Dodaj do ulubionych

nocne placze

05.09.06, 22:39
Witajcie, mam 14 mc synka i od kilku dni budzi sie w nocy placzac , musze go
brac w ostatecznosci do siebie do lozka, czy Wy tez tak mialyscie?
Obserwuj wątek
    • kaja05 Re: nocne placze 05.09.06, 22:46
      hej ja mam 12 miesięczną córcie i teraz przechodzimy to samo.niuńka budzi się w
      nocy z płaczem i ciężko ją uspokoić.ostatnio zdarza się to prawie
      codziennie.nieraz wystarczy dać jej smocia ale to rzadko się zdarza.ja myśle,że
      to chyba ząbkowanie,choć czasami zastanawiam się czy przypadkiem nie śni jej
      się coś złego.ale zdrugiej strony,żeby prawie tak codziennie???sama nie wiem.bo
      jak coś by ją bolało to nie płakała by 15 min. tylko dłużej.??
      • kaja05 Re: nocne placze 05.09.06, 22:54
        wiesz,tak teraz myślę sobie o tym ząbkowaniu i nie bardzo mi pasuje bo przecież
        w dzień też by marudziła a jest wesoła i spokojna..??
    • ally5 Re: nocne placze 06.09.06, 10:17
      o rany, czasem dobrze jest wejść na foruma, choćby po to, żeby przeczytać, że
      inni też mają takie problemy jak my. Nie jest to może wielkie pocieszenie, ale
      przynajmniej trochę ulgi, że nie jestem sama na świecie taka nieszczęśliwa.
      Otóż mój synek, skończone 12 miesięcy, od 2-3 tygodni zmienił swoje
      usposobienie i zachowanie o 180 stopni. Nigdy nie był królem dobrego snu, ale
      zdarzało mu się już przesypiać noce, a nawet jeśli się budził, to potrafił po
      chwili sam zasnąć. Poza tym był pogodnym, spokojnym i uważnym dzieckiem, bardzo
      radosnym, ja nie mam porówniania, ale to opinie znajomych i rodziny, zawsze
      zachwycających się tym, że synkowi nie zchodzi uśmiech z buzi.
      Teraz najgorsze są noce, syn praktycznie wpada w histerię, już nie płacze tylko
      wyje - jest to jeszcze gorsze przez fakt, że od ciągłego płaczu zdążył już
      prawie kompletnie zedrzreć sobie gardło. Zaczyna płakać o najróżniejszych
      porach i w nocy i w dzień, wtedy nie daje się go uspokoić przez długi czas - po
      prostu nic nie działa, ani przytulanki, całowanie, noszenie, śpiewanie,
      przemawianie, zmienianie pokoju, łóżka, picie, smoczki - wpada w furię i
      zaczyna wszystkim rzucać, kopać, bić na oślep rączkami, nawet w swoją główkę.
      Rzuca sie w swoim łóżeczku i wygląda na chorego. Mogłabym długo jeszcze
      opisywać różne straszne zachowania. Przeanalizowaliśmy z mężem wszystko, co się
      dało i z całą pewnością (?) nie zdarzyło się nic co mogłoby taką nagłą zmianę w
      zachowaniu spowodować, spędzamy z nim dużo czasu, wokół niego są wciąż znajome
      osoby poświęcające mu mnóstwo uwagi, nie zmieniłam też diety, rytuałów
      wieczornych, nic. Jutro idziemy do lekarza nie rodzinnego i mam wielką
      nadzieję, że pojawi się jakieś światełko w tunelu, ale szczerze powiem - jestem
      załamana. Pocieszcie, czy coś. Dodam, ze 2 tygodnie temu robiłam mu badania
      krwi i wszystko było OK. To na pewno też nie zęby.
      • babilon8 Re: nocne placze 06.09.06, 10:21
        Mamy to samo z naszą 13 - miesięczna córcią i cały czas się zastanawiamy co to
        możę być. Nowych ząbków nie widać, nie mam pojęcia. Jutro idziemy do
        szczepienia to zapytamy lekarza.
        • madziajab Re: nocne placze 07.09.06, 13:39
          Hej no i co powiedzial lekarz??
          my wczoraj wrocilismy z synkiem kolo 23 bo bylismy u mojej siostry i nie spal od
          16 wiec byl taki padniety ze sam zasnal po 20 sekundach w lozeczku poczym zaczal
          sie znow w nocy budzic zplczem o co chodzi??
    • ally5 Re: nocne placze 07.09.06, 14:19
      Madzia
      jeśli pytasz mnie, to idziemy do lekarza na 15:30. Potem napiszę, co
      powiedział. Boże, mam nadzieję, że COŚ powie, bo dziś w nocy znowu 4 atakisad
      wszyscy tak piszą o tych zębach, że zaczęłam się też ku temu skłaniać, ale
      kiedy raz na noc podałam Synkowi paracetamol, to nic nie zmieniło - więc gdyby
      to rzeczywiście był ból od zębów, to chyba by jakoś pomogło?
    • nikolam Re: nocne placze 07.09.06, 14:58
      U mnie to samo- w nocy horror. Napewno po części to sprawa ząbków , które
      dopiero co zaczęły się pojawiać - córka ma 13 m-cy.Po drugie myśle że po części
      szantaż płaczem , żeby wziąźć ją z łóżeczka na ręce bądź swojego łóżka.
      Niestety nie zawsze to pomaga.
      • madziajab Re: nocne placze 07.09.06, 19:43
        wiecie co u mnie to nie jest od zabkow- i nie bede tego na to zrzucac....jezeli
        chodzi o szantaz to tez chyba wykluczam bo Maly placze ale sie nie wybudza-
        placze przez sen i rzuca sie po lozeczku...sluchajcie ja sie naprawde boje..nie
        wiem co to jest
        jutro idziemy do lekarza moze cos poradzi....
        kurcze....nie mam juz pomyslu, maly zasypia slicznie, po czym budzi sie kolo 24
        i jest placz z zamknietymi oczkami, az albo damy smoka- i na chwilke zasypia ale
        potem znow sie budzi i tak do 20 razy...
        az wezmiemy Go do lozka, tam tez sie rzuca, ale jest spokojniejszy
        dajcie znac co tam slychac pozdrawiam
    • ally5 Re: nocne placze 07.09.06, 16:19
      no więc wróciliśmy od lekarza. Jego zdaniem u naszego synka to nawrót alergii.
      Rzeczywiście wszystko do siebie pasuje, szczególnie kiedy lekarz wyjaśnił nam
      wszystkie mechanizmy. Narazie wracamy do b. rygorystycznej diety i czekamy na
      jakieś efekty. Wg lekarza zęby nic nie mają tu do tego. Ciekawe, czy to
      rzeczywiście alergia - bo przecież tyle dziewczy opisuje identyczne przypadki u
      swoich roczniaków. A przecież one wszystkie nie mają dzieci- alergików. No,
      zobaczymy, w każdym razie jakieś światło w tunelu i przynajmniej jest coś co
      możemy spróbować. Piszcie, jak rozwija się sytuacja u was. pozdrawiam, Ally
      • babilon8 u nas po części się wyjaśniło 07.09.06, 21:44

        -No i byliśmy dzisiaj u lekarza i okazało się że jedną z przyczyn
        były.....ząbki - wychodziły górne czwórki, mała nie dała sobie tam
        zaglądnąć.Jedna już jest na wierzchu i dzisiejsza nocka byłaok , czeka na nas
        jeszcze druga...... Jutro jeszcze jedziemy na usg brzuszka i badanie moczu żeby
        sprawdzić czy nie ma innych przyczyn.Jak cos będę więcej wiedzieć to
        napiszę.Papa

        -
        www.jupa.pl
        • kanga_roo Re: u nas po części się wyjaśniło 07.09.06, 23:53
          a może, skoro u tak wielu dzieci się to zdarza, problem nie leży w zdrowiu
          fizycznym: może mały rozumek przetwarza nocą wszystkie informacje zebrane za
          dnia, może zaczynają się sny? a jak wyglądałaby noc, gdyby spał z Tobą od razu?
          może chodzisz do pracy i dziecku ciągle Cię mało? tak sobie zgaduję smile
    • ally5 Re: nocne placze 08.09.06, 14:37
      no tak, z tymi emocjami też się zgadzam. Lekarz wczoraj też mówił nam, że taki
      roczny człowiek jest już bardzo mądry, ale niestety nie nadąża za tym rozwojem
      rozwój fizyczny - no i mały człowiek denerwuje się, że nie może chodzić (nasz
      syn jeszcze nie chodzi), denerwuje się że nie umie mówić i nie potrafi wyrazić
      inaczej swoich emocji jak tylko krzykiem, złością, która gdzieś się gromadzi i
      nocą właśnie być może znajduje ujście w płaczu i rzucaniu się po łóżeczku na
      przykład.
      Jeśli chodzi o spanie z dzieckiem - co miałoby go uspokoić, to ja nie wahałabym
      się wcale, tylko że u nas kiedy zabieramy synka do siebie w trakcie nocy, to
      też rzuca się na wszystkie strony, denerwuje się, i nawet kiedy zaśnie
      porządniej z nami, np. na 2 godziny to i tak w którymś momencie budzi się nagle
      z taką samą histeriąsad Chyba, że miałoby się sprawdzać spanie z nim od samego
      początku, tylko jak to zrobić, kiedy Syn idzie spać o 20, a my o 23? Zresztą
      zdarzają się ataki nieraz jeszcze zanim my pójdziemy spać.
      Ale piszcie, piszcie o swoich pomysłach, bo ten wątek jakoś mnie uspokaja. smile
      • oda100 Re: nocne placze 08.09.06, 20:21
        moj maly wybudza sie z placzem juz prawie 14 m-cy, bywa ze dwa razy, a bywa ze
        co 30 minut (zwlaszcza nad ranem). Ja poszlam na latwizne - spie z nim i daje
        piers, maly od razu sie uspokaja. Czasem nie chce jej wypuscic i musze z nim
        powalczyc. Z glodu ani pragnienia raczej nie placze, stawiam na zle sny,
        emocje, nieumiejetnosc spokojnego nieprzerwanego spania. Skoro piers go
        uspokaja to znaczy z czuje sie bezpiecznie przy mnie.
        • madziajab Re: nocne placze 08.09.06, 21:28
          ...hm..wiecie co ja juz nic nie wiem...bylismy dzis ulekarza- to byl nasz 1 raz
          u tej pani- gdyz przeprowadzilismy sie z lodzi do wroclawia. pani ta byla dziwna
          w ogole nie odpowiadala na moje pytania-wiec niczego sie nie dowiedzialam,
          oczywiscie zmienie ja....
          a mam pytanko: jezeli to faktycznie zabki te 4 to ile bedzie to trwalo???
          nic nowego nie napisze w tej sprawie bo umniekolejna noc z pobudkami, dawalam
          smoka smarowanego bobodentem- moze to zeby...ale i tak sie wybudzal- dobrzze ze
          zasypial po chwilli- ale spal ze mna w lozku- maz wyladowal na ziemi, dopiero
          sie przeprowadzilismy i mamy tylko 1 lozko- a ze maly sie rzucal to nie
          starczylo miejsca dla Meza- a buuuu. to tyle z moich opowiesci- rozwiazmy jakos
          to, mam nadzieje ze to jednak nic powaznego........ide spac, bo zmeczona jestem
          ....jakos tak smutno mi sie zrobilo....
          spokojnej nocki papapa
    • batkaa Re: nocne placze 09.09.06, 09:13
      Witam, mam bardzo podobny problem, moja 7-miesięczna córeczka od kilku dni ma
      bardzo ciężkie nocki, budzi się z wrzaskiem, piskiem i ma zamknięte oczka wiec
      placze przez sen, macha nozkami, raczkami. Trzeba ja brac na rece i dosyc dlugo
      bujac zeby sie uspokoila, musi zasnac na rekach bo jak ja odloze do lozeczka to
      zaczyna sie to samo. Bylismy u pediatry, zlecil badanie u laryngologa oraz
      badanie krwi i moczu, wszystko wyszlo w porzadku. Pediatra twierdzi ze to moze
      byc skaza bialkowa i dlatego mala jest taka niespokojna. Jestesmy teraz na
      diecie bezmlecznej tzn. corunia bo juz nie karmie piersia. No i zobaczymy.
      Pozdrawiam





      • babilon8 Re: nocne placze 09.09.06, 10:18
        Byliśmy na usg brzuszka - wszystko okazało się w porządku, noce na szczęście
        też sie uspokoiły.W naszym przypadku stawiam na górne czwórki, bo krzyk był 2-3
        dni a jak wyszedł ząbek to na razie jest spokój, troszkę marudzi jeszcze ale
        przed nami prawa czwóreczka.....więc chyba nocki wrócą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka