Ufacie słoiczkom???

06.11.06, 18:00
Chciałam spytać jak jest u Was z karmieniem dzieci. Mój syn skończy niedługo
4 miesiące i zastanawiam się czy kupować mu gotowe jedzenie w słoiczkach. Z
jednej strony to szalona wygoda. Z drugiej zaś nie mam pewności czy
faktycznie żywność w słoiczku jest taka naturalna jak zapewniają producenci.
W końcu gospodarstwa tzw. naturalne w gruncie rzeczy używają nawozów i
środków ochrony roślin tylko w mniejszej dawce. Mam własne warzywa z działki
i mogłabym wszystko przyrządzać sama. Co o tym myślicie?
    • mika_p Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 18:02
      Zacznij od słoiczków.
      Jak zaczniesz od swoich, oskrobiesz, umyjesz, pokroisz, pogotujesz,
      popróbujesz, zmiksujesz, a potem wywalisz, bo dziecko sei wypnie, to cie szlag
      trafi smile Do słoiczka podejdziesz bez emocji i wywalisz bez żalu.
      Jak juz maluch zacznie jadac wiecej niz 1 łyżeczkę, to gotuj smile
      • visenna2 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 18:05
        Oj taksmile
        Na początku miałam ambicje gotować. I to tak żeby było codziennie świeżesmile
        Zuza pluła ta moją kulinarną twórczością aż miło... I szlag mnie trafiał,
        owszemsmile
        Potem w ogóle odmówiła jedzenia zupek.
        A teraz wcina tylko żarcie ze słoika, innego nie chce.
        A ja mam spokójsmile
        • angie07 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 18:09
          dziecko nie lubi gotowanych zupek, woli słoiczki są całkoicie zdrowe tak jak
          zapewniaja producenci.
          • renia1807 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 18:37
            Czy ufam? Nie do końca.Ale na początku dawałam zupki ze słoiczka bo nie miałam
            własnych warzyw.Na początku dziecko zjada niewiele zupki, ja słoiczek dzieliłam
            na 2 razy, potem dawałam cały aż wreszcie zaczęłam gotować sama, kiedy w
            warzywniku pojawiły sie dość duże warzywa. Mojej małej smakowały zupki Gerbera,
            ale jak spróbowała tych gotowanych, to też jej smakowały, zjadała ich o wiele
            więcej.Możesz kupić kilka zupek i dać spróować, możesz też ugotować, zobaczysz
            co dzieku bardziej bedzie odpowiadało.Poza tym jeśli masz swoje, pewne warzywa
            to warto byłoby się skusić na gotowanie, bo w słoiczkach nie ma 100%
            pewności.Noi jeszcze koszty, przeciętna cena zupki to ok. 2zł. przy swoich
            jarzynach napewno wychodzi taniej.
        • ola984 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 18:22
          Ja zaufam mój też niedługo będzie próbował tego wszystkiego i wracam do pracy,
          jak byłam w ciąży to myslałam że sama będę pichcić ale teraz patrząc z
          perspektywy czasu i widząc jak sypia nawozem na te roślinki ide na łątwiznę i
          zacznę kupować słoiczki z atestem a co.
          • justyna1310 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 18:37
            A ja wymyśliłam coś takiego. Najpierw dawałam słoiczki, potem zaczęłam trochę
            gotować, ale niezbyt małej to pasowało, więc teraz gotuję porcję na kilka dni,
            część zamrażam na "leniwą" godzinę, a do reszty dla zmylenia przeciwnika dodaję
            trochę tej słoiczkowej jarzynówki i mała wcina jak należy.
    • brunette23 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 21:03
      tylko słoiczki, mało tego prawie wyłącznie Gerber bo te preferuje dziecko,
      zajada aż miło patrzeć, wszystkim z ta sytuacją jest dobrze i nie szukamy
      problemu... smile pozdrawiamy! smile
      • anulkas86 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 21:07
        Rozmawiałam z osoba która pracowała właśnie w takiej firmie produkującej
        słoiczki dla dzieci i od tej pory jakoś nie ufam za bardzo. Zupkę wole sobie
        sama ugotowac- wiem z czego, taniej wychodzi i mały chętniej zjesmile Bo
        słoiczkowych zupek nie chce się tknąćsmile Za to deserki uwielbia i tego mu nie
        odmawiamsmile Jak masz swoje jarzynki to gotuj. Możesz zamrażać nawet nakilka dni.
        Ja teraz robie na 2 dni porcję tzn. na dziś i jutrosmile
        • kinia_1979 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 21:17
          Na pierwsze próby jedzenia zupy gotowałam sama, ale nie bardzo był chętny do
          jedzenia. Jednak prawdziwe konsumowanie dań obiadowych Marek zaczynał od
          słoiczków i chyba dobrze, bo przyzwyczaił się do ich smaku. Teraz próbuję mu
          sama gotować, i okazuje się, że nawet mu to smakuje. Ale czasem je i te
          słoiczkowe, jak nie ma porcji na dziś, a ja muszę gdzieś wyjść. Więc jada i tak
          i tak.
        • anika772 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 21:17
          A zdraDZ, co ta osoba powiedziała, plis.
          • anulkas86 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 21:23
            Powiedział że to wcale nie jest tak wszystko super sterylnie robione. Bo jak coś
            im do maszyn, tzn do jedzonka wpadnie to przemielą to razem z marchewką i innymi
            warzywkami. A mówiła że naprawdę różne rzeczy wpadają: jakieś sznurki, muchy,
            papiery, robaczki itp. Znajomy był świadkiem jak do jedzonka wpadła myszka. Dla
            nich to jest śmieszne. A dla mnie straszne że moje dziecko może to zjeść. I nikt
            się nie przejmuje że to jest jedzonko dla dzieci. Dla pocieszenia powiem że nie
            wpadają im różne rzeczy cały czassmile Takie są tylko przypadki i prawdopodobnie w
            Waszym słoiczku tego nie masmile Ale i tak zupkę wole sobie ugotowaćsmile
            • anika772 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 22:03
              hmmm... ja zyłam w przekonaniu, ze jakos te produkcje kontroluja... Załuję ze
              zapytałamwink
            • lisabette Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 23:48
              Nie wierzę w takie gadanie, jest zbyt wielka konkurencja na rynku, firmy się
              nawzajem kontrolują, gdyby np.laboratorium Hippa znalazło w słoiczku Gerbera
              COŚ, to dawno wszyscy byśmy o tym usłyszeli.
              • anulkas86 Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 14:59
                Mieszkam niedaleko zakładu produkującego jedzonko dla dzieci i bardzo dużo
                młodych ludzi zatrudnia się np na okres wakacji tam. Dla takich chłopców po 19
                czy 20 lat to że coś wpadnie do zupki dla dziecka jest śmieszną i wogóle cudowną
                zabawą dlatego tacy pracownicy wcale nie przejmują się tym co jest w zupie.
                Minęły na szczęście już czasy kiedy każdy mógł sobie co chciał tam wrzucić, ale
                jeżeli samo wpadnie to nikt się tym nie przemuje. Takie czasy. Dlatego nie ufam
                słoiczkom za bardzo, ale nie jestem też superprzewrażliwiona. Wszystko jest
                badane więc widocznie nawet jak coś wpadnie i zostanie utarte razem z marchewką
                to jednak jest to taka ilość że dla malucha groźna nie jest. Chociaż wole żeby
                moje dziecko jadło zdrowe rzeczy. Jarzynki przywożę sobie ze wsi od teściowej i
                mam zupkę z pewnego źródła. jadnak soczki czy desery daję małemu często takie
                kupowane w słoiczkach. Przecież nie uchronię małego przed całym złem świata,
                chociaż bym bardzo chciała. Pozdrawiam.
                • lisabette Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 21:01
                  Sezonowi pracownicy to są może zatrudnieni do czyszczenia warzyw, a nie na
                  linii produkcyjnej, więc co oni tam mogli zobaczyć ? W dalszym ciągu mnie Twoje
                  posty nie przekonują.
    • izabellaz1 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 22:13
      Moja córa prawie do roku była wyłącznie na słoiczkach. Jak narazie rozwija się
      świetnie. Uważam, że w sklepach też nie są to warzywa naturalne, nie pryskane -
      chyba, że masz pewne źródło. W słoiczkowych jedzonkach są odpowiednie proporcje
      składników i córcia bardzo je lubi. Zanim skończyła roczek zaczęłam jej gotować
      własne jedzonko wzorując się na proporcjach ze słoiczków. Teraz zazwyczaj jej
      gotuję ale bywa, że jestem zmęczona czy po prostu dopada mnie leniuch i otwieram
      słoiczeksmile))
    • anetka7444 Re: Ufacie słoiczkom??? 06.11.06, 22:34
      Też sie nad tym zastanawiałam, mam warzywa z własnej działki a lekarka i tak
      powiedziała, zebym dawała na początku dziecku gotowe dania ze słoiczków. Nie
      wiem co zrobić, czy rzeczywiście firmy produkujące żywność dla dzieci nie
      uzywają środków ochrony roślin w ogóle??
    • iwo78 Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 00:00
      Na początku kupowałam małemu słoiczki, ale troszkę je soliłam. A teraz gotuję
      już sama na zupki dwa dni..
      • zobrien Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 15:04
        Ups, dziecku nie wolno dawac soli, nerki mu zalatwisz!
    • naatka Gotuj sama! 07.11.06, 00:43
      Jeśli masz dobre własne warzywa, to nie rozumiem po co wydawać niepotrzebnie
      pieniądze ( to dość znaczny koszt takie jedzonko na dłuższą metę) i w dodatku
      kupować produkt, który na pewno nie jest lepszy niż przez Ciebie przyrządzony
      posiłek. Pomyśl czy ty sama chciałabyś jeść przez ok. rok dzień w dzień gotowe
      danie ze słoika czy tak zjeść świeżo ugotowaną zupkę domową? Ja miałam swoje
      warzywa i gotowałam sama. Nawet bez soli i przypraw taka domowa zupa jest
      smaczniejsza niż te słoiczkowe papki. Jak dziecko było większe to dodawałam
      ziołowe przyprawy z firmy "DAry natury" i nadal nie soliłam. Kupowanie
      słoikowych dań jest moim zdaniem usprawiedliwione tylko w przypadku osób które
      nie mają dostępu do zdrowych warzyw. Powodzenia w gotowaniu!
    • kitka05 Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 01:28
      Ja do końca nie ufam słoiczkom, a do tego moja mała nie chciała ich tknąć. Po Hippie to nawet odruch wymiotny u niej był. Gotowałam wiec od początku (bez dodatku soli) i zajada się az miło patrzeć (teraz ma już roczek).
    • pmierzow Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 08:32
      Mysle, ze sloiczki moga byc lepsze od tzw. warzyw "z placu" (czesto okazuje
      sie, ze "ekologiczna" marchewka rosnie przy autostradzie), ale jesli masz swoje
      warzywa i czas na gotowanie, to chyba lepiej jednak gotowac, bo nie wierze,
      zeby na plantacjach, z ktorych kupuja warzywa firmy takie jak Gerber czy Hipp,
      rosliny uprawiano bez zadnych "wspomagaczy" - w produkcji zywnosci na duza
      skale byloby to calkiem nieoplacalne.
    • bluebeata Re: Ufacie słoiczkom??? 07.11.06, 10:34
      ja gotuję, kupiłam na początku może 2-3 słoiczki jak mała jadla po kilka
      łyżeczek ale w sumie od razu jej gotowałam i wcinała jak trzeba, deserki też.
      zupkę gotuję tak: biorę marchewkę, ziemniaka i odrobinkę pora obieram kroję na
      drobne kawałki i gotuje w małej ilośći wody potem miksuję, jak trzeba to dodaję
      odrobine wody i łyżeczke masła albo oliwy z oliwek, zupa wychodzi super, w
      zasadzie nie widzę żadnej różnicy w porównaniu do zup słoiczkowych, staram sie
      żeby mi wychodziły 2 porcje ale jak wyjda 3 to pakuje w słoiczki, potem
      pasteryzuję a jak wystygnie to do lodówki i wszysko jest ok. dodamże moja
      niunia ma 6 miesięcy ale była na piersi więc dopiero od niedawna wprowadzamy te
      zupki. a co do deserków to przeważnie robię jablka, bo z kupami jest troche
      problem no wię jablek takich skrobanych łyżeczką nie chciała jeść bo nie wiem
      za kwaśne czy co, wiec teraz takie jabła gotuję 4 sztuki w całość i małej
      ilośći wody pogotje az się z mich zrobi taka lekka ciapka tzn skórka przeważnie
      popęka a potem oddzielam miąższ od skórki i ogryzka i miksuję, jak jest za
      gęste to dolewam odrobinkę tej wody w której jabłka sie gotowały bo to taki
      koppocik jest, polecam wygląda i smakuje iak deser słoiczkowy!!oczywiśćie
      wszystkie warzywa i jabłka ze wsi od babci!!
      • malina222 Do bluebeata:) pasteryzacja 07.11.06, 11:56
        A jak długo gotujesz te słoiczki? I jak długo mogą postać?
        • krokre Re: Do bluebeata:) pasteryzacja 07.11.06, 12:51
          Ja jestem za słoiczkami. Uważam że zrobienie samemu zupki wcale nie wychodzi
          taniej. Koszt zupki to ok 2-3 zł, własna robocizna to koszty tj: gaz lub prąd,
          woda, warzywa, tłuszcz, mięsko = taka sama cena. Po zrobieniu zupki maxymalnie
          można przechowywać ją 2 doby tak jak po otwarciu słoiczka, a małe 4 mies.
          dziecko nie zje więcej jak jeden słoiczek to ok. 130 ml.
          Jak dziecko będzie większe 8-9 mies. wtedy "produkcja" własnego jedzonka jest
          jak najbardziej opłacalna, gdyz dziecko będzie jadło znacznie więcej.
          Co do pewności czy zdrowsze jest jedzenie ze słoiczka czy warzywa z bazaru to
          nigdy na 100% nie będziesz wiedziała jaka jest właściwa prawda. Jedynie co wiem
          to nigdy nie słyszałam o tym jakoby słoiczki mogłyby zaszkodzić dzieciom, czy
          też warzywka z bazarku.
          Decyzja należy do ciebie.
          Pozdrawiam
        • bluebeata Re: Do bluebeata:) pasteryzacja 07.11.06, 13:40
          gotuję około 10-15 minut ale i tak nie przechowuje dłużej niż 2 dni tzn jak
          ugotuje w pon. to mam na wt. i środę. nie wiem jak długo mogą postać bo nie
          próbowałam wolę znów ugotować świeże, ale te 2 dni to na bank jest zupka ok
          • kasia100-23 Re:SŁOIKI 07.11.06, 15:26
            Ja tez ugotowalam 2 razy, plul nie chcial jesc. Od tego czasu je tylko sloiki.
            Jak masz kase, bo głownie o to tu chodzi to kupuj sloiki. W Polsce nie sa
            dopuszczone konserwanty w jedzeniu dla niemowlat. Rozmawialam z lekarzem,
            sloiki sa zdrowe.
            • antosiczek Re:SŁOIKI 07.11.06, 21:39
              Mojej siostrze pediatra powiedział, że w słoikach Gerbera są świństwa i żeby
              sama gotowała zupki. Podobne zdanie padło odnosnie serków Danona- absolutnie
              nie dawać dzieciom! I komu tu wierzyć?
            • anulaaa Re:SŁOIKI 07.11.06, 21:43
              gotowałam najpierw sama ale kilka razy zepsuł mi się cały zapas który
              przygotowałam i przeszłam na słoiczkismile mała zadowolona i najedzona
              dostaje często inne jedzenie itp ale narazie słoiczki górąwink
Pełna wersja