Dodaj do ulubionych

Ssanie palca - co robic?

IP: *.* 04.03.02, 06:55
Moja 2,5 miesieczna coreczka nauczyla sie ssac palca i robi to od okolo miesiaca. Wydawaloby sie, ze takie male dziecko jest latwo tego oduczyc, ale wierzcie mi nie mojej pociechy. Probowalismy ja przekonac do smoczka - kupilam 5 najrozniejszych smoczkow - i nic. Nie wiezmie ani jednego! Moczylam je w moim mleku, przytrzymywalam, dawalam kiedy jest spokojna i kiedy chce ssac palca - tylko ja to bardziej rozdraznia. :cry: Oczywiscie zakladam jej tez rekawice, ale ona ssie i przez nie. Co robic :what: Moze macie jakies doswiadczenia? Czy jest to faktycznie bardzo szkodliwe?
Obserwuj wątek
    • Gość: Olka Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 08:30
      A daj jej spokoj! Skoro nie chce smoczka, to znaczy, ze ma swoje zdanie na ten temat. Moj synek tez zaczal ssac mniej wiecej w tym wieku. Wyczytalam, ze to na nic nie szkodzi i u takiego maluszka nie jest zadnym niepokojacym objawem, po prostu Twoja corcia jest samodzielna i znalazla sobie wlasny sposob na uspokojenie. Dbaj, zeby miala czyste lapki, obcinaj krociutko paznokiec, a jak bedzie wieksza, zajmuj jej jak najczesciej raczki, nie pozwol, aby za dlugo sie nudzila. Rekawice, to, wybacz, sadyzm, postaw sie na miejscu malej. To okrutne. Dziecko samo sobie nie zrobi krzywdy. Chce ssac, niech ssie. Krzywego zgryzu od tego nie bedzie. Ja jako dziecko nie ssalam niczego a zeby i tak mam krzywe :-). Moj maz ssal smoczek i tez mial krzywe zeby :-). Starsze pokolenie byc moze bedzie Cie dreczyc, ale oni maja na mysli takie duze dzieci, 5, 6 letnie, ktore ssa palec z beznadziejnym wyrazem twarzy. To zupelnie inny problem. Maluszek lubi ssac, to go uspokaja, wybral sobie palec, no i dobrze. Ile osob, tyle opinii, ale wedlug mnie palec ma jedna przewage nad smoczkiem: dziecko dozuje go sobie samo, wedle potrzeby. Nie jest "zapychane" smoczkiem, bo akurat placze, a my chcemy, zeby bylo cicho. Ja do sprawy podeszlam ze spokojem. Na poczatku maly ssal b. duzo, ale szybko sie zorientowalam, ze palec jest mu najbardziej potrzebny, gdy go pobolewa brzuszek, jest senny, zmeczony, albo zaniepokojony. Glod sygnalizowal placzem. Teraz synek ma 9 miesiecy, od dawna siedzi a raczki sa juz na tyle sprawne, ze ssanie palca jest coraz mniejsza atrakcja - zamiast ssac, woli sie bawic. Za to dzieki ssaniu palca zasypia bez problemu sam (ssie troche przed snem i wypuszcza; nigdy nie spal z palcem w buzi, bardzo zwracalam na to uwage i Tobie tez radze), ja wiem, kiedy jest zaniepokojony albo zmeczony, bo wtedy tez ssie. I tyle. Od kiedy ida mu zeby, ssanie sprawia mu mniej radosci. Problem wcale nie narasta, a wrez przeciwnie, z wiekiem odruch ssania slabnie. A gdy bedzie starszy, to razem postaramy sie znalezc jakies zastepstwo dla paluszka. Mysle, ze u nas problem sie zmniejsza rowniez dlatego, ze nigdy nie walczylam z synkiem o ten palec. Nie badz okrutna dla swojego dziecka. Ono ma w tej chwili tak malo mozliwosci sprawienia sobie samodzielnie przyjemnosci. Pozdrawiam.
    • Gość: Alka Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 10:11
      Olka właściwie powiedziała wszystko. 14 m-czna Zuzka też ssie paluszek w określonych sytuacjach: jak jest głodna, znudzona, zaniepokojona i przed snem. Też pilnuję, żeby nie spała z paluszkiem - jak zaśnie to go wyjmuję z buzi o ile sam nie wypadnie. A jeżeli maleństwo już "odkryło" paluszek - to przepadło. Ja też próbowałam zamienić paluszek na smoczek przez 3 m-ce i to mi sie nie udało. Owszem - smoczek służył do zabawy, czasem do ssania ale w w.w. sytuacjach - paluszek. Nic to. Wyrośnie. Mam nadzieję... :hello:
    • Gość: joannaz Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 10:52
      Mam ten sam problem- tzn już się pogodziłam Zosia ma 13 m , od 4 ssie palec. Smoczki ( podobnie jak Ty) kupiłam róznych rozmiarów, kształtów itp. I nic - zawsze lądowały na ziemi lub służyły do zabawy, ale nie do ssania. Próbowałam zaszywać rękawki tak aby kciuk był zakryty, ale tylko denerwowałam Zosię. Trudno górne jedynki sa zdecydowanie wypchnięte, ale wolę zafundować jej aparat niż psychoterapeutę ;). Pediatra straszy mnie co prawda tzw. gotyckim podniebieniem i kłopotami z ewentualnym noszeniem sztucznej szczęki z uwagi na kłopot z jej umocowaniem :Dmam nadzieję, że do czasu jak Zosia będzie musiała nosić protezę wymyśla coś nowego w stomatologii dla tych z gotyckim podniebieniem. :sol:Ucałowanka: Joanna z Zosią i paluszkiem :hello:
    • Gość: Słoneczko Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 18:26
      Słuchajcie, mam od piątku ten sam problem, z tym, że niepokoi mnie w tym coś innego. Otóż, gdy karmiłam córcię piersią, to po kilku dniach miałam poranione piersi aż do krwi, a teraz widzę, że palec (kciuk) małej jest coraz bardziej czerwony, skróka już szorstka. Boję się, że porani sobie paluszek.Co zrobić w takiej sytuacji?Madzia
      • Gość: amfic Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 19:24
        Witam :) Mam ten sam problem co Ty. 5 miesieczna Klaudia traktuje smoczka jedynie jako zabawke, jej usypiacz to kciuk a czasami cale piastki, praktycznie non stop ssa paluszki. Sa w oplakanym stanie, czerwone i spuchniete. Bylismy u dermatologa dostalismy masc, jak smarowalam to bylo dobrze, ale po tygodniu musialam zaprzestac smarowania (sterydy) i paluszki w jednej chwili wrocily do stanu sprzed leczenia. Czy Ty uzywasz jakis masci? Odpowiedz prosze.Pozdrawiam :)
        • Gość: Słoneczko Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 19:51
          Nie, u nas problem pojawił się ostatnio, a córcia ssie kciuka od piątku. Ma 3 miesiące.Moja mama mówiła mi, że miała ze mną podobny problem i posypywała mi obsliniony palec solą, ale przecież 3 miesięczne dziecko jest na to za małe.
      • Gość: Olka Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 19:40
        O, to jest juz problem. Gdyby sprawa tak wygladala u mojego synka, nie podchodzilabym juz tak spokojnie do ssania palca. Sloneczko: jesli zauwazylasz bolesnosc i rany przy ssaniu piersi, to znaczy, ze mala miala zla technike ssania i zapewne palcowi to tez nie wychodzi na zdrowie. Moj maly ssie technicznie pieknie (nigdy nawet nie zabolaly mnie brodawki), to i z palcem nic nigdy sie nie dzialo. Co bym zrobila w takiej sytuacji, to chyba przede wszystkim pilnowala, zeby palec byl zawsze suchy. No i jak najwiecej zajmowac raczki malutkiej (to bedzie wymagalo nieco zachodu). My mamy o tyle dobrze, ze zawsze wychodzimy na spacer w porze snu, w kombinezonie sa za dlugie rekawy i biedak nie ma szansy zaladowac sobie palca - w ten sposob nawet w czasie, gdy ssal non-stop przynajmniej 2 godziny dziennie paluszek odpoczywal. To oczywiscie przechodzilo tylko w wozku, bo usypialo go kolysanie, nie ssanie :-)
        • Gość: Słoneczko Re: Ssanie palca - co robic? IP: *.* 04.03.02, 19:54
          Problem w tym, że ona wcale nie ssie kciuka do snu, ani też nie z głodu (z głodu wpycha całą piąstkę do buzi).Madzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka