Dodaj do ulubionych

Dieta karmiacej matki

IP: *.* 21.11.01, 19:28
Hej Dziewczyny!Jak w tytule. Jak sie odzywialyscie/odzywiacie poki dziecko jest malenkie (Izunia jutro bedzie miala 2 tygodnie). Jaka diete zalecili Wam lekaze? Czego Wam zabronili?Probuje ulozyc sobie wlasna diete i chcialabym posluchac Waszych rad zanim to zrobie.:hello:Suzann
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 22.11.01, 08:22
      Czeoto mój jadłospis1) śniadanie: bułeczka z szyneczką, bwarka ew, kawa zbożowa2) II śniadanie : jabłko lub ugotowana marchewka3) obiad: ugotowaną pierś z kurczaka wraz z gotowaną marchewką i szpinakiem oraz ziemniaczki. rosołek/pomidorowa z własnej roboty przecieru pomidorowego/krupniczek.4) kolacja: głównie kanapeczkiPiłam bawarkę i ciemne piwo (na pokarm), mnóstwo mlekopędnych ziół. Niestety swojego synka dosyc króko karmiłam (przy dłuższym karmieniu, taka dieta może się szybko znudzić)
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 22.11.01, 08:59
      Witaj Suzann!Ja nie stosuje zadnej diety, i tak bylo od samego poczatku. Mala jest zdrowa, nie ma zadnych przeciwwskazan, wiec doszlam do wniosku: po co sie meczyc (zwlaszcza, ze uwielbiam indyjska kuchnie) i jem to, co lubie.Na poczatku uwazaj na krewetki - moga spowodowac u Izuni bol brzuszka.Najlepiej porozmawiaj ze swoim lekarzem.PozdrawiamAldona
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 22.11.01, 11:31
      Potwierdzam to co wcześniej napisały dziewczyny. Wszystko gotowane, może być podduszone nawet ryby. Teściowa robiła dużo rzeczy w szybkowarze. Żadnych produktów wybitnie alergizujących np. orzeszki ziemne, miód, wywolujących kolki np. wiśnie i takiż sok, winogrona. Mleko z umiarem, bawarki to już mit. Oczywiście rezygnacja z owoców południowych. Jadłam dużo jabłek i mało słodyczy (z tym było gorzej). Pozdrawiam:DKryszynka
      • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 22.11.01, 12:22
        Hej !!!Temat diety przerobiłam z moim pediatrą. I oto jej rady. Można jeść: śniadanie - pieczywo (najlepsze wczorajsze, świeże może wywołać kolkę),masło, wszelkie łagodne wędliny (po 3 miesiącach można kanapki urozmaicać ogórkiem i pomidorem), od czasu do czasu jajeczko. Obiad - mięsa gotowane np. kurczak, indyk (broń Boże smażone, tłuszcz jest zabójczy dla jelitek dzidzi),ewentualnie mięso duszone lub pieczone bez tłuszczu (w specjalnych rękawach w piekarniku lub w garach Zeptera).Można jeść ziemniaki, wszelkie kasze i kluski. Do tego marchewka (gotowana lub surowa z jablkiem, buraczki gotowane). Do picia: mleko (0,5 litra na dzień nie więcej- może uczulać), wodę mineralną, cieniutka herbatę (uważać na herbaty ziołowe, mogą wywołać alergię).Absolutnie należy wykluczyć z diety: bakalie, tłuszcz do smażenia, octowe przetwoy i produkty ocet zawierające (majoner, ketchup, musztarda), warzywa wzdymające, papryke, kawę. Pozdrawiam Hanka
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 22.11.01, 12:39
      Cześć Suzann!!!Jak się miewa Izunia - prawie bliźniaczka Filipka? Ja mam ten sam dylemat. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że zaraz ta dieta mi się totalnie znudzi. Ale chciałabym zrobić to dla malucha.Ja piję kawę codziennie, ale z mlekiem i naprawdę bardzo słabą. Poza tym wypijam 1,5 litra wody mineralnej dziennie - tak polecono mi w szpitalu. No i wszystko raczej gotowane i duszone (chociaż nic mi i Filipkowi nie było po kurczaku pieczonym z nadzieniem). A może macie jakieś fajne przepisy, którymi mogłybyście się podzielić? Ja też w zanadrzu mam kilka.
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 22.11.01, 16:05
      hejkaMoja Madzia ma 6 tygodni. Caly czas staram sie pilnowac diety. Jem duzo miesa drobiowego i z indyka (najepiej gotowane z marchewka). Wazne tez sa ryby w diecie (super jest łosos pieczony w rekawie foliowym). Nie pije duzo mleka , boje sie o kolki, ale generalnie bardzo duzo pije-np. wode z sokiem jablkowym (pol na pol), kompot z jablek. Co drugi dzien jem jogurt naturalny. Pije tez herbatke "Bobofen" (ulatwia puszczanie bączkow u dzidzi :-))) - nie wiem czy tam gdzie mieszkasz dostaniesz ta herbatke-moze jakis odpowiednik?), "Melisę" (uspokajającą).Z warzyw narazie marchew i pietruszke.Wkrotce wprowadze brokuly (po zjedzeniu mam przez 2-3 dni obserwowac mala jak sie zachowuje).PozdrawiamAga :hap:
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 23.11.01, 08:56
      Jadłam bardzo dużo zieleniny (urodziłam na wiosnę), warzyw, owoców, głownie drób ale inne mięso też, ryby, starałam się unikać samożonych mięs (piekłam w rękawie foliowym). Jadłam musli, dużo sera (żółtego też), jogurty - aż do momentu kiedy okazało sie że mały ma skazę białkową i musiałam odstawić nabiał. Wtedy jadłam głównie pomidory i jaką wędlinę. Ponieważ nie mogę obyć sie bez kawy, piłamm sobie filiżanke dziennie, z dużą ilością mleka. PozdrawiamSylwia
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 23.11.01, 10:46
      Czesc Dziewczyny,Jestem mama 6 tygodniowej Jagody, ktora na nieszczescie ma kolki dokladnie od 2 tygodnia zycia. Suzann wlasnie w tym mniej wiecej okresie okaze sie czy Izunia bedzie je miala (oby nie). Jesli ich nie bedzie to poprostu powinnas jesc rozsadnie, biorac pod uwage to co napisaly inne dziewczyny, chociaz teorie sa bardzo rozbiezne. Ja ostatnio zrezygnowalam nawet z surowych jablek. Zrezygnuj z kawy, herbaty, miodu, czekolady, ale to chyba oczywiste. Lepiej pic Bobofruty niz soki z kartonu, chociaz to jest drozsze. Jak najbardziej wskazana jest melisa, rumianek. Maly kieliszek czerwonego wina nie zaszkodzi. Na razie sie nie przejmuj, ale jesli dostanie kolke to napisz, ja z nia walcze od ponad 3 tygodni. pa,paSuzann mama Izuni napisała/ł:> Hej Dziewczyny!> Jak w tytule. Jak sie odzywialyscie/odzywiacie poki dziecko jest malenkie (Izunia jutro bedzie miala 2 tygodnie). > Jaka diete zalecili Wam lekaze? Czego Wam zabronili?> Probuje ulozyc sobie wlasna diete i chcialabym posluchac Waszych rad zanim to zrobie.> :hello:> SuzannSuzann mama Izuni napisała/ł:> Hej Dziewczyny!> Jak w tytule. Jak sie odzywialyscie/odzywiacie poki dziecko jest malenkie (Izunia jutro bedzie miala 2 tygodnie). > Jaka diete zalecili Wam lekaze? Czego Wam zabronili?> Probuje ulozyc sobie wlasna diete i chcialabym posluchac Waszych rad zanim to zrobie.> :hello:> Suzann
      • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 24.11.01, 11:19
        mam juz 3 dzieciaczki i z tym jedzeniem na początku było koszmarnie. trudno było przekonać wszystkich że nie musze wcale jeść podwójnej porcji i wypijać paru litrów mleka dziennie bo to niezdrowe. Chłopcy mieli kolki więc przez cały okres karmienia bardzo uwazałam, wszystko gotowane, bez mocnych przypraw, alw dużo warzyw, potem powoli owoce. zeby nie jeśc surowych owoców gotowałam sobie ryz o przeróżnymi owocami. Soki rozcieńczałam woda mineralną i piłam bobofen regularnie. teraz córeczka nie miałakolek ani problemów z brzuszkiem więc nie przestrzegałam diety tak rygorystycznie, okazało się że brzuch ją boli po truskawkach (jak ja zjadłam oczywiście). trzeba nie jeść rzeczy ciężkostrawnyc, mocno doprawionych i alergizujących, po za tym warzyw powodujących u dorosłych wzdęcia i trzeba dzidziusia obserwowac. może wcale nie będzie potrzebna dieta tylko umiar.
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 24.11.01, 16:02
      Jedz to na co pozwoli ci maluch. Ja mam dwójkę dzieci i::)) przy pierwszym mogłam jeść prawie wszystko (oprócz cytrusów, soki piłam już w szpitalu i to nie tylko jabłkowe i wcale ich nie rozcieńczałam):(( przy drugim prawie nic (żadnych kwaśnych np. zupa pomidorowa, żadnych soków generalnie żadnych warzyw i owoców bo miała biegunki i kolki).Dietę musisz bardzo indywidualnie sobie ustalić. PowodzeniaPozdrawiam Goska
      • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 26.11.01, 10:46
        A no wlasnie. Moj Patyk(tzn.Patryk) w srode bedzie mial 2 miesiace, kolke mial jeden raz jak zjadlam serek truskawkowy,paczka,czekolade i popilam sokiem z czarnej porzeczki.Wtedy nie spalam ani minuty w nocy...A teraz jem prawie wszystko:i gotowane i duszone i smazone i nawet watrobke ktora uwielbiam.Nie jem tylko kapusty,papryki i marynatow.Takze mam to szczescie ze Patyk nie ma tych strasznych kolek a ja mam spokoj.Trzymam kciuki za ciebie i za Izunie.
    • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 27.11.01, 06:48
      Suzann. Moim zdaniem, jesli maluch nie ma zadnych objawow alergii, do ustapienia kolek jedz po prostu lekkostrawnie. Ale jesli zjesz pieroga z kapucha na Wigilie czy kutii, czy cos innego niezdrowego to tez nie rob sobie specjalnie wyrzutow. Smutna prawda jest taka, ze Izunia bedzie miala kolki. Kazde dziecko ma je z innych powodow. Oczywiscie nie nalezy przesadzac z tymi pierogami na przykladsmile ale moim zdaniem dieta sens ma wtedy gdy juz wiesz czego nie mozesz. Teraz jedz normalnie i obserwuj mlekosysa :)))Gosia
      • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 28.11.01, 19:09
        Dziewczyny, co to jest ten bobofen? Pierwszy raz tutaj o czyms takim słyszę ( a własciwie czytam :-) ) Czy można to kupić w aptece?Kachna z Filipkiem (2 tyg.)
        • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 29.11.01, 08:40
          Bobofen to herbatka ziołowa dla niemowląt: rumianek, koperek i melisa (chyba). W torebkach do zaparzania. Dla mnie wygodniej jest korzystać z herbatek granulowanych Hipp o tym samym składzie - bez potrzeby parzenia, wsypujesz do wody zimnej lub ciepłej i gotowe. Tyle ,ze granulowane zawierają glukozę, a bobofen to same zioła.
      • Gość: guest Re: Dieta karmiacej matki IP: *.* 29.11.01, 20:00
        Gosia26 napisała/ł:> Smutna prawda jest taka, ze Izunia bedzie miala kolki. Kazde dziecko ma je z innych powodow. A ja się nie zgodzę. Kasia miała kolkę JEDEN RAZ, PRZEZ GODZNĘ (bo mama zjadła kawałek melona). Są dzieci które ich nie mają. Miałam szczęście, że mi się takie trafiło :)) . Szkoda, że tylko jedno.Pozdrawiam Gośka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka