Dodaj do ulubionych

Placz do utraty tchu

IP: *.* 11.12.01, 18:49
Czesc Wam!Izunia w czwartek skonczy 5 tygodni. Do teraz maly aniolek byl tak spokojny, ze znajomi dzwoniac pytali czy my napewno mamy juz to dziecko.Wieczorem mamy taki rytual, ze kapiemy malenstwo, potem ja ja karmie w czasie gdy Jas czyta bajeczke, a potem jedno z nas ja kolysze i spiewa jej kolysanke. Czasem Izunia przy tym zasypia a czasem jest w polsnie - w kazdym razie potem jest kladziona do lozeczka, gasimy swiatlo i wychodzimy. Do teraz Izunia zasypiala i spala az do karmienia (ok. polnocy).Od paru dni jednak cos sie stalo. Gdy przynosimy Izunie po kapieli do pokoju i Jas konczy bajeczke, to Izunia zaczyna zloscic sie na piers. Uderza ja lapka, lapie i wypluwa - jakby sama nie wiedziala czy ma jesc czy nie. Gdy juz sie zdecyduje nie jesc i chcemy ja ukolysac zaczyna sie potworny placz... ryk.. krzyk... i placze tak, az straci oddech (za pierwszym razem zrobila sie fioletowa) - trzeba ja wtedy przekrecic na brzuszek i poklepac po pleckach. My ja caly czas kolyszemy - az znajdzie sie pozycja ktora jej odpowiada... jesli jednak polozymy ja do lozeczka to ryk zaczyna sie od nowa.. i tak Izunia robi przez jakies 1.5 godziny po czym grzecznie zasypia i spi do nastepnego karmienia.Czy to jest normalne? Czy cos zrobilismy nie tak?Pomozcie prosze, bo mi sie serce lamie gdy ona tak placze.:cry:SuzannPS. Nie chodzi mi o to by szybciej zasypiala - moge ja nosic i 3 godziny tylko zeby tak nie plakala.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 11.12.01, 23:45
      Cześć Suzann,wydaje mi się, że jest to naturalne u takich maluchów. Żuczek też niekiedy dostawał w tym wieku ataki płaczu nie spowodowane niczym konkretnym (kolka, bóle ucha itp.). Również miałam problemy z tym jego krzykiem, płaczem, zanoszeniem się i potem, gdy był już zmęczony (a trwało to niekiedy kilka godzin), szlochem. Wychodziłam z siebie, ale to nic nie dawało.Właściwie to tak naprawdę nie wiem, co Ci poradzić konkretnego... Spróbuj np. włączyć suszarkę. Niekoniecznie musisz dmuchać ciepłym strumieniem powietrza na jej brzuszek, ale niekiedy taki monotonny szum dzieci uspakaja, usypia. A tak w ogóle, to lekarz mi kiedyś powiedział (jak było podejrzenie, że Żuk ma zapalenie ucha, a był w wieku Twojej Izuni. Ale nie miał) że są tysiące przyczyn płaczu malutkich dzieci i napisano na ten temat wiele książek, i tak naprawdę, to nie wiadomo do końca dlaczego dzieci malutkie płaczą (jeśli nie ma konkretnego powodu).Spróbuj może z tą suszarką... może pomoże...Aha, może być też tak, że ona po prostu chce spokoju. Może wystarczy jej tylko pierś i tylko Ty - bez bajek, bez ojca, bez świateł itp. Cichutko, spokojnie i półmrok...życzę powodzeniaBrygida i Żuczek :hello:
      • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 13.12.01, 20:46
        Brygida-mama Żuczka (7 m-cy) napisała/ł:> Aha, może być też tak, że ona po prostu chce spokoju. Może wystarczy jej tylko pierś i tylko Ty - bez bajek, bez ojca, bez świateł itp. Cichutko, spokojnie i półmrok...Suzann-tu zgodze sie z Brygida bo gdzies czytalam o tym,ze jedna z przyczyn kolki moze byc nadmiar bodzcow stymulujacych: swiatlo,dzwieki,kolory,zabawki wokol itd-m in tak sie probuje tlumaczyc wystepowanie kolki w godzinach wieczorno-nocnych.Chodzi tez o to aby znalezc sposob odpowiedni dla kazdego dziecka,ktory pomoze odwrocic jego uwage-tak by przestalo plakac bo podczas placzu polyka dodatkowo powietrze co pogarsza sprawe-moze to byc noszenie,glaskanie,przygaszone swiatla,kojaca muzyka(jesli sluchalas czegos specyficznie podczas ciazy to to jest idealne),masaz brzuszka,kropelki koperkowe-wszystko warto wyprobowac a jednoczesnie wyciszyc bodzce.Wiem,ze tylko teoretyzuje bo nas kolki ominely ale moze cos sie przyda z tych teorii.Dzieci z wiekiem zaczynaja sie rozpraszac podczas karmienia i potrzebuja rzeczywiscie tylko mamy i piersi. Bywa i tak,ze nawet wyczuwaja moment poddenerwowania mamy,to,ze jej mysli zbaczaja na cos innego niz karmienie-to naprawde niesamowita wiez i warto ja pielegnowac-te nasze maluszki sa sprytniejsze niz by nam sie wydawalo.:)Zycze powodzenia.:)B
    • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 12.12.01, 01:03
      cześć SuzannMoja Zuzia zaczęła właśnie w wieku 5 tygodni tak płakać i w identycznej sytuacji. To kolki. Nie chcę się powtarzać, ale wyszukaj na forum "Zdrowie" w wyszukiwarce to hasło a pojawią się cenne rady. Nam pomogły krople Esputicon, masowanie brzuszka w pozycji " lotniczej" tzn. nosisz dziecko tak, że lezy brzuszkiem na twoim ręku. Gdy Zuzia zaczynała krzyczeć przy karmieniu to znak, że zaczęla się kolka ( wzmaga się perystaltyka jelit przy karmieniu)Wtedy przestawałam ją karmić, robiliśmy "lotnika "i drugie podejście. Pomogło. Kolki trwały, niestety, do 4 miesiąca. Powodzenia :-)Megi
    • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 12.12.01, 13:32
      Czesc Suzann,bardzo Ci współczuję,wiem co to znaczy moja Zosia też tak miala od drugiego miesiąca - głównie popołudniami ale czasami i cały dzień. Izunia ma najprawdopodobniej kolkę jelitową:podoawaj Escputicon, po pierwszych minutach karmienia podnies ją do odbicia.Spróbuj też zmienić pozycję karmienia (Zosia lepiej znosiła gdy ją karmiłam na leżąco).Możliwe też, ze przez stres masz opóżniony wypływ pokarmu i dzidzia się denerwuje. Zyczę dużo spokoju i uwierz mi ten trudny czas nie trwa długo.ASKA MAMA ZOSI
    • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 12.12.01, 22:18
      Witam, według mnie to kolka, tak jak pisały dziewczyny. Wszystko przynajmniej na to wskazuje :(No cóż, pisałam ostatnio długi wywód na temat sposobów na kolkę (tych sprawdzonych przeze mnie), jeśli chciałabyś ewentualnie tę pisaninę poczytać to napisz do mnie, wyslę Ci na Twoją skrzynkę. Pozdrówka. K.
      • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 16.12.01, 17:24
        kasiu (mamo Franka)podziel sie ze mna sposobami na kolke. Wprawdzie Kuba jeszcze nie ma i oby nie mial ale nigdy niec nie wiadomoamoamotek@wp.pl
    • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 13.12.01, 19:11
      Niestety-zgodze sie z moimi poprzedniczkami-kolka :-(((Sprobuj masowac brzuszek przyginajac kolanka do niego, nosic na ramieniu twarza do dolu, pomaga tez czasem podanie kropli "Infacol" badz wspomniany wczesniej "Esputicon". Madzia tez miała kolki ale w sumie szybko minely (ma teraz prawie 10 tygodni), Kubie sie skonczyly w wieku 3 m-cy. Aha i jeszcze jak zaczniesz karmic i mala placze to przerwij i podnies ja do odbicia-tez czasem pomagaZycze wytrwalosci w walce ze zmora mlodych rodzicow-kolka :cry:Aga
    • Gość: guest Re: Placz do utraty tchu IP: *.* 13.12.01, 21:16
      Przepraszam Suzann, ze odwaze sie zabrac glos w tej sprawie, w dodatku mam troche odmienne zdanie od poprzedniczek. Piszesz mianowicie, ze Izunia nie chce jesc z piersi. A czy nie dawalas jej przypadkiem smoczka? Bo moja Asia (2 m-ce)miala to samo, przy czym ja niestety podejrzewam, ze to wina smoczka. Najpierw podawalam jej tylko na spacerach, jak zaczynala mi plakac na zimnie. Potem eksperymentowalam w domu, kiedy marudzila. I efekt byl taki, ze w tradycyjnej pozycji do karmienia dziecko nie chcialo lapac piersi, chyba ze przez sen. Teraz ja karmie w pozycji lezacej, bo tak jeszcze sie da. Kiedys owszem, plakala W TRAKCIE karmienia i to mogla byc kolka, natomiast jesli dziecko nie chce w ogole ZLAPAC piersi, to moim zdaniem jest to wina smoczka.Ja w kazdym razie walcze: smok wyladowal w smietniku, tylko nie wiem co robic na spacerach? Na razie nie chodze, bo duzy mroz, ale juz raz uciekalam w poplochu, bo nie mogla sie uspokoic, a bylo -1 i sie troche balam.Pozdrawiam bardzo serdecznie i zycze powodzenia w przystawianiu do cycusia :)Slawka mama Joasi
    • Gość: suzimuzi Re: Placz do utraty tchu - jednak kolka IP: *.* 15.12.01, 18:43
      Bardzo wszystkim dziekuje za cenne rady.Pediatra potwierdzila, ze to jednak kolka. Izunia dostala specjalne krople. A zeby jej bylo latwiej usnac zastosowalam sie tez do innych rad - zmienilismy rytual wieczorny. Jest spokojniej. Teraz nie wiem co pomoglo :) ale dzis odbylo sie bez placzu.Aha - a dla mam ktore maja problemy z kolka - na glownej stronie edziecka jest artykul o masazu niemowlaka. Czesc tego masazu moze byc stosowana w takich sytuacjach. To tez wyprobowalam i Izuni sie bardzo podobalo. Polecam.:hello:Suzann
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka