Dodaj do ulubionych

nic mu sie nie chce

04.01.06, 13:11
Mój ukochany synek 9 mcy i 2 tygodnie od urodzenia był leniuszkiem. Wszystko
później robił. Gdy miał 7,5 mca to dopiero zaczął przekrecac sie na brzuszek
ok 8,5 mca robil to juz sprawnie a na koniec 8 mca zaczął przekrecac się
odwrotnie. Cały 9 mc tak sie przekręcał aż do dzis. Nauczył się tez siadac z
pozycji leżąc na plecach i siedzi bardzo stabilnie od 8 mca. w połowie 9 mca
zaczał podnosić pupkę jak do raczkowania ale stwierdził chyba za tak mu
niewygodnie i zaniechał prób. Synek nigdy nie pełzał. Jak coś chce to siada
albo turla sie na boki aż to dostanie. Od 5 dni koszmar. Jak cos chce to tylko
na raczki i mama daj, pokaż. sam nie próbuje po to sięgnąć. Tylko wrzask i
płacz żeby mama dała. Nie umiem tego płaczu ignorować więc nie wiem czy dobrze
robie że go wyręczam i mu podaję czy powinien sam próbować. w ten sposób to on
chyba nie zacznie raczkowac skoro wszystko pod nos dostanie. Jak myslicie.?
Obserwuj wątek
    • christych Re: nic mu sie nie chce 04.01.06, 16:28
      Jakbym czytała o swojej córci... Nie umiem jej zmotywować do przemieszczania
      się- ma 10 mies. Ona poprostu nie chce! Gdy ją biorę pod paszki tak, że
      stópkami dotyka podłogi nawet nie przebiera nóżkami- chce aby ją posadzić. O
      raczkowaniu nie ma mowy- z pozycji na brzuchu w sekundzie jest na pleckach.
      • ennkaa Re: nic mu sie nie chce 04.01.06, 16:30
        A jak ja to czytam to mi się wydaje, że to wcale nie leniuszki. Przecież to
        całkiem niezłe wyniki! Poprostu za wcześnie dla nich na inne akrobacje, no a
        jak mama pomoże to tym łatwiej.
    • 1sylwia Re: nic mu sie nie chce 04.01.06, 17:17
      A byłas u learza z nią? Mi Zawistowski (rehabilitant) na szkole rodzenia mowil,
      ze zdrowe dzieci nie siadają z leżenia na plecach, tylko z raczkowania. Ale
      może są wyjątki- dzieci są rożne .
      • christych Re: nic mu sie nie chce 04.01.06, 17:22
        Jak może z raczkowania usiąść dziecko które nawet się za raczkowanie nie
        bierze!!!!!!!!
        Ja będąc dzieckiem nie raczkowałam, a zdrowa jestem!!!!!!
        Nie pisz bzdur.
        • kamila2909 Re: nic mu sie nie chce 04.01.06, 20:52
          Fajnie Christych ze sie odezwałaś. Juz wiem że nasze dzieci są zdrowe tylko
          powolne. czytam żr twoja córeczka tez się przekręca z brzuszka na plecy i
          odwrotnie , a tak sie martwiłaś jak i ja. Dziś wyczytałam w gazecie że dzieci
          które przebywały w szpitalu z jakiegokolwiek powodu robia wszystko później. Mój
          mały trafił do szpitala 2 tygodnie po porodzie. Nie wiem czy to ma jakiś wpływ
          czy to znowu jakiś wymysł naukowców - tak jak z raczkowaniem że lepiej rozwija
          półkule mózgowe. Ja podobno raczkowałam mój mąż tez więc zobaczymy czy nas synek
          ruszy czy zamęczy mnie każąc nosić sie na rękach
          • christych Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 11:02
            Moja nie była w szpilatu, ale wiele czasu straciła na te swoje płacze big_grin
            Myślę ,że ona taka po prostu jest, że nie zależy jej na przemieszczaniu -
            narazie. Tak samo jest pewnie z Twoim synkiem. Ma co innego w główce niż
            chodzenie czy raczkowanie. Założe się , że intelektualnie rozwija się super.
            • kamila2909 Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 12:32
              To prawda intelektualnie jest bardzo rozwiniety. Wszystko go ciekawi. Niektóre
              zabawki (moim zdaniem trudne) rozkłada na czesci a potem sie przygląda i cos tam
              nimi manipuluje. Uwielbia takie trzy klocki z fisher price które sie kręci,
              podnosi okienka przekęca obrazki - jest nimi zafascynowany i każdą rzecz w tym
              klocku umie wykonac mimo ze mu nie pokazywałam jak to sie robi. chwyt pesetowy
              juz dawno opanował (w 5 mcu). Jest bardzo rozwinięty muzycznie. Gdy puszczam
              płyte z piosenkami spiewanymi przez dzieci to klaszcze przebiera nogami i nuci -
              naprawde. Na kazdy szmer zaraz przekręca głowe. Widze ze motoryka u niego nie
              idzie w parze z zdolnosciamu umysłowymi.
              Pozdrawiam
      • atorag Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 20:23
        1sylwia napisała:

        > A byłas u learza z nią? Mi Zawistowski (rehabilitant) na szkole rodzenia
        mowil,
        >
        > ze zdrowe dzieci nie siadają z leżenia na plecach, tylko z raczkowania. Ale
        > może są wyjątki- dzieci są rożne .
        To jakaś ogromna pomyłka, mój syn właśnie siada a jeszcze nie raczkuje.Dziękuję
        za taką szkołe rodzenia.
    • medellin77 Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 12:50
      MOja młodsza siostra też nie raczkowała tylko od razu uczyła sie chodzić. Na
      czworakach po nic się nie ruszyła tylko trzymała się czego się dało i na nóżki.
    • monidelko Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 13:03
      Moja starsza córcia też nie raczkowała, jak coś chciała to metodą turlania w
      różne strony dobijała do upatrzonego celu lub nie, po pewnym czasie 'wstała i
      poszła' jest zdrowa, młodsza miała okres turlania teraz raczkuje jak błyskawica
      a przy meblach chodzi na nózkach ( ma 11 miesięcy ) wydaje mi sie że nie ma się
      co denerwować, każde dziecko jest inne, jedne cos robią szybciej inne później
      ale to nie jest jeszcze wiek w którym trzeba by 'włosy z głowy rwać' bo nie
      raczkuje. Zachce im się, zaskoczą. Życzę tego stroskanym mamusiom wink))
    • joasia76 Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 14:11
      Moja 10,5 miesięczna Ola też jest raczej leniuszkiem. Nie ciągnęło jej do
      raczkowania, potrafiła tylko pełzać do tyłu i złościć się przy tym czasami,
      ponieważ odsuwała się od zabawek. Aż tu nagle 1 stycznia, siedząc na podłodze
      zobaczyła żelazko (zimne, mąż mial ją na oku; nie jestem nierozsądną matką!)
      i ... przeszła do niego do przodu na czworaka całkiem spory kawałek.
    • kamila2909 Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 19:49
      Tylko ze on nawet nie pełza, jedynie kreci sie dookoła własnej osi, a jak lezy
      na kocu to tak ciagnie koc, ze przyciaga wszystko do siebie to co chce dostać.
      • christych Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 21:23
        No Emi też przyciąga zabawki ciągnąc za koc big_grin
        Oj, leniuchy.
    • agnesza Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 19:55
      Podobno najlepszym rehabilitantem jest podloga, wiec jesli tylko mozesz ukladaj
      dziecko na dywanie. Zacznij od 2minut i tak codziennie, ukladaj zabawki i badz
      obok albo oddal sie i patrz. Moze pomoze? Nasze maluszki sa sprytne.
      • christych Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 21:22
        Tylko,że on nie chce się po te zabawki ruszać!!! Znam ten "typ" big_grin Moja Emi
        albo rezygnuje, albo patrzy na mamę i piszczy ,żeby jej podać.

        Kamila2909, moja Emi się nawet wokół własnej osi nie obraca! Ona położona na
        brzuszku w sekundzie jest na plecach. Postawiona na nogi ( nie stawiam jej
        całkiem - 3/4 ciężaru jej ciała podtrzymuję ja) denerwuje się przeokropnie
        jakby mówiła "bierz mnie na ręce " albo "posadź mnie".
        Według mnie teraz nie w głowie naszym dzieciom chodzenie czy raczkowanie. Mają
        czas dokąd nie skończą roku na to, aby się w jakikolwiek sposób zacząć
        przemieszczać. Wnioskuję,że między naszymi dziećmi jest jakis tydzień różnicy.
        Odezwij się do mnie na maila za jakis miesiąc, porównamy wyczyny ;D Też mnie ta
        sytuacja martwi- przyznaję.
        • kamila2909 Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 22:22
          Witam Cie Christych
          Mój Alex jest z 23.03.2005. Mój synek rzadko obraca sie wokół własnej osi robi
          to tylko gdy położe z boku ( ale tak by umiał sięgnąc zakazane przedmioty -
          pilot, kapeć moją bułke). Porusza sie na tych rekach z trudem jakby nie umiał
          oderwać ich od ziemi ale w końcu przeczłapie dookoła własnej osi. Najczesciej
          jednak tez przeturla się na plecy potem znowu na brzuch i juz to ma. A obecnie
          to od razu z pleców siada pomagając sobie łokciem i piszczy żeby mu podać. Też
          nie umie utrzymać ciezaru swojego ciała kiedy go stawiam, pomimo ze go
          podtrzymuję pod pupke to mu sie nogi rozjeżdżają i podkurcza je. Tez mi sie
          wydaje ze on nie predko zacznie raczkowanie wstawanie i chodzenie. Meczy mnie to
          ze ciagle musze go nosic na rekach bo nie stosuje chodzika a on jest taki
          ciekawski ze wszystko musi dotknąc , zobaczyć itp. A waga rośnie i
          rosnie...Martwi mnie to ze on taki powolny, ja jestem bardzo sprawna fizycznie
          od dzieciństwa Wf był moim ulubionym przedmiotem. Obawiam sie ze nie zmuszając
          go do wysiłku wyrośnie na takiego chłopczyka co jak mu coś nie wychodzi to nie
          próbuje bo mama wyreczy. A może to tylko bezpodstawne obawy że to że później
          wszystko robi nie bedzie miało znaczenia w przyszłosci. Pozdrawiam
          • christych Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 22:32
            No to 2 tygodnie różnicybig_grin -córcia 09.03.2005


            Wiesz mnie się wydaje, że im bardziej ją do czegoś przekonuję, tym bardziej
            tego nie chce. Zapraszam Cię na forum marcowe mamusie, tam jest mój wątek
            sprzed kilku tygodni- poczytaj co pisały mi dziewczyny.
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30525
            • christych Re: nic mu sie nie chce 05.01.06, 22:38
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30525&w=33655425 dokładnie tutaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka