Dodaj do ulubionych

stałe marudzonko

IP: *.* 01.01.03, 20:48
dziewczyny,nie wiem co się dzieje, gdy słysze to wszytsko niemalże truchleję...moja 6 miesięczna córeczka od kilku dni marudzi. Stale, ciągle , nieustannie...chce czegoś i nie chce jednocześnie...oczywiście bardzo Jej współczuję, ale też irytuje mnie Jej ciągle zawodzenie. I nie mam pojęcia o co chodzi. Moze macie jakieś pomysły? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie - chciałabym Jej pomóc. I sobie też.Pozdrawiam noworocznie.Wszystkiego dobrego.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: stałe marudzonko IP: *.* 01.01.03, 21:52
      A to nie ząbki przypadkiem? W wieku jest stosownym i zachowanie też jak najbardziej odpowiednie.Jeśli tak, to nie bardzo pomożesz - żel (Calgel czy coś w tym rodzaju) i ewentualnie, jeśli w nocy też marudzi i nie może spać, czopek homeopatyczny Viburcol (o ile dobrze pamiętam jest na receptę).Pozdrawiam,Sylwia
      • Gość: guest Re: stałe marudzonko IP: *.* 01.01.03, 22:27
        WitamJa nie polecam zelu do smarowania dziaselek, powoduje prochnice w przyszlosci. pa
        • Gość: Edyś Re: stałe marudzonko IP: *.* 01.01.03, 22:43
          Moja Karolinka to był bardzo spokojny model dziecka do czasu. Teraz marudzi gdy jej się najzwyczajniej w świecie nudzi, chce mojego towarzystwa, albo znudziło jej się dotychczasowe zajęcie. Moja rada. Grzeczne dziecko się już skończyło i teraz twoja mała potrzebuję Cię inaczej nie dociąłego cycania i przytulania, ale do zabawy spróbuj się z nia pobawić, ale troszkę inaczej niż dotychczas nie wiem jak się do tej pory bawiłyście więc nic wam nie podpowiem. Zresztą ja wyznaje zasadę częstych spacerów z maluchem (dziuś schłodzony lepszy niż kiszony... ;) )Moja mała też lubi spacerować. Ząbkowania też nie możesz wykluczyć, ale żel stomatologiczy to produkt marketingowy i naprawdę niewiele pomaga (informacja od stomatologa)już lepszy schłodzony gryzak. Pozdrawiam mama Karolinki.
    • Gość: atunia Re: stałe marudzonko IP: *.* 02.01.03, 21:49
      Witaj,Najpierw trochę postraszę, ale nie bój się, bo my chyba stanowimy strasznie rzadki przypadek chorobowy - Agatka też zaczęła w pewnym momencie marudzić, mniej jadła przy tym (przy karmieniu butlą to było widać). Myśleliśmy, że to ząbkowanie, kupiliśmy żele, schłodziliśmy gryzaczki... A pediatra przy wizycie domowej (prywatny, dokładnie bada) stwierdził podejrzaną asymetrię brzuszka, pognał z nami na usg... okazało się, że mała ma guz Wilmsa czyli nowotwór nerki. Ale naprawdę to rzadkie, nie mam na celu straszenia, tylko chciałam zauważyć, że bardzo dużo u dziecka w tym wieku próbuje się zwalić na ząbkowanie, a to może być wiele różnych rzeczy. Tenże nasz pediatra powiedział, że u dziewczynek przy pierwszych jakichś dziwnych zachowaniach, dobrze jest zrobić kontrolę moczu, normalną analizę i posiew. Bo częste są zapalenia i to może być przyczyną marudzenia - każde piekące siusiu. Przed smarowaniem żelami doradziłabym więc kontakt z dobrym pediatrą - jeśli to ząbkowanie, to po rozpulchnieniu dziąsełek powinien to wyczaić, a jeśli coś innego - to świństwa im szybciej wykryte, tym łatwiejsze do wyleczenia.Pozdrawiam noworocznieAtunia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka