Dodaj do ulubionych

jak długo spałyście ze swoimi maluszkami

09.12.06, 09:28
jak długo spałyście ze swoimi maluszkami???????? kiedy pora przenieść dzidzię
do jej łóżeczka???????????
Obserwuj wątek
    • kinia_lo Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 09:34
      Ja wogóle nie spałam z moim maluszkiem, od urodzenia śpi w swoim łóżeczku.
    • martitka.martitka Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 10:51
      Moja ma 7 miesiecy i nadal spimy razem wink
      Mysle, ze to juz czas zeby spala w swoim lozeczku, natomiast moja Niunia za
      nic nie chce sie na to zgodzic i bardzo glosno protestuje i co chwila sie budzi
      w tym lozeczku wink wiec ja odpuszczam
      • juliaaaaa Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 10:59
        Mój synek też od urodzenia spał w swoim łóżeczku. Dzięki temu ominęła mnie
        walka z przenosinami do własnego łóżka.
      • benignusia Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 11:14
        my nadal spimy razem-karmie w nocy piersią wiec jest-a raczej było nam
        wygodnie,bo mała budziła sie nawet 5 razy w nocy,ale ostatnio budzi sie 1,2 razy
        wiec przenosimy ja do łózeczka.dzis jedziemy kupić nowewinkteraz mała jest juz
        duza i zwyczajnie jest nam nie wygodnie,dlatego od dzis uczymy małą spac we
        własnym łóżku
        • marcysia291 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 11:17
          ja spałam z córcią 9 miesięcy,bo tyle karmiłam i było mi wygodnie,a jadła kilka
          razy w nocy,potem przeniosłam ją do jej łóżeczka i śpi spokojnie,budzi sie raz
          w nocy na butle
      • kiitek Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 11:22
        martitka.martitka napisała:

        > Moja ma 7 miesiecy i nadal spimy razem wink
        > Mysle, ze to juz czas zeby spala w swoim lozeczku, natomiast moja Niunia za
        > nic nie chce sie na to zgodzic i bardzo glosno protestuje i co chwila sie
        budzi
        >
        > w tym lozeczku wink wiec ja odpuszczam

        gratulacje...
        • martitka.martitka Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 12:18
          Kitek, dziekuje na gratulacje, jednak wyczuwam w tym nutke zlosliwosci.
          Dziewczyna w tytule postu zadala pytanie, na ktore ja odpowiedzialam i nie
          rozumiem dlaczego sie czepiasz. To moja sprawa jak dlugo bede spac z wlasnym
          dzieckiem, a Tobie nic do tego... A moze Ty po prostu cierpisz na syndrom
          niedopchniecia i musisz jakos wyladowac swoje emocje...
          • kiitek Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 12:47
            martitka.martitka napisała:

            > Kitek, dziekuje na gratulacje, jednak wyczuwam w tym nutke zlosliwosci.
            > Dziewczyna w tytule postu zadala pytanie, na ktore ja odpowiedzialam i nie
            > rozumiem dlaczego sie czepiasz. To moja sprawa jak dlugo bede spac z wlasnym
            > dzieckiem, a Tobie nic do tego...

            Czy ja odpowiedzialam na Twoj post?To jest firum dla wszystkich,i będę
            odpowiadać komu chcę i jak mi się podoba - i Tobie nic do tego.


            A moze Ty po prostu cierpisz na syndrom
            > niedopchniecia i musisz jakos wyladowac swoje emocje...

            taaa,a Ty cierpialas na ten syndrom? oj,chyba tak,skoro z 7 miesięcznym
            dzieckim spisz-zamiast z wlasnym mężem...
          • kiitek Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:01
            Tak dla wyjaśnienia-rzeczywiście gratulacje były pod Twoim adresem i jak
            najbardziej z nutką zlośliwości.
        • aishka2307 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 14.12.06, 16:03
          ja śpię w łóżku z mężęm, córka od początku w swoim łóżeczku. Dziewczyny, a
          gdzie spia wasi faceci, kiedy wy spicie z dziećmi??? hmmmm...mój musiałby chyba
          spac na podłodze, na szczęście nie było takiej konieczności
      • aniqa1 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 11.12.06, 08:18
        moj maly ma 10 m-cy i spi z nami zawsze odkladam go do lozeczka ale po okolo 3h
        budzi sie a ja biore go spowrotem do naszego lozka
      • dorotaiolaf Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 12.12.06, 15:16
        Witajcie
        Ja od pierwszego dnia życia mojega synusia Olafa spalam z męzem obok w sypialni
        natomiast aby strach o dziecko był mniejszy a potem całkiem ustąpił kupiliśmy
        matę która pilnuje oddechu śpiącego nań dziecka i nianię dzięki której słyszę
        co dziej się w pokoju syna. BARDZO POLERCAM
      • jazzy444 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 17.12.06, 12:32
        moja corka ma 4 lata i zawsze spalysmy razem. juz dawno kupilam jej lozko do
        pokoju. wykreca sie teraz ze sie boi spac sama
    • kiitek Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 11:21
      monia.80 napisała:

      > jak długo spałyście ze swoimi maluszkami???????? kiedy pora przenieść dzidzię
      > do jej łóżeczka???????????

      szczerze mówiąc,nie rozumiem,jaki jest cel spania z dzieckiem?
      • malpa513 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 11:24
        no co za głupie pytanie, ja nie mam wyjścia i musze spac z moja coreczka bo jak
        ja odkladam do lozeczka to od razu sie budzi, a zasnac sama w lozeczku nie
        potrafi i zaczyna plakac, dodam ze mala ma 2 miesiace i spanie z nia wcale nie
        jest wygodne
        • kiitek Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 11:33
          malpa513 napisała:

          > no co za głupie pytanie, ja nie mam wyjścia i musze spac z moja coreczka bo
          jak
          >
          > ja odkladam do lozeczka to od razu sie budzi, a zasnac sama w lozeczku nie
          > potrafi i zaczyna plakac, dodam ze mala ma 2 miesiace i spanie z nia wcale
          nie
          > jest wygodne

          Nie masz wyjścia,bo tak ją nauczyłaś-tylko pytanie-w jakim celu??
          • tuniatunia Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 12:14
            Dokladnie - moja ma miesiąc i od samego poczatku śpi sama. Nie widzialam i nie
            widze powodu spania z nia w jednym lozku czy nawet - w jednym pokoju (spi w swoim).

            Oczywiscie ze jak sie karmi piersia a w kazdym razie - jak trzeba kilka razy w
            nocy do dziecka wstawac to est wygodniej (mamie oczywiscie) gdy malenstwo jest
            mozliwie najblizej, tylko za jaka cene? Ja do swojej wstaje srednio 4-5 razy w
            nocy i nawet gdy sie bardzo zle czulam przez pierwsze 2 tyg po porodzie (dlugo
            dochodzilam do siebie po cesarce) to jedyne, do czego sie posunelam dla
            ulatwienia sobie zycia, to polozenie malej raz czy dwa razy w wozku stojacym
            kolo mojego lozka. Ale nie w lozku.

            Ja nawet nie karmie jej w swoim lozku, zeby mnie nie pdkusilo zeby ja tam zostawic.

            Tunia
            • tuniatunia Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 12:53
              I jeszcze jedno - juz przed porodem sie zastanawialam nad kwestia spania w
              jednym lozku z dzidzia i doszlam jeszcze do jednego wniosku - ze to przeciez -
              zasadniczo - lozko moje i meza. I tak powinno zostac. Bo przeciez to, ze
              zostalismy rodzicami nie znaczy, ze przestalismy byc malzenstwem i - tak
              -kochankami. I nie mamy zamiaru i nie chcemy rezygnowac z tej sfery naszego
              zycia, szczegolnie ze nie przynosi to absolutnie zadnej szkody malenstwu.

              No i nie moge sobie wyobrazic sytuacji, w ktorej przy spaniu z mala w loku
              doprowadzilibysmy w koncu do tego, ze np. maz spalby osobno a ja z corka. I tak
              w zwiazku ze zmiana sytuacji mamy dla siebie z mezem malo czasu i malo okazji do
              bycia ze soba wiec nie chcemy rezygnowac chocby z mozliwosci przytulenia sie
              swobodnego w nocy.

              Tunia
              • bombastic12 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 12:56
                Dziewczyny, matki ! NIe rozumiem was wogóle ! Po co śpicie z waszymi maluchami?
                Za jakiś czas bedziecie pytać: jak nauczyć spania w łożeczku, kompletnie
                bezsensu.
                Robicie to bo wam wygodniej?, nie chce wam sie wstawać do karmienia? Mnie
                kompletnie nie wygodnie z maluchem w łożku-cała noc czuwania.
                • ewa_mewa Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:11
                  Nie wiem co Cie tak dziwi, to normalne że matka chce mieć dziecko przy sobie,
                  nie lubisz przytulać sie do takiego ciepłego ciałka? Ja uwielbiam ale zachowuje
                  zdrowy rozsądek dlatego mój półroczny syn od urodzenia śpi u siebie, jak
                  karmiłam piersią to brałam go w nocy do łóżka i często wtedy zasypialiśmy razem
                  do rana, od 3 m-cy nie je w nocy i tylko jak sie budzi nad ranem to biore go do
                  nas i spimy dalej (pierwszy posiłek ma dopiero o 7-8)
                  • renia1807 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:20
                    Moja praktycznie cały czas śpi w łóżeczku tyle że w naszym pokoju, ale kiedy
                    mąż idzie na noc do pracy to nie mogę sobie odmówić żeby nie zabrać jej do
                    siebie. Spanie z małą , przytulanie( a jest się już do czego przytulić ma 12
                    msc) to dla mnie wielka przyjemność. Tak samo mój mąż lubi mieć ją blisko
                    siebie i czasem spimy w trójkę ( ostatnio to ona jest jego dziewczyną nie ja,
                    cholera woli młodsze).
                  • bombastic12 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:36
                    Okey, ty jesteś rozsądną mamą-rozumiem. Ale wiele z was spi z maluchami rok
                    czsu a potem sie dziwią ze maluchy nie chca spać w łóżeczku. Dla mnie nonsens.
                    • oda100 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:48
                      rany, pytanie bylo jak dlugo spalyscie z maluszkami, a mnostwo odpowiedzi
                      jest "nigdy nie spalam". Rozumiem, ze chcecie sie pochwalic ze wam udalo sie
                      uniknac spania z dziecmi. Chyba zaczne odpowiadac na pytanie "ratunku, mala nie
                      ssie piersi" cos w stylu "u mnie od poczatku byla rewelacja".
                      Moj syn spal do 8 miesiaca w lozeczku, trudno mowic jednak o spaniu, bo budzil
                      sie bardzo czesto i dyzurowalismy calymi nocami przy lokzu. Bylismy wykonczeni,
                      maly naprawde nie lubil lozeczka, wszelkei podchody konczyly sie
                      niepowodzeniem. Gdy synek mial pierwsze przeziebienie w ogole nie chcial lezec,
                      tylko siedziec i to w naszych ramionach, bo w tedy udawalo mu sie w miare
                      oddychac przy zapchanym nosie. Bardzo szybko przyzwyczail sie do naszego lozka,
                      my zasypialismy zamiast czuwac i odkladac go do lozeczka w jego pokoju. Od
                      niedawna maly spi z tata, bo odstawialam go od karmien nocnych. Mamy w planie
                      przeprowadzke, zakupienie malemu wiekszego wlasnego lozka, nie wiem dokladnie
                      kiedy, nie czuje cisnienia, nie jestemy ta sytuacja zestresowani. Moze bedzie
                      ciezko, a moze wrecz odwrotnie. Rozami uslane macierzynstwo nie jest na pewno,
                      trzeba liczyc sie z roznymi trudnymi sytuacjami.
                    • renia1807 Bombastic12 09.12.06, 13:52
                      To się tylko tak mówi. Dla mnie to zaden problem . Przyjdzie czas ze sama
                      ucieknie z łóżka rodziców, z naszego pokoju tak jak nasz starszy syn, który jak
                      do niego wchodzimy bez pukania to się wydziera- czego tu chcecie! ale wybaczam
                      mu bo przeżywa prawdopodobnie pierwsza miłość!smile))
                    • asia06 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:55
                      Wszystko zależy od potrzeb dziecka. Moja mała spałą sama w łózeczku i sama w
                      nim zasypiała do 5 miesiąca. Później nastąpił "łóżeczkowstręt". Spałam z nią
                      potem bardzo różnie, ona w łóżeczku bez jednej ścianki doczepionym do mojego
                      łóżka, na łóżku ze mną. W końcu kupiłam jej zwykły materac, położyłam na
                      podłogę i śpi teraz na nim w swoim pokoju albo sama, albo ze mną (jak się
                      przebudzi i pójdę do niej, to już mi się nie chce wracać) i nie robi jej to
                      żadnej różnicy. Ma 18 miesięcy. Mamusi do spania nie potrzebuje, z nocnej
                      piersi też powoli wyrasta. Ale żadnego uczenia nie było. Wszystko przyszło
                      samo. A i ja nie miałam problemu z nauczeniem dziecka spania u siebie, więc to
                      niekoniecznie prawda, że dziecka potem nie daje się oduczyć od spania z
                      rodzicami.
                      • ella53 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 11.12.06, 13:16
                        Moje dziecko ma 11 miesięcy i śpię z nim, bo tak mi wygodniej i milej. Rano się
                        budzi słodkie i uśmiechnięte i wtedy się od razu bawimy i gadamy. W nocy miło
                        posapuje, sprawdza łapką, czy jestem - i bardzo to lubię. Łóżeczko w pewnym
                        momencie zaczęło "gryźć", ale nie walczyłam z tym. Za chwilę przeniesiemy
                        malucha do jego pokoju i też postanowiłam, że położę materac na podłodze.
                        Jestem zdania, że niektóre dzieci od urodzenia są bardziej samodzielne i
                        świetnie śpią w łóżeczku, a inne mniej i potrzebują bliskości rodziców. Dzieci
                        są różne jak wszyscy ludzie i nic na siłe, ani samodzielne spanie, ani
                        chodzenie.
                    • iskierka40 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 15.12.06, 16:38
                      Remik ma 8 miechów i nigdy nie spał z nami w łózku,nie lubi u nas spac ma chyba
                      za mało miejsca
                • iskierka40 bombastic12 zgadzam sie 15.12.06, 16:42
                  bombastic12 napisała:

                  > Dziewczyny, matki ! NIe rozumiem was wogóle ! Po co śpicie z waszymi
                  maluchami?
                  >
                  > Za jakiś czas bedziecie pytać: jak nauczyć spania w łożeczku, kompletnie
                  > bezsensu.
                  > Robicie to bo wam wygodniej?, nie chce wam sie wstawać do karmienia? Mnie
                  > kompletnie nie wygodnie z maluchem w łożku-cała noc czuwania.
                • anulkas86 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 15.12.06, 16:48
                  Ja nie karmięwogóle mojego dziecka w nocy, więc wstawać i tak nie muszę. A z
                  dzieckiem śpię dlatego że... po prostu uwielbiam z nim spać. Uwielbiam jak leży
                  koło mnie. A do tego śpi całą noc, nie mam problemów z uspaniem go u mnie w
                  łóżku i ja teżrazem z nim jestem super wyspana. Dodam że mam duże łożko więc się
                  w trójkę spokojnie mieścimy. Oczywiście nie jestem jakąś zagorzałą przeciwniczką
                  spania samemu. Po prostu śpie z moim dzieckeiem bo uwielbiam z nim spaćsmile
          • bazantarnia1 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 11.12.06, 21:27
            a w takim celu, żeby dziecinka czuła ciepło matki, dotyk i oddech. Dziecińswto
            jest krótkie i niedługo nie będzie już chciało z Tobą spać, pzrytulać sie
            pieszczochać....
      • kasiaimichael Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 14:22
        kiitek napisała:
        > szczerze mówiąc,nie rozumiem,jaki jest cel spania z dzieckiem?
        Proponuje Ci przeczytac nastepujace ksiazki:
        Sue Gerhardt "Why Love Matters: How Affection Shapes a Baby's Brain",
        Karl Heinz Brisch "Treating Attachment Disorders: From Theory to Therapy",
        Jeremy Holmes "The Search for the Secure Base: Attachment Theory and
        Psychotherapy",
        Margot Sunderland "Science of Parenting: Practical Guidance on Sleep, Crying,
        Play and Building Emotional Wellbeing for Life",
        Margaret Donaldson "Children's Minds" tu znajdziesz odpowiedz na swoje
        pytanie smile))
        • kiitek Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 11.12.06, 13:43
          Zamiast czytać książek,postaram się podejść do sprawy z rozsądkiem. Zapewne po
          jakimś czasie każdy zamierza uczyć dziecko spać samodzielnie,czemu nie robić
          tego od razu,tylko narażać potem dziecko na niepotrzebny stres?
    • mika_p Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 13:55
      Moje ma 20 miesięcy i jeszcze z nią śpię - boję się, że dziewczyna spadnie mi z
      łóżka, a łóżeczko jakio zbędny grat już dawno zostało zdemontowane.
      Chwilowo po raz enty dojrzewam do wyprowadzki do małżenskiego łoza - pierwszy
      raz wyprowdzałam się od Małej, jak miała niecały rok (wracałam nad ranem na
      karmienie, ewentualnie jezeli sie połozyłam wczesniej, to wracałam do niej po
      nocnej awanturze, jezeli kladlam sie po awanturze to do dziecka szłam nad
      ranem). Potem kupilismy nową kanapę, wysoką, wiec sie bałam, ze Mała spadnie.
      Jak sie przestałam bac i się wyniosłam, to spadła smile Więc znowu się boję, ale
      już coraz mniej.
    • aga55jaga Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 14:04
      ja do tej pory śpię - a maluszki mają - prawie 7 lat i prawie 3 smile. Zawsze,
      kiedy na to mają ochotę przychodzą do mnie do łóżka.

    • monikaa13 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 14:21
      niektórym mamom zazdroszcze ze ich dzieci śpiąsame juz od urodzenia, ale jak to
      zrobic moja ma 3 tygodnie juz skonczone i spi ze mna i w ogole musze ja co
      chwile nosic bo lezec w ogole nie chce, a jak spi i klade ja do swojego łóżka
      to się jakos budzi, nei wiem jak ona to czuje,

      więc moz emamy poradzcie coś jak to zrobic zeby spalo samo

      a jak nie spi to jest koszmar wtedy zostaja tylko rece badz cyc, bo inaczej ryk
      w niebo glosy

      moze jakie spropozycje
    • kasiaimichael na gorze jest odp na twoje pytanie 09.12.06, 14:27
    • kasiaimichael odp dla kiitka na gorze :) 09.12.06, 14:29
    • vikirad Monia! 09.12.06, 14:53
      Z młodszą nie spię w łóżku od początku.Natomiast ze starszą parę latsad(
      Wszystko zależy od dzidzi.Są dzieci mniej i bardziej wymagające.
      Niech przejdzie do łóżeczka kiedy będzie na to gotowe dziecko i mamasmile
      Po co komentarze do pytania?Jak zawsze...
    • figrut Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 15:34
      Do około trzech lat, bo taka była moja wola i chęci dzieci. Aktualnie śpię nadal
      z moim 2,5 latkiem, a 4,5 latek śpi na rozkładanym fotelu obok. Starszy też nad
      ranem się przyturla żeby go przytulić. Przestaję spać z dziećmi, kiedy im albo
      mnie przestaje być wygodnie. Fajnie jest czuć takie małe, ciepłe ciałko
      przytulone do mnie. Dzieci tak szybko rosną, a te chwile co były już nigdy nie
      wrócą. Taki etap. 16 letnia dziś córka do trzech lat spała ze mną, później
      przeniosła się do swojego łóżka ale w tym samym pokoju, bo stwierdziła, że już
      jest duża. Jeszcze trochę, a będzie się w łóżku przytulać do swojego ukochanego.
      Cieszę się, że te chwile które się dało miałyśmy wyłącznie dla siebie. Córka i
      ja wspominamy to wspólne spanie z czułością i ona też twierdzi "czasem żałuję,
      że czasu nie da się zatrzymać i wrócić dawnych chwil". No cóż, takie jest życie
      - idzie etepami i niedługo skończy się czas jej drugiego łóżkowego etapu i
      zacznie się trzeci - z aktualnie samotnego spania zmieni się na spanie ze swoim
      ukochanym [mam nadzieję]. Taki etap przejdą też moi synowie, ale póki czas,
      przytulamy się do siebie i śpimy razem, bo później może przyjść żal, że coś tam
      się w życiu bezpowrotnie utraciło. Niemąż śpi osobno i obydwojgu nam to bardzo
      odpowiada.
      • lankal84 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 15:53
        Kacper ma ponad 5 miesiecy i od samego poczatku spal ze mna w lozku poniiewaz
        biorac go do cycka ja zasypialam od razu a on sobie ssal i potem usypial
        nie widze w tym nic zlego i nie wygodnego nawet bylo mi wygodnie jak spal z
        nami maz obecnie zostal wysiudany do pokoju obok ze wzgledu na przerazlwe jego
        chrapanie budzil mnie i dziecko
        moje dziecko jak klade go do lozeczka od razu sie wybudza usypiam go w wozku i
        tak spi do 1 nocej pory karmieni pozniej zostaje juz ze mna
        chcialabym zwrocic uage na niemile komentarze niektorych mam: kobitki kazda
        dokonuje swojego wyboru ja osobiscie uwielbiam spac z sykiem sprawia mi to
        przyjemnosc dla niego chyba jest to narzie obojetne
        kacper bedzie mial czas na spanie samemu dlatego hce wykorzystac ten czas jak
        jest maly zeby sie poprzytulac do niego pozniej bedzie go przytulala inna
        kobieta
        teraz jest nasz czas !! i chce go wykorzystac maksymalnie dlatego tez miedzy
        innymi nie pracuje(oczywiscie i naszczes cie nie ma takiej potrzeby pilnej)
        dlaytego tez chce karmic go cyckiem jak najdluzej(chociaz moglam zrezygnowac
        dla wlasnej wygody)itp itd
    • b.bujak Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 15:52
      moj syn jako niemowle też byl odkladany do łózeczka i jako tako w nim spal, choc
      budzil sie na ssanie piersi - po pierwszych urodzinach wylądowal w moim łózku i
      od tej pory oboje przesypiamy noce juz bez ssania mleczka smile śpimy wciąż razem
      juz jakies 11 miesiecy smile
    • ulfa Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 16:21
      2 tygodnie, potem sporadycznie do końca pierwszego miesiąca. Potem synek spał
      sam w łóżeczku.
      • ewa_mewa Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 16:53
        A ja mam takie, może głupie pytanie do mam które po kilka-kilkanaście miesiecy
        śpią z dziećmi? Jak wygląda wasze tzw życie intymne? Toczy sie w kuchni, w
        łazience, czy na kanapie w salonie? Zaznaczam, że nie chce nikomu dogadać, pytam
        z czystej ciekawości jak to rozwiązujecie.
        • figrut Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 17:22
          Jeśli chodzi o seks, to nie ma z tym żadnego problemu. Na ten czas przenosimy
          sie na podłogę wymoszczoną kołdrą, na stół, fotel, parapet okienny, wannę i na
          stojąco w jadalni przy pracującej kamerze smile Miejsca mamy dosyć w pokoju
          gościnnym, jadalni, kuchni czy łazience [a i wannę dużą] smile
          • moreno500 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 20:52
            popieram figrutsmile nie ma obowiązku uprawiania seksu w łóżkusmile
            moja zenka spała jakieś 5 miesięcy u siebie, a teraz od 4 miesięcy w zależności
            od dnia, godziny, ząbkowania - ląduje u nas. zasypia u sibie, a potem to już
            różnie, najcęściej nad ranem jest u nas. żeby nie było, że to z mojego leistwa,
            bo nie chce mi się wstawać do karmienia, to powiem, że karmię wyłącznie na
            siedząco, inaczej nie umiemy.
    • asia0212 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 20:09
      Najstarsza córka od zawsze spała w swoim łóżeczku,średnia do 6msc ze
      mną,niespełna roczna córka od urodzenia śpi ze mną.Budzi się w nocy tyle razy,że
      nie mam siły biegać z nią od łóżka do łóżeczka.Położona do łóżeczka śpi
      1-2godz.i pobudka.Nie śpię z nią,bo jestem wygodna tylko w ciągu dnia muszę
      jakoś funkcjonować.Nie chcę być niewyspaną,rozzłoszczoną jedzą dla dzieci i ich
      ojca.Śpiąc z malutką gdy się obudzi dam cycusia i zasypiamy bez mojego wstawania
      i jej płaczu.Pytanie w jakim celu śpię z dzieckiem nie ma sensu.Śpię z
      nią,ponieważ jw.,a nie po to by...Jak odstawię córkę od piersi będę musiała
      poradzić sobie z przeniesieniem do łóżeczka.Napewno skorzystam z wyszukiwarki co
      czynię często.Dziecko jest RAZ małe.
    • malgra Re: do drugiego roku 09.12.06, 21:07
      teraz ma 2,5 roku i śpi w swoim pokoju.
    • malgosiek2 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 21:10
      Wogóle nie spałam ze swoimi dziećmi,ponieważ od urodzenia spały w swoich
      łóżeczkach.
      Lubię spać wygodnie i w komforcie,a nie myśleć czy nie sturlam się na dziecko.
      Poza tym nie ma problemu w wieku późniejszym z oduczeniem spać samemu.
      Pzdr.Gosia
    • bialka Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 22:27
      Z synkiem nie spaliśmy do 7 miesiaca. Potem wróciłam do pracy i nie miałam siły
      odkładać go po karmieniu. Z czasem się oduczył, od 2,5 roku życia śpi cała noc,
      niedługo później nauczył się zasypiać sam po czytaniu. Teraz ma 3 lata i 7
      miesięcy. córeczka, prawie 5 miesięcy, od 3 śpi ze mną. Nie mam siły wstawać,
      odkładać, tak jest wygodnie i miło: taka cieplutka, malutka... Mąż w czasie
      przeziebienia wylądował na kanapie w salonie. Potem chora byłam ja, więc on
      znowu na kanapie. jak wrócił, akurat may miał koszmary w nocy, mała budziła go
      ze 4 razy i ja 2 razy, zeby nie chrapał. Uciekł do salonu. Żżycie intymne u
      niego, np. na kanapie. Pewnie, ze w sypialni wygodniej, ale ... dzieci RAZ są
      małe, a po synku widzę jak szybko rosną... Z zasem same nie chca spać z rodzicami.
    • kiniamum Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 22:30
      nigdy nie spalam z dzieckiem...
    • hahalszka Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 09.12.06, 23:34
      Jedną noc - na porodówce
      • behemot79 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 10:09
        Śpimy z synkiem 13 miesięcy i na razie nie mam zamiaru tego zmieniać. Jest nam
        wygodnie (mamy naprawdę duże łóżko),życie seksualne ożywione jak nigdy (nie
        wiem dlaczego utarło sie na tym forum, że seks mozna uprawiac tylko w nocy i
        tylko w łózku smile) radami wszystkich przemądrzałych mam wierzących, że tylko
        i wyłącznie ich poglądy są jedynie słuszne przejmowałam się tylko pierwszych
        kilka dni. Przypominam, że pytanie brzmiało "jak długo" a nie "dlaczego" śpicie
        z maluszkami.
    • delfinmm Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 11:03
      Jas skonczyl miesiac jak zaczal spac sam w swoim lozeczku. I wydaje mi sie ,ze
      im szybciej tym dziecko mniej przezywa bo nie jest jeszcze tak swiadome.
    • ania.silenter obie od urodzenia spały w swoich łóżeczkach n/t 10.12.06, 12:19

    • pacsirta Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 14:25
      Wraca jak bumerang! (4 lata i 9 miesięcy)
      • dominika0808 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 20:32
        wedlug mnie nie ma sie czym chwalic ,ze dziecko spi samo w lozeczku...wazne
        jest by nauczylo sie samo zasypiac a tego mozna nauczyc dziecka nawet gdy spi w
        lozku rodzicow...smiesza mnie niektore wpisy gdzie matki przechwalaja sie jedna
        przez druga ze ich dzieci spia same w lozeczkach...tylko zadna z nich nigdy nie
        doda ,ze robia to np.ze smoczkiem uspokajaczem w buzi, albo pijac mleczko z
        butelki, albo wczesniej kolysane sa przez godzine na rekach... (pisze tu
        oczywiscie o niektorych nie o wszystkich dzieciach )... wiec sukces godny
        pochwaly to maluszek ktory wypieszczony przez rodzica i czujacy sie kochany i
        bezpieczny ,sam potrafi usnac i smacznie spac przez cala noc a czy to bedzie w
        lozeczku, na tapczanie,na podlodze, przy rodzicu, misiu czy kaczuszce to juz ma
        male znaczenie...pozdrawiam wszystkie szczesliwe mamusie smile
      • dominika0808 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 20:34
        zeby nie bylo,ze pisze nie na temat...moj synek 15 miesiecy spi z nami i
        zarowno on jak i my z mezem jestesmy z tego powodu bardzo szczesliwi...
    • jufalka Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 22:58
      moja spała w łóżeczku przez jakieś pierwsze 2 miesiące, tak chciałam, a w pewnym momencie mi się już nie chciało przenosić tyle razy, teraz śpi ze mną, a ja nie wiem co lepsze... myślę czy nie przenosić do jej łóżeczka, ale budzi się w nocy bardzo często, karmię na leżąco i zasypiamy przy tym... a co lepsze nie wiem, nie umiem ocenić, podobno są kultury, gdzie matki są non stop z dziećmi, noszą je w chustach cały dzień, też śpią z nimi, nie ma łóżeczek, leżaczków itd i podobno to dobrze na dzieci wpływa więc...
    • jdylag75 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 23:01
      3 tygodnie, było mi wygodnie po cc spać z Małym.
      • iwonia2 Re: jak długo spałyście ze swoimi maluszkami 10.12.06, 23:19
        do konca karmienia piersia to jest ok roku po tym czasie maluch powedrowal do
        lozeczka teraz moj syn ma 5 lat i jeszcze uwielbia przyjsc poprzytulac czasem
        jeszcze pospimy razem.Szkoda ze czas tak szybko mija i juz z niego taki chlop
        alez mi bedzie tego brakowalo.Teraz mam corcie ma 2 miesiace przesypia prawie
        cala noc z wyjatkiem jednego karmienia ok 4 rano wiec ona spi w lozeczku.
    • deela ja nie wiem czy wy czasem 11.12.06, 01:43
      przez macierzynstwo nie rezygnujecie z małżeńtwa?
      nosz na miłość boska niektore z was WYPROWADZAJA SIE od mezow a WPROWADZAJA sie do dzieci? i to ma wg was byc normalne zdrowe malzenstwo? dla mnie to chore!
      syndrom meczennej matki polki ktora rezygnuje ze wszystkiego dla dziecka w tym z bycia wlasna osoba a nie TYLKO MATKA! jestescie
      zonami
      kochankami
      kobietami
      I
      matkami a nie tylko matkami, pewnie zwala sie zaraz gromy na moj leb ale jestem przywyczajona mam to gdzies i w polemike sie wdawac absolutnie nie bede, radze tylko wyciagnijcie SZCZERE odpowiedzi z mezow/partnerow jak ONI sie z tym czuja?

      mam 8 tyg synka, spal ze mna moze z 10 razy <bardzo ciezko bylo mi w ogole wstawac z lozka po cc> a to ze malego trzeba wstawac w nocy karmic a wam sie NIE CHCE to chyba jest zalosny argument, jesli dziecko nie wykaze sie charakterem to co bedzie wam szkoda i moze bedziecie spaly z nim do dwodziestki? czterdzietki moze?
      albo placz na forum "jak nauczyc dziecko spac w lozeczku?"
      to wam powiem jak
      SZYBKO I JAK NAJWCZESNIEJ!!!!!!!
      • figrut Re: ja nie wiem czy wy czasem 11.12.06, 01:58
        A czy przyszło Ci może do głowy, że to jest NASZ wybór i robimy to, co NAM się
        podoba ? Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie każdej z nas układa
        się w związku kolorowo. Nie postępuję wbrew sobie, ani wbrew mojemu niemężowi.
        Obydwojgu nam ten układ bardzo odpowiada. Ja uwielbiam czyściutką pościel, on
        kładzie labę na kąpiel kiedy z warsztatu samochodowego przychodzi o 1 czy 2 w
        nocy. On ma święty spokój bo ja mu nie suszę głowy o to, żeby przed położeniem
        się spać wziął kąpiel, jemu to jak najbardziej pasuje, bo nie jest do niej
        ganiany kiedy ma ochotę tylko "walnąć" się i spać bez żadnych ceregieli.
        • kiitek Re: ja nie wiem czy wy czasem 14.12.06, 15:18
          to nienormalne w małżeństwie,mimo,że wg Ciebie-Wam to odpowiada......
          • figrut Re: ja nie wiem czy wy czasem 14.12.06, 15:25
            A czy według Ciebie jest normalne, gdy kobieta wszystko przy dzieciach robi
            sama, a w nocy ma się z czułością przytulać do swojego faceta i być chętna mimo
            padnięcia na seks ? U mnie tak jest, a więc to ja wybieram porę na seks, to do
            mnie należy decyzja. Nie mam ochoty na spanie z kimś, kto w środku nocy [często
            o 3 nad ranem] wskakuje mi umazany smarami do łóżka, bo jak twierdzi "musi się
            wyspać, a wykąpie się rano". Jak napisałam wyżej, nie u każdej z nas jest
            kolorowo w związku. Część z nas po całym dniu opieki nad dzieckiem czy dziećmi,
            kiedy szanowny tatuś tą opiekę ma w nosie, ma ochotę zagryźć naszych partnerów a
            nie czule przytulać się do nich bo "małżeńskie prawo".
            • kiitek Re: ja nie wiem czy wy czasem 14.12.06, 16:09
              figrut napisała:

              > A czy według Ciebie jest normalne, gdy kobieta wszystko przy dzieciach robi
              > sama, a w nocy ma się z czułością przytulać do swojego faceta i być chętna
              mimo
              > padnięcia na seks ?

              Nie, wg mnie nie jest to normalne,że przy dzieciach powinna robić wszystko
              kobieta, a mąż to niby z jakiego powodu ma być z tego zwolniony????
              A odnośnie seksu-myślalam,że na seks mają mieć ochotę obydwie strony...


              Jak napisałam wyżej, nie u każdej z nas jest
              > kolorowo w związku.

              Rozumiem,że nie każdy związek jest kolorowy,i uważam,że nie ma idealnych
              związków.


              Część z nas po całym dniu opieki nad dzieckiem czy dziećmi,
              > kiedy szanowny tatuś tą opiekę ma w nosie, ma ochotę zagryźć naszych
              partnerów
              > a
              > nie czule przytulać się do nich bo "małżeńskie prawo".

              Przykro mi,że Twoj mąż ma opiekę nad dziećmi w nosie-to zrób tak,żeby nie mial.

              Ja napisalam coś na temat "prawa malzenskiego"?nie przypominam sobie...
              • deela jedno z niewielu zdan z trejsi hogg 14.12.06, 16:50
                ktore mi jakos zaimponowaly <reszta to dla mnie straszne frazesy>
                "zastanowcie sie czy robicie to dla siebie czy dla dzieci>?"
                moim zdaniem dzieci nie potrzebuja spana z rodzicami, a jak trzeba bedzie przeniesc do lozeczka to bedzie obustronna trauma,
                da dluzsze mete robicie krzywde dziecku i sobie
                niewiele dzieci samo sie przeniesie "do siebie" reszta bedzie spala tak jak je nauczycie, im pozniej tym bolesniejsza nauka
                • kiitek Re: jedno z niewielu zdan z trejsi hogg 14.12.06, 16:55
                  dokladnie,nic dodać,nic ująć
                • figrut Re: jedno z niewielu zdan z trejsi hogg 14.12.06, 17:36
                  > moim zdaniem dzieci nie potrzebuja spana z rodzicami, a jak trzeba bedzie przen
                  > iesc do lozeczka to bedzie obustronna trauma,
                  > da dluzsze mete robicie krzywde dziecku i sobie
                  > niewiele dzieci samo sie przeniesie "do siebie" reszta bedzie spala tak jak je
                  > nauczycie, im pozniej tym bolesniejsza nauka
                  Ani dla mojej dziś już 16 letniej córki, ani też dla mojego
                  starszego syna przeniesienie się do własnego łóżka nie było przeżyciem
                  traumatycznym. Przeciwnie, moja córka sama zadecydowała o samodzielnym spaniu [w
                  wieku 3 lat], a syn tylko przez dwie noce we śnie przenosił się do mnie, żeby go
                  "przytulić pod skrzydełkiem", później obyło się już bez nocnych wędrówek.
                  Najmłodszy 2,5 latek też nie protestuje, gdy zostawiam go w nocy samego w moim
                  łóżku [przez pół nocy śpi sam, bo ja kładę się spać około 2 w nocy]. Gdyby mój
                  niemąż nie pozastawiał całego mieszkania akwariami, nie było by żadnego
                  problemu, aby najmłodszy przeniósł się do własnego łóżka, gdyby było gdzie je
                  wstawić [musi poczekać, aż przerobimy ze strychu kolejny pokój]. Ja nocki od
                  urodzenia moich dzieci prawie wszystkie przespałam. Nie znane mi jest wstawanie
                  do dziecka aby je nakarmić, bo karmiłam przez sen. Ja się wysypiałam, moja
                  koleżanka której córeczka od urodzenia spała w własnym łóżeczku - nie. Do dziś
                  najgorszym okresem jaki wspomina od narodzin swojej córki, jest nocne wstawanie
                  do niej i przez to strach przed kolejnym dzieckiem bo "wszystko by było OK.
                  gdyby nie to ciągłe wstawanie i zarwane nocki przez 7 miesięcy od urodzenia
                  małej. Ja kłopotliwe miałam tylko dwie nocki z starszym synkiem. Gdybym nawet
                  walczyła z nim tydzień, to i tak nijak się ma to do kilku miesięcy nocnego
                  wstawania. Córka i syn od urodzenia często się budzili do karmienia, najmłodszy
                  potrafił już jako noworodek przesypiać wszystkie nocne karmienia.
      • magdalenast77 Re: ja nie wiem czy wy czasem 11.12.06, 02:03
        Nie ma jednej recepty na zycie i szczescie.Kazda kobieta uklada swoje relacje z
        dziecmi i mezem inaczej.Kazda(y) z nas jest innym czlowiekiem i ma rozne
        potrzeby.Ty chcesz byc rownoczesnie swietna zona, matka, kobieta. czesc
        malzenstw rezygnuje na jakis czas, lub ogranicza zajmowanie sie soba aby
        pelniej przezywac rodzicielstwo.A moze na tyle wystarcza im sil. Nie krytykuj
        tak ostro ludzkich zachowan tylko dlatego, ze ich nie rozumiesz.Szanuj prawo
        innych kobiet do odrebnosci, do swojego sposobu na zycie, na macierzynstwo, na
        zwiazek z mezczyzna.

        Pozdrawiam
        Magda (moje dziecko spi we wlasnym lozeczkusmile
        • monika2821 Re: ostrzegam 11.12.06, 08:31
          Corka ma skonczone 2 miesiace -spie z nia od urodzenia dla wlasnej wygody.Do
          dzis... Dzis bedzie spala w wozeczku lub lozeczku.Bylam przekonana ,ze to sie
          nie stanie ,ale sie stalo-mala przekrecila sie i lezala wtulona w moje plecy a
          ja spalam bokiem do niej.Zaczela pomrukiwac ja sie obudzilam i patrze a ona spi
          zsunieta wtulona w moje plecy.Bo ja jej zrobilam takie podwyzszenie niewielkie
          z koca na lozeczku-zajmowala jedna polowke a ja druga.
          Dziekuje Bogu ,ze nic sie nie stalo i bylam czujna.Nigdy wiecej z nia nie bede
          spac, a tak sie zapieralam ,ze wszystko ok.
          Nawet nie wiecie ,kiedy moze sie krzywda stac i przydusicie dziecko!!
          • phantomka Re: ostrzegam 11.12.06, 08:57
            My spimy nadal - Manka ma prawie rok. Bierzemy ja zwykle nad ranem lub jak sie
            obudzi ok. 1 w nocy. Dla tych obronczyn malzenskiej sypialni mala informacja:
            bzykac mozna sie w wielu miejscach. Wspolczuje, ze Wy znacie tylko lozko,
            rozumiem, ze tylko przy zgaszonym swietle i tylko pod koldra, tak?
            Poza tym, nie rozumiem dlaczego spanie z dzieckiem ma sie = wyprowadzce jednego
            z partnerow? Mamy duze lozko, nikt nikomu nie przeszkadza, co wiecej oboje
            lubimy spac z Manka.
            • kiitek Re: ostrzegam 14.12.06, 15:19
              phantomka napisała:

              > My spimy nadal - Manka ma prawie rok. Bierzemy ja zwykle nad ranem lub jak
              sie
              > obudzi ok. 1 w nocy. Dla tych obronczyn malzenskiej sypialni mala informacja:
              > bzykac mozna sie w wielu miejscach. Wspolczuje, ze Wy znacie tylko lozko,
              > rozumiem, ze tylko przy zgaszonym swietle i tylko pod koldra, tak?
              > Poza tym, nie rozumiem dlaczego spanie z dzieckiem ma sie = wyprowadzce
              jednego
              >
              > z partnerow? Mamy duze lozko, nikt nikomu nie przeszkadza, co wiecej oboje
              > lubimy spac z Manka.

              I tak do przysłowiowej 18-stki??????????
              • figrut Re: ostrzegam 14.12.06, 15:31
                Kiitek, jesteś zgryźliwa z zazdrości, że potrafimy przeciwstawić się nowemu
                trendowi z poradników i robimy PO SWOJEMU ? Żal Ci, że potrafimy nie ulegać
                wpływom poradników i nie dać się naciskom i durnym komentarzom z zewnątrz ?
                • kiitek Re: ostrzegam 14.12.06, 15:42
                  figrut napisała:

                  > Kiitek, jesteś zgryźliwa z zazdrości, że potrafimy przeciwstawić się nowemu
                  > trendowi z poradników i robimy PO SWOJEMU ? Żal Ci, że potrafimy nie ulegać
                  > wpływom poradników i nie dać się naciskom i durnym komentarzom z zewnątrz ?

                  Z zazdrości?A o jakim Ty nowym trendzie piszesz?i o jakim wpływie poradników
                  piszesz? precyzuj,bo nie rozumiem,o co Ci chodzi
                  • phantomka Re: ostrzegam 14.12.06, 15:53
                    Co Ciebie dziewczyno obchodzi, jak i do kiedy spimy ze swoim dzieckiem? Chyba
                    role pomylilas, a juz na pewno probujac w jakikolwiek sposob wykazac zdzwienie
                    na moj post - szczerze, gleboko w dupie mam poglady ludzi o tym, gdzie spie,
                    jak spie i z kim spie.
                    • kiitek Re: ostrzegam 14.12.06, 16:12
                      phantomka napisała:

                      > Co Ciebie dziewczyno obchodzi, jak i do kiedy spimy ze swoim dzieckiem? Chyba
                      > role pomylilas, a juz na pewno probujac w jakikolwiek sposob wykazac
                      zdzwienie
                      > na moj post - szczerze, gleboko w dupie mam poglady ludzi o tym, gdzie spie,
                      > jak spie i z kim spie.

                      Wyrazilam swoje zdanie na ten temat,chyba po to jest forum,prawda?
                      Jesteś strasznie agresywna,nie wyżywaj się na ludziach za pomocą forum.
                      Sugerujesz,że udaję zdziwienie?Piszesz o jakichś trendach-nie wiem,o jakich
                      trendach piszesz?ja się trendami mody nie kieruję w życiu.
                      Dobrze,że masz w dupie poglady innych,ale nie musisz o tym pisać do mnie-bo
                      mnie to nie interesuje
                      • phantomka Re: ostrzegam 14.12.06, 16:56
                        Oprocz tego masz najwidoczniej problemy z rozroznianiem osob - jakie trendy
                        czlowieku??
                        Nie interesuje Cie zdanie innych - to nie udzielaj sie na forum, tak proste i
                        jakze skuteczne rozwiazanie.
                        • kiitek Re: to było do mnie? n/t 14.12.06, 16:59
                          • phantomka Re: to było do mnie? n/t 14.12.06, 17:26
                            Alez skad, rozmawiam sama ze soba.
                            • kiitek Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 12:20
                              phantomka napisała:

                              > Alez skad, rozmawiam sama ze soba.

                              cytuję,co napisala do mnie pani na literę F:
                              "Kiitek, jesteś zgryźliwa z zazdrości, że potrafimy przeciwstawić się nowemu
                              trendowi z poradników i robimy PO SWOJEMU ? Żal Ci, że potrafimy nie ulegać
                              wpływom poradników i nie dać się naciskom i durnym komentarzom z zewnątrz ? "

                              Ja jej zapytalam,o co jej chodzi-ja nie wypowiadalam się na temat "trendów" i
                              poradników-stąd moje pytanie do niej,o co pyta,bo nie wiem o co mnie pyta. Na
                              temat jakich trendów ona do mnie pisze???????niepotrafila mi do tej pory na to
                              odpowiedziec
                              • phantomka Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 17:02
                                O ile ja sie nie myle, nie mam nicka na litere F, tak wiec pytanie o trendy nie
                                jest do mnie.
                                Poza tym, jak na osobe bezdzietna masz dosc radykalne poglady - a radze z
                                radykalizmem poczekac do momentu posiadania potomka, bedzie wtedy jakos
                                prawdziwiej i rzetelniej wypowiadac sie na tematy dzieciece.
                                • renia1807 Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 17:08
                                  kitek nie ma dzieci?
                                • anulkas86 Kiitek nie masz dzieci??? 15.12.06, 17:11
                                  I takie poglądy? Podziwiam dziewczyny które jeszcze przed zajściem w ciąże
                                  wszystko wiedzą lepiej od mamuś, nawet tych z piątką dzieci...

                                  Zgadzam się w 100% z wypowiedzią Phantomki.

                                  A jak jużT y będziesz miała dzidzie to daj znać jak tam powiodły sięTwoje plany
                                  z usypianiem i spaniem i wogóle z rodzicielstwem.
                                • kiitek Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 17:14
                                  to teraz cytuję Twoje slowa,bo widzę,że masz problem ze zrozumieniem:
                                  "Oprocz tego masz najwidoczniej problemy z rozroznianiem osob - jakie trendy
                                  czlowieku??
                                  Nie interesuje Cie zdanie innych - to nie udzielaj sie na forum, tak proste i
                                  jakze skuteczne rozwiazanie."

                                  przed momentem potweirdzilas,że slowa skierowane byly do mnie-więc w poprzednim
                                  poście odpowiedzialam Ci na nie. Jasne?

                                  Wracając do posiadania dzieci: skąd pewność,że jestem bezdzietna?????znasz mnie?
                                  • phantomka Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 20:33
                                    No wlasnie o jakich trendach piszesz do mnie kobieto?? Przeanalizuj rozmowe i
                                    dopiero potem odpowiedz jeszcze raz - nie pierwszy raz zdarza Ci sie cytowac w
                                    swoich odpowiedziach nie ten post, na ktory odpowiadasz (dla ulatwienia dodam,
                                    ze nie chodzi mi o cytat z tej ostatniej Twojej wypowiedzi)
                                    Tak, powiedzmy, ze Cie znam - no chyba nie wykreujesz sobie teraz dziecka?
                                    • moofka Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 20:54
                                      u jaki gorący temat smile
                                      ja jestem zwolenniczką gniazdowania - we wspolnym spaniu z maluszkiem widze
                                      same plusy
                                      dzieki takiemu rozwiazaniu nie wiem, co to nieprzespane noce i mam dziecko dla
                                      ktorego lozko jest miejscem relaksu a nie batalii na miare superniani smile
                                      spalam z maluchem jakies dwa lata - lozeczka niemowlecego nie lubil
                                      potem dostal kolorowy tapczanik i zasypia w nim sam, z przyjemnoscia
                                      fakt - do dzis (ma 3 i pol roku) zdarza mu sie przydreptac noca jak mu sie cos
                                      zlego przysni, ale nie preszkadza mi to
                                      ja osobiscie nie znosze sama spac smile
                                      a mamusie, ktore pytają gdzie to robic jesli nie w lozku - zamiast sie
                                      wyzslosliwiac moglyby sie poduczyuc smile
                              • figrut Re: to było do mnie? n/t 15.12.06, 21:23
                                > Ja jej zapytalam,o co jej chodzi-ja nie wypowiadalam się na temat "trendów" i
                                > poradników-stąd moje pytanie do niej,o co pyta,bo nie wiem o co mnie pyta. Na
                                > temat jakich trendów ona do mnie pisze???????niepotrafila mi do tej pory na to
                                > odpowiedziec
                                Aż taka ważna jest dla Ciebie moja odpowiedź ? Cieszę się bardzo smile)))))
                                Otóż mam bratową, która do ostatniego dnia swojej ciąży zarzekała się, że jej
                                córka będzie spać w swoim własnym łóżeczku i własnym pokoju, a karmić piersią
                                będzie do 6 miesiąca życia, bo ona nie poświęci całego swojego życia dla dziecka
                                gdyż oprócz matki będzie również kobietą. Bratowa to typ lodowca, więc nawet jej
                                trochę wierzyłam choć byłam przekonana, że wiele jej założeń legnie w gruzach po
                                urodzeniu dziecka. Bratowa podsuwała mi pod nos wszelkiej maści poradniki i
                                słynną panią Hogg czy jakoś tam z namową "przeczytaj co jest dobre dla dziecka i
                                dla matki". Nie była ona jedyną, która tak twierdziła właśnie po przeczytaniu
                                poradników [spanie, tabele żywieniowe, zabawy rozwojowe itp.]. Nie było ani
                                jednej mamy i przyszłej mamy, którym wzięło by się to "z powietrza". Gdy ja
                                mówiłam, że życie weryfikuje pewne rzeczy i nie da się tak wszystkiego
                                zaplanować, zapisać i tej rozpiski bezwzględnie się trzymać, bo zawsze coś
                                wyskoczy, te dziewczyny twierdziły że ja starej daty jestem i teraz jest "inna
                                szkoła opieki i wychowania dzieci". Bratowa urodziła i przez pierwszy miesiąc do
                                wspólnego spania z dzieckiem się nie przyznała, wyskoczył z tym mój brat i
                                otrzymał gromiące spojrzenie od swojej żony. Bratowa na początku coś tam
                                tłumaczyła się zmęczeniem po porodzie, karmieniem co pół godziny i czymś tam
                                jeszcze. Nie komentowałam bo po co, nie czuję satysfakcji z dopiekania komuś "bo
                                cos innego kiedyś mówił". Wiedziałam, że nie wszystko będzie tak jak sobie
                                zaplanowała i rzeczywiście, z tych planów zostało bardzo niewiele. Ze swoją
                                córką spała do 2,5 roku, po czym była kilkumiesięczna przerwa i spała ze swoim
                                mężem, a jak mój brat po tym pół roku wyjechał, to wróciła do spania ze swoją
                                córką i tak już śpią ponownie rok.

        • bialka Re: ja nie wiem czy wy czasem 13.12.06, 22:56
          Podpisuje się wszelkimi kończynami!!! Każda ma prawo wyboru. I każdy partner.
          Przecież spanie lub nie z dzieckiem nie odbywa się po kryjomu, w tajemnicy przed
          ojcem. Są różne dzieci, różni ludzie. Znam dzieci, które po roku spania z
          rodzicami same wyprowadziły się do własnego łóżka, pokoju i zasypiają po "buzi"
          i "dobranoc". Zadufanie i święte oburzenie na temat inności są po prostu
          nieuprzejme.
      • oda100 Re: ja nie wiem czy wy czasem 11.12.06, 20:09
        ale dokazujesz dzis na forumsmile a twoje dziecie ma dopiero 8 tygodni, pozyjemy,
        zobaczymy... z tego co czytam trafil ci sie wyjatkowo spokojny, malo wymagajacy
        synek, wpasowal sie najwyrazniej w twoje zycie i potrzeby bez zadnych
        problemow, watpliwosci.
        Troche wyrozumialosci dla innych matek, nie kazda z nas jest taka wyluzowana,
        nie wszystkim odpowiada codzienny seks i picie drina w dwa miesiace po
        porodzie. Chyba cie twoj maly jeszcze nie zmeczylwink
        PS Moj stary byl przeszczesliwy jak po 8 miesiacach od porodu wyemigrowal do
        innego pokoju i nie musial wstawac w nocy po 10 razy. Ja zajelam sie malym w
        nocy i wtedy zaczal ze mna spac. A dzieci sa rozne - zdarzaja sie przypadki
        niechetne do wspolpracy w kwestii samodzielnego spania, czego ty nie
        doswiadczylas i nie rozumiesz.
      • ewasuwek Re: ja nie wiem czy wy czasem 15.12.06, 09:47
        moje dziecko śpi ze mna czasami (np.choroba) natomiast mąż śpi w innym pokoju
        nie ze wzgledu na dziecko on po prostu makabrycznie .... chrapie.
        Niestety musimy spać osobno bo inaczej sie nie da.
        NIe uważam abym coś traciła nie śpiąc z mężem, jesteśmy normalnym małżeństwem a
        kochanką mogę być nie tylko w sypialni...

        pozdrawiam


        Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka