mycha231
07.02.06, 14:17
Dziewczyny nieźle sie wczoraj przeraziłam...Oglądałam wczoraj program chyba
na TVN Uwaga czy cos takiego-dokładnie nie pamietam nazwy, tyle jest tych
programów,ale mniejsza o to.Był reportaz o takim ginekologu,który podczas
porodu kładł się na brzuch rodzącej i wyciskał dziecko!!!(podobno jest to
zakazana czynność)Ale w moim przypadku tak właśnie było!!!Rodziłam 7
godzin.Było ciężko bo dziecko ważyło 4300.Na USG wykazało że ma mieć
ok.3400.Kiedy główka była w kanale rodnym i zorientowano się że córka będzie
o kilo większa niż wykazało USG.Lekarka i chyba jakaś pielęgniarka położyły
mi się na brzuchu.Urodziłam siłami natury.Nie miałam pojęcia że mogło to
zaszkodzić dziecku,ż mogło umżeć albo zostać w taki sposób
zmiażdżone,,,,...Całe szczęście,że wszystko jest z małą ok. Ma prawie 7
miesięcy i rozwija się prawidłowo...Co myślicie o tym procederze-wyciskania
dzieci...może to ma chronić przed cesarką,ale jeżeli może powodować
zmiażdżenie dziecka....