kamila2909
04.01.06, 13:11
Mój ukochany synek 9 mcy i 2 tygodnie od urodzenia był leniuszkiem. Wszystko
później robił. Gdy miał 7,5 mca to dopiero zaczął przekrecac sie na brzuszek
ok 8,5 mca robil to juz sprawnie a na koniec 8 mca zaczął przekrecac się
odwrotnie. Cały 9 mc tak sie przekręcał aż do dzis. Nauczył się tez siadac z
pozycji leżąc na plecach i siedzi bardzo stabilnie od 8 mca. w połowie 9 mca
zaczał podnosić pupkę jak do raczkowania ale stwierdził chyba za tak mu
niewygodnie i zaniechał prób. Synek nigdy nie pełzał. Jak coś chce to siada
albo turla sie na boki aż to dostanie. Od 5 dni koszmar. Jak cos chce to tylko
na raczki i mama daj, pokaż. sam nie próbuje po to sięgnąć. Tylko wrzask i
płacz żeby mama dała. Nie umiem tego płaczu ignorować więc nie wiem czy dobrze
robie że go wyręczam i mu podaję czy powinien sam próbować. w ten sposób to on
chyba nie zacznie raczkowac skoro wszystko pod nos dostanie. Jak myslicie.?