozki, zeby
      udami pomasowac brzuszek... u nas to kiedys zadzialalo. a moze jest zmeczona i
      chce pospac? odreagowuje w ten sposob napiecie? daj jej sie wyplakac... a moze
      chce possac, zeby sie uspokoic? moze cycusia, a moze smoka... ale dam Ci jedna
      rade, ktora ratuje moje plecy i chyba przynosi rezultaty - jak czuje ze
      marudzi, tzn. nic synka nie boli (tak mi sie wydaje), to nie nosze go
      placzacego, tylo klade do lozka, glaszcze po glowce, mowie czule, dam
      buziaka... bo jesli jest na rekach i jest spokojny, tzn ze chce byc przez
      chwile po prostu przy mnie, ale jesli dalej placze, tzn. ze to mu nie pomaga, a
      po co go zbednie przyzwyczajac do noszenia i niszczec plecy. zycze Ci
      powodzenia. przygladaj sie po prostu jej reakcjom, ale wsztsko co robisz, rob
      po prostu z miloscia i intuicja. i nie obarczaj sie mysleniem, ze jestes zla
      mama - ona na pewno nie bedzie tak myslala. dajac jej sie wyplakac w lozeczku
      (pdkreslam - jak sprawdzilas wszystkie inne opcje i wydaje Ci sie, ze ona po
      perostu musi sobie poplakac, zeby zniwelowac np. napiecie) tez dajesz jej
      mozliwosc nauczenia sie radzenia sobie ze stresem. tak mi sie przynajmniej
      wydaje - dzis u nas zaczelo skutkowac. powodzenia
    • aluc Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 00:29
      oddać czym prędzej do żłobka, tam ją nauczą dobrych manier
      najlepiej do takiego z internatem
      • mika_p Zgadzam sie z Aluc w całej rozciągłości. n/txt 21.12.05, 00:59

      • pimenta Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 01:02
        rozwal sobie kregoslup jak chcesz,to ze nie chce trzymac dziecka 12 godzin na
        dobe i 7 dni w tygodniu na rekach biegajac do tego po mieszkaniu to nie znaczy
        ze jej nie kocham. milosc nie zawsze musi byc glupia.w byciu matka nie chodzi
        chyba o to by nie dozyc 18tych urodzin dziecka bo kiedy miala 13 lat padlo sie
        na twarz ze zmeczenia.a jesli dla ciebie to jest milosc to wolna droga.
        • anka1 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 08:44
          8-tygodniowego dzieciaczka nazywasz terrorystka ? takie malenstwo potrzebuje
          czulosci, milosci, bliskosci mamy. to nie jest zaden terroryzm. to naturalna u
          maluszkow potrzeba. zal mi takich dzieciaczkow, tresowanych a nie
          wychowywanych ...
          • kubusiowa78 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 09:35
            Kto tu mówi o jakiejś tresurze? Chodzi tez chyba o to żeby mama też mogła
            funkcjonować normalnie . Mój Kubuś tez ma 8 tygodni i jest takim troszke
            nerwuskiem więc dosyć czesto marudzi.Noszę go na rękach i przytulam ile
            wytrzymam, a raczej ile wytrzyma mój kręgosłup,bo mały waży juz 6 kg.Naprawdę
            po tych 8 tygodniach czuję ,że wszystkie gnaty mnie bolą strasznie, mąż
            wieczorem smaruje mnie różnymi specyfikami,ale średnio pomagają. Wiec naprawdę
            czasem już nie daje rady i wtedy odkładam misiaczka do łóżeczka nawet jak
            płacze i pochylam się nad nim ( też plecy bolą ale mniej) i tam go utulam i
            całuje i uspokajam. I zauważyłam ,że ostatnio nawet woli już sobie lezeć w
            łóżeczku albo na lezaczku niż być noszonym! A w ogóle na niego najlepiej działa
            mój usmiech i spokojne czułe słowa, niekoniecznie musi być wtedy do mnie mocno
            przytulony...smileI czesto sobie włączamy płyty z muzyką uspokajającą albo taka
            specjalną dla bobasów, tez działa...
