Moja Magdusia ma teraz skończone 7 tyg ( od porodu, a urodziła się w 37 tc) i
jeszcze się do mnie nie uśmiecha. Mąż wprawdzie twierdzi, że do niego mała
uśmiechnęła się świadomie raz czy dwa,ale ja tego nie widziałam. Napiszcie
drogie mamy wcześniaczków czy też tak miałyście/macie? Bardzo się martwię.

(