goska2771
10.07.06, 12:14
Jestem zalamana.Wlasnie konczy mi sie w tym tygodniu urlop macierzynski i w
przyszly poniedzialek wracam do pracy.Niestety mam taka sytuacje,ze nie moge
wziac dodtkowego urlopu.Rece opadaja.Wczesniej myslalam,ze nie bedzie to
stanowilo dla mnie zadnego problemu-w koncu normalna kolej rzeczy,w ogole to
jak maly mial jakies 6 tyg.to wprost chcialam sie wyrwac z domu,chocby do
pracy wlasnie!ale sytuacja sie zmienila,bo maly ma juz 3,5 miesiaca i teraz
to zupelnie inne dziecko!Malo marudzi,ladnie je,uwielbiam sie z nim bawic i
czarna rozpacz mnie ogarnia na mysl,ze mam go zostawic.A poza tym
przyzwyczailam sie do pewnego schematu dnia i jest mi tak wygodnie.Juz jutro
przychodzi nianka,by powoli przyzwyczajac malego do niej i zebym ja sie
troche uspokoila i nabrala do niej zaufania.A jak wy przezywacie powrot do
pracy???tez jest wam tak ciezko?i po jakim czasie mozna sie do tego
przyzwyczaic?pozdrawiam!