          • jagaa13 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 22.12.05, 08:36
            ale fajnie - ranek dopiero sie zaczął a tobe udało się juz kogoś pouczyć jak
            żyćsmile
    • ula233 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 09:43
      to chyba w większości problem nas wszystkich. Pamiętam, że jak byłam jeszcze w
      ciąży to zażekałam się że JA NIE BĘDĘ PRZEYWYCZAJAC NOSZENIA NA RĘKACH ! ale
      poprostu się nie da wink mój synek ma 3 miesiące a jest już z niego taki
      cwaniaczek ! udaje kasłanie ( napewno nie jest chory) żebym tylko do niego
      podeszła, skoro nie reaguje na kwęki.A jak roki taką słodką smutną minkę, kiedy
      nie chcę go nosić, to jak patrzę na tą minkę to mięknie mi serduszko i .... a
      potem już sie śmieje
    • joa8 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 09:54
      a mnie się wydaje, że najlepiej sobie odpuścić myślenie, że dziecko jest
      terrorystą. Bo jak tak się myśli, to od razu uruchamia się cały
      mechanizm: "trzeba ograniczyć, pokazać, postawić granice".
      A takie małe dziecko chce mamy i to zupełnie naturalna potrzeba. I zupełnie
      naturalne jest też, to, że mama "wygrywa" ze wszystkimi innymi osobami.
      I myślenie, tak po dorosłemu, że dziecko chce coś wymusić, specjalnie, nagiąć
      nas, wykorzystać, jest błędne.

      Co nie oznacza, że nie należy brać swoich potrzeb pod uwagę. Ale raczej
      skupiłabym się na tym, jak te potrzeby połączyć i wypracować WSPÓLNY sposób na
      bycie razem.
      Jezeli córeczka Cię potrzebuje, może poleż z nią na podłodze, na łóżku,
      zagadaj. Ja tak robiłam, jak już nie miałam siły nosić. Nie zrażaj się odmową,
      proponuj leżaczek, matę.
      A może chusta byłaby dla Ciebie dobrym rozwiązaniem? Trochę mniej się człowiek
      męczy wink, a maluch ma mamę blisko.
      A może pozwolić jej trochę pojojczyć, pokwękać? Ja np: za szybko reagowałam na
      każdy kwilenie.

      Z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć: im się maluch bardziej nasyci mamą,
      tym szybciej odpuszcza smile)
      • joanna9920 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 10:07
        no a ja chciałam nosić i nosiłam ale moje trzy bobasy wyrosły i za cholere nie
        dają się nosić wolą na nogach
    • ewkam1 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 10:38
      8-tygodniowe dziecko kieruje sie instynktami a nie strategia, zeby tylko cie
      zmeczyc, wykorzystac... Zaspokajanie jego potrzeb to baza na przyszlosc... To
      raczej ty przyjelas strategie "kto kogo wykiwa" i tym sie kierujesz. Moze masz
      jakiegos meza, ktory czasem wyreczylby cie w noszeniu dziecka? Moje dziecko ma
      1,5 roku, bylo noszone duzo, ile bylo potrzeba. I dzis wcale nie jest
      rozkapryszonym dzieckiem, rogi nam nie urosly wiec sadze, ze jeleni z nas nie
      zrobil...
      Na wychowanie i stawianie granic jeszcze przyjdzie czas.

      PS A na myslenie typu: "wlasnie! robi sie z niej mala terrorystka" zawsze
      pomysl sobie: "to dziecko moglo sie wdac albo we mnie albo w swego ojca..." I
      nie ma i nnej mozliwosci...wink
    • joasia76 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 12:35
      8-tygodniowe malenstwo to nie zaden terrorysta! Takie dziecko jest spragnione
      bliskości matki. Co w tym dziwnego? W Twoich ramionach czuje się dobrze,
      bezpiecznie - jak ją nosisz, to jednocześnie ją kołyszesz, więc pewnie czuje
      się tak, jak w brzuszku. Tak krótko jesteś mamą i juz Cię to męczy?
      Ja mam 10-miesięczną córkę, ale pamiętam, że jak miała 2 miesiące to było tak
      jak u Cebie, uwiebiała być noszona. Teraz potrafi się pięknie samodzielnie
      bawić. A ma też takie dni, kiedy trzeba ją nosić, albo stac przy oknie... A w
      nocy do cycusia budzi się czasami 5-6 razy. Raz jeden przespała ciągiem 7,5
      godziny. I nie narzekam.
    • amularska Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 12:53
      z mojego doświadczenia wynika iz nie ma na to rady. mój syn zmuszał nas do
      noszenia go na rękach i to musieliśmy stać siedzenie było niedozwolone przeszło
      mu jak zaczoł siedzieć nic nie pomagało radzę kup sobie hustę do noszenia
      maleństwa przynajmniej ręcę będziesz miała wolne. próbój ją przetrzymać i niech
      trochę popłacze ale to trudne.
    • pimenta Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 15:35
      Nie rozumiem dlaczego niektore z dziewczyn przyjely za pewnik ze jestem
      dzieckiem zmeczona, ze maciezynstwo to dla mnie kara itp. Po prostu chcialabym
      isc czesem do lazienki nie slyszac placzu mojej coreczki. Lub po prostu z nia
      polezec nie muszac chodzic bo duza dzidzia mi rosnie i wazy juz ponad 5 kg i
      mysle co to bedzie jak bedzie wazyc np 9.
      Tak mam jakiegos tam meza ale on gdzies tam pracuje a czasem wyjezdza. Mam tez
      gosposie ale mimo iz jestem wyrodna matka to nie chce zeby mnie ktos wyreczal.
      Pozdrawiam wszystkie super matki polki.
      • joa8 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 15:45
        Pimenta, chciałaś rad, dziewczyny Ci ich udzieliły (ja też), nie wszytskie
        muszą Ci się podobać, to zrozumiałe. Ale nikt nie nazwał Cie wyrodną matką. Nie
        rozumiem też tej etykietki "super matka polka". Bo ktoś Ci powiedział, że 8-
        tygodniowe dzieci tak mają, że lubią być na rękach?
        • majan2 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 23:05
          Pimenta, rozumiem cie doskonale, tez mam coreczk ktora m 9 tygodni i lubi byc na
          rekach, staram sie ja jednak przywyczijac do lezaczka, maty lub kolyski choc tez
          lubie nosic ja, ale ja tez potzrebuje czasu dla siebie chocby po to by pojsc do
          lazienki, czy zrobic sobie kanapke. Bardziej doswiadczone kobiety np. moja mama
          mowi, zeby uczyc ja tego, ze nie jest caly czas na rekach. A to ze czasem lezy w
          lezaczku i troche buczy nie oznacza ze kocham ja mniej czy gorzej jej zycze.
      • mama_helenki Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 15:57
        Moja Helenka też chciała, żeby ją ciągle nosić. Siedzenie z nią w fotelu nie
        wchodziło w grę. I nawet wcale mnie to nie dziwiło - ja też bym się strasznie
        nudziła cały dzień leżąc i patrząc w sufit smile Zaczełam więc myśleć tak: bardzo
        dobrze, że jest wszystkiego taka ciekawa, będę ją nosić, dostarczać bodźców,
        zaciekawiać, a jak dojrzeje do trzymania zabawek i siegania po nie,
        będę "przestawiać" na leżenie i samodzielność. Właśnie jesteśmy na etapie
        owego "przestawiania" smile Helenka leży pod zawieszonymi nad nią zabawkami, uczy
        się chwytać i wkładać do buzi gryzaczki i grzechotki, "gada" z karuzelą albo
        mamą. Po prostu potrafi już zabawić się sama w pozycji leżącej. I chwała Bogu,
        bo moje Maleństwo ma już ponad 6 kg, i długo nie dałabym rady...
        Więc jeśli Ci się teraz nie uda, wytrzymaj jeszcze trochę - później będzie
        łatwiej. I naprawdę nie myśl o tym jak o rozpieszczaniu. Myślę, że takie
        maleństwo nie jest wyrachowane, ono potrzebuje mamy smile

        Pozdrawiam!
        • pimenta Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 16:05
          ile tygodni ma twoja Helenka?
    • anka284 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 15:47
      W klasycznych już dziś badaniach Harlowa nad rezusami zostało dobitnie
      wykazane, że istotą więzi nie jest wcale zaspokajanie potrzeb głodu czy
      pragnienia, ale jest nią coś więcej - poszukiwanie bliskości, poczucia
      bezpieczeństwa, tworzonego na bazie przytulności, miękkości i "stopnia
      przyjazności" obiektu przywiązania (małpki nie wybierały matki drucianej,
      chociaż to ona je "żywiła", przebywały natomiast na matce futrzanej, traktując
      ją jako tzw. bezpieczną bazę, dającą oparcie psychiczne i redukującą lęk).

      • dorismam Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 16:09
        Tak musi być - była w brzuszku noszona łaskotana, głaskana (chyba?!), więc
        dlaczego teraz nagle uciąć wszystko - bo powinna leżeć w łóżeczku i interesować
        się zabawkami, a nie własną mamą. Moje dzieci były noszone, tańczyłam z nimi
        (mąż również) od noworodka. Starszy synek miał 6 m-cy i ważył 10 kilo, gdy był
        starszy i cięższy nosiłam i tańczyłam z dzieckiem "na barana". Do tej pory (ma
        5,5 roku)na "dzień dobry" wskakuje na ręce i się wyprzytula. A młodszy w lutym
        będzie miał 2 latka i jeszcze nawet gotuję z nim na rekach. Ale ja to
        uwielbiam - uwielbiam być Mamą - i mam swiadomość tego, że jeszcze trochę i
        będą samodzielni i to ja będę prosiła, aby się chociaż przytulili. I mam
        nadzieję, że mi nie odmówią - tak jak ja im nie odmawiam noszenia i
        przytulania.
        PS. Moja kolezanka ma 5-ro dzieci i wszystkie były noszone na rękach, to
        najmłodsze też - na zmianę z mężem.
    • 1sylwia Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 22:23
      Ja też nosilam dziecko do około 3 miesiecy. (płakał strasznie inaczej - albo
      ręce albo przy piersi) Potem zaczał więcej widzieć, interesować sie światem,
      więc go okładałam na leżaczek, łóżko i zabawiałam Początkwo to było5 mminut
      potem coraz dłuzej . teraz ma ok 6 miesicy i nosze go żadko. poza tym dziecko
      moze wyczuwać Twoja ambiwalencję i tm bardziej chcieć być przy Tobie (bo "boi
      się" że ją opuścisz czy cośw tym rodzaju - nie wiem co myslą wtedy dzieci).
      Trzeba dziecko dopieścić, tylko ie przesadzić, sprawdzać, czy jest gotowe na
      trochę samodzielności, jak nie to nosić i dlej sprawdzac.
    • wiotka_trzpiotka Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 21.12.05, 22:42
      oj niełatwo będzie TWOJEJ DZIDZI. niełatwo. najlepiej niech leży sama w
      łóżeczku aż pójdzie do przedszkola. i lepiej się do niej nie odzywaj za bardzo,
      bo się przyzwyczai i przechlapane- do końca życia będziesz musiała do niej
      gadać, a jest przecież tyle ciekawszych rzeczy.
      sprawa jest prosta- dziecko nosi się dopóki nie nauczy się chodzić, a i potem
      czasem też. i byłabyś pierwszą na świecie kobietą , która umarła od noszenia
      pięciokilogramowego niemowlaka.
      • koteczka12 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 22.12.05, 09:20
        Ja praktycznie nie nosze, mala sie nie domaga (no, miala dwa razy kolke, wtedy
        tak - ale glownie chodzilo o to, ze jej pokazywalam w domu rozne rzeczy i
        mowilam o nich - z 10 - 15 minut). Mamy za to fotel bujany i to dziala -
        codziennie spedzamy na nim z pol godziny - godzine. Trzymam ja w rozku i
        kolysze - kregoslup sie nie meczy a ona zadolowona. Moj maz tez to lubi, jak
        wraca z pracy i mala nie spi od razu ida na fotel. Moze taki bujany fotel by
        pomogl? No i trzeba czasem obracac dziecko, zeby mialo nowe widoki. A druga
        rzecz - hustawka. Dostalam w prezencie od przyjaciolki, dziala swietnie. Sadzam
        (klade) mala naprzeciwko siebie i kolysze (jest na baterie, ale na ogol kolysze
        reka, baterie tylko jak MUSZE cos innego zrobic) i spiewam do niej. Tez dziala
        dobrze, tez trzeba czasem obrocic dla nowego widoku. Moze sprobuj ktorejs z
        tych rzeczy? Moze Twoja znajoma ma fotel/hustawke i wyprobujesz?
    • martusia251 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 22.12.05, 12:08
      Nie rozumiem odpowiedzi mam, które od razu pojechały po autorce wątku. Trochę
      tolerancji przydałoby się niektórym. Rozumiem autorkę, że może być zmęczona,nie
      każda matka ma pomoc a latanie cały dzień po pokoju jest bardzo męczące tym
      bardziej, że nikt nie pomoże. Co do złych nawyków to dziecko za jakiś czas
      zacznie się interesować zabawkami, usiądzie i będzie już łatwiej. Nie musisz
      martwić się, że się przyzwyczai. Teraz zaczyna poznawać świat i najlepiej jak
      może wyglądać za ramienia mamy. Mój mały chce, aby ktokolwiek go nosił, ale już
      zaczął się interesować innymi rzeczami i jest łatwiej.
      • wiotka_trzpiotka Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 23.12.05, 23:17
        autorka wątku MA pomoc- pisze to wyraźnie
        • pimenta Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 00:59
          tak MAM pomoc, ale w soboty i niedziele zostaje sama, rowniez bez jakiegos tam
          meza. Domniemywam a wlasciwie przyjmuje za pewnik! ze ty jako byt wyzszy i
          nadczlowiek problem wyproznienia i kapieli masz juz za soba o jedzeniu nawet
          nie wspomne. Z pewnoscia tego nie potrzebujesz....niestety ja, istota pelna
          ludzkich wad i niedoskonalosci niestety musze jeszcze czasem skoczyc do kibla
          lub cos zjesc....wiem...niskie to i wstydze sie...
          rozkoszne jestescie zajadle forumowe ciotki co pozjadaly wszystkie rozumy i
          probujecie dowiesc ze z was jedyne supermatki!utopilybyscie kazdego w lyzce
          wodysmilenie majac o nim pojecia!
          idzcie sie zajac swoimi dziecmi a nie bijecie piane na forumsmile
          a kolezance ktora gotuje z synkiem na reku gratuluje pomyslu!rzeczywiscie!
          poparzenia trzeciego stopnia to nic w porownaniu z pietnastoma samotnymi
          minutami w lozeczku....
          pozdrawiamsmile))
          Joanna i jej skazana na okropne meki corka Zosia
          • jakw Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 10:50
            Spraw sobie nosidełko bądź chustę. A jak musisz iść do toalety czy łazienki to
            po prostu odłóż dziecko do łóżeczka, włącz np. pozytywkę i idź. 2 dni jakoś
            przeżyjecie. A jak "dzidzia" śpi to poćwicz sobie - mniej plecy będą bolały. No
            i się tak nie ciskaj, bo Twoja sytuacja, z punktu widzenia większości mam
            wygląda na całkiem niezłą - gosposia w domu przez 5 dni w tygodniu - toż to komfort.
            • pimenta Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 11:51
              Ratunku! ja sie nie ciskamsmile ja chcialabym zeby moja Zosia poprostu sie nie
              meczyla przy kazdych 5 samotnie spedzonych minutach i zebysmy nie
              musialy"przezywac" weekendow jesli mozemy dojsc do jakiegos wspolnego zlotego
              srodka. Zpewnoscia takie rozwiazania procentuja w przyszlosci zdrowiem
              psychicznym mamy i komfortem dziecka.
              a co mnie denerwuje to chec walki niektorych mam. Jesli sie nie ma nic madrego
              do powiedzenia to lepiej milczec.
              Chusta narazie nie zdaje egzaminu, bo Zetka nielubi w poziomiesmile))
              dziekuje tym mamom ktore staraja sie pomoc w rozsadny sposob a nie sie kluca
              czy wymadrzaja.Ktoras z dziewczyn ma fajny podpis "KTO SI WYMADRZA ,TEN SIE
              WYGLUPIA"
              pozdrawiam
              • wiotka_trzpiotka Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 12:06
                "nie lubi w poziomie" no nie żartuj, a co ona ma do powiedzenia
                nikt nie chce z Tobą walczyć, po prostu, według mnie, pragnienie dziecka bycia
                przy matce to norma, a nie "złe zwyczaje"
                dziecko jest małe, jesli przez parę weekendów nie ugotujesz trzydaniowych
                obiadów świat sie nie zawali
                kiedy się kąpiesz sziecko może być w foteliku w zasięgu wzroku
                dziwi mnie że sama nie wpadłaś na najprostsze rozwiązania tylko się wywnętrzasz
                na forum...
                • pimenta Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 12:53
                  to ty zupelnie niepotrzebnie odpowiadasz na moje pytanie. z tego co zauwazylam
                  bardziej niz co innego na forum interesuje cie zlosliwe dogadywanie. nie wiotka
                  trzpiotka a upierdliwa ciotka raczej.
                  • ewkam1 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 13:18
                    Przeczytaj jeszcze raz uwaznie to co napisalas zakladajac watek... Potem
                    odpowiedzi dziewczyn (normalnych matek, nie zadnych matek-polek-cierpietnic) i
                    wyciagnij wnioski.
                    Swoja droga badz przygotowana na to, ze dziecko nie bedzie ci lezec w lozeczku
                    jak roslina tylko dlatego, ze ty chcesz siku, kupe czy zjesc, czy odpoczac... I
                    na pewno to nie terroryzm z jego strony. To dziecko przez najblizszy czas
                    bedzie dyktowac warunki, ty co mozesz zrobic to madrze z nim postepowac, ale
                    nie mam zludzen co do ciebie... Masz przez 5 dni w tygodniu gosposie, rozumiem,
                    ze jestes na macierzynskim skoro dzicko ma 8 tygodni i jeszcze narzekasz????
                    Chyba szkoda slow...

                    Wesolych Swiat ci zycze i szmpanskiego Sylwestra... Moze Zosia pozwoli na
                    zabawe...
    • zapomnialamnicka Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 06:17
      Hej KOCHANA

      kurcze myslalam ze zaginelas w akcji
      nie mam teraz czasu czytac calego watku moze bym napisala cos madrego ale
      przeczytam napewno
      odezwij sie do mnie na priv
      mam mase rzeczy z toba do obgadania w marcu wsiadam w samolot big_grin

    • agao_72 do Pimenta 24.12.05, 13:31
      Ma córę o 3 tygodnie starszą od Twojej. Są imienniczkami. No ale nie o tym.
      Oczywiście mojej Larwie najlepiej jest na moich rękach, szczególnie jak chodzę
      po mieszkaniu i ona może sobie oglądać wszystko. Ale nauczyłam ją leżeć w
      leżaczku lub na macie. Jesteśmy cały czas w kontakcie wzrokowym. Jak mała
      zaczyna marudzić, to biorę ją na ręce i utulam, a potem odkładam. Z żelazną
      konsekwencją. Mówię do niej w zasadzie cały czas, ponieważ troszkę pracuję w
      Photoshopie to Zośka dowiaduje się, ze "a teraz wyszarpujemy obrazek" itp. Na
      samym początku takie branie na ręce i odkładanie może być męczące i dla Twojej
      Zosi i dla Ciebie - ale to da się zrobić. Po prostu cierpliwości i siły.
      I pamiętaj - nie jesteś tylko "mamusią dzidziusia", jesteś sobą i masz prawo do
      swojego życia (na tym etapie jedzenia, snu itp wink ) - sensem Twojego życia
      nie powinno być spełnianie wszelkich zachcianek dziecka.
      Może mam jakieś defekty uczuciowe, ale dla mnie sensem macierzyństwa nie jest
      dziecko "wiszące" na matce 24h/ 7 dni.
      Pozdrawiam i życzę Wesołych świąt"
    • konefka29 Re: Moja dzidzia nabiera zlych zwyczajow! ratunku 24.12.05, 21:48
      Ja w zupelnosci Cie rozumiem. Posluchlam kilku madrych rad i nie nauczylam
      swojej coreczki noszenia. Oczywiscie nie lezy w lozeczku pzrez caly dzien,
      troche w lezaczku, troche na kocyku i na raczkach tez troche, ale nie caly czas.
      Moj maz mowi, ze tak nie mozna, ale moja corcia jest zadowolona i ciagle sie
      usmiecha, wiec chyba nie jestem taka zla. Ja po prostu chce miec czas umyc sie,
      zjesc itd. We wszystkim trzeba zachowac umiar, w noszeniu tezsmile Powodzenia w
      zwalczaniu zlych nawykow!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka