Dziewczyny dziękuję Wam za wiele cennych rad, podawanych tu na forum, które
niejednokrotnie mnie uspokoiły i pomogły! Naszła mnie dzisiaj taka
refleksja...Czy zdajemy sobie sprawę z tego jakie mamy szczęście i ile
radości, że nasze Pociechy są przy nas? Czasem marudzące i płaczące, nie
chcące same spać, uwielbiające nasze rączki, nie chcące jeść, itp.itd. Ale
Bogu dzięki - SĄĄĄ!!! Trafiłam niedawno na forum "Strata dziecka, chore
dziecko", naczytałam się tam o tragediach, stratach dzieciątek, chorobach...
Jest mi strasznie smutno, że tak wielu rodziców nie może przeżywać radości
dorastania i wychowania swoich dzieci. Przyznam, że nie zdawałam sobie
dotychczas sprawy jak wiele maleństw idzie do Boga... Patrzę na moją
najdroższą Kruszynkę i łzy same płyną mi do oczu... Boże dziękuję Ci, za Nią,
za to, że jest zdrowa, że pomimo bardzo trudnej ciąży udało się wszystko
doprowadzić szczęśliwie do końca, za jej każdy uśmiech i płacz!Jestem taka
szczęśliwa!!!
I proszę - proszę, żeby dalej bylo ok, nie musi być idealnie, niech tylko
mój Najdroższy Okruszek będzie zdrowy!!! Modlę się za tych rodziców, których
pociechy nie usiądą z nimi przy wigilijnym stole, którzy zamiast zabawek
kupują znicze... Tak badzo im współczuję... Zapalam światełka dla wszystkich
Aniołków (*****), niech Dzieciątko Jesus da siłę ich rodzicom!
Sorki, że Wam tak pomarudziłam ale jakoś tak mnie naszło... Cieszmy się
naszymi dziećmi nawet jak płaczą, bo naważniejsze, że są!!!
A Wam drogie Mamy jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady i za to forum, i
życzę Wam i Waszym Maluszkom wszystkiego naj, a przede wszystkim dużo zdrowia
z okazjii Świąt!!! Ściskam Was ciepluko

))
src="<a href="
tickers.baby-
gaga.com/t/lamlamcbk20060713_-17_My+child+is.png""
target="_blank">tickers.baby-gaga.com/t/lamlamcbk20060713_-
17_My+child+is.png"</a> alt="baby" border="0" /></a>