ono placze!!!

23.06.06, 17:08
Jestem mama 10 dniowej dziewczynki. Jest cudowna, sliczna i zdrowa, tyle ze
placze okrutnie duzo. Nie moge jej uspac bo ciagle placze, a w nocy jak sie
juz rozryczy to placze wrecz godzinami z wycieczenia i zmeczenia placzem.
Nie wiem co robic, jak jej pomoc i prawde mowiac kompletnie jej nie rozumiem.
Nie spimy z mezem za duzo, wlasciwie wogole. Jestesmy wyczerpani a to dopiero
10 dni minelo. Kaja jest zdrowa, dobrze je, zawsze w swiezej pieluszce,
cieplutko okryta... Nosimy ja, lulamy, przytulamy, i jestesmy juz autetycznie
sfrustrowani. To nasze pierwsze dziecko i nie znamy sie za bardzo na
niemowlakach. Czytamy co sie da i gdzie sie da, a ona i tak placze...
    • olensia Re: ono placze!!! 23.06.06, 17:36
      hej!
      Ja tez tak mialam i musialm to przejsc sama bo maz jak slyszal placz mojej corci
      to wychodzil do innego pokoju bo go strasznie drazni sad((( ja zachowywalm spokoj
      zeby nie czula ze sie steruje bo dzieci swietnie to wyczuwaja sad mnie lekarz
      powiedzial ze to jest normalne i trzeba przeczekac i rzeczywiscie minelo po
      kilku dniach. Teraz tez manapady placzu ale tylko w tedy gdy jest zmeczona a ja
      w pore nie poloze ja do lozeczka lub nie utule do snu wtedy jest taka
      rozdrazniona ze uspokojenie jej zabiera mi wtedy ponad godzine czasu. Ja moja
      mala zaczelam rozumiec dopiero po 3 tygodniach a teraz juz jest fajnie bo
      rozpoznaje jej placz a ma 6 tygodni. A i pomogla mi ksiazka Trcy Hogg "jezyk
      niemowlat" ktora przeczytalam i teraz bardziej rozumiem o co chodzi mojej coreczce
    • gosika78 Re: ono placze!!! 23.06.06, 17:50
      Pomyśl sobie że JUŻ 10 dni wytrzymaliście smile Moja też miała taki napad ze 2 dni. Teraz ma miesiąc i nie powiem, nie jest aniołkiem, wczoraj myślałam, że wyląduję w wariatkowie... Takie uroki macierzyństwa... Musimy kochaĆ TE MALUCHY NAWET WYJĄCE WNIEBOGŁOSY...
    • kayah73 Re: ono placze!!! 23.06.06, 18:13
      Spruboj ciasno zawinac w "nalesnik", w kocyk (przynajmniej zeby raczkami nie
      mogla majtac), wlaczyc glosny szum (mysmy uzywali radio nastawione miedzy
      stacjami, ale moze byc odkurzacz, suszarka, czy cos w tym rodzaju - glosno,
      glosniej niz jej placz, potem sciszac jak sie uspokoi), bujac trzymajac na
      boczku lub na brzuszku, palec lub smoka do buzi.
      U nas wystarczal szum i zawiniecie.
    • czudna Re: ono placze!!! 23.06.06, 18:19
      Mój synek też dużo płakał, miał straszne kolki. W końcu lekarz polecił nam
      czopki uspakajające Viburcol, także na wzdęcia. Tylko nie pamiętam ile syn miał
      wtedy tygodni, więc upewnij się swego pediatry, czy możesz już coś takiego
      podać. Dawaliśmy te czopki po kąpieli i przed spacerem, bo też było głośno.
      A może dziecku jest za gorąco, bo piszesz że ją tak dobrze przykrywacie? To też
      maluchy strasznie męczy i rozdrażnia.
      Głowa do góry, wytrzymacie, ja nie spałam pół roku. Teraz syn ma rok i
      przesypia całe nocki.
    • agless Re: ono placze!!! 24.06.06, 10:20
      Dzieki za rady. Dzis mielismy pierwsza w miare udana noc. Moze dlatego ze
      zmusilam mojego meza zeby zajal sie mala i spalam do 2 w nocy!!!
      A co robicie jak placze? Nosicie i lulacie do skutku? Odkladacie jak juz
      zupelnie spi? Piszecie o smoczku, mozna go podac 10 dniowej dziewczynce? I kiedy
      go dawac? Jak zaczyna ryczec, czy jak prawie spi?
      Wogole po waszych postach czuje sie troszke lepiej, bo wczoraj to caly dzien
      plakalam, glownie ze zmeczenia, bo nie potrafilam zasnac. I tez czytam Tracy
      Hogg jak najeta, jak narazie to moja jedyna pomoc pedagogiczna.
      • reniuta67 Re: ono placze!!! 24.06.06, 13:37
        Kazda z nas mniej lub bardziej p[rzez to musi przejsc. Zobaczysz wkoncu bedzie
        coraz mniej plakala, a i ty bedziesz jej placz coraz lepiej rozumiec.
        powodzenia i cierpliwosci.
    • mooh Re: ono placze!!! 24.06.06, 14:02
      agless napisała:
      Kaja jest zdrowa, dobrze je, zawsze w swiezej pieluszce,
      > cieplutko okryta...
      Strzelam w ciemno, więc nie odbierz jako przytyk, ale może właśnie za cieplutko
      jest okryta. Są upały, nam też gorąco. Noworodki wprawdzie szybciej się
      wychładzają, ale też odczuwają gorąco.

      Nosimy ja, lulamy, przytulamy, i jestesmy juz autetycznie
      > sfrustrowani. To nasze pierwsze dziecko i nie znamy sie za bardzo na
      > niemowlakach.
      Ja też się nie znałam (a teraz znam się tylko na JEDNYM niemowlaku i to też nie
      zawsze), więc słuchałam rad mojej mamy. Moja mama miała na wszystkie niemowlęce
      płacze jedną receptę. Nosić, nosić i jeszcze raz nosić. Mała na rękach się
      uspokajała, ale odkładana darła sie jeszcze bardziej. W końcu doszłam do
      wniosku, że płacz jest spowodowany tymi wszystkimi zabiegaami, które
      podejmujemy, żeby nie płakała. Noszenie, bujanie, lulanie po prostu ją męczyło.
      Ograniczyłam radykalnie ilość dopływających do dziecka bodźców, poprosiłam
      znajomych o zaniechanie wizyt na jakiś czas, zabrałam przedmioty o wyraźnych
      barwach z zasięgu wzroku, przyciemniłam pokój, nie pozwalałam dotykac bez
      potrzeby. Od tego czasu nie było problemów. Mała zasypiała przy piersi, a potem
      samodzielnie, po odłożeniu do łóżeczka.
      Dzieci różnią się stopniem dojrzałości układu nerwowego. Może Twoje dziecko ma
      bardzo niski próg wrażliwości na bodźce i to, co musisz robić przede wszystkim,
      to zapewnić jak największy spokój.
      • jdylag75 Re: ono placze!!! 24.06.06, 14:48
        Mooh doskonale radzi. U nas wizyty były wyłacznie po uzgodnieniu i krótkie,
        syn miał spokój, nie nosiliśmy i nie lulaliśmy tylko był przytulany i gładzony -
        ostatnio przypomniałam sobie, że do 3 miesiąca oprócz godzin snu był cały czas
        przytulany. Mały spokojnie sam zasypia, jest pogodny i nie znosi jak ktos go
        podrzuca i macha mu zabawkami przed nosem. Jeśli płacze wynoszę do innego
        pokoju, przytulam i mówię do niego spokojnie.
        Może rzeczywiście przegrzewacie dziecko? spróbujcie położyć małą i włączyć
        suszarkę do włosów, jednostajny szum powinien ją uspokoić
        • olensia Re: ono placze!!! 24.06.06, 17:07
          jdylag75 i Mooh maja swieta racje!!! zgadzam sie w zupelnosci...
          JA tez zaczelam wyciszac dzicko i przestalam kolysac bujac a zaczelam przytulac
          i efekt jest wspanialy dzidzia sama zasypia i jest spokoja. Co do smoczka to
          uzywam od urodzenia ja rodzilam w USA a tutaj dzidzius w szpitalu dostaje smoka
          zaraz po urodzeniu.
          • agless Re: ono placze!!! 25.06.06, 00:41
            Naprawde dzieki za rady! Sama bym nie wpadla na to ze jest roznica miedzy
            przytulaniem a kolysaniemsmile)) Co by bylo bez forum...
            A nie przegrzeamy malej, mieszkamy w Szkocji i tu jest dosc chlodno, duze
            wiatry, tesciowa jest teraz u nas i patrzec nie moze "jakie to dziecko
            wyrozbierane" , chociaz mmusze przyznac ze faktycznie brak mi jeszcze wyczucia w
            tym wzgledzie.
    • mama1dawidka Re: ono placze!!! 25.06.06, 01:04
      moim zdaniem:
      albo za ciepło ją przykrywacie albo nieszczesna kolka
    • lenka_style Re: mooh - Twoja wypowiedź... 25.06.06, 22:37
      ... dała mi dużo do myślenia
      może moja córeczka też powinna przejść taką kurację? Ona jest taka
      ogólnie "płaczliwa" i marudna, w zasadzie od chwili jak wstanie
      potrafi być super pogodna i uśmiechnięta, a po 15 minutach ryczy jakbyśmy jej
      coś robili
      i baaardzo często jest zmęczona
      zdecydowanie za mało śpi
      • mooh Lenka_style 25.06.06, 22:48
        Przeczytaj w takim razie ten wątek. Może Cię zainteresuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja