Gość: guest
IP: *.*
10.09.01, 19:01
Hej, zadalam w podobnej kwestii pytanie na "jedzeniu" ale zero odzewu, wiec nieco zmodyfikuje tutaj. Moim dzieciom bardzo czesto wpada jedzenie do noskow (nurkuja w lyzeczke): przeszkadza im to i zaczynaja marszczyc noski i probuja wypchac to co w nosku. Probowalam im pomoc gruszka do nosa, ale nie wiem, czy to gra warta swieczki: wpadaja w histeryczny placz a w nosku i tak cos zostaje. Poza tym, musialabym im czyscic noski kilkakrotnie przy kazdym posilku. Czy czyscicie noski swoim maluchom codziennie (ja po ich protestach przestalam) przy kapieli? Czy w koncu akceptuja te zabiegi pielegnacyjne? Chociaz sadzac z reakcji na inne tego typu zabiegi (np. zakladanie pieluch, czy czyszczenie usikow) chyba nic z tego. Czekam na rady: czyscic czy nie czyscic? gruszka czy czyms innym?Z gory dziekuje,Magda