pimpusia77
13.01.06, 11:47
Przepraszam jeśli był już taki wątek, ale jestem prosto ze szpitala, nie mogę sie odnaleść w nowej
rzeczywistości i nie mamczasu przeszukiwać...
Mojemu sykowi (ma 6 dni) jeszcze nie odbiło się po jedzeniu. Po karmieniu piersią trzymam go
pionowo prze około 5minut i nic... buzuje mu w brzuszku ale nie odbija mu się. nie kładę go na
ramię, bo on tego nie lubi. Wierci się, wybudza. Więc tylko trzymam pionowo.
Jak go kładę do łóżka, to się marszczy, przyciąga nóżki do siebie i pierdzi. Nie męczy się- pierdni
parę razy i zasypia. Ale wydaje mi się, że pownno mu się odbić. Boję się, że któregoś razu uleje mu
się jak będzie leżał w łóżku i się zakrztusi...