Dodaj do ulubionych

Lęk separacyjny

19.04.06, 09:45
Moj 9 mies. (7 korygowane) synek z dnia na dzień coraz więcej chce być
noszony, nie pozwala mi nawet na chwilkę wyjść z pokoju, kiedy traci mnie z
punktu widzenia wrzeszczy wniebogłosy, krzyczy na widok obcej osoby, naweyt
kiedy zabawia go wlaśnoie ktoś inny nie może mnie stracić z oczu. Czasami
miłe jest to, że bez mamuni nie może się obejść ale czasami też jest
uciążliwe. Myślę, że to tzw. lęk separacyjny, on się pewnie boi, że jak sobie
pujdę to już nie wrócę. Jak mu pokazać, że mama zawsze wraca? Jak wy sobie
radziłyście kiedy wasze dzieci przechodziły przez ten okres? Pocieszam się,
że nic nie trwa wiecznie i kiedyś to minie, tylko jestem jeszcze ciekawa
kiedy?
Obserwuj wątek
    • mamani1 Re: Lęk separacyjny 19.04.06, 11:04
      tak, to na pewno ten lek. co prawda to jeszcze przede mna, bo moja ma
      6miesiecy, ale czytalam, ze ten lek trzeba przeczekac. pomagac dziecku w ten
      sposob, ze nie wymykac sie, jak sie bawi, nie uciekac i nie oganiac sie od
      dziecka, tylko caly czas byc(w miare mozliwosci). dziecko widzi, ze mama jest,
      nawet jak wyjdzie z pokoju(po jakims czasie to zalapuje)ale nie pisza po jakim
      czasie dziecko nabiera pewnosci, ze na mame zawsze mozna liczyc. w koncu to
      mija i maluch rusza w swiat sam...
    • arctica1 Re: Lęk separacyjny 19.04.06, 13:55
      mam podobny problem, mój synek kończy 10 m-ąc i od kilku dni jest straszny
      przylepa jak jest sam z tatą to się super bawią na dywanie a jak tylko mnie
      zobaczy to marudzi i wspina się na mnie zeby go przytulić i ponosić. W nocy
      częściej sie budzi i płacze tak długo az ja go nie weznę na ręce kiedyś mąż
      wziął ululał i było ok z taeraz ja go biorę i najczęściej daję cycusia żeby
      zasnął a miałam zamiar odzwyczajać go od nocnych karmień sad a jest ich jeszcze
      więcej.....
      • ape_pol Re: Lęk separacyjny 21.04.06, 09:32
        podnoszę, może ktoś jeszcze coś napisze
        • efka42 Re: Lęk separacyjny 21.04.06, 09:52
          Ja napisze, ze u mnie to samo.maja coreczka ma 7,5 miesiaca.Do tej pory byla
          naprawde grzecznym, malo wymagajacym dzieckiem. moglam wszystko przy niej
          zrobic, lubila i lezaczek i krzeselko. a od jakiegos czasu musze wlasciwie caly
          czas byc przy niej, a najlepiej jak ja nosze.zrobila sie marudna( dolaczylo sie
          tez zabkowanie, juz czwarty zab w przeciagu trzech tygodni), w nocy tez- budzi
          sie i ciagle chce cycusia. zreszta w dzien podobnie- nie moge jej namowic na
          sloiczki, ktore wczesniej chetnie jadla, tylko piers i piers i to czesto.takze-
          ape-pol, niestety nic Ci nie doradze.ja tylko mam nadzieje, ze to ten lek
          separacyjny, a nie jakies nowe przyzwyczajenia, ktore zostana na dluzej.
          • ggosiek Re: Lęk separacyjny 21.04.06, 11:55
            Ale moja Marta jest najlepsza. Cyca nie ssie od ukończenia 1 miesiąca życia,
            ale jak tylko wyjdę z pokoju, krzyk płacz, jak wracam, łapie się za moją pierś
            (dosłownie) i trzyma (ale strasznie boli). Czasami chce abym jej wyciągnęła
            pierś i się bawi. komixcznie to wygląda.

            A co do lęku separacyjnego to przechodzimy to już od ok. 2 miesiećy, a Marta
            teraz skończy 9 miesięcy. Przyjadę z pracy, przylepia się do mnie wyjdę na
            moment krzyk, nauczyła się raczkować i teraz wszędzie za mną chodzi. Jesteśmy u
            znajomych na rączkach tylko u mnie, muszę się ciągle jej przyglądać, bo bierze
            mnie za włosy ciągnie, abym odwróciła głowę. Trochę jest to męczące, ale
            wiadomo mała ma prawo być stęskniona jak 2/3 dnia mnie nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka