Dodaj do ulubionych

rozpalona pupka

11.02.06, 10:44
Bardzo proszę o pomoc mamy, które być może spotkały się z podobnym problemem.
Otóż moja czteromiesięczna córeczka od miesiąca ma bardzo zaczerwienioną
pupkę :pośladki, wargi sromowe i część brzuszka. Zaczęło się od pośladeczków
i przesuwało się w górę. Początkowo były to czerwone kropeczki teraz wygląda
już tragicznie jak skorupa żywoczerwona ze schodzącą skórą. Przyglądało się
temu juz trzech lekarzy w tym również dermatolog. Stosowałam siedem rodzajów
przepisanych maści i robionych i gotowych. Kąpię małą w siemieniu lnianym,
krochmalu, oilatum. Całymi dniami leży z gołą pupka i ją wietrzymy.
Zmieniliśmy pieluchy, od miesiąca nie używamy zadnych chusteczek, myjemy
pupkę wodą przegotowaną , zmieniliśmy nawet mleko na takie dla alergików i
nic. Jestem załamana ponieważ nie wiem już gdzie szukać pomocy, pupa jest
rozogniona, czerwona , a córeczka chyba coraz bardziej marudna choć miałam
dotąd wrażenie, że ona tego nie czuje ponieważ nie reagowała na dotyk w tych
miejscach specjalnym niezadowoleniem. Proszę pomóżcie może ktoś spotkał się z
takim problemem, a może znacie nazwisko dobrego lekarza w Warszawie?
Obserwuj wątek
    • sawisia_kawalca Re: rozpalona pupka 11.02.06, 11:03
      Nasza pupa nie byla az tak zaczerwieniona ale pomogla nam maka ziemniaczana.
      Teraz używamy tormentiolu, bo syn jest uczulony nawet na sudokrem. Gruba warstwa
      tormentiolu - dostępny bez recepty, nie powinien zaszkodzić, możę warto
      spróbować, chyba, że już próbowałaś...
      Lekarza niestety nie znam...
      • gosia_1985 Re: rozpalona pupka 11.02.06, 11:17
        Mi to wygląda na pieluszkowe zalalenie skóry. Podobno Dzieje się tak gdy często
        zmienia się pieluchy na inne.
        "- czerwona wysypka z obrzękiem, pojawiająca się na pupie z powodu podrażnienia
        skóry przez mocz, niezależnie od tego, czy pieluchy są tetrowe, czy
        jednorazowe. Częstą przyczyną pieluszkowego zapalenia skóry bywa zakażenie
        układu moczowego."
        kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1335586.html
      • mooh Re: rozpalona pupka 11.02.06, 11:25
        sawisia_kawalca napisała:
        Gruba warstwa tormentiolu - dostępny bez recepty, nie powinien zaszkodzić

        Tormentiol zawiera kwas borowy, którego używanie jest zabronione u dzieci
        poniżej trzeciego roku życia. Tormazol jest zamiennikiem Tormentiolu, nie
        zawierającym w składzie toksycznego kwasu borowego. Poniżej zamieszczam link do
        jednego z wątków na forum eksperckim Kosmetyki dzieciece, gdzie omawawiany jest
        podobny problem. Proponuję zwrócić się o poradę i bliższe wyjaśnienia do
        tamtejszego specjalisty
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=33473786&a=33571486
        • sawisia_kawalca Re: rozpalona pupka 11.02.06, 11:34
          Tormentiol - ciekawe. Poleciło mi go trzech pediatrów...
          • mooh Re: rozpalona pupka 11.02.06, 11:42
            Bo wielu poleca, ale nie powinni. Istnieją nawet ograniczenia ustawowe
            dotyczące stosowania kwasu borowego. Jeśli jesteś zainteresowana szczegółami,
            odsyłam na forum Kosmetyki dziecięce.
      • beatan1 Re: rozpalona pupka 11.02.06, 18:47
        moja córeczka też ma czsami podopny problem,ja myję jej pupę w nadmanganianie
        potasu i smaruję(penaten krem) ,w czasie dnia podczas zamany pampersa też
        przemywam nadmanganianem potasu i smaruje penatenem.polecam nam pomaga
    • izaw84 Re: rozpalona pupka 11.02.06, 11:11
      na tyleczek sproboj posmarowac sudokremem jest bardzo dobry
    • pimpusia77 lekarz 11.02.06, 11:25
      mam świetna panią doktor, która wyleczyła silną alergię u syna mojej koleżanki. xaden lekarz nie
      potrafił mu pomóc a ona od razu poznała, że miał przedawkowanie wit. D3 i wyleczyła go. Teraz leczy
      mojego synka z problemów z układem trawiennym. To jest cudowna, miła, ciepła kobieta, która
      traktuje pacjentów jak własne dzieci. Leczy homeopatycznie- żadnych antybiotyków i leków
      obciążających maleńki organizm. Niestety leki przepisywane przez nią są bardzo drogie, ale czego się
      nie robi dla dziecka?
      jej nr. telefonu:
      Doktor Małgorzata Dalecka, tel. 0508367350
      • agnieszkas72 Re: lekarz 11.02.06, 13:48
        Dopisuję się bo zatrzęsło mną po przeczytaniu postu koleżanki powyżej.Leki
        homeopatyczne to czyste placebo np w popularnym euphorbium do nosa łagodząco na
        katar może działać sam nośnik niby leku czyli woda zakraplana do nosa.Natomiast
        ceny tych leków są bardzo wysokie.Kolki u niemowląt w zasadzie się nie
        leczy,podobnie przedawkowania wit D3.Dobry lekarz bierze odpowiedzialność także
        za zapisywanie antybiotyków gdy są konieczne.Prawdopodobnie polecana lekarka
        nieżle żyje z bonusów od firm farmaceutycznych produkujacych specyfiki oparte na
        "pamięci wody" ,które sa wciskane naiwnym rodzicom.Czy Twoja córka miała
        wykonane badanie na obecność grzybów?To mi wygląda na grzybicę.Nie wiem skąd
        jesteś,bardzo dobrzy lekarze przyjmują w poradni dermatologicznej przy
        ul.Długiej w Gdańsku.Grzybicę potwierdzi tylko badanie mikroskopowe skóry w
        poradni dermatologicznej,a ta w Gdańsku się specjalizuje.Grzybica może nie być
        bolesna dla dziecka ale jest niebezpieczna.
        • pimpusia77 Re: lekarz 12.02.06, 09:26
          A to dziwne co piszesz... bo skoro homeopatia to placebo, to dlaczego po 5 dniach przyjmowania tych
          leków mojemu synowi znacznie polepszył się stan układu trawiennego? a wcześniej przez 2 tygodnie
          przyjmował różne infacole, grip watery, lakcidy i inne świństwa i nic. Męczył się i płakał całymi dniami.
          Rozumiem, że na dorosłą osobę placebo działa- w końcu siła umysłu jest niezwykła, ale na miesięczne
          dziecko chyba nie.
          Co do przedawkowania wit. D3- leczy się. Skutki tego przedawkowania. Syn moejj koleżanki robił kupę
          raz na 10 dni, twardą jak kamień. Miał krostę na kroście a w pachwinach i innych fałdkach miał
          cieknącą ropę!
          I na niego również to "placebo" zadziałało. Po 3 tygodniach było o niebo lepiej. A wcześniej przez pół
          roku lekarze podawali mu cuda- wianki. Ciągle leżał w szpitalu.
          Ja rozumiem, że w homeopatię można nie wierzyć. Ale widocznie zależy jakie to są leki. Moim zdaniem
          te, które przepisuje ta lekarka działają. Podobnie jak wierzę, że działają zioła typy rumianek, mięta,
          szałwia.

          Pozdrawiam
          • agnieszkas72 Re: lekarz 12.02.06, 10:02
            Bo zioła działają,to rośliny z których sporządza się leki.Nawiasem mówiąc,czemu
            np Gripe water nazywasz świństwem?To przecież wyciąg ziołowy.A czy wiesz,jak
            powstają leki homeopatyczne?Tak naprawdę nie ma w nich nic-producenci opierają
            się na zasadzie,że woda "pamięta"jakąś ułamkową cząsteczkę substancji,z którą
            się wcześniej zetknęła.Nauka tego nie udowodniła,dlatego homeopaci "leczą" tylko
            niektóre typy chorób.Miesięczne dziecko nie jest podatne na placebo,ale wyczuwa
            jak sejsmograf nastroje mamy,która została uspokojona przez miłą panią doktor i
            wydała dużo kasy na polecany przez nią lek.Zapewniam Cię,że wszystkie moje
            dzieci miały kolkę i przechodziła niemal z dnia na dzień.Niedojrzałości układu
            trawiennego nie da się leczyc,mozna próbować łagodzić objawy,ale problem znika
            sam,w różnym czasie u każdego dziecka.
            • pimpusia77 Re: lekarz 12.02.06, 10:33
              Moje dziecko nie miało kolki. Po miesiącu nadal miało żółtaczkę. Jego problemu z brzuchem, to
              problemy z wątrobą.
              A Gripe Water to świństwo, bo nie działało smile
              Kurcze, nie będę Cie przekonywać, bo sama do tej pory nie wierzyłam w homeopatię, ale stwierdziłam,
              że spróbuję- trudno, najwyżej wywalę trochę kasy w błoto. No i opłacało się. Ale mówię szczerze-
              miałam takie samo podejście jak Ty. Jak mi moja teściowa aplikowała jeżówkę na przeziębienie, to ją
              wyrzucałam do kosza na śmieci z góry zakładając, że nie działa, bo to placebo.
              Z resztą- nieważne dlaczego podziałało. Ważne, że podziałało i tyle!
              I ważne, że syn mojej koleżanki robi kupy codziennie a nie raz na 10 dni. Nawet jeśli to tylko jest
              spowodowane jej wiarą w działanie leku.
              • agnieszkas72 Re: lekarz 12.02.06, 12:01
                Mój najstarszy syn,obecnie osmiolatek,pozostał żółtawy do tej pory od czasów
                żółtaczki niemowlęcej.Ma ciemniejszą skórę niż my wszyscy.Próby wątrobowe nigdy
                niczego nieprawidłowego nie wykazały.Były powtarzane w wieku
                niemowlęcym,przedszkolnym i szkolnym.A kolki miał długie i efektowne.O kłopotach
                z wątrobą mozna mówić gdy niemowlę jest ciągle żółte,zazwyczaj długo śpi,nie
                można dobudzic do karmienia,co powoduje kiepskie przybieranie na wadze,a nawet
                odwodnienie.Tak wiec widzisz,nie zawsze zażółcona skóra musi świadczyć o
                kłopotach z wątrobą.I na tym konczę,bo rozpisałyśmy się już nie na temat.A u
                założycielki wątku prawdopodobnie nastąpiło nadkażenie rumienia pieluszkowego i
                bez silnie działających leków się nie obejdzie.
                • agahubik Re: lekarz 12.03.06, 11:53
                  dziwię się Twojej polemice z agnieszkas72. Moje dziecko też miało na początku
                  próby wątrobowe ok, a wszyscy zachwycali się jego śniadą cerą, bo to pewnie od
                  marchewki. BZDURA. Mały prawie nie dostawał karotenu. Dobry lekarz jest w stanie
                  prawidłowo ocenic co jest przyczyną takiego koloru. U nas również przyczyną
                  takiego koloru było przedawkowanie D3!!!! Wykryte jak mały miał 6 miesięcy, bo
                  się wściekłam na lekarzy i kazałam w CZD zrobić poziom D3 (tylko tam robią).
                  Przez 2 lata mały miał żółtą skórę. Po podawaniu leków homeopatycznych
                  przepisanych właśnie przez dr Dalecką, skóra w oczach zmieniała kolor. Skończyły
                  się problemy z wypróżnianiem. Aha moje dziecko od 2 lat jest pod opieką Pani
                  doktor i jeśli ma infekcję (raz nawet zapalenie oskrzeli i krtani), leczony jest
                  homeopatią. Aha, syn mojej przyjaciółki też jest po żółtaczce, kolor jego skóry
                  też był taki jak mojego małego, no i proszę "zbieg okoliczności pewnie", też po
                  tych lekach jest wszystko ok. Życzę Ci powodzenia i żebyś w przyszłości nie
                  wyrzucała sobie, że mogłas coś zrobić, a nie zrobiłaś, a to że dziecko jest
                  żółte, to pewnie nic takiego...
                  p.s. Zupełnie z Tobą się nie zgadzam jeśli chodzi o kłopoty z wątrobą. Moje
                  dziecko nie miało zupełnie takich objawów, o których piszesz, a problemy z
                  wątrobą były, naszczęście to przeszłośćsmile
              • agahubik Re: lekarz 12.03.06, 12:00
                Hej, nie przekonuj metaphysics, bo chyba nie warto. Moje dziecko jest od 2 lat
                pod opieką dr Daleckiej, a uwierz naprawdę dużo przszliśmy (przedawkowanie D3,
                podejrzenie choroby Hirshprunga, wycinanie migdałów, tracenie słuchu -
                naszczęście już po kłopotach). Pani doktor to wspaniały lekarz i mam w nosie co
                inni myślą o homeopatii, bo przekonałam się sama, że to DZIAŁA! Aha wskazaniom
                lekarzy co do używania antybiotyków, przeciwstawiałam zalecenia Pani doktor i
                antybiotyków nie podawałam, choroby na które przepisywane Hubcio miał
                antybiotyki mijały, po podawaniu właśnie homeopatii, A NIE ANTYBIOTYKóW! Ciekawe
                dlaczego...smile
    • paula63-63 Re: rozpalona pupka 11.02.06, 14:08
      też bym się skłaniała w stronę zapalenia skóry, bo z tego co piszesz, te
      zaczerwienienia sa tylko tam, gdzie przylega pieluszka. Grzybicę to chyba
      dermatolog by rozpoznał, bo to dość pospolite schorzenie. Mój synek najmłodszy
      (dziś 2 lata) też łatwo miewał takie zaczerwienienia i bardzo żle reagował na
      wszystkie kremy i maści. W pewnym momencie zarzuciłam oliwki, kremy, maści i
      zasypki - używam od 1,5 roku wyłącznie mąki ziemniaczanej jako zasypki i jest
      super (a jak tanio! smile ). Spróbuj - napewno nie zrobisz córce krzywdy, a a nuż
      jej pomoże.
    • kika53 Re: rozpalona pupka 11.02.06, 18:58
      Penaten mojej males swietnie sluzy i likwiduje zaczerwienienia
    • nokola Re: rozpalona pupka 12.02.06, 11:37
      Witaj.U nas były te same objawy.Najpierw zaczerwieniona była pisiurka a potem
      przesuwało się to w kierunku brzuszka.Zawsze używałam sudokremu ale tutaj
      niestety nie spisał się.A zaczęło się wszystko od zmiany pieluszek.Pediatra
      zapisał TRIDERM w maści.Kosztuje ok.20zł.ale jest rewelacyjna!!
      Polecam.Zaznaczam że jest to bardzo mocna maść bo zawiera i antybiotyk i
      sterydy ale poprawa jest widoczna już po dwóch dnizch leczenia.Pozdrawiam i
      życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka