ape_pol
19.04.06, 09:45
Moj 9 mies. (7 korygowane) synek z dnia na dzień coraz więcej chce być
noszony, nie pozwala mi nawet na chwilkę wyjść z pokoju, kiedy traci mnie z
punktu widzenia wrzeszczy wniebogłosy, krzyczy na widok obcej osoby, naweyt
kiedy zabawia go wlaśnoie ktoś inny nie może mnie stracić z oczu. Czasami
miłe jest to, że bez mamuni nie może się obejść ale czasami też jest
uciążliwe. Myślę, że to tzw. lęk separacyjny, on się pewnie boi, że jak sobie
pujdę to już nie wrócę. Jak mu pokazać, że mama zawsze wraca? Jak wy sobie
radziłyście kiedy wasze dzieci przechodziły przez ten okres? Pocieszam się,
że nic nie trwa wiecznie i kiedyś to minie, tylko jestem jeszcze ciekawa
kiedy?