wlasnie! robi sie z niej mala terrorystka. ma 8 tygodni. w niedziele byla
marudna bo dokuczaly jej afty...no to ja ponosilam na rekach...i od tamtej
pory fotelik jest be, siedziec u mamy na raczkach be,bo mama musi krazyc po
mieszkaniu....nie wspomne o pobyciu samej!
kiedy czasem zajmuje sie nia nasza gospodyni Zosia jest grzeczna i nie
narzeka...jak uslyszy moj glos od razu udeza w ryk...
co mam zrobic! wyczula we mnie jelenia!
jak tak dalej pojdzie to zaraz poprosi zeby jej pozyczyc samochod i oswiadczy
ze nie wraca na noc

radzcie!!!