Dodaj do ulubionych

do mam podajacych witD-przestroga

25.04.06, 16:48
Drogie Mamy
pokrotce opowiem w skrocie moja historie z wit.D abyscie byc moze skorzystaly z moich doswiadczen i krytycznie sprawdzaly zalecenia lekarzy. Moje dziecko nie dostawalo witD w ogole (mieszkamy za granica i tutaj jej sie nie podaje) poniewaz bylo karmione mlekiem modyfikowanym. Okolo 4 miesiaca dziecku zaczela sie splaszczac potylica i pocic glowka i wtedy zapytalam czy to nie objaw krzywicy i czy nie powinno dostawac jeszcze dodatkowo witD. Jednak odpowiedziano mi ze nie. Poza splaszczeniem potylicy dziecko rozwijalo sie idealnie. Bedac teraz na swieta w Polsce poszlam na rutynowa kontrole do pediatry. Ta stwierdzila zmiany pokrzywicze na podst. wygladu glowki i zapisala 500j.m. witD. a takze alergie pokarmowa ze wzgledu na zaczerwienione i szorstkie policzki. Zmartwila mnie ta diagnoza wiec postanowilismy zasiegnac porady innego lekarze (ordynatora). Ten stwierdzil rowniez lekkie zmiany pokrzywicze i zapisal 1500j.m. witD a takze skaze bialkowa ze wzgledu na policzki.Kazal kupic mleko hypoalergiczne a takze zrezygnowac na przyszlosc z produktow mlecznych. Zaczelam podawac dziecku 1500j.m. witD i trzeciego dnia glowka zaczela sie intensywnie pocic a dziecko zaczelo ulewac. Szostego dnia odstawilam wit.D obawiajac sie przedawkowania. Co ciekawe ze wzgledu na podroze nie mialam czasu ani kupic mleka hypo ani dawac jedzenia stalego i policzki wygladzily sie idealnie karmiac dziecko tylko mlekiem. W ten sposob teoria o skazie padla. W miedzyczasie znalezlismy sie w Holandii i skontaktowalam sie z polskim pediatra pracujacym tutaj, ktory widzial dziecko juz wczesniej. On zaprzeczyl jakoby splaszczenie glowki bylo objawem krzywicy a jedynie bardzo szybkiego wzrostu dziecka i duzej masy ciala. Zakazal podawania w ogole witD (pytal o ilosc mleka modyfik.) nie mowiac o ilosci 1500j.m..Pocieszyl ze jesli wystapilo przedawkowanie to niewielkie. Dal skierowanie na badania fosfatazy. Stwierdzil ze 20 lat temu bylo rutyna podawanie dawek uderzeniowych przy kwitnacej krzywicy, obecnie sie to zmienilo. A co do alergii, to rowniez twierdzil ze to kwestia przyzwyczajania organizmu do nowych pokarmow. No i prosze, a przeciez na pierwszym miejscu chodzi o to aby nie szkodzic...
Obserwuj wątek
    • igulinda Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 16:51
      tyle lekarzy i kazda diagnoza inna...brrr az mnie dreszcze przechodza...
      ps. a tak przy okazji nie wiedzialam ze witamina D3 moze byc taka wazna.
    • gosiula81 Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 16:55
      Faktycznie zgroza z tymi lekarzami. Czy nie ma naprawde lekarzy z powolania? Bo
      nie wydaje mi sie zeby lekarz, ktory pochopnie stawia diagnoze nie robi tego
      tylko i wylacznie dla kasy. Ja tak bardzo sie boje chorob, chociaz nie tyle
      chorob, co zlej diagnozy. Dobrze, że Twoja historia sie dobrze konczy, ale są
      przypadki tragiczne. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiadomo kogo
      się sluchac. Moja mama jest pielegniarka i wiele razy postawila trafniejsza
      diagnoze niz lekarz. A przeciez powinno być zupełnie odwrotnie.
    • lucerka Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 17:02
      Sluchajcie a dlaczego podaje sie wit D? Przeciez kiedys dzieci nie
      dostawaly.Mieszkam w NIemczech i odrazu na "dzien dobry"w szpitalu po porodzie
      dostalam wit D dla syna. Nasz pediatra tez mi zawsze dawal przy kolejnych wizytach.
      • juleczka4 Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 17:26
        lucerka napisała:

        > Sluchajcie a dlaczego podaje sie wit D? Przeciez kiedys dzieci nie
        > dostawaly.

        Ale kiedy było to "kiedyś"??
        Ja urodziłam się 22 lata temu i wit. D podawano dzieciom

        Oprócz tego po to wystwia się dzieci na słońce aby dostraczyć im wit. D
        • lucerka Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 17:32
          Ja 27 lat temu i nie dostawalam nic.
        • agastrusia Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 12:25
          Ja 30 lat temu dostawałam wink
          • agastrusia Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 12:31
            A i jeszcze taka kuracja słoneczna jest dobra latem kiedy dziecko ma odsłonięte
            większość swojego ciałka a nie wtedy gdy jest opatulone od stup do głów.
      • binyamin Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 17:30
        Witamine D podaje sie aby zapobiec krzywicy. Nie wiem jak ty, ale ja chronie
        swoje dziecko przed szkodliwym dzialaniem promieni slonecznych (i tym samym
        pozbawiam go jego dobroczynnego dzialania, jakim jest witamina D).
        • asia06 Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 18:25
          Nie trzeba wystawiać dziecka bezpośrednio na słońcu. W cieniu drzew też
          działają rozproszone promienie słoneczne.
        • agastrusia Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 12:28
          Promienie słoneczne szkodliwe są w nadmiarze. Natomiast to właśnie dzięki
          promieniem słonecznym organizm ludzki wytwarza wit. D. w sposób naturalny.
    • bergo1 do kingi - pytanie o pediatre?? 25.04.06, 18:49
      a pamietasz jak sie nazywal ten pediatra polski co pracuje w Holandii?? mam wujka ktory tam pracuje wlasnie jako pediatra od wielu laty smile

      pozdrawiam
      • kinga_nl Re: do kingi - pytanie o pediatre?? 26.04.06, 10:46
        Dr Swiatkowski, kazda jego diagnoza to strzal w 10, swietny lekarz
    • blueluna Re: do mam podajacych witD-przestroga 25.04.06, 21:14
      Szkoda ze kazemu dziecku z miejsca przypisuje sie wit. D3 - nie zwazajac na to
      czym jest karmione, ile slonca ma do dyspozycji, jak ja przyswaja, jakie ma
      potrzeby przede wszystkim (standardem jest jedna kropla dziennie - moje 9
      miesieczne dziecko wielkie jak drzewo i wazace 14 kilo ma chyba wieksze
      potrzeby niz jego rowiesnica wazaca np. 7 kilo?) - ale zaden lekarz nie
      wspomina jakie powazne - ze smiertelnymi wlacznie - moga byc skutki
      przedawkowania tejze witaminy.
      Odwapnienia kosci (gdy wit. D3 jest za duzo to organizm aby wyrownac proporcje
      miedzy nia a poziomem wapnia we krwi - wyciaga go z kosci), degeneracja stawow,
      zwapnienie zyl, kamice drog moczowych - i tego typu atrakcje.


      Tylko raz sie spotkalam z sytuacja ze lekarz dobiera dawke witaminy D3 na
      podstawie badania moczu powtarzanego co jakis czas.
      • agastrusia Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 12:40
        blueluna napisała:

        > Szkoda ze kazemu dziecku z miejsca przypisuje sie wit. D3 - nie zwazajac na to
        > czym jest karmione, ile slonca ma do dyspozycji

        No jabym nie przesadzała. Przecież lekarz mieszka tam gdzie i mu więc wie ile
        słońca mamy do dyspozycji i (raczej) każdy robi wywiad na wizycie i wie czy
        dziecię karmione jest sztucznie czy naturalnie. Poza tym każe rodzicom
        obserwować swoją pociechę i ewentualne problemy zgłaszać - przynajmniej ja tak mam.
        Bierzemy 2 krople wigantolu dziennie
        • martika06 Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 14:53
          1. zawsze róbcie badania dziecku na zawartość wapnia, fosforu zanim zgodzicie
          się na dawki proponowane przez lekarza.
          moja córka dostaje 4000 jednostek (jeszcze przez 3 tyg) ale po wcześniejszych
          bad.
          a tak na oko to niech niektórzy lekarze swoje dzieci lecząsmile
        • blueluna Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 21:20
          > No jabym nie przesadzała. Przecież lekarz mieszka tam gdzie i mu więc wie ile
          > słońca mamy do dyspozycji

          Naprawde niewielu lekarzy bierze to pod uwage.
          Tym bardziej ze dostepnosc slonca na danym terenie nie ma automatycznego
          odniesienia do tego ile dane dziecko z niego korzysta.
          Moj syn spedza kilka godzin na dworze codziennie, bez czapki, nie chroniony
          przed kazdym promieniem slonca - chlonie je calym soba.
          Spotykamy mase dzieci okutanych w czapy, koce, pozakrywanych moskitierami,
          parasolkami.


          > i (raczej) każdy robi wywiad na wizycie i wie czy
          > dziecię karmione jest sztucznie czy naturalnie.

          No ale co z tego wynika?
          Taki wywiad nie powie ile dziecko witaminy D3 podawanej w kroplach potrzebuje.

          > Poza tym każe rodzicom
          > obserwować swoją pociechę i ewentualne problemy zgłaszać - przynajmniej ja
          tak
          > mam.

          Dwie sprawy - po pierwsze cala masa roznych objawow u dzieci jest przez lekarzy
          bagatelizowana. Takze profilaktyka. Ja nigdy od lekarza nie uslyszalam ze musze
          trzymac sie tej jednej kropli dziennie bo jak przez jakis czas bede podawala
          wiecej - bo np. tak sbie umysle, przeciez to tylko witaminka - to bedzie problem
          Po drugie - wiekszosc objawow przedawkowania witaminy D3 staje sie widoczna po
          latach dopiero.
    • majowka28 Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 23:08
      To i ja coś dopiszę w temacie.
      Mój syn jest dobrym przykładem na to, że co lekarz to diagnoza. Mieliśmy
      sytuację bardzo podobną do kingi_nl w 3 miesiącu życia syna. Mianowicie Adaś
      urodził się maleńki(2950g), ale w ciągu tych trzech miesięcy podwoił wagę.
      Przyrost miał ponad normę bo apetyt mu dopisywał i był dokarmiany mlekiem
      modyfikowanym. Tak gdzieś ok 2 miesiąca zaczęlismy martwić się o to że
      spłaszcza mu się główka(potylica) z jednej strony. Poza tym właśnie pociły mu
      się stópki, rączki i ciut głowa. Nasza lekarz pediatra zbagatelizowała to i
      stwierdziła, że się wyrówna(braliśmy wówczas 2 krople Vigantolu/dz). Ja jednak
      nie chciałam tego tak zostawic bo wyglądało to powoli koszmarnie i pojechalismy
      na konsultacje prywatnie. Dr który nas przyjął wręcz naskoczył na mnie że
      dziecko ma ewidentne objawy krzywicy(efekt ping-ponga =dosłownie uginała mu się
      główka pod naporem palców co mi lekarz zademonstrował, dodatkowo zmiany w
      przedniej części :jakies "rogi" na czole). Wydawał się być bardzo kompetentny -
      zresztą bardzo polecany przez kilka osób-nawet nie śmiałam wątpic w jego słowa.
      Dostał dawkę 2x4 kr Vigantolu przez 2 tyg(nie umiem tego przeliczyc na
      jednostki).
      No i kurację zastosowaliśmy. Na kontroli po tych 2 tyg podobno zahamowana
      została krzywica no i zmniejszona została dawka wit. D3.
      Jak mały miał 4,5 mies. trafiliśmy do gastrologa bo nadal ulewał. Ten jako
      pierwszy zlecił mu badania z krwi i na "oko" kazał bezwzględnie odstawić wit. D3
      (synkowi znowu rozmiękczała się główka). Miałam mieszane uczucia - bo komu
      wierzyc jeden mówi to drugi cos innego, ale zrobiłam co kazał gastrolog.
      W napięciu czekałam 2 tyg na wyniki i kolejną wizytę. No i wyszło szydło z
      worka- podwyższony poziom wapnia , fosforanów i nie pamiętam jak było z
      fasfatazą alkaliczną(ale tez cos nie tak). Adaś poprostu rósł bardzo
      intensywnie, dostawał w mleku wit, a przyczyną rozmiękania potylicy był nadmiar
      fosforanów.
      Nie wiem czy poprzednia diagnoza była słuszna,bo bez zrobienia badań nie jestem
      w stanie tego stwierdzić, ale wiem jedno - dziecko było rozdrażnione, źle spało
      i źle się czuło po tej wczesniejszej kuracji.
      Od tego czasu nie bierzemy witaminy D3(już 5 miesięcy), główka się troszkę
      wyrównała, wychodzimy codziennie na spacery, zwłaszcza w słoneczne dni -
      niekoniecznie bezpośredno na słońce bo promienie rozproszone wystarczą.
      Robimy co jakiś czas kontrolne badania i wszystko jest w porzadku.
      Ktos tu wspominał o tym, żeby nie decydować się pochopnie na takie kuracje jak
      u mojego syna, bez przeprowadzenia badań- KONIECZNIE JE RÓBCIE!!! Po co narażać
      dziecko na przedawkowanie!!!!!!
      A co do lekarzy.....temat rzeka, jedyne co mogę powiedzieć - Bądzmy czujne i
      czytajmy, bo lekarz widzi dziecko przez kilka minut i niekoniecznie musi się
      przejąć swoją pomyłką......
      Pozdrawiam
      • r.kruger Re: do mam podajacych witD-przestroga 26.04.06, 23:45
        pieprzenie nie przestroga, wybacz ale masło maślane napisałaś ! przed czym
        ostrzegasz? o czym bajasz?
        • majowka28 Re: do mam podajacych witD-przestroga 27.04.06, 09:16
          R.kruger -podpisałaś sie pod moim postem, więc odpisze. Może i informacji jest
          trochę dużo i wychodzi z tego masło maślane - ale chyba da się wyłowic te
          najważniejsze. Chodzi mi( i z tego co zrozumiałam także autorce listu) o to, ze
          wit D3 przepisuje się w Polsce rutynowo, nie uwzględniając idywidualnych
          potrzeb danego dziecka. Zwiększa sie dawkę tejże wit. nie robiąc badań, a
          jedynie na podstawie objawów, które nie są wystarczające do postawienia
          diagnozy o krzywicy. Wszystko w nadmiarze szkodzi, nawet witaminy.
          Nie wiem co chciałaś przeczytać w takim poście, który ostrzega o w/w sprawach.
          O jakis drastycznych skutkach przedawkowania?
          Wszyscy mamy nadzieję, ze takowe się nie pojawią!!!
          Pozdrawiam
    • astrid22 Re: do mam podajacych witD-przestroga 27.04.06, 23:55
      Sama mieszkam w Holandii w Soesteberg, skad jest ten lekarz ?? Szukam wlasnie
      dobrego pediatry !! Czy mozemy nawiazac kontakt ( bo rozumie ze tez mieszkasz w
      Holandii ? )


      kinga_nl napisała:

      > Drogie Mamy
      > pokrotce opowiem w skrocie moja historie z wit.D abyscie byc moze skorzystaly
      z
      > moich doswiadczen i krytycznie sprawdzaly zalecenia lekarzy. Moje dziecko
      nie
      > dostawalo witD w ogole (mieszkamy za granica i tutaj jej sie nie podaje)
      poniew
      > az bylo karmione mlekiem modyfikowanym. Okolo 4 miesiaca dziecku zaczela sie
      sp
      > laszczac potylica i pocic glowka i wtedy zapytalam czy to nie objaw krzywicy
      i
      > czy nie powinno dostawac jeszcze dodatkowo witD. Jednak odpowiedziano mi ze
      nie
      > . Poza splaszczeniem potylicy dziecko rozwijalo sie idealnie. Bedac teraz na
      sw
      > ieta w Polsce poszlam na rutynowa kontrole do pediatry. Ta stwierdzila zmiany
      p
      > okrzywicze na podst. wygladu glowki i zapisala 500j.m. witD. a takze alergie
      po
      > karmowa ze wzgledu na zaczerwienione i szorstkie policzki. Zmartwila mnie ta
      di
      > agnoza wiec postanowilismy zasiegnac porady innego lekarze (ordynatora). Ten
      st
      > wierdzil rowniez lekkie zmiany pokrzywicze i zapisal 1500j.m. witD a takze
      skaz
      > e bialkowa ze wzgledu na policzki.Kazal kupic mleko hypoalergiczne a takze
      zrez
      > ygnowac na przyszlosc z produktow mlecznych. Zaczelam podawac dziecku
      1500j.m.
      > witD i trzeciego dnia glowka zaczela sie intensywnie pocic a dziecko zaczelo
      ul
      > ewac. Szostego dnia odstawilam wit.D obawiajac sie przedawkowania. Co ciekawe
      z
      > e wzgledu na podroze nie mialam czasu ani kupic mleka hypo ani dawac jedzenia
      s
      > talego i policzki wygladzily sie idealnie karmiac dziecko tylko mlekiem. W
      ten
      > sposob teoria o skazie padla. W miedzyczasie znalezlismy sie w Holandii i
      skont
      > aktowalam sie z polskim pediatra pracujacym tutaj, ktory widzial dziecko juz
      wc
      > zesniej. On zaprzeczyl jakoby splaszczenie glowki bylo objawem krzywicy a
      jedyn
      > ie bardzo szybkiego wzrostu dziecka i duzej masy ciala. Zakazal podawania w
      ogo
      > le witD (pytal o ilosc mleka modyfik.) nie mowiac o ilosci 1500j.m..Pocieszyl
      z
      > e jesli wystapilo przedawkowanie to niewielkie. Dal skierowanie na badania
      fosf
      > atazy. Stwierdzil ze 20 lat temu bylo rutyna podawanie dawek uderzeniowych
      przy
      > kwitnacej krzywicy, obecnie sie to zmienilo. A co do alergii, to rowniez
      twier
      > dzil ze to kwestia przyzwyczajania organizmu do nowych pokarmow. No i prosze,
      a
      > przeciez na pierwszym miejscu chodzi o to aby nie szkodzic...
      • majka313 Re: do mam podajacych witD-przestroga 05.05.06, 22:28
        WIECIE CO DZIEWCZYNY, STRASZNIE MNIE PRZESTRASZYŁYŚCIEM mOJ KAMIL DOSTAJE DWIE
        KROPELKI WITAMINKI, ALE CZASAMI WPADNIE TA TRZECIA BO PODAJE MU BEZPOŚREDNIO DO
        PYSZCZKA.NO I WŁAŚNIE OD JAKIGOŚ CZASU STRASZNIE SIĘ POCI I RĄCZKI I NÓŻKI JUŻ
        NIE WSPMNE O GŁÓWCE. cZY JA MU CZYMŚ ZASZKODZIŁAM.pOWIEDZCIE, ŻE WSZYSTKO
        BĘDDZIE DOBRZE. wIZYTE U PEDIAYTY MAM DOPIERO 23 MAJA. CZY POWINNAM IŚĆ
        WCZEŚNIEJ DO DOKTÓRKI.
        • majowka28 Re: do mam podajacych witD-przestroga 06.05.06, 01:48
          Witaj MAJKA313
          Wiesz nie sądzę, żeby na tak zadane pytanie ktoś Ci odpowiedział rzeczowo i
          konkretnie. Bez zrobienia badań nie da się orzec jak dużo witD3 potrzebuje
          Twoje dziecko. Z tego co mi wiadomo standardowo lekarze zalecają 1-2 kropli
          więc nie jesteś wyjątkiem (głównie chodzi o dzieci karmione piersią, bo te
          butelkowe dostają też witaminki w mieszankach i głównie w miesiącach jesienno-
          zimowych). Zanim podejmiesz jakieś kroki wyeliminuj pozostałe czynniki, które
          mogą powodować takie pocenie. Bo obecnie jest dużo słońca i dziecko może się
          też naturalnie pocić.
          NIE CHCE Ci radzić samodzielnego odstawienia witamin, ale powiem Ci co
          powiedział mi lekarz(ten który u nas zlecił badania): " teraz odchodzi się juz
          powoli od podawania wit D3, jedynie w przypadkach uzasadnionych się ją
          stosuje".
          Nasuwa mi sie jeszcze jedno - jak zapewne wiesz proces naturalnego powstawania
          w skórze wit D3 jest wspomagany przez promienie słoneczne, a ciepło u nas jest
          od niedawna. Może to pocenie się jakoś zbiegło w czasie z pojawieniem się
          wiosny i słońca.
          Masz wątpliwości, więc najlepiej skonsultuj się z lekarzem wcześniej, po co
          masz się zamartwiać jeszcze przez 3 tygodnie.
          Pamiętam, że ja też się bardzo martwiłam - ale już wiem na czym stoję. Faktem
          jest, że niestety muszę moje dziecko skazywać na okresowe badania i
          nieprzyjemnie kłucie, ale wole to niż gdybanie.
          Na uspokojenie poczytaj jakie myśmy dawały dawki swoim dzieciom. Jak na razie
          wyszliśmy z tego i mam nadzieję, że o dodatkowych skutkach już się nie
          przekonamy.
          BĘDZIE DOBRZE!!!
          • pimpusia77 Re: do mam podajacych witD-przestroga 06.05.06, 08:06
            my wczoraj bylismy u pediatry specjalizującej się w metaboliźmie. To samo... poci się główka, stopy,
            dłonie, synek jest rozdrażniony, często źle sypia. Przedawkowanie D3 i nadmiar fosforu - wyszło z
            badania krwi i moczu a nie diagnoza "na oko"... a jak pisałam na tym forum, że dziecko źle sypia to mnie
            opieprzono, że znów przesadzam i że tak ma być!
            • majowka28 Re: do mam podajacych witD-przestroga 06.05.06, 12:39
              Kolejne potwierdzenie tego, ze intuicja matki nie zawodzi!
              U mnie też tak było - złościł się, płakał a jak spał w dzień jednorazowo
              godzinę to byłam w szoku. Zazwyczaj długo usypiany spał po 25 -40 min. Teraz
              przesypia za jednym razem nawet 3 godz. I lepiej sie czuje - częsciej sie
              śmieje.
    • kuleczek Re: do mam podajacych witD-przestroga 06.05.06, 14:32
      przedawkowanie witaminy d3 moze miec jeszcze 1 tragiczny skutek-zbyt wczesne
      zarosniecie ciemienia co uniemozliwia prawidlowy rozrost tkanki mozgowej i moze
      grozic pozniejszymi problemami neurologicznymi a nawet niedorozwojem
      lezac w szpitalu podczas porodu rozmawialam z matka trojki dzieci, z ktorych
      jedno bylo niedorozwiniete wlasnie z powodu nadmiaru wit d3-co potwierdzily
      pozniejsze badania, coreczka tej pani miala taki metabolizm tej substancji, ze
      ciemie zaroslo bardzo szybko a mozg nie mogl sie rozwijac, i jak tu wierzyc w
      przepisywanie LEKOW bez badan...my nie podajemy wit d3, dziecko na
      modyfikowanym i duzo na sloncu
      • konwersja Re: do mam podajacych witD-przestroga 07.05.06, 09:15
        My też nie podajemy witaminy D3, pomimo że karmię tylko piersią... Córeczka ma
        bardzo nieduże ciemiączko, więc po co ryzykować? Lepiej poprzebywać trochę na
        słoneczku i świeżym powietrzu wink przynajmniej wyjdzie nam to na zdrowie i
        dzięciątko będzie nieco mądrzejsze... (polscy pediatrzy by mnie za to chyba
        zlinczowali, bo to grzech nie podawać dziecku witaminy D3... a na kolki i
        ulewania to tylko debridat, esputicon, luminal i lakcid
        • jagoodka79 Re: do mam podajacych witD-przestroga 07.05.06, 10:40
          no to teraz zabiłyście mi cwieka drogie panie. Mieszkam na stałe w Anglii i
          niekt od porodu nawet nie wspomnial o zadnych badaniach na ilosc wapnia,
          fosforu itd. Karmie piersia i poniewaz mnie nie podawano wit. D wiec moja mala
          nie dostaje nawet nie wiedzialam ze w Polsce obdzielaja ja na lewo i prawo.
          Takze chyba sama bede musiala sie zapytac tutaj jak to wygląda. Fajnie, ze
          trzeba sie o wszystkim dowiadywac od innych matek!!!

          Co do splaszczonej glowki u jednej z pań. Moja mala ma troszeczkę spłaszczoną z
          jednej strony ale mnie powiedziano ze to od tego ze spi cały czas z głowka na
          jedną strone i zalecono układanie dziecka na drugiej, rączki tez ma czasami
          spocone wiec teraz nie wiem...

          Co jest przyczyną? Czy powinnam zażądac badań, boje sie ze mnie zbyją stałym
          tekstem " To normalne, dzieci tak mają"

          Chyba będę musiala zasiegnąc opinii w Polsce jak będę przy okazji, ale tam też
          co lekarz to opinia...

          Pozdrawiam
          • mami666 Re: do mam podajacych witD-przestroga 09.05.06, 17:26
            Mój synek (3,5 m-ca) też od urodzenia nie dostaje wit.D. Je teraz mleko Bebilon
            Pepti (skaza) a wcześniej Bebilon HA1 na pół z karmieniem piersią. Lekarka nie
            zaleciła podawania mu Wit.D, bo stwierdziła, że jemu to nie jest potrzebne. Od
            urodzenia ma ciemiączko 1x1.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka