Dziewczyny, moja Mała ma prawie 8 mcy, je zupki, deserki, chrupki, w dzień
cycek jakieś 3-4 razy, w nocy paskudnie (nawet co godzinę) i mówię temu dość.
Dziś w nocy zaczynamy akcję "Pola śpi i nie je", mąż będzie z córcią, oby się
udało. Może macie jakieś wskazówki, jak przez to przebrnąć? czy pierwszej
nocy, powinnam ją chociaż raz nakarmić, czy koniec i basta? a może zostawić
odciągnięte mleko na jedno śródnocne karmienie z butelki? Bardzo proszę o
rady mamy, które przeprowadziły takie akcje z powodzeniem. Dzięki

)