Dodaj do ulubionych

ryk w wózku

29.06.06, 18:28
Moje dziecko, które ma już 4 miesiące nie trawi swojego wózka i spacerów. Nie
wrzeszczy jedynie wtedy, gdy wykończone zasypia, te błogie chwile trwają
niestety kilkanaście minut, po czym następuje pobudka i potworny,
spazmatyczny ryk.Wszystkie spacery kończą się podobnie, wracamy najczęściej z
Małą na rękach. Jednak od kilku dni nie poddajemy się, nie wyjmujemy jej z
wózka, ale jak na razie nie udaje nam się przyzwyczaić jej do wózka.Czy jest
wyjątkiem czy któraś z Was też boryka się z takim problemem. Jak sobie z tym
poradziłyście?
Obserwuj wątek
    • cynamonka6 Re: ryk w wózku 29.06.06, 18:41
      Moje dziecko (3mce) ma to samo. Wózek gryzie go w plecy, tyłek i zmusza do
      wykonywania przedziwnych akrobacji typu mostek. Uleczyć ten stan może tylko
      noszenie na rączkach. Rozumiem, że chce już podziwiać okoliczności przyrody.
      Targam więc swoje dziecko na rękach w nadzieji, że może choć biceps się
      wyrobitongue_outPP
    • kayah73 Re: ryk w wózku 29.06.06, 18:54
      Niektore dzieci niestety tak maja. U nas bylo tak od samego poczatku, z
      chwilowa przerwa ok 5-tego miesiaca, kiedy po pol godzinie ryku zasypiala na 30-
      40 minut. To byly najlepsze czasy i trwalo to ok 3 tygodni, po czym sily
      ludzkiej nie bylo zeby w wozku zasnela, albo zeby go tolerowala wypoczeta w
      jakiejkolwiek pozycji (siedzac, lezac na plecach, na brzuchu, na boku,
      przeszlysmy tez przez 4 rozne wozki). Wozek zaczela tolerowac dopiero ok 9-tego
      miesiaca, ale na krotko i koniecznie musialo sie cos dziac do poogladania,
      czyli najlepiej sklepy, badz tez skaczaca przed wozkiem babcia. Teraz (rok)
      jest troche lepiej, ale tez zbyt dlugo w nim nie wytrzyma, gora godzine.

      Jak sobie radzilam? Chusta, nosidla (rozne, na krotsze i dluzsze wycieczki) -
      do zrobienia to bylo i nawet sobie z czasem zaczelam to bardziej chwalic niz
      wozek, bo mniej targania sie z ustrojstwem, tylko myk, i dziecko jest na mnie,
      gotowe do drogi. Nie jestem duza osoba, corka z kolei wychodzi poza gorna
      granice centyli, ale jakos miesnie musialy mi sie wyrabiac rowno z tym jak ona
      rosla, bo nigdy mi tak bardzo nie ciazyla. Na spacery wychodzilam tak, ze
      czekalam az zasnie w chuscie (moment) i siedzialam sobie potem gdzies na lawce.
      W zimie tak samo, wkladalam ja sobie pod kurtke.

      Teraz absolutnie nie chce byc noszona, wozek jest ok na chwile, ale najchetniej
      to by sama szla. wink
    • sosia3 Re: ryk w wózku 29.06.06, 20:29
      U mnie było to samo, aż stał się cud tydzień temu, Córa ma 4msc i 6 dni. Ryki
      były straszne w gondoli, w ramach testowania co jest nie tak wzięliśmy dziecko
      do fotelika samochodowego (możemy nakładac na stelaż wózka)i wszystkie ryki
      ucichły. Dziecko chciała oglądac świat. Teraz chodzę na 2 krótkie spacerki,
      żeby za długo w foteliku nie siedziała, a spacery to przyjemność (ba czasem
      nawet zaśnie mi dziecko). W gondoli cisza była tylko jak córa leżała na
      brzuchu, no ale to były krótkie dystanse bo ile można zadzierać głowę, żeby coś
      zobaczyć ponad krawędzią wózka smile. Radzę spróbować przeprowadzić dziecko do
      spacerówki i może u was zdaży się cud smile
      • aaola Re: ryk w wózku 29.06.06, 20:49
        z Piotrusiem było to samo tyle ze my pierwsze spacery mielismy w zimie i
        dochodziło jeszcze to ubieranie W końcu mąz zaczął sam wychodzic z nim na dwór i
        przetrzymywał go az zasnął Po paru takich razach było wiele lepiej a uspokoił
        się całkiem jak zmieniłam gondolke na spacerówkę
    • 19maj Re: ryk w wózku 29.06.06, 20:54
      u nas było dokładnie to samo mniejwięcej do pół roku jak zaczełam wkładać
      Natalke do wózka na półleżąco wtedy więcej widziała i było ok a do parku do tej
      pory nie lubi chodzić a ma juz 13 mies. najlepsze miejsca na spacery to chodnik
      na ulicy o dużym natężeniu ruchu.
    • gosika78 Post dla mnie :( 29.06.06, 21:44
      Ja niestety boleję strasznie, ale moja 5-tygodniowa córka od tygodnia się zbiesiła na wózek. Spacer góra pół godziny i ryyyyk okrutny. Załamka, bo mam już wizję, że nigdzie nie można będzie się z nią wybrać, tylko na spacer w okolicach domu. No i podnoszę wątek - radźcie mamy!!! Mam w planach kupić chustę tylko się boję, czy mojej wybrednej córeczce się spodoba.
      • olimpia_b81 Re: Post dla mnie :( 29.06.06, 23:30
        mam to samo-coreczka ma 8 tyg i wybredna jak cholerasmileale zauwazylam ze to nie
        ze nie lubi wozka tylko ma potrzebe mojej bliskosci -w chustach spi po 2 h lub
        wiecej, w wozku 0,5 hsmilewiec jak sie drze staram sie do niej mowic aby wiedziala
        ze jestem obok, no i na spacery wychodze wtedy kiedy dziecko jest zmeczone, bo
        przeciez nie zmusze jej do spania jak jej sie nie chce samym bujaniem.powoli
        tez zaczyna lezec spokojnie w wozku gdy nie spi, ale jeszcze 2 tyg temu bylo
        tak jak u ciebie-wrzask.wiec mysle ze poczekaj troche, spaceruj z wrzeszczacym
        wozkiem a za pare tygodni bedzie sie do ciebie usmiechac twoja dzidzia z wozkasmile
    • p_renula76 Re: ryk w wózku 29.06.06, 22:44
      Tez tak miałam(w sumie niewiem czy sie skończyłosmile)z Moim synusiem,ma 6 mies.
      nawet napisalam kiedys post o tym temacie pt. "nie chce siedziec w wózku na
      spacerze" mozesz sobie poszukac w wyszukiwarce bo kilka odpowiedzi dostałam.
      Zaczęło sie na przełomie 4/5 mies, Mały wtedy zaczynał sie dzwigac do siadania,
      (podnosił głowkę) i wydaje mi się, ze to było powodem jego niechęci do wózka,
      znudziło mu sie patrzenie w niebosmilei chcial ogladac świat inaczejsmile ryczał
      tak że w pewnym momencie mialam juz serdecznie dosc wychodzenia, kiedys
      przełożyłam rączkę na drugą strone, takzeby mnie nie widzial i nie kojarzył z
      wzieciem na rece( a mam co nosic bo Misiu wazy ponad 10kg), kilka razy pomogło,
      kupiłam tez parasolke do wózka, zakrywam go przed słoncem i jak Go nie razi
      jest lepiej. A przede wszytkim zaczyna coraz lepiej i dłużej siedziec(
      zrobiłam juz z wózeczka spacerówkę) i takie oglądanie świata mu odpowiada(
      dopóki nie zmęczy sobie plecków), wychodze w porach Jego spanka i czasem udaje
      Mu sie zasnąc, wtedy spacerujemy sobie spokojnie i długo.W sumie jest coraz
      lepiej. Mysle ze wkrótce Twoja dzidzia polubi spacerki, Zyczymy cierpliwosci i
      wytrwałosci
    • gika_gkc Re: ryk w wózku 30.06.06, 08:12
      moi znajomi mieli podobnie
      zmienili wozek - ze slicznego nowego na stary, toporny - i problem zniknal
      dziecko po prostu nie tolerowalo tego konkretnego wozka
    • 35d Re: ryk w wózku 30.06.06, 08:41
      Dziękuję dziewczyny za wszystkie porady. To co mnie najbardziej ucieszyło, to
      fakt, ze problem dotyczy nie tylko mojej córki, bo gdy wokół mnie przechadzają
      się same radosne mamy z uśmiechniętymi lub śpiącymi bobaskami, popadam w
      przygnębienie. Wrzeszcząca Zośka w wózku to mój znak rozpoznawalny.
      • gosika78 Re: ryk w wózku 30.06.06, 09:13
        Taaa, idealne mamusie z uśmiechniętymi bobasami, z głową prosto od fryzjera i wypicowane na cacy też mnie dobijają... Chyba baaardzo grzeczne dzieci mają smile Idę zaraz na spacer, niech mała potrenuje przeponę big_grin
        • maga785 Re: ryk w wózku 30.06.06, 10:17
          U nas problem zniknął jak syna przenieślismy do spacerówki.Miał wtedy 4
          miesiące.Teraz to nawet nie wiem kiedy sie budzi a kiedy zasypiasmileSpacerujemy
          dwa razy dziennie ok 6 h i synek albo spi albo oglada świat.Do 4 mca radziłam
          sobie w ten sposób że małego kładłam w gondoli na brzuchu.Opuszczałam budkę Igor
          podnosił głowe do góry i tak ogladał świat i przestawał płakać a ja szybko
          pedziłam do domusmile
          Pozdrawiam
          • jasminar Re: ryk w wózku 30.06.06, 10:39
            ja z moja prawie 4tygodnowa maluta mam to samo ale dchodzi jeszcze problem
            lozeczka w ktorym tez za zadne skarby nie cce lezec.W kwestii wozka ide w
            zaparte,chusta dla mnie jest malo wygodna a w nosidelku mala ma skrecony
            kregoslup jak spiralka,jedyne miejsce w ktorym slodko spi to nosidelko-fotelik
            samochodowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka