Dodaj do ulubionych

Najadłam się strachu!!!

IP: *.* 05.12.01, 22:34
Dawałam mojej Niuni (6 m-cy)lekarstwa łyżeczką. I w pewnym momencie bardzo zakrztusiła się. Oddychała, nawet kaszlała, ale tak jakby chciała coś połknąć i nie mogła. Wyglądało to okropnie. Stało się to jakąś godzinę temu, ale jeszcze serce mi wali. Co w takich przypadakch powinnam robić, żeby jej pomóc .
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!! IP: *.* 05.12.01, 22:56
      Mojemu Filipkowi też kilka razy zdarzało sie silno zakrztusić przy ssaniu cycusia. Ja w takich momentach biorę go jak najszybciej pionowo i oklepuję plecki. Nie wiem czy to dobry sposób, ale to jedyne co mi przychodzi do głowy. Za każdym razem też strasznie się boję :-(
      • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!! IP: *.* 06.12.01, 09:53
        Mielismy podobna "przygodę" z Kacperkiem-zakrztusił sie przy witaminkach>Pabi doktor poinstruowała nas ,że oprócz odwrócenia maluszka głowa w dół i klepania po pupie należy natychmiast wytrzec pieluszka z buzi malca nadmiar gęstej śliny,ktora wtedy automatycznie sie wytwarza i jeszcze bardziej utrudnia odkrztuszenie.szkoda,że nie wiedziałam tego wcześniej,bo obyłoby się moze bez pędzenia na ostry dyżursad((
        • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!! IP: *.* 06.12.01, 11:44
          Podobną sytuację (choć może mało groźną) mieliśmy z Jacusiem akurat przy naszej pani doktor. Dowiedziałam się, że podnoszenie dziecka wtedy do pozycji pionowej jest złym pomysłem, bo światło przełyku i dróg oddechowych dodatkowo się zawęża, a płyn zamiast wypływać, wpływa głębiej. Najlepiej więc położyć dziecko poziomo, ale buzią w stronę podłogi (na przykład sobie na kolanach) i poklepać po pleckach. Później wypróbowaliśmy tę metodę, kiedy mały zakrztusił się kawałkiem jabłka i poskutowało natychmiast.Pozdrawiam i życzę, żeby Wam się więcej takie historie nie przytrafiały.Ola
          • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!!-do Oli mamy Jacka IP: *.* 06.12.01, 11:52
            Olu,ja tez jestem Ola i w dodatku mama Jacka,teraz rez malutkiego Kacpra.Pozdrawiam
            • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!!-do Oli mamy Jacka IP: *.* 06.12.01, 17:36
              Dziewczyny, tak jak pisałam mój synek często krztusi się podczas jedzenia. Z czego to wynika? Nie je łapczywie, raczej spokojnie i pomału. Może to zła technika przystawiania do piersi? Dzisiaj zakrztusił sie dwa razy :-(
              • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!!-do Oli mamy Jacka IP: *.* 09.12.01, 10:03
                Kasiu!Gaba też miała "taką urodę", że przy karmieniu piersią stale się krztusiła. Teraz ma 14 miesięcy i już z tego wyrosła, a ja tłumaczyłam to jej łapczywością ;)!Magda :hello:
            • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!!-do Oli mamy Jacka IP: *.* 11.12.01, 22:44
              Dopiero teraz zobaczyłam Twój post! Bardzo miło mieć taką "bliźniaczą" duszę. Ja na razie mam tylko jednego Jacka (ma niecałe 11 miesięcy), ale z powodu pewnej zabawnej historyjki rodzinnej moja mama mówi na niego czasami "Kacperek". Śmieszne, prawda?PozdrawiamJeśli chcesz, pisz do mnie na priva - może znajdziemy inne wspólne rzeczy?Ola
    • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!! IP: *.* 07.12.01, 12:46
      lekarz pogotowia ratunkowego w przypadku zaksztuszenia się niemowlaka poleciła złapanie od tyłu za obręcz biodrową ( po naszemu bioderka maluszka) i skierować twarzą do ziemi ale niezupełnie pionowo, przy lżejszych objawach to tak jak było już we wcześniejszym poście na kolanie na brzuszku maluszka i twarzą do ziemi i opukiwać otwartą dłonią pomiędzy łopatkami
    • Gość: guest Re: Najadłam się strachu!!! IP: *.* 12.12.01, 22:28
      O jeju, naszemu Frankowi też to się zdarza zakrztusić, w tych momentach po prostu wysiadam, momentalnie drętwieję i niestety tez, tak jak, chyba Kachna, biorę Franka do góry, teraz juz wiem, że to nie najlepsza pozycja. Franek ma teraz 3 miesiące i zdarza mu się to już coraz rzadziej. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka