Dodaj do ulubionych

poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:(

16.07.06, 10:57
Dziewuszki opisze wam dzien mojego maluszka, jego zachowanie i
powiedzcie mi co jest grane. Ma niecale 5 tyg.
Budzi sie, je, przewijam go, zajmuje sie maluszkiem bo ma pore czuwania do ok
12, potem karmienie, spanie, przewijanie, karmienie spanie, przewijanie i tak
do ok 18. Potem czuwa. Miedzy 19 a 20 kapie. Karmie na zadanie. Maly super
przybiera. Chociaz teraz przez dwa dni malo pil. I nie chce piersisad Robi sie
niespokojny przy pieresisad
W dzien jest super!!!
I po kapieli zaczyna sie horror. Maly robi sie niespokojny, nakarmic piersioa-

nie ma mowy!!!
pociagnie, rzuca sie, wscieka, placze, i znow na nowosad Wiec czasami dam
flache, ale z flachy nie lepiej...no moze troszke
No i placze, ryczy, drze siesad Wszyscy sasiedzi slyszasad(to mnie stresuje)
NO i baki puszcza. Na rekaach po jakims czasie sie uspokaja. Normalnie
koszmar.
No i nocki sa rozne jak juz zasnie, to albo spi jak aniolek i budzi sie na
karmienie i jest cacy, albo budzi sie co chwile i powtorka z placzu,
histerii,
wrzeszczenia i wogule.
Bral esputikon, teraz infacol 3 razy dzienie.
Daje mu do pica herbatki z hippa koperkowa, na trawienie i uspokajaca, czopki
vibrucol ( za przeproszeniem nic nie daja)
Normalnie juz wymiekam. Diete eliminacyjna stosuje, jem rzeczy, ktore nie
powinny szkodzic.
Co mu dac, jak mu pomoc?????
Denerwuje mnie ta jego niespokojnoscsad bo nie mam szans go cycem nakarmicsad
Mam coraz mniej pokarmu, piersi do niedawna jak "balony" az bolace a teraz
flaczkisad Jak pije to az mnie gdzies w pachwinach boli-co to moze oznaczac??,
zze nie mam pokarmu???zaczynam sie zalamywac, planowalam, karmic, karmic i
jeszcze raz karmic...ale chyba mi to nie wyjdzie.Co to moze byc?Co robic???

Ratunku, czy to kolka???
Jak sobie z tym problemem poradzic?
pozdr
Obserwuj wątek
    • krokre Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 16.07.06, 11:08
      Najlepsze rozwiązanie to pójść z dzieckiem do pediatry który odpowie na
      wszystkie twoje pytania.
      Bardzo ci współczuję bo wiem co to bezsilność, jak ci dziecko płacze a ty nie
      wiesz co masz zrobić bo nic nie pomaga. Mój dzidziuś też bardzo się denorwował
      przy cucu ale dlatego że nie umiał go chwytać dopiero jak zaczęłam używać
      kapturka to wszystko minęło jak ręką odjął. W twoim przypadku to ani cyc ani
      butla nie pomaga. Naprawdę ci współczuję, a jedyne wyjście to zasięgnąć porady
      u specjalisty. Powodzenia
    • amwaw Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 16.07.06, 11:11
      wygląda na kolki
      spróbuj wyeliminować przetwory mleczne( wszystkie-z masłem włącznie)-u nas
      dopiero to pomogło-po tygodniu(niestety-nie działa natychmiast) to było zupełnie
      inne dziecko
    • joanna515 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 16.07.06, 11:17
      wygląda na kolkę i nie ma jeszcze takich mądrych ludzi żeby umieli na to coś
      poradzić, wszystko zawodzi bo dziecku dopiero kształtują się jelita, przyswajają
      pokarm jaki by nie był, nawet najłagodniejszy i niektórych maluchów to
      koszmarnie boli i nic nie poradzisz! Bardzo mi przykro, ja też to przechodziłam
      , jedyna pociecha, po 3 miesiącu powinno minąć.
    • mika_p Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 16.07.06, 11:38
      Flaczki - unormowana laktacja.
      Boli aż pod pachą - tam się konczy gruczoł mlekowy, to dziwne uczucie bólu,
      kłucia na początku karmienia związane jest z tzw. wyrzutem oksytocynowym,
      obkrczają się kanaliki mleczne (przy okazji na przykład też macica).
      Sąsiadów zignoruj.

      Mówisz, że pokąpielowy horror jest od dwóch dni? Ochłodziło się własnie od
      dwóch dni, może mu chłodno? A może faktycznie brzuszek boli, spróbuj kłasc go
      na swoim albo tatusiowym brzuchu, brzuszek do brzuszka, ruchy rodzicielskiego
      brzucha to dobry masaż dla małego brzuszka, a do tego jest miło, ciepło,
      uspokajająco. A może kąpiel za późno i dziecko za bardzo zmęczone i nie umie
      sobie z tym poradzić, jak człowiek jest ZBYT zmęczony to nie moze zasnąć tylko
      krzyczy, zeby wykrzyczec zmęczenie - w takim wypadku pomogłoby przesunięcie
      kąpieli bardziej na początek czuwania.
    • kattra_a Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 16.07.06, 12:15
      U nas bylo to samo.
      Nie pomagały masaże, ciepłe kąpiele, dieta eliminacyjna ani Esputicon.
      Po ok miesiąca męczarni, pediatra wreszcie uwierzył, że nie dam rady tak dłużej (psychicznie wysiadałam) i dał zawiesinę. Pomogło na nastepny dzień. Nie pamiętam nazwy, ale to był taki granulat w butelce, do której dolewało sie wody i wychodziła zawiesina. Trzeba było ją wykorzystać do 4 tygodnie, co było niemożliwe dla takiego malucha. Pamiętam, że w ulotce było napisane, że poprawia perylstatykę jelit. Opakowanie było biało-pomarańczowe.
      Powiedziałam o leku koleżance, która miala ten sam problem z córeczką. Im też pomogło.
      Powodzenia i pozdrawiam
      • rpz3 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 16.07.06, 12:59
        Hej witam serdecznie,

        ten preparat o którym pisze przedmówczyni to Debridat-u nas była podobna
        sytuacja i też byłam wykończona(skakaliśmy z Małą po lóżku, coby sie uspokoiła i
        znęła).
        Zapytaj pediatry, powienien Ci ktoś ten preparat przepisać, bo rzeczywiście
        pomogło...

        Pozdrawiam i dużo wytrwłości życzę
      • kasiaslask debridat 17.07.06, 19:45
        ta zawiesina to debridat - miałam podobną sytuację. poza tym, chyba jeszcze
        lepszy i bez recepty-lakcid, mój synek miał straszne wzdęcia bardzo długo,
        esputicon jest do dupy, a te dwie rzeczy razem (debridat+lakcid) mi bardzo
        pomogły, teraz jest super. powodzenia i nie załamuj się, to w końcu minie!
    • naati Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 10:10
      Jesli ma kolkę, to z pewnoscią ma twardy brzuszek...
      U nas pomogł oczywiście Debridad i butelka DR. Brown. Jesli karmisz piersią, to
      mozesz odciągnąc i podac wlasnie z tej butelki.
    • bea-ta Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 10:31
      Przeczytaj w zalączonym linku o nietolerancji laktozy i zastosuj sie do techniki
      karmienia tam opisywanej:
      dzieci.lunar.pl/go.php?page=PiersioweFAQ
      Dzieci mają mała aktyznowć enzymów w tym laktazy jelitowej która trawi cukier
      mleczny, a ten niestrawiny gnije i daje wzdęcia i bole brzuszka. W ciagu
      jedzenia zapsa enzymu wyczerpuje sie i to powoduje objawy w godz. wieczornych.
      Mleko najlepiej z niską zaw. laktozy najlepiej NAN HA SEnsitiv - w aptece, bez
      recepty, bez laktozy dla niemowląt z kolka i problemami trawiennymi. Sprawdx
      tech. karmienia piersią - niech ktoś przyjdzie i zobaczy czy dobrze przystawiasz
      malucha, bo moze źle i nalyka się dziekco poweitrza i ma problemy.
      Podawaj Infacol nie 3xsdz a przed każdym karmieniem, to bezpiexczny lek, nie
      wchłania się zprzewodu pok. i ułatwia wydalanie gazów z jelit. Z koprem
      rumiankiem ostroznie, bo czasem jest skuteczny a czasem tez powoduje wzdęcia. Od
      pediatry wex recepte na Debridat. Możesz dziecku ułatiwc trawienie podając
      lacidofil 1/2 proszku z kapsułki 2xdz do mleka swojego nałyżeczke i podać.
      Najwazniejsze zmieniac tech. karmienia aby karmic tłustym mlekiem, a nie tym
      poczatkowym zaw. dużo laktozy i podac mieszanke HA i bezlaktozowa. Beata
    • madziaz Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 11:35
      Oprócz nabiału wyeliminowałabym również wszystkie wiatropędne napoje - Hipp,
      koperek, plantex. Może wiaterki ma w porządku a ty je dodatkowo pobudzasz ww
      napojami? U nas plantex dopiero spowodował kolkę, jakiej nasza dzidzia nie
      widziała. Jeżeli mocno się pręży, tak, jakby miał problem z bączkiem lub kupą,
      spróbuj rozgrzeać brzuszek. U nas rewelacyjnie działaly ciepłe kąpiele, ale ty
      możesz przykładać pieluchę rozgrzewaną termoforem.
      • duniaw77 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 17:44
        U nas po dwoch probach herbatki z koperku mala urzadzila taki popis, ze czym
        predzej reszta opakowania wyladowala w koszu smile
    • gosiekbia Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 11:54
      wygląda to na kolke . Zapytaj pediatrę o debridat i nie zwlekaj bo po co
      Maluszek ma sie meczyć. Kolka to straszny ból wiec biegnij do lekarza... . Kolki
      zwykle mijaja po 3 m-cu
    • kasiac23 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 15:53
      mialm to samo infacol dawalam przed kazdym jedzeniem i wszystko wrocilo do
      normy czasem tylko dawalam vibrucol
    • maja209 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 16:58
      u nas bylo prawie tak samo, spokojna dzidzia i z reguly wieczorami - przed
      kapiela- krzyk, placz, prezenie sie i puszczanie baczkow Bujalam na stojaco
      jednoczesnie robiac przysiady - bo to Julci pomagalo ... Potem do diety
      wprowadzilam kompot z jablek, stosowalismy esputicon Ale tak na prawde wszystko
      wyregulowal dopiero debridat ... Popros pediatre o recepte i pamietaj zeby nie
      rozpuszczac calego granulatu w wodzie ale np polowe - poniewaz sporzadzony
      syropek jest wazny tylko 4 tygodnie A podobne problemy moga pojawic sie jak
      wprowadzisz do diety dzidziusia warzywka Teraz wydaje Ci sie pewnie to odlegly
      termin ale minie tak szybko ze szok ... To tyle co ja moge napisac i doradzic
      Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci
    • wiktoria158 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 17:15
      Czesc Biedaczysko!
      Specjalnie na potrzeby twojego apelu zalozylam sobie konto, wczesniej jeszcze
      nikomu nie odpisywalam, tylko sobie czytalam.
      Musze przyznac ze na pewno nie jestes jedyna z takim problemem. Moja coreczka,
      teraz juz prawie roczny bobas, tez nie chciala pic z cyca. Moje problemy
      zaczely sie okolo trzeciego tygodnia jej zycia. Do tego momentu wszystko
      ukladalo sie pomyslnie, az ktoregos pieknego dnia mala dostala jakiegos
      niespodziewanego napadu szal przy karmieniu. Ja niedoswiadczona matka nie
      wiedzialam co mam zrobic? od tego momentu zdazalo sie to coraz czesciej i
      intensywniej. Ja dawalam cyca na zadanie, a ona na zadanie go odrzucala.
      Najgorsze bylo to ze pila przez kilka minut czasami sekund ladnie po czym
      nastepowal atak zlosci. I tak moje karmienie wygladalo przez okolo nastepne 5-6
      tygodni. Oczywiscie po kapieli byla tak rozbawiona i rozanielona ze nie bylo
      mowy o spokojnym ssaniu piersi, bylo natomiast kolysanie i noszenie na rekach
      az mala zasnie a pozniej pokryjomu podawanie cycusia. W nocy szlo nam lepiej,
      ale pod koniec naszej przygody z karmieniem piersia nawet w nocy nie chciala
      juz widziec tej czesci mojego ciala!!! Powiem Ci szczerze ze tak samo jak Ty
      teraz ja wtedy bylam zdruzgotana, tym bardziej ze obecnie wszedzie panuje moda
      na naturalne karmienie piersia, ktore przepraszam, ale w moim przypadku WCALE
      NIE JEST NATURALNE!!!!! Zeby bylo smieszniej moja tesciowa jest polozna (starej
      daty) i nie wyobrazala sobie jak jej pierwsza wnuczka moze byc karmiona
      sztucznie!! to byl horror, ale to juz inny temat.
      Kiedy Wiki miala skonczone dwa miesiace skonczyla sie moja cierpliwosc i
      mordercza walka z karmieniem cyckiem. Zaczelam karmic stucznie Bebilonem(i to
      pije do dzisiaj), co prawda kupki zrobily sie bardziej twarde i gorzej z
      wyproznianiem( karmiac ja naturalnie tez mialaysmy takie problemy), ale ona
      byla zadowolona, a ja bylam zadowolona z tego ze ona jest zadowolona!!!!!!!!
      Ogolne zadowolenie. Acha piszesz cos o kolkach ja tez myslalm ze bede sie z tym
      borykac gdyz byl taki okres chyba ok.4 tygodnia ze mala pod rzad kilka
      wieczorow strasznie plakala. Moja polozna(nie mylic z tesciowa)powiedziala ze
      malutka pewnie zbyt duzo najada sie w dzien a wieczorem kiedy zoladek gorzej
      pracuje nie moze tego wszystkiego strawic i ze to pewnie minie. I minelo!!!
      Baki tez puszczala straszne i bardzo dobrze bo gdyby te gazy jeszcze zostawaly
      w srodku to by bylo dopiero. te wszystkie preparaty to na moje tylko naciaganie
      naszego prtfela bo one nic nie pomagaja a wiadomo ze jesli lekarz zaleci to
      rodzic kupi chocby mial przez tydzien nic nie jesc.
      Po tej calej mojej przygodzie z karmieniem stwierdzilam ze tak naprawde tylko
      moja mama byla w stosunku do mnie fair, ona jedna powiedziala lepsza szczesliwa
      matka karmiaca swoje dziecko mlekiem sztucznym, niz zestresowana karmiaca
      piersia!!!! Zapamietaj to i powodzenia!!!!
      jesli bedziesz miala chwile czasu daj znac jak Ci idzie.
    • gosiekbia Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 17:47
      a ja myślę że jednak najpierw spróbuj ten debridat. Naprawdę pomógł nie tylko
      mojemu synkowi i nie sądze że kupno tego było naciąganiem kasy. Co do karmienia
      piersią to dobra byłaby dietka ale też niekoniecznie ( zrezygnuj z nabiału) ale
      póki co to postaraj się ulżyć Maluszkowi w cierpieniu. Daj znać potem czy
      pomogło. Powodzenia.
      P.s. A z cycka zawsze możesz zrezygnować jeśli tylko chcesz- ale nie musisz wink))
    • olensia Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 17.07.06, 18:47
      U mnie jest to samo!!!! A tesciowa mi wciaz truje ze dziecko ma zgage sad
    • bemark76 ewidentnie KOLKA! 17.07.06, 19:55
      i tyle ci powiem i powiem Ci jeszcze, że nie zazdroszcze..... aż mi skór
      cierpnie jak pomyśle....
      Moja mała miała kolkę tak na prawde już w szpitalu, ale nasilila sie dopiero w
      3-4 tyg i trwała punktualnie 3 mce. Jak mała skonczyła 3 mce - co do dnia to
      kolki ustapily.
      Preparaty??? Dieta eliminacyjna? Suszarka? Masaże? Nic nie dawało skutku - po
      prostu nalezy przeczekać.
      Ze wszystkich specyfików w patece - dosłownie wszystkich (nie sposob ich
      wyliczyć) pomagała dopiero masć Protektin kupiona w przychodni homeoptycznej na
      szymczaka 5 w Wwie. I to tak na prawde sprawdzilismy ja juz na sam koniec - 2
      razy pomogla, a potem ustaly kolki bo minelo magiczne 3 mce.
      smile
      Trzymaj sie i uzbrouj sie w cierpliwosc.

      • abumba Re: ewidentnie KOLKA! 17.07.06, 23:18
        Hej!
        Zgadzam się z Bemark...Też myślę,że to kolka.U nas trwała 3 miesiące.Zaczynała
        się jednak rano między 4.00 a 6.00 i trwała czasami do 15.00.Byłam nieprzytomna
        ze zmęczenia ale czego się nie zniesie dla dziecka.Ja bym karmiła piersią na
        Twoim miejscu.Karmienie nie jest prostą sprawą a dziecko ma rózne okresy.Przejdź
        na dietę eliminacyjną:bez nabiału,pomidorów,cytrusów,herbat,kawy,miodu i tych
        wszytskich produktów,które najczęściej uczulają...Moja córka okazała się być
        alergikiem-kolki często sa związane z alergią-niestety ale nie jest to regułą.
        Pozdrawiam i życzę dużo siły i cierpliwośći!
        Na pewno dasz radę!!!Z każdym dniem będzie lepiej!
        wink
        KasiaMN
    • elik_78 Re: poczytajcie,pomozcie...bo ja juz wymiekkam:( 18.07.06, 12:16
      maly przy kolkach nie mogl pic herbatek koperkowych bo one jeszcze bardziej
      wzmagaly bol i gazy nie mogly odejsc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